|
|
15 lat temu |
Re: Re: Blogerska megalomania |
Że PO "docenia" net, wiadomo od dawna. Natomiast skoncentrowali się na dużych portalach informacyjnych - z wiadomych przyczyn. Efekty gołym okiem widoczne.
Tutaj natomiast jesteśmy - jednak - u siebie w domu. Trafiają tu zazwyczaj osoby poszukujące niezależnych komentarzy, nie przeciętny użytkownik sieci.
Oczywiście, to nie jest bez znaczenia. Atakuję wymienioną w tytule mini-notki megalomanię niektórych autorów. Nie wszystkich, oczywiście, ale wielu. Szkoda, piszą czasem bardzo ładnie i z głową, gdyby jeszcze zdawali sobie sprawę, że odbiorców wielu nie jest i - na przykład - pomyśleli o sposobie na udostępnienie ich tekstów szerzej.
Póki co, najczęściej czytane są onetowo-interiowe komentarze. A jakie klasy one są w większości, to wszyscy wiemy. |
|
Blogerska megalomania |
|
|
|
15 lat temu |
:)
Ukłony komentatorom. |
:)
Ukłony komentatorom. |
|
Blogerska megalomania |
|
|
|
15 lat temu |
Re: No i po burzy |
Tak jest :) |
|
No i po burzy |
|
|
|
15 lat temu |
Pragmatyzm. W porządku.
To |
Pragmatyzm. W porządku.
To napisze tak: od upadku komunizmu żadna partia w Polsce nie zdobyła bezwzględnej większości umożliwiającej samodzielne rządzenie.
Tym bardziej nie zdobędzie jej PiS, a na pewno nie w najbliższych wyborach.
A specyfika polskiego bagna politycznego jest taka, że PiS nie ma się z kim dogadać.
Porzućcie mrzonki o Polskiej Zjednoczonej Partii Narodowej (nazwa dowolna) jednoczącej wszystkich, którzy dbają o ten kraj, a głównie są przeciwko PO.
PiS ma program, jaki ma, ten program nie musi i nie będzie odpowiadał wszystkim. Może odpuścić i grać na przyciągnięcie wszystkich - czyli centrum, może trochę lewicy - zrażając do siebie wszystkich po kolei. Na neofitę patrzy się podejrzliwie, na odstępcę jeszcze gorzej.
A byłaby to kolejna "partia władzy i koryta" - PO-bis.
A z kim miałby ten "nowy" Pis te władzę sprawować? Z politykami "medialnymi" czyli chorągiewkami na wietrze typu Migalski czy Poncyliusz? No pewnie tak, jeśli tacy potrzebni i "nowocześni".
To, wiecie co? Ja na TAKI PiS - nie zagłosuję. A na PiS z Jarkiem - tak. A ilu jeszcze myśli jak ja? Zgadujcie?
Ile PiS straciłby głosów tej "betonowej prawicy" idąc na zgniłe kompromisy, jak sugerują wieszcze polskiej polityki?
Nie, Harcerzu, rozumiem Twój punkt widzenia, ale nawet tak patrząc - to samobójstwo.
Prędzej, czy później Po się rozleci, prędzej czy później zmieni się koniunktura, powstaną i wejdą do parlamentu inne partie, z którymi można się będzie porozumieć.
Do tej pory, niech Pis zachowa swoje 30-35%, (nie licząc na centrum), niech Jarek mówi o tym, co powinno być powiedziane, bo inaczej nam skapcanieje ten naród do końca.
|
|
Pałą w prezesa, czyli ornitologiczna geneza afery jakubiakowej |
|
|
|
15 lat temu |
Re: @marbo |
Ależ ja starałem się (z pamięci, fakt) zacytować wypowiedź Zbyszka. Wypowiedzi Eli bezwstydnie ściągnąłem z tekstu powyżej, przyznaję i przepraszam :).
Ale i jedne i drugie, nie są trudne do znalezienia - a o różnicy między nimi, już wspominałem.
W jednym mogę się zgodzić z krytykującymi Jarosława. Złe (ale zrozumiałe!) podejście do ludzi. Za dużo zaufania, za dużo swobody, za wiele familiarności - a odpłacają się tak, jak nie przymierzając Migalski...
Brednie o partii wodzowskiej, apodyktycznym Prezesie - medialna bzdura, przecież widzicie, jak to naprawdę wygląda. Czy wyobrażacie sobie, żeby taki Grzesiu S. wylazł i publicznie krytykował Nasze Słońce, albo choćby ogólnie politykę PO? Zamordyzm macie tam...
Ela... przesympatyczna osoba jako taka, rzeczywiście pracowita. Natomiast jako polityk to dopiero trzeci garnitur. Ale i najsympatyczniejszej osobie potrafi woda sodowa uderzyć do głowy, a głupot narobi nawet prędzej.
Poncyliusz... bo uprzedzę, za chwilę będzie o nim mowa... kolejny medialny "gwiazdor" (swoją drogą, nie jak Migalski, wątpliwy, nie powalały na kolana jego publiczne wystąpienia w trakcie kampanii, trochę nieporadne), osoba bliska "środka" i "prawicowego" skrzydła PO.
Doprawdy...
|
|
Pałą w prezesa, czyli ornitologiczna geneza afery jakubiakowej |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Re: Re: Re: Re: Pałą w prezesa, czyli ornitologiczna geneza |
Mnie też nie odpowiada, niestety taka rzeczywistość.
Jeśli już konsekwentnie wymagać od polityków jakiś działań, czy ich zaprzestania, no to od polityków wszystkich partii... |
|
Pałą w prezesa, czyli ornitologiczna geneza afery jakubiakowej |
|
|
|
15 lat temu |
Re: @Max |
47% - to przeciwko Bronkowi.
Na Kaczyńskiego - na niego - głosowało tyle, ile w I turze.
A tu jest albo, albo.
Albo PiS gra pod publiczkę i zdobywa głosy i wtedy musi być 2-gą PO, jak widać - to działa najlepiej (wyniki wyborów).
Albo na pierwszym miejscu są jakieś wartości. Jeżeli dla kogoś nieważne - nie zagłosuje na PiS i tyle.
pozdr. |
|
Pałą w prezesa, czyli ornitologiczna geneza afery jakubiakowej |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Pałą w Prezesa |
Dobra, jeśli tutaj się zgadzamy, zostawmy Migalskiego.
Wypowiedź Ziobry podsumowywała kampanię, między innymi stwierdził, ze on, Kurski i sam Jarosław mieli inna wizję, niestety kampanię poprowadzono w odmienny sposób, co być może zaowocowało przegraną. Tyle.
Pani Jakubiak poczuła się osobiście urażona wypowiedzią pana Ziobry, czemu dała wyraz mówiąc między innymi: "Niech nie kłamie. Niech nie opowiada takich rzeczy, bo to jest nieuczciwe. Tego Zbyszkowi nie wolno robić."
plus emocjonalne:
"Niech nie kłamie. Niech nie opowiada takich rzeczy, bo to jest nieuczciwe. Tego Zbyszkowi nie wolno robić."
Jest różnica między atakiem personalnym, a krytyką kampanii jako takiej - no, jest.
Inna sprawą jest, że pani Jakubiak za panem Ziobro nie przepada, a i vice versa prawdopodobnie.
A cytat z Jakubiak o wykorzystywaniu katastrofy smoleńskiej w kampanii? No, perełka.
A moje własne wrażenia są następujące, (będę brutalny i może nie do końca uwzględnię "okoliczności łagodzące", ale za to logiczny) :
- wybory zostały przegrane
- kampanią kierowały określone osoby
- te same osoby przegrane wybory poczytują sobie za sukces (!!) i czują się "w prawie" udzielać publicznych "rad" (jak Migalski) PiS i Kaczyńskiemu
- to nie Ziobro zapoczątkował publiczną dyskusję
- nikt nie rozważa zawirowań w PO, rządzonej twardą ręką i trzymanej "za pysk". Mamy do czynienia z kolejną histerią medialną pt. "biedna Ela".
Przecież tak to wygląda, jak popatrzeć z boku.
|
|
Pałą w prezesa, czyli ornitologiczna geneza afery jakubiakowej |
|
|
|
15 lat temu |
@Spitfire
Nieładnie mówić |
@Spitfire
Nieładnie mówić komuś "zamilcz" publicznie, naprawdę :).
To tak w kwestii obyczajów.
Ziemkiewicz- bardzo zdolny felietonista i komentator, troszkę słabszy, ale dalej przyzwoity pisarz science-fiction. Politycznie niestety wyznawca utopijnych teorii JKM.
Trochę go to dyskwalifikuje jako "praktyka sceny politycznej". Ale, halo, przecież to jednak dziennikarz...
Migalski. Bardzo "medialny" (w pojęciu niektórych to być może wystarcza za wszystko, w moim, niestety, nie). Trochę rażą błędy ortograficzne, które można namierzyć na jego blogu. Aktualnie doprowadził się do stanu "politycznego upadku" na skutek własnych działań. Ocena etyczna jego postępowania to inna sprawa, wszak miarą sukcesu polityka jest skuteczność (?) - aha, no o tym było zdanie wcześniej...
Nie bardzo dobre te przykłady, które Pan podał Autorze. |
|
Nie jestem jasnowidzem |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Pałą w Prezesa |
Dyskusja została upubliczniona przez Migalskiego&Company.
Widocznie oni już tak mają.
Przepraszam, ale my mówimy o PRZEGRANEJ kampanii, wiadomo przez kogo kierowanej.
Dorobek??
Jeśli ktoś zawalił i ma być sadzany za porażkę, to ci którzy byli odpowiedzialni.
A zresztą przyczyną "sankcji" nie była przegrana kampania, Kaczyński małostkowy nie jest, przyczyną były publiczne wypowiedzi pana Migalskiego (vide jego "słynny list"), czy też pani Jakubiak.
Cytaty znajdują się między innymi w tekście powyżej - zachęcam do lektury. |
|
Pałą w prezesa, czyli ornitologiczna geneza afery jakubiakowej |
|