|
|
15 lat temu |
Re: Re: Czcigodny Glino |
widzę, że odniósł się Pan do niektórych moich pytań, ale dobra. Mam nadzieję, że wyjaśni się to w praniu.
[quote="glina"]Mikkego bym poparł gdyby nie jego niektóre totalnie odjechane pomysły np. odebranie prawa wyborczego kobietom.[/quote]
Ale czy to taki pomysł z kosmosu? Czy od czasów, od kiedy przyszło równouprawnienie zwiększyła się jakoś ilość kobiet-naukowców, kobiet-artystów. Poza tym mamy pewne kwestie biologiczne, psychologiczne i antropologiczne. Po prostu kobieta jest bardziej uległa od mężczyzny, uważa, że wymaga opieki. Tego będzie również oczekiwała od władzy, zatem prędzej poprze socjalistów. I to jest autentyk!
Nie wiem, czy znany jest Panu fakt, że społeczności matriarchalne nie wyszły z epoki kamienia łupanego, a te gdzie było równouprawnienie, podskoczyły niewiele wyżej.
Poza tym dla JKM to półśrodek. On poparłby jakąś formę autorytaryzmu - dyktaturę, regencję, monarchię. W sumie ma tutaj rację, bo demokracja do niczego dobrego nie prowadzi - do totalnego rozkładu, po którym ktoś musi posprzątać.
[quote="glina"]Cóż wciąż mam pewne resztki nadziei że jednak PO ukróci socjalizm- w końcu nadzieja umiera ostatnia.[/quote]
Minęło 1000 dni, a my mamy propozycje powiększania i tak już gargantuicznych rozmiarów socjalistycznego molocha. Ostatnio p. Tusk odbywał poważną rozmowę z szefami OFE. Wspominałem o projekcie cofnięcia kwestii emerytur do czasu sprzed Buzka, co byłoby wielkim krokiem w tył.
[quote="glina"]Co do tezy Marksa- ma racje, należy jednak zauważyć ze socjalizm prędzej czy później się załamie. Nie można po prostu żyć ponad stan. Mam nadzieje że gdy do tego dojdzie będe daleko stąd.[/quote]
Mówię to z przykrością, ale socjalizm ma przed sobą jeszcze wiele lat życia, mimo że nie jest to ustrój w ogóle mi drogi. Żeby usunąć ten system, potrzebny byłby ktoś twardy, kto nie miałby oporów z użyciem siły - na przykład wyprowadzeniem armii i policji na związki zawodowe.
[quote="glina"]Co do wzrostu biurokracji- wydaje mi się że jest on generowany przez wysokich urzędników, ale niewidocznych w mediach. Tych którzy się nie zmieniają co kilka lat tylko sobie ciągle dorabiają.[/quote]
On jest generowany przez niekompetencję poszczególnych ekip, rozmnażanie koncesji. Reforma Wilczka przewidywała kilkanaście działów gospodarki, które byłyby reglamentowane, obecnie mamy ponad 200. Dodam, że za wprowadzenie większości z nich odpowiada Kongres Liberalno-Demokratyczny, czyli praszczur obecnej PO.
[quote="glina"]Natomiast moje poglądy obyczajowe(które są lewicowe) definiuje zdaniem "Wolność jednego człowieka kończy się tam, tylko tam, i aż tam gdzie zaczyna drugiego".[/quote]
Łatwo sobie powiedzieć, ponieważ nie jest to takie proste. Tutaj trzeba zdefiniować jednostkę ludzką. Tu mamy ukryte założenie.
Poza tym w aspekcie Pańskiego twierdzenia o tym, że krzyż, czy Ci ludzie naruszają w jakiś sposób Pańską wolność. Czym, że zabierają Panu cząsteczki tlenu, gdy przechodzi Pan Krakowskim Przedmieściem.
Ciekaw jestem również, gdyby stała tam menora. Czy wówczas Pan mówiłby o wygibasie słownym pt. "neutralność światopoglądowa państwa"?
[quote="glina"]Tylko tam ponieważ nikt nie ma prawa narzucać mi swojej woli, jeśli nie naruszam niczyjej wolności. Ale aż tam ponieważ nie naruszając niczyjej wolności mogę zrobić co zechce.[/quote]
Czy jest Pan zatem anarchistą, skoro twierdzi Pan, że nikt nikomu nie może narzucać swojej woli. A państwo co robi?
Czy zakłada Pan pozytywny obraz natury ludzkiej oraz czy uważa Pan, że człowiek to tabula rasa?
[quote="glina"]Jaka wasalizacja państwa? Kto niby rządzi Polską?[/quote]
PiS chce, abyśmy byli wasalem USA i Izraela. PO widzi siebie z kolei pod butem Niemiec i Rosji. Obydwie partie wepchnęły nas w objęcia Mumii Jewropejskiej, czyli tworu potrzebnego Polsce jak rybie rower.
[quote="glina"]A te partie są naprawde różne nie tylko e teorii ale też w praktyce. Np. decydenci z PO nie są tacy obrażalscy i nie widzą wszędzie prowokacji co pozytywnie wpływa na wizerunek władz zagranicą. Poza tym PO przynajmniej nie próbuje karać niezależnych mediów(jak PiS który wykorzystywał do teog KRRiT)[/quote]
A czym się różni PiS od PO? Czy któraś z tych partii chce znieść podatek dochodowy, czy różnią się stosunkiem do posiadania broni palnej, czy chcą ograniczyć ilość centralnych ministerstw, czy mają jakąś koncepcję polityki międzynarodowej inną niż podporządkowywanie się UE oraz innym decydentom, czy chcą znieść całą masę koncesji i licencji.
Mówienie, że jedni są obrażalscy, a drudzy nie, to bardzo infantylny argument. To jak twierdzenie, że Kowalski jest lepszy od Iksińskiego, bo ten drugi ma słabe nerwy, a obydwaj konkurują na przykład w konstrukcji instalacji przemysłowych do produkcji aspiryny. Czy to zatem jest ocena merytoryczna gabinetu?
O właśnie, w powyższym wyliczeniu zapomniałem wspomnieć o zniesieniu KRRiT. Jakoś nikt o tym nie myśli, bo wszyscy chcą tam widzieć swoich ludzi.
[quote="glina"]Nie mam na myśli poparcia sondażowego tylko poparcie w wyborach. A to jest jak na nasze warunki wciąż gigantyczne(nie uwzględniam tutaj ostatnich wyborów- odbywały się one w warunkach niesamowicie korzystnych dla PiSu, który dodatkowo zmienił taktyke o 180 stopni. Jak widac była to tylko cyniczna zagrywka o niesamowitej skali).[/quote]
Demokracja polega generalnie na robieniu tłumu w konia. Czy myśli Pan, że jakaś większa grupa ludzi jest jako taka mądra i zdolna do skoordynowanego działania? Jeżeli tak, to myli się Pan. Tu nie działa superpozycja. Po prostu ludzie mają pewne stadne instynkty, poza tym mamy czyste fenomeny psychologiczne. Niejaki Edward Lee Thorndike stwierdził dawno temu, że umiejętności się nie przenoszą. Można być świetnym na jednych polach, a w ogóle nie znać się na polityce. Takich ludzi po drodze spotkałem. No i kogo ma wybrać ten głupi tłum? Tych, którzy obiecają mu chleba i igrzyska, w naszym przypadku święty spokój.
Sugeruje Pan, że PiS zagrało cynicznie. Broń Boże, nie bronię kaczystów, domagam się tylko obiektywności. Tylko, czy wobec tego mówienie o drugiej Irlandii (w świetle swoich wcześniejszych wyczynów - wprowadzenie progresywnego podatku dochodowego, VAT zamiast obrotowego, podatku od ponadnormatywnych wypłat pracowników, czyli słynnego "popiwku", rozmnożenia koncesji w krótkim czasu z 16 do ponad 180, a w dodatku poparcia dla socjalistycznej UE), w czasie kampanii w 2007 roku nie było właśnie takim cynicznym zagraniem?
[quote="glina"]Wcale nie jest to najmniej istotne. Ten krzyż sprowokował dyskusje o miejscu kościoła w Polsce. Zauważył Pan że opodatkowanie kościoła przyniosło by identyczne zyski jak podniesienie VATu a jednoczesnie moglibyśmy żyć na tym samym poziomie? [/quote]
A dlaczego Pan chce opodatkować? Kościół płaci podatki - zryczałtowane, 250 zł za kwartał. Raczej należałoby doprowadzić do sytuacji, żeby każdy płacił takie taksy. Bardzo chętnie zamiast dochodowego. Powtarza Pan lewicowe slogany, po ludziach, którzy by najchętniej opodatkowali wydzielanie CO2 przez każdą pojedynczą komórkę organizmu. Poza tym chce Pan nakręcać socjalistyczną spiralę. Gdyby nie było podatku dochodowego, problem automatycznie przestałby istnieć.
Równie dobrze mógłbym zasugerować opodatkowanie wszystkich, którzy głosowali na "bandę czworga" ryczałtem w wysokości 2000 zł rocznie. To też by pozwoliło sfinansować wiele działań rządu.
[quote="glina"]A gdyby państwo zachowało nieruchmości oddane KK to hoho.[/quote]
Czy jest Pan przeciwny reprywatyzacji? Ja uważam, że każde mienie znacjonalizowane powinno wrócić do poprzednich właścicieli. To takim Pan jest liberałem? Skąd takie pomysły wywodzące się ze "złotych" czasów realnego socjalizmu. Postulat z Manifestu komunistycznego: likwidacja wielkiej własności ziemskiej, zarządzanie ziemią według planu społecznego.
A jakby zostało, to by obciążało budżet państwa tak jak szereg państwowych przedsiębiorstw. Nie pomyślał Pan o tym. Czy w swojej awersji jest Pan posunięty do granic absurdu?
[quote="glina"]Kościół juz NIE MA czasu na reformy, musi je zrobić natychmiast. inaczej za 15 lat obudzi się z ręka w nocniku i zorientuje się, ze mimo gigantycznej władzy, za ta władzą nie stoi żadne poparcie społeczne. I w ciągu 5 kolejnych lat dokona się u nas to samo co w Kanadzie. Jednak kościół z reguły budzi się za późno.[/quote]
A co to za absurdalne przejmowanie się sprawami Kościoła. Pan nie jest jego członkiem, więc co Panu do tego. Czy przejmuje się Pan na przykład buddystami czy wyznawcami Hari Kriszna. To tak jakby się przejmować firmą, której nie jest się akcjonariuszem, czyli czysty nonsens.
Poza tym jakie reformy. Protestantyzm był otwarty, no i uległ autodestrukcji. Kościół też sobie ostro zaszkodził przez Vaticanum II.
[quote="glina"]Dlaczego porównał pan państwowy ateizm Francji z ateizmem ZSSR. (...). Poza tym nie jest to państwowy ateizm, a równość religii. Przynajmniej we Francji.[/quote]
Ustawa z 1906 roku, antycypacja zabaw komunistów, kiedy mienie kościelne przeszło na posiadanie państwa. Do tej pory ona działa. Zabytkowe budynki niszczeją. Dodam, że za państwowe pieniądze buduje się we Francji meczety. Tak samo jest w wielu krajach zachodniej Europy. No i czy to jest równość religii? Dla mnie to multi-kulti i polityczna poprawność.
Ciekaw jestem przy okazji, co jako osoba o lewicowych poglądach światopoglądowych myśli Pan o tych zjawiskach?
Poza tym, czy samo Pan nie zakłada równości religii, zakładając, że agresywny, państwowy ateizm sprzężony z antyklerykalizmem jest czymś lepszym od wszystkich innych? Po co zatem Pan wspomina o czymś takim. To samobójcza bramka.
[quote="glina"]Dlatego jestem agnostykiem.[/quote]
Wcześniej napisał Pan, że ateistą. Czy nie rozmija się Pan w zeznaniach?
[quote="glina"]Swoją droga dlaczego hierarchowie kościelni i katolicy, każdą próbę wprowadzenia równości uważają za dyskryminacje?[/quote]
A kto broni prawosławnym odbywać pielgrzymki na górę Grabarkę, muzułmaninowi pomodlić, a żydowi zmówić kadisz. Nikt. Jest zatem równość religii. Pan chce natomiast wyrównywać na siłę jak w opowiadaniu Harrison Bergeron. Poza tym były przypadki, kiedy za pomodlenie się w obrządku chrześcijańskim ludzi relegowano z pracy. Czy tak ma wyglądać Pański kult wolności, dla mnie to przypomina najczarniejsze czasy stalinizmu. To są fakty, proszę się zatem nie wykręcać jakimiś uogólnionymi wersjami prawa Godwina.
Musi Pan wiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak państwo neutralne światopoglądowo. To zaprzecza logice. Państwo przez to, że istnieje, nie jest neutralne światopoglądowo. To czy mamy na przykład państwową służbę zdrowia czy prywatną zależy od konkretnych prawodawców, a to z kolei od wyznawanych przez nich poglądów. Sama konstrukcja państwa opiera się na jakiś założeniach. Druga rzecz to istnienie systemu prawnego. To też ma założenie w pewnych ideach. Następny dowód na to, że państwo neutralne światopoglądowo nie może istnieć. A trzeci, wręcz postmodernistyczny, wynikający z powyższego, że państwo neutralnie światopoglądowe też jest ideą, która nie jest światopoglądowo neutralna, bo też konkuruje z innymi. Ergo: istny absurd na kółkach.
[quote="glina"]Jeszcze co do dzwonów- zdziwiłbyś się jak bardzo męczące jest budzenie się w niedziele o 6 rano ponieważ ksiądz na msze dzwoni. Gdybym ja budził cię co tydzień hukiem petard wierząc że bez tego Bóg słońca nie przebiegnie po niebie, to też uznałbys że nie masz prawa uważać tego za niewygodne?[/quote]
Czyli chce Pan w ogóle wyrzucić religię z przestrzeni publicznej? A teraz jedziemy. System religijny jest systemem filozoficznym zakładającym obecność bytów transcendentnych. Teraz przyjmijmy zatem, że ma zapanować w przestrzeni idealna neutralność światopoglądowa. Wobec tego należałoby zakazać nie tylko dyskusji ontologii procesualnej Whiteheada, ale dyskusji na wszelki temat. Najlepiej, żeby wszyscy byli tak samo ubrani, nic nie mówili oraz mieli taką samą fryzurę, ponieważ ubiór, mowa, uczesanie może być demonstracją poglądów i przekonań, a na to w przestrzeni publicznej nie może być miejsca. Czy wobec tego Pan się na to godzi w imię neutralności światopoglądowej.
Co do budzenia się o szóstej rano. Violenti non fit iniura, chyba Pan tą zasadę uznaje. Może mieć Pan zatem tylko do siebie pretensje, że osiedlił się w takim punkcie w danej miejscowości. Taka gadka jest tak infantylna jak pretensje palaczy do koncernów tytoniowych.
[quote="glina"]To nie jest projekcja. Gdyby rzymianie zabijali ludzi na gilotynach to gilotyna byłaby symbolem odkupienia i miłości.[/quote]
Pan widać ma marne pojęcie o historii. Rzymianie ścinali obywateli rzymskich. Św. Paweł z Tarsu został właśnie tak zabity. Ukrzyżowanie dotyczyło morderców i zdrajców. Poza tym tak prosto chce Pan wyjaśnić, dlaczego krzyż jest symbolem chrześcijaństwa. Z reguły racjonaliści wymyślają szereg argumentów, dlaczego. A tutaj takie infantylne rozumowanie. Stać Pana na więcej!
[quote="glina"]Odnosze wrażenie (być moze błędne) że ostatni akapit twojej odpowiedzi jest kpiną(chociaz propozycja prywatyzacji banku centralnego aboslutnie wyklucza możliwość pomyłki ;).[/quote]
A dlaczego miałby być kpiną? Proszę mi to wyjaśnić.
Jeżeli chodzi o prywatne banki centralne, zmniejszanie inflacji. Bardzo wskazane. Gdy Clement Attlee znacjonalizował w 1946 roku Bank of England ta od razu podskoczyła.
[quote="glina"]Ale np. likwidacja państwowwcyh ubezpieczeń zdrowotnych to całkiem niezły pomysł. Aktualnie człowiek płaci, a potem czeka pół roku w kolejce. W przypadku prywatnego ubezpieczyciela i prywatnej słuzby zdrowia człowiek tez płaci, ale ma pewność(a przynajmniej dużo większe szanse) otrzymania usługi. Bo usługodawca wie ze w razie czego klient pójdzie do konkurencji. Chodzi o wybór.[/quote]
Nie musi Pan mi tego tłumaczyć. Widzę, że przynajmniej w tej kwestii się zgadzamy. Dodam, że moim zdaniem obowiązek posiadania ubezpieczenia zdrowotnego jest zbyteczny, jak ktoś chce, to niech płaci gotówką. Tak samo człowiek powinien mieć prawo leczyć się gdzie chce i jak chce. Może iść do specjalisty albo do znachora, który mu poda jakieś ziółka.
[quote="glina"]A jak ktoś ma monopol to obniża jakość usług(no bo po co mają być wysokie, jak klientów nie zabraknie). Nie chodzi o prywatyzacje wszystkiego(chyba że nie ma szans na reformy danej firmy) ale o usunięcie monopoli państwowych (za wyjątkiem takich sektorow jak np. przemysł zbrojeniowy)[/quote]
Z monopolem zgoda. Państwowy monopol zawsze jest szkodliwy, prowadzi do wzrostu kosztów i spadku jakości usług.
Widzi Pan, a ja zawsze myślałem, że leseferyzm, kapitalizm, gospodarka rynkowa czy liberalizm ekonomiczny, jak to zwał, tak to zwał, że to maksimum własności prywatnej przy minimum własności państwowej i że taki układ stanowi ideał, do którego frakcja popierająca taki model działania gospodarki powinna dążyć. Dodam, że jeszcze minimum interwencjonizmu - bez praw antymonopolowych, miliona koncesji/licencji/zezwoleń, ceł, kontyngentów, ogromu fiskalizmu, a najlepiej jeszcze, żeby nie było banku centralnego, tylko żeby pieniądz emitował ten, który może go pokryć w złocie.
A jakie sektory Pana zdaniem powinny mieć monopolistyczną pozycję i być państwowe. Czy to mają być tak zwane przedsiębiorstwa strategiczne? Ja taką wykładnię swego czasu obaliłem, ponieważ nie bardzo wiadomo, co oznacza *strategiczny*. Wyobraźmy sobie na przykład wyspę, gdzie znajduje się wielka fabryka zabawek, gdzie zatrudniona jest większa część jej mieszkańców. Czy rząd tej wyspy nie uznałby takiego przedsiębiorstwa za *strategiczne*. Tutaj podciągnąć można teoretycznie wszystko, jeżeli się dostatecznie wysili wyobraźnię. Czy na przykład produkcja samochodów ma nie być interesem strategicznym, czy budowa okrętów, samolotów, czy synteza farmaceutyków.
Nie chcę również prywatyzować wszystkiego, opowiadam się za państwem o prostej i solidnej konstrukcji. Nie jestem anarcho-kapitalistą.
Wyżej stwierdził Pan, że nikt Panu nie będzie narzucać swej woli, dlaczego nie poparłby Pan zastąpienia państwa układem dobrowolnych oddziaływań katalaktycznych? Czy pańska wiara w pozytywną naturę człowieka (szlachetny dzikus Rousseau) jest aż tak niewzruszona, jakby miało wynikać z powyższej deklaracji.
Jeżeli chodzi o przemysł zbrojeniowy, w pierwszej połowie dziewiętnastego stulecia istniały jeszcze państwowe wytwórnie. Później prywatne okazały się tak wydajne, że manufaktury będące własnością państwa zostały sprywatyzowane. Armie państw europejskich, które w drugiej połowie dziewiętnastego stulecia podbiły cały świat, nie korzystały z broni produkowanej w państwowych zakładach. Poza tym Friedman kiedyś dowiódł, że przedsiębiorstwo państwowe jest co najmniej dwa razy bardziej kosztowne niż prywatne. Radzę to przemyśleć.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista |
|
Skuteczność tematów zastępczych |
|
|
|
15 lat temu |
umberto_eco |
zaznaczam, że nie jestem kaczystą, stanowię byt, któremu chyba najbliżej do UPR. Ale absurdy będę tępić po obydwu stronach...
[quote="umberto_eco"]Grupa kilkunastu osób nie może paraliżować pracy państwa w jego centralnym miejscu, przed Pałacem Prezydenckim. Zwłaszcza, że wszyscy wiemy, że tak naprawdę był to[/quote]
Co to znaczy *paraliżować pracę państwa*? Czy te kilkanaście osób tak przeszkadzają prezydentowi-elektowi? Dodam, że to jest wręcz fizycznie niemożliwe. Poza tym brak licealnej wiedzy z ustroju III RP. Polska nie jest republiką prezydencką, urząd ten to tak naprawdę kwiatek do kożucha, za wszystko odpowiada premier, on jest faktycznym zarządcą państwa. Gadanie jak śpiewanie. Poza tym przyklejony tekst, ostatnie zdanie się urywa.
[quote="umberto_eco"]Działania "obrońców krzyża" to element szerszej akcji, zmierzającej do usunięcia Komorowskiego, delegalizacji wyborów, wreszcie przekształcenia Pałacu Prezydenckiego w mauzoleum L.Kaczyńskiego[/quote]
Zazwyczaj PiSuary są synonimem wszelkich sił reakcyjnych w naszym kraju, w związku z tym przypisuje się im spiskologię. Powyższy fragment stanowi wiarę w spiskową praktykę dziejów a rebours. Nikt nie chce Pałacu Prezydenckiego przekształcać w mauzoleum ś. p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To całkowity fałsz.
Poza tym nie wiem, jak to jest, że kilkanaście osób może obalić władzę w państwie. Biorąc pod uwagę proporcje, takiego przypadku nie było od czasów konkwisty, kiedy to stosunkowo nieliczne oddziały Cortesa i Pizarra poradziły sobie z wielomilionowymi państwami Azteków i Inków. To nie mieści się w granicach wyobraźni logicznie myślącego człowieka. Takie stwierdzenie może być wyjść jedynie z ust/klawiatury/pióra paranoika.
Zresztą nic dziwnego. Zwolennicy PO cierpią na dziwny rodzaj fobii i psychozy. Obawiają się mianowicie śmiertelnie partii, która bezustannie depcze grabie, podkłada się... a najważniejsze, nie ma jej już u władzy! Gdybym miał oponenta, który nie jest w stanie skoordynować żadnej akcji, uznałbym go za całkowicie niegroźnego.
[quote="umberto_eco"]A wszystko jest robione w niesamowitym pośpiechu, dlatego, że coraz większa jest świadomość tego, że Lech Kaczyński jest współodpowiedzialny za katastrofę smoleńską, realnie ma krew na rękach i że wcześniej czy później będzie problem, czy nie trzeba go będzie wyprowadzić z Wawelu[/quote]
Gadanie jak śpiewanie. Kulisy katastrofy smoleńskiej pozostaną nieznane ze względu na kraj, w którym się rozbił samolot. Nie wykluczam zamachu, to równouprawniona hipoteza. Poza tym sami Rosjanie plączą się w zeznaniach, więc sprawa wygląda bardzo nieciekawie. Podejrzewam, że możemy nigdy się nie dowiedzieć, jak to wygląda.
Dlatego z punktu widzenia samej oszczędności twierdzeń (tzw. brzytwy Ockchama) twierdzenia o współodpowiedzialności za katastrofę smoleńską to absurd. Prędzej pociągnąć do odpowiedzialności należałoby p. Arabskiego, który wcześniej wydawał Tupolewa prezydentowi w zależności od humoru i zachcianek.
A jeżeli mamy przenosić kogoś, to dla równowagi wyrzućmy Geremka z Powązek oraz Miłosza ze Skałki. Ci internacjonaliści bowiem w żaden sposób nie zasługiwali na taki honor. Poza tym pochowanie ś. p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu zaproponował sam Bronisław Komorowski. Taką macie krótką pamięć PO-wcy? Wstyd!
[quote="umberto_eco"]Dlatego te wszystkie monumenty stawia się tak nagle, ad hoc, a przecież najwięksi czekali latami na swoje pomniki. Nie wiem, dlaczego Lech Kaczyński, który był nieudolnym, miernym politykiem, miałby być w sposób szczególny wyróżniony.[/quote]
Ani lepszy, ani gorszy niż inni politycy w III RP. Też uważam to za przesadyzm, podpisał w końcu traktat lizboński.
Dodam, że czy opinię o *miernym, nieudolnym polityku* wystawia jakiś mąż stanu?
A powoływanie się na opinie Janusza Palikota można sobie darować. Ten człowiek zainteresowany jest tylko i wyłącznie wywoływaniem zamieszania wokół własnej osoby. PO go utrzymuje ze względu na znajdowanie tematów zastępczych, które pozwalają ukrywać nieudolność gabinetu. Tylko tyle.
Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać od skomentowania wyżej wymienionego potoku bzdur i inwektyw.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista |
|
Chamstwo pod krzyżem, albo schizofrenia bezobjawowa (+rysunek) |
|