|
|
15 lat temu |
Dlaczego - celi? Aa - |
Dlaczego - celi? Aa - rozumiem, diagnozuję też faszystowsko-totalitarne odchylenie. To znaczy, że fanów muzyki disco-polo należałoby - do celi? Przecież żyjemy w państwie prawa! :D No, dobra już nie dam dłużej rady na poważnie tego ciągnąć :D Swoja drogą, może nie cela dla nich, ale takie roboty przymusowe, dajmy na to pomoc w budowie autostrad w Polsce?? :) To już pomysł mój, autorski... ;)
A propos faszystów zresztą:
Przerwała nam jakaś dziewczyna z poziomkowym znamieniem na nosie i ulotkami w dłoni. Zapytała, czy podpisaliśmy się już w sprawie aresztowanych towarzyszy argentyńskich. Belbo podpisał od razu, nie patrząc na kartkę.
- Tak czy inaczej wiedzie im się gorzej niż mnie - powiedział Diotalleviemu, który przyglądał mu się zagubionym wzrokiem. Potem zwrócił się do dziewczyny:
- On nie może podpisać, należy do hinduskiej mniejszości, która zabrania pisania swojego imienia. Wielu gnije w więzieniach, gdyż rząd ich prześladuje.
Dziewczyna spojrzała ze zrozumieniem na Diotalleviego i podała kartkę mnie. Diotallevi odprężył się.
- Kim są? - zapytałem.
- Jak to, kim są? Towarzysze argentyńscy.
- No tak, ale z jakiego ugrupowania?
- Taąuara, z jakiego by?
- Ci z Taąuara to faszyści - powiedziałem na chybił trafił, bo tak mi się zdawało.
- Faszysta - syknęła z nienawiścią dziewczyna. I poszła sobie.
Nieśmiertelne "Wahadło"... ;)
|
|
2 news które wywołały u mnie załamkę- tak rządzony kraj zmierza do zguby!! |
|
|
|
15 lat temu |
Nieładnie.
Nie jesteś |
Nieładnie.
Nie jesteś pluralistką.
Deprecjonujesz smak muzyczny sporej części narodu.
Ergo - nie jesteś też demokratką. Demokracja polega, jak wiadomo, na uporczywym szanowaniu GUSTU większości.
Zasadniczo, naruszyłaś też dobra osobiste wielu milionów Polaków. To analogiczne do zabrania im, na przykład, łóżka.
Muzyczna strawa duchowa jest równie ważna jak... pożywienie łóżkowe. |
|
2 news które wywołały u mnie załamkę- tak rządzony kraj zmierza do zguby!! |
|
|
|
15 lat temu |
Re: News z kantorka admina |
Też bym się podpisał pod postulatem utrzymywania dyskusji na poziomie, najlepiej merytorycznym, a zdecydowanie bez wycieczek osobistych (a takowe, rzadko, ale miejsce mają).
Szczególnie ostatnio, kiedy obserwować można kolejne odsłony igrzysk tematycznych z cyklu "Rydwan Ognisty" kontra "Sieciarze" czasem zdarza się Panom i Paniom zaangażowanym (też) "pojechać ad personam".
PS. Stawiam na Niebieskich, zdecydowanie. Z monofizytyzmem precz! ;).
|
|
News z kantorka admina |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Max |
- PiS nie jest świętą krową, co już ktoś przede mną pisał i z czym się absolutnie zgadzam. Natomiast wypowiedź świetnie się wpisuje w linię prezentowaną przez mainstreamowe media, czyż nie? To pozwala na formułowanie pewnych wniosków. A teza, że to w zasadzie jest jeden "system", który nami rządzi, a przepychanki są "pozorne", nie przekonuje mnie do końca. Jeśli rząd PO jest zły, media gremialnie popierają rząd i krytykują opozycje, czyli, realnie, PiS, a z kolei powyższy tekst atakuje PiS, to - ?
-no, nie to "ergo" idzie za daleko. Odsyłam Pana do programu PiS, który ma to do siebie, że istnieje. Jest tam wiele o tym, co chcą zmienić.
- ekshumacja ofiar w Jedwabnem, dokonana bądź nie, przez Kaczyńskiego i to wtedy kiedy był ministrem (2000-2001, przypominam, jak również, że rządził wtedy AWS/UW, a Buzek był premierem) - to po pierwsze chronologicznie nie pasuje do czasów rządów PiS, po drugie, to żaden argument. A za Grossa bierze chyba odpowiedzialność Gross, ewentualnie ci, co go wydają bądź promują, proszę....
- butni i pewni siebie... nie wiem, może tu akurat się zgodzę, to prawda w stosunku do każdej dużej partii.
Ale jakie dogadywanie się z SLD? Chodzi Panu o to stwierdzenie Jarka, że Oleksy to lewica itd...?
Ile razy PiS mówił i mówi, że nie uwzględnia opcji dogadania się z SLD? Top zresztą problem PiS - i to realny, a nie wydumany - brak zdolności koalicyjnej. Bo - z kim?
Ależ nawet dla PiS byłoby błogosławieństwem powstanie JAKIEJKOLWIEK innej partii niż obecnie reprezentowane w parlamencie. Dowolna inna opcja...
- a czym jest wyborca PiS? Nie szedłbym tak daleko w uogólnieniach - łagodnie napisze to, co myślę. No chyba, że przyjmiemy za pewnik, że takie wyborca PiS w latach 30-tych głosowałby na NSDAP. Tak? Mam to potraktować poważnie czy to jedynie dość ryzykowna paralela?
A dodatkowo - a skąd Pan wie, kim/czym jest wyborca PiS? Czy może tak: wyborca PiS MUSI być taki jak opisany bo - głosuje na PiS... No, przepraszam, tautologia?
A jeśli ci wyborcy jednak się jakoś różnią między sobą?
- zdrowy rozsądek. Ok. To się powtórzę: zdrowy rozsądek nakazuje mi:
1. głosować
2. głosować na PiS
Brak alternatywy, partia pokrywa się może w 60% z moim ideałem, może mniej, ale nie widzę nic innego. A dla JK mam głęboki szacunek. Gdyby nie było go na czele PiS, na pewno miałbym dużo większe wątpliwości. W tej sytuacji nie mam.
pozdrawiam |
|
SPiSowacenie mózgowia |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Jak mojżeszowi witali Sowietów |
Dokładnie wiem, jak to wyglądało, SL.
Tak się składa, że moja, niestety już świętej pamięci, babcia mieszkała wtedy w Łucku (obecnie Ukraina...).
Ale te same obrazki.
A pamięć mam dobrą i do tej pory przypominam sobie, co opowiadała.
Natomiast 5 ostatnich zdań ma się do reszty cytowanego tekstu trochę nie bardzo - gdzie II wojna, a gdzie AD 2010?
Nie za duży przeskok aby?
Albo, przepraszam, ale liczę na poczucie humoru, to takie, "Ceterum censeo Carthaginem esse delendam"? ;)
|
|
Jak mojżeszowi witali Sowietów |
|
|
|
15 lat temu |
Fasada świątyni Antypisa (Anubisa?) :) |
Tekst, ze tak powiem, "na topie".
Jest przyjęte krytykować PiS od kilku lat, jest to nawet uznane i poprawne politycznie. A takie sprawy, jak to kto aktualnie rządzi, co się dzieje i kto jest za to odpowiedzialny mogą spokojnie poczekać na swoją kolej - na przykład kolejne kilka lat.
Ale najbardziej urzekł mnie fragment następujący:
"Chcieliby wymienić obecną, postkomunistyczną ekipę na swoich. Ich zdaniem wówczas wszystko zaczęłoby nagle idealnie działać. To nie system ma być wadliwy, ale ludzie, którzy nim kierują."
(rzecz o zwolennikach PiS, gdyby ktokolwiek miał kłopot z odnalezieniem kontekstu)
Chciałbym zapytać Autora, skąd to przekonanie.
Gros zwolenników PiS, o spisiałym (spisiowałym?) mózgu nie twierdzi, że obecny system jest ok, raczej z przekonaniem go krytykuje. Rzecz do sprawdzenia na w/w portalach, o Niepoprawnych już nie wspominając.
A kto to są ci "moi" czy "nasi"?
No, chyba, ze ci, którym zależy aby PO przestałą nami nie-rządzić i mają nadzieję na zmiany.... (sic!)
_____________________
"...pokraczne połączenie neokonserwatysty z filosemickimi i proamerykańskimi przywarami oraz socjalisty..."
Nie obyło się, widzę, bez wątku filosemickiego, czy też syjonistycznego. Dlaczego wszyscy krytykujący PiS i jego wyborców, stojąc na podobnych pozycjach jak Autor muszą wręcz obsesyjnie powracać do kwestii syjonizmu, antysemityzmu - etc, etc, etc.
Z pewnym, ze jednej strony smutkiem, z drugiej - z dużą dozą rozbawienia obserwuję tę tendencję, również na Np.
Smutek wynika z faktu, że chciałbym widzieć w Polsce działającą poważną partię, powiedzmy, konserwatywno-liberalną.
Rozbawienie z kolei, to efekt konstatacji, że tego typu wtręty, mające niewiele wspólnego z samą stosowaną argumentacją, tak dalece zaniżają wiarygodność piszącego, iż większość czytających w ogóle nie potraktuje tekstu serio.
Swoją drogą... niech pomyślę: filosemitą nie jestem, proamerykański też nie, do socjalisty mi daleko (na poparcie tych stwierdzeń mogę powołać się na prywatną korespondencję z kilkoma użytkownikami tego forum, jak i na własne wpisy), neokonserwatystą, no, może, w pewnym sensie.
A na Pis, na JK też i dalej PiS popieram.
Zapewne jestem pokracznym mutantem.
:)
Na szczęście, mnie podobnych i pokrewnych mutantów jest więcej, inaczej na wyborach mielibyśmy frekwencję rzędu 30%, w tym 28% poparcia dla PO....
_________________
Zazwyczaj w ten sposób nie argumentuję, trudno to zresztą nazwać argumentacją.. ale, myślę, że niejako koresponduje z treścią notki - takie przypuszczenie.
System BYŁBY ok, gdyby reprezentacja odpowiednich partii kanapowych znalazła się w parlamencie??
A jeśli ich nie ma to jest "be"?
Bo jeśli tak, to ciśnie mi się na usta słowo: zawiść. (straszna rzecz, jak mawiają).
pozdrawiam |
|
SPiSowacenie mózgowia |
|
|
|
15 lat temu |
Re: @Max |
Przedpiśca :D:D Ładne.
Już kilka razy pisałem, iż jeśli "dacie mi" alternatywę, inna partię o profilu narodowym, w miarę możliwości preferującą liberalne podejście do gospodarki - to będzie to.
Jak to mawiają u nas w "krakowskiem" i pewnych kręgach: "robi" ;)
Tyle, że jej nie ma. Nie jestem w stanie traktować JKM poważnie, jego styl, który kiedyś określiłem jako straganiarski budzi we mnie... no wiadomo, co.
No, i do diabła, niech to będzie partia - nie kanapa.
... gonna be back later
pozdrawiam
reszta moich trzech groszy (jeden grosz znaczy) w drugim wątku |
|
Jarosław jątrzy i dzieli Polaków. Listem, tym razem |
|
|
|
15 lat temu |
Re: @Wielmożny Mufti
A czy nie |
Dodam jeszcze na szybko (zaraz muszę przejść w tryb offline): wyobraźmy sobie pewną teoretyczną sytuację.
Załóżmy, że ja, jako ja, istniejący fizycznie samiec o określonych poglądach rozglądam się za partią, którą mógłbym poprzeć. Do tej pory popierałem PiS, ale coś nie bardzo...
No i co: trafiam na Np, czytam sobie co ludzie piszą, co by się zorientować i dokształcić.
I z miejsca trafiam na kilka tekstów podkreślających kwestię Żydów w polskiej polityce (ukazaną w określonym świetle), Piszą to ci sami ludzie, którzy wskazują na fakt, że PiS miał swoją szanse i jej nie wykorzystał (przepraszam za niedokładny cytat z Kirkera).
Tego typu teksty, już na wstępie zniechęcają mnie do opcji prezentowanej przez, skądinąd mądrze piszących Panów.
A dlaczego?
Zbyt bliskie są lansowanych już od 100, albo i więcej lat, pewnych idei spiskowych. Co do których jestem po prostu, i z założenia nieufny. Bo - nie byłyby one teoriami spiskowymi, gdyby tak łatwo dało się je udowodnić. A jeśli nie da się udowodnić łatwo, to...
I tak jak hipotetyczny "ja" reaguje multum ludzi, zazwyczaj myślących o sobie jako o "rozsądnych" Może to nie tędy droga, jeśli ma dojść do powstania jakiejś nowej jakości w kwestii reprezentowania (właściwego, jak mniemam) polskiej prawicy?
Czy - przeciwnie, to już jest żelazny alians na wieki wieków?
|
|
Sprzysiężenie zwrotne |
|
|
|
15 lat temu |
@Wielmożny Mufti
A czy nie |
@Wielmożny Mufti
A czy nie uważasz, że tłumaczenie wszystkich nieszczęść działalnością określonej nacji jest zbytnim uproszczeniem?
Nie wspomnę o fakcie, że przyjęcie takiej tezy za obowiązującą wymaga sporej ekwilibrystyki intelektualnej... Są inne, prostsze wyjaśnienia.
Mnie osobiście ani LPR, ani Samoobrony jakoś nie żal. Może mam za wysokie wymagania, ale nie spełniały podstawowych warunków, które należy postawić poważnej partii politycznej.
|
|
Sprzysiężenie zwrotne |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Re: @Max |
Czyli odpowiedź nie będzie mi dana.. ;)
____________
A na poważnie - ależ ja słucham.
Nie pytałem się po to, żeby dolać oliwy do ognia.
No więc Panowie: Mufti, Kirker??
Bo odpowiedź, że "przy takim podejściu" (moim, rozumiem) nie jest dla mnie specjalnie merytoryczna.
Nie przypominam sobie, abym pobierał lekcje u pana Kalwina w Genewie, ewentualnie terminował w innym trybunale inkwizycyjnym, o głosach straconych też nic nie pisałem.
No chyba, że założymy, iż zrozumienie odpowiedzi przekracza moje skromne możliwości umysłowe, to wtedy się wycofuję. ;)
Łatwo i czasem pożytecznie jest krytykować, ale jeszcze cenniejsze są pomysły, koncepcje.
Myślę, że mylą mnie Panowie z kimś innym z tego forum...
Akurat ciężko dopatrzeć mi się w mojej osobie znamion fanatyzmu... (Podpalić stos! ;))
pozdrawiam |
|
Jarosław jątrzy i dzieli Polaków. Listem, tym razem |
|