|
|
15 lat temu |
Indeed. Nie zgadzam się ze |
Indeed.
Nie zgadzam się ze tym co mówi, nie podoba mi się forma (no, do licha!), ale nie uważam go za zdrajcę, oszusta etc.
Nie popadajmy w skrajności.
Inna sprawa, że pauperyzacja (tak roboczo napiszę) polskiej sceny politycznej postępuje. Pomagają niektórzy panowie i z prawej, i z lewej, a przede wszystkim z dołu (nie mówię o wykształceniu ani pochodzeniu). Bardziej nawet boli mnie poziom chamstwa po prostu, niż niedostatki językowe.
Demokracja po polsku, czyli - "i ty możesz być politykiem"? ;)
Hm....
|
|
List Z. Wrzodaka ws. zaproszenia na XXIV Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ ,,Solidarność” |
|
|
|
15 lat temu |
Re: List Z. Wrzodaka ws. zaproszenia na XXIV Krajowy Zjazd Deleg |
Feliks Dzierżyński też był Polakiem :D
________________________________________
Co do "upraszczania" to stara reguła głosi, że jeśli już szukać silniejszych przyjaciół, to lepiej aby znajdowali się od nas dalej na mapie.
Nie wspomnę nawet o zaszłościach historycznych, tudzież pewnym "specyficznym" podejściu do państw ościennych i blisko położonych, prezentowanym prze Rosję od wiek wieków...
Gdybyśmy mieszkali na Kubie, być może mówiłbym co innego, zauważcie Panowie :)
I nie chodzi tutaj u dozgonną miłość w stosunku do USA, chodzi o prosty polityczny pragmatyzm... wiele razy wychwalany tutaj na forum, także przy okazji innych dyskusji.
Co do samego listu pana Wrzodaka.
Niewątpliwe rozgoryczenie przemawia przez autora, to raz.
Trochę, przepraszam za "popularnonaukowe" ujęcie, oszołomstwa tez widoczne. Aby nie być gołosłownym tak ze dwa cytaty:
- "niewolnikami europy zachodniej i środowisk amerykańskiej masonerii"
- "program globalistów światowych o czym świadczy brak ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci"
Sama retoryka niestety nie stoi na poziomie, który przystoi publicznej dyskusji politycznej, takie czasy.
Mamy publicznie wypowiadającego się Wałęsę ze swoją kaleką polszczyzną, mamy lapsusy Komorowskiego, mamy chamstwo Palikota, mamy wreszcie histeryczne wręcz głosy broniące czystości polskiej "prawicy".
Wszystko w porządku, ale najpierw: wypowiadajcie się w poprawnej polszczyźnie (jeśli to trudne, zawsze znajdzie się ktoś, kto poprawi), następnie zachowujcie elementarny poziom kultury.
Swoją drogą... śmiać mi się chce... na miejscu Kaczyńskiego nie czułbym się urażony postawieniem go praktycznie w jednym szeregu z Piłsudskim i jego "wątpliwymi osiągnięciami" :D
|
|
List Z. Wrzodaka ws. zaproszenia na XXIV Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ ,,Solidarność” |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Projekt badawczy - blogosfera.pl. Ankieta 2 - prośba o pomoc |
Również wypełniłem.
Pozdrawiam. |
|
Projekt badawczy - blogosfera.pl. Ankieta 2 - prośba o pomoc |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Polska jak Warszawa centralna |
W każdym razie, jako wierny (anonimowy jak dotąd) czytelnik, bardzo się cieszę :) |
|
Polska jak Warszawa Centralna |
|
|
|
15 lat temu |
Re: @Max |
Oczywiście, że wpływ rodziny, wychowania, środowiska - istnieje. I można na tej podstawie, nie mając innych informacji, stawiać, że dana osoba ma poglądy typu X, albo wyznaje etykę (lub "etykę") typu Y.
Istnieje niebezpieczeństwo pomyłki oczywiście, in plus i in minus.
Ale niedopuszczalne jest założenie "z góry" - on "stamtąd" to świnia. Stąd tylko krok do konstatacji - każdy z "nich" musi świnią być. Voila....
Tak szczerze mówiąc niewiele mnie obchodzi, czemu pan Iksiński się zeszmacił - to zadanie bardziej dla psychologów :)). Nie interesują mnie ani trudne warunki rodzinne, ani nędza, która go dotknęła w dzieciństwie, ani milion innych uzasadnionych i nieuzasadnionych przyczyn. No chyba, że będzie moim pacjentem ;).
Korelacja. Tak. Pewnie nawet częsta. Ale nie reguła.
pozdrawiam
|
|
Wystrzegajmy się prowokacji ! |
|
|
|
15 lat temu |
Re: @KJW |
Abstrahując od polemiki zupełnie - Mufti, krzywdzisz Petroniusza :D. |
-1 |
Kto Polakiem, kto Żydem - negocjacje |
|
|
|
15 lat temu |
:) |
Ufka! :)
Tak na marginesie tekstu, co Ty tutaj robisz?
Czytuję Cię regularnie na Salonie, chociaż praktycznie nigdy nie komentuję. Miło, że wiatry przywiały Cię również na Niepoprawnych :). |
|
Polska jak Warszawa Centralna |
|
|
|
15 lat temu |
@Autor
Za sam tekst |
@Autor
Za sam tekst 10.
Natomiast... i wpis, i dyskusja pod spodem podsunęły mi kilka refleksji.
Chwilami mam wrażenie, że bawimy się jak kot, który próbuje złapać własny ogon i kręci się w kółko. U kota to śmieszne.
Jakie znaczenie ma czy Komorowscy mieli, czy nie mieli tytuł hrabiowski? Albo czy Komorowski ma żydowskie korzenie?
Żadne - oceniamy przecież tę konkretną osobę.
Za to: kim jest, co zrobił, jak się zachowuje, co sobą prezentuje, etc.
Czy na ocenę postaci, na przykład, Adama Michnika wpływa fakt, co robiły jaki życiorys mają osoby z jego najbliższej rodziny?
Nie wpływa. Michnik "zasłużył się" wystarczająco własną działalnością.
Czy to że dziadek Tuska służył w Wehrmachcie świadczy o czymkolwiek?
O niczym. Kolega Tusk już zapisał się w dziejach III RP dzięki własnym "dokonaniom".
Itd, itp.
Już rozumiecie?
Bardzo cenię sobie działalność wielu blogerów, często ujawniających ciekawe czy istotne fakty. Problem w tym, że zdarza się im nie zatrzymać we właściwym momencie. Do niewątpliwie kompromitujących materiałów na temat jakiegoś polityka czy osoby publicznej dorzucą kwiatek w stylu: a dodatkowo w czasie wojny jego ojciec...
Prawda, czy nie, jest to zupełnie nieistotne.
Żaden argument.
Szuja jest szują (że użyję tego ładnego określenia), niezależnie od jego pochodzenia, rasy, przeszłości najbliższej rodziny, itp.
Człowiek uczciwy jest człowiekiem uczciwym, nieważne czy jest Żydem, Arabem, Polakiem, nie ma nic do rzeczy fakt, że, na przykład, jego ojciec był TW.
Obiegowe stwierdzenie, że jeśli ktoś coś ukrywa, to na pewno ma nieczyste sumienie, jest, jak większość tego typu schematów - nieprawdziwe.
Można wstydzić się i ukrywać wiele rzeczy. To, że ktoś z najbliższego otoczenia jest hospitalizowany w szpitalu psychiatrycznym nie jest zazwyczaj publicznie ogłaszane, prawda? Przykładów można podać więcej.
Więc - ostrożnie z etykietkami wziętymi znikąd.
Myślmy.
|
|
Wystrzegajmy się prowokacji ! |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Nieprzemakalny na argumenty czyli polemika z polemiką |
Z panem Umberto jednak bym nie dyskutował.
Szkoda howoryty - i czasu.
A mnie, bez urazy, z kolei szkoda trochę czasu, żeby argumentować, dlaczego :D. Zresztą było o tym wiele razy.
Może gdyby umiał używać polskich znaków diakrytycznych, interpunkcyjnych... a, nie - i tak nie warto :D
A wulgaryzmów jednak bym starał się unikać, chwały nie przynoszą, chociaż doskonale rozumiem, że chwila "nóż się w kieszeni otwiera"...
W życiu prywatnym prędzej komuś dam po przysłowiowej "mordzie" (lojalnie uprzedzając, że granica jest blisko), niż będę obrzucał, może i zasłużonymi, ale jednak, epitetami.
Taka forma terapii ;)
|
|
Nieprzemakalny na argumenty czyli polemika z polemiką |
|
|
|
15 lat temu |
Re: KONFEDERACJA TRWA! |
Przez dwa dni byłem trochę odcięty od wiadomości ze świata. Tym bardziej cieszę się dzisiaj :) |
|
KONFEDERACJA TRWA! |
|