|
|
11 lat temu |
Przykład dezinformacji |
Pare minut temu, na stronie Gazeta.pl, w przekazie "na żywo" z Ukrainy, przeczytałam:
W Kramatorsku sześć czołgów ukraińskiej armii przeszło na stronę rosyjską - poinformował Raniah Salloum z niemieckiego "Spiegla" zamieszczając na dowód zdjęcie jednego z nich. Polska Agencja Prasowa podaje, że pojazdy opancerzone z rosyjskimi flagami widziane były także na ulicach Słowiańska.
Pomyślałam sobie, że takie flagi na czołgach mogą sugerowac wjazd armii rosyjskiej i być może, ktoś szybko skorzysta z takiej sposobności.
Właśnie nasza TVP Info podała, że widziano rosyjskie czołgi z flagami na pancerzach. Hm... :)
|
|
Czy to już? |
|
|
|
11 lat temu |
Drażni mnie |
propaganda na temat majętności Żydów żyjących w Polsce przed wojną. Ciągle czytam i słucham o kamienicach, parcelach, majątkach, fabrykach, a przecież wiekszość bogatych wykupiła się od śmierci. Całe mnóstwo majętnych wyemigrowało zanim rozpoczęła się okupacja.
Z tych trzech milionów polskich Żydów, ze dwie trzecie żyło tak, jak ten człowiek na zdjęciu. I to głównie oni zginęli w Holocauście.
http://niepoprawni.pl/blog/5734/czyja-jest-polska
|
6 |
Żydowska afera Tuska, czyli w co gra PDT z Izraelem. |
|
|
|
11 lat temu |
Lotna |
Dziękuję za linki. Obu wykładów wysłuchałam z dużym zainteresowaniem. Polecam wszystkim.
Pozdrawiam
|
|
Naród genetycznie zmodyfikowany |
|
|
|
11 lat temu |
Jinks,tak było. Wiem |
Miałam rozwinąć ten wątek, ale wydało mi się to na tyle oczywiste, że nie potrzeba pisać szerzej. Tę politykę Rosja prowadziła wszędzie.Podobnie robili też Niemcy, no i Żydzi. Świadczą o tym stare cmentarze rozsiane w dziwnychj miejscach.
Problem mają kraje bałtyckie.
Do nas, Putin może się dobrać tylko od strony Białorusi.Jeśli podkręci tamtejszych nacjonalistów, którym marzy się Białystok, to mamy u siebie "samoobronę ". Jak nic.
Co do wschodniej Ukrainy, to Putin nie będzie czekał. To już kwestia dni.
Właśnie dostał "wsparcie" z Kijowa. Płoną opony. Bliżej nieokreślona grupa żąda dymisji Turczynowa.Pretensji jest więcej.
Czy Putin zawalczy o wschód Ukrainy z Kijowem włącznie? Ciekawe...
Pozdrawiam.
|
|
Naród genetycznie zmodyfikowany |
|
|
|
11 lat temu |
Kazek, to nie tak |
"Nasi ukraińcy" czerpali z polskiej kultury garściami. Nawet syn Szuchewycza, stary już banderowiec, przynaje, że "Polacy byli nauczycielami Ukraińców".
Dlaczego wyszła z nich dzikość i bezwzględność?
Pewnie z tego samego powodu,dla którego Iwan Gonta zarżnąl własne dzieci. Czego jeszcze dokonał? Aż nie chce się mówić... A przecież był tak bliski Polakom.
To zew krwi. Natura.
Polacy są inni, dzięki Bogu.
Za Zbrucz uciekali, Kazek. Wiem. Tam była obrona, pomoc i chleb.
Ich też UPA prześladowała. Pamiętają o tym.
Pozdrawiam
Oficerowie rozerwani końmi:
http://niepoprawni.pl/blog/5734/ty-pojdziesz-gora-a-ja-dolina
|
|
Naród genetycznie zmodyfikowany |
|
|
|
11 lat temu |
Wojciechu z Wrocławia, a może nie jest aż tak źle? |
|
|
„Banderowcy” kontra „trzecie pokolenie AK” |
|
|
|
11 lat temu |
Znalezione w sieci |
Jak dobrze, że można natrafić na tego rodzaju perełki. I to na stronach Gazety.pl:)
Fragment wspomnień Aleksandra Jełowieckiego "Moje wspomnienia" wyd.PAX1970
konikpolny12
14 godzin temu
Oceniono 26 razy 4
"Bo to szelma szelmą,a Moskalowi hyclowi nigdy nie wierzyc.Stalismy w Złotopolu - a był już pokój z Moskwą,a szelma Katarzyna zaczęła gwarantowac - żeby ją diabli gwarantowali! A o milę od Złotopola stał pułk piechoty moskiewskiej z jenerałem, a w tym pułku byli Polacy; oni do nas uciekali, a my ich do komendy odsyłali. Jenerał przysyła, żeby mu zbiegów wydawac. Nasz porucznik tchórz, w strachu chce oddawac, a ja mówię do niego:
- Nie oddawaj;- a do Moskala:- Powiedz swemu jenerałowi , że to zbiegi , co służą Moskalom, ale nie ci, co do nas wracają!-
Aż nazajutrz zajeżdżają do kramów sanie sześcią końmi; wysiada jenerał i dwóch przybocznych. Jenerał przysyła do porucznika. Porucznik wpada do mnie:
- A, panie chorąży, widzisz, coś narobił! Oddac mu tych gałganów i niech da nam spokój. - I czegóż boisz się? Nie idź,niech szelma tu przyjdzie, kiedy potrzebuje. Ale porucznik idzie ze strachu, ja widzę,że kiep i że zrobi jakieś głupstwo, mówię mu: - Poczekaj, ja z tobą pójdę.
Pałasz do boku, krócice za pas, idziemy. Przychodzimy, a jenerał rozparł się w szubie i nie wstaje, oficerowie i deńszczyki za nim stoją.
- Kak ty smieł prydzierżat moich ludiej, ja tiebia nauczu! Mój porucznik języka w gębie zapomniał - baka ni w pięc ni w dziewięc. - Panie jenerale, ja bo nic nie wiedziałem. Tak ja porucznika jak chwycę za ręke, aż mu łusnęło w kościach.
- Kiedyś nie wiedział, toteż i nie gadaj. - A do jenerała: - Ty, kiedyś ty tu do nas w goście przyjechał, to ty nikogo tu uczyc nie będziesz!
- Smatry sabaka, ja tiebia nauczu - ja tiebia wielu zwiazat i do gosudaryni adaszlu!
- Ty mnie zwiążesz? A szelmo, huncwocie, złodzieju! - jak kopnę w mordę - jucha się polała, Moskal pod stól, aż go wodą oblewali, przyboczni sza, cicho, wyniesli na sanie i wywieźli do diabła. Dopieroż rejwach w mieście! Żydzi w płacz: A win nam miasto spali! Aj gwult! - Cicho, szelmy, bo ja tu was sam każę podpalic! Sza, cicho. -
Porucznik mój dostał febry ze strachu i położył się w łóżko. Aż nazajutrz przyjeżdża major do porucznika, żądając żeby mnie do jenerała odesłał. Ja mówię majorowi:
- Kiedy twój jenerał chce się ze mna rozprawic, jak przystoi na żołnierza, niech tu przyjdzie; jam jego nie zaczepiał!
Major powiada, że jenerał rozchorował się, musiał się przeziębic, bo twarz mu obrzmiała, a wścieka się ze złości, i że jutro przyszle po mnie cały batalion. - Ja się batalionu nie boję, ale wy nas nie zaczepiajcie, kiedy ma byc pokój!
Major pojechał ; kazałem się ludziom dobrze sie wyspac, broń opatrzyc, ponabijac; trzymam ich w ciepłej izbie przy rogatkach i uczę jak bic mają. Mróz trzaskający. Koło dziesiątej rano idzie batalion moskiewski; patrzę, łamie się w długich płaszczach po śniegu, a śnieg w kolano; mówię do swoich: - Wiara, pobijemy, tylko nie spieszyc się . - Pobijemy, panie chorązy !
Ukryj odpowiedzi (1)
<li class="comment loaded" data-parent="27287552" data-permalink="http://wyborcza.pl/1,75477,15795355,Ukrainie_zabieraja_wschod.html?v=1&obxx=15795355&order=najstarsze&pId=27287558#opinion27287558" data-id="27287558" data-em="0" "="" style="-webkit-font-smoothing: antialiased; margin: 0px; padding: 0px;">
konikpolny12
14 godzin temu
Oceniono 11 razy3
@konikpolny12
Dałem i po szklance wódki, kazałem czekac, a sam wychodzę. Batalion idzie; jak był o sto kroków, krzyknałem: " Wiara, do broni!" i wysypało się dwunastu jak lodu . Batalion idzie; jak był o pięcdziesiąt kroków, ja krzyknąłem. - Stój bo każe strzelac! - Batalion stanął. Major występuje i krzyczy: - Poddaj się! - A ja krzyczę: - Paszli won! Ja was nie zaczepiam! - Major podchodzi strzela do mnie, chybia. - Jak wytnę do niego - na ziemię! Podbiega drugi oficer, strzela i chybia - jak wytnę z drugiej krócicy - i ten na ziemię. Dopiero krzyknąłem: Cel! pal ! - Sześciu moich palnęło, a pięciu Moskalów nosem zaryło. Batalion przemarznięty, strzela gdzieś tam po wróblach, a tu drugich sześciu moich jak palnie - zwaliło się czterech Moskali! a co który Moskal wystrzelił, to i nie nabil wiecej, bo mu palce zaklekły, a moi szyblo nabijają a palą, nabijaja a palą. Nareszcie krzyknę do swoich: - A dopókiż te szelmy będą tu stac? - za mną wiara! Sześciu zostawiłem w odwodzie,a z sześcioma naprzód i na sztychy - eh! jak drapną! Pędziłem pół mili, zakłuliśmy ze czterdziestu,Moskale rzucają strzelby, żeby lżej zmykac, a który Moskal padnie, to leży jak nieżywy. Tak gnałem aż do granicy, na granicy, krzyknałem na swoich: - Stój! - Jednego oficera moskiewskiego pusciłem i kazałem powiedziec jenerałowi, że ja na cudzy grunt nie lazę jak Moskal. Dopieroż zbierac niewolników, a było ich 120, a broni zabrałem na pół batalionu. Mój porucznik myślał, że mnie za tę sprawkę każą rozstrzelac. No, a tymczasem jemu odebrali dowództwo, a mnie Rzeczpospolita przysłała stopień, konia z rzędem i 2000 złotych na umundurowanie; a wszystkim towarzyszom po sto złotych i uszlachcenie, gdyby który nie był szlachcic: ale tylko jeden był mieszczanin, a reszta szlachta.
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,15795355,Ukrainie_zabieraja_wschod.html#ixzz2ysGZZB9Y
|
|
Geny |
|
|
|
11 lat temu |
Ardawl, ta staruszka kłamała |
Szli ci, którzy chcieli iść.
Z reguły,banda otaczała wieś i pilnowała, by nikt sie nie wymknął.Tylko część jej członków wchodziła do środka wioski.Zazwyczaj czujnośc Polaków usypiali miejscowi, zapewniając o swojej lojalności i deklarowali pomoc w przypadku ataku. Tylko nieliczni nie brali później udziału w mordach. To fałszywa nacja.
W rabunkach i dobijaniu rannych uczestniczyły kobiety i dzieci.
Przypadki udzielania pomocy zdarzały się, owszem, ale bardzo rzadko.
Ostatnimi laty, doszło do tego, że nawet sąsiedzkie ostrzeżenia przed napaścią zaczęto liczyć jako honorowe czyny Sprawiedliwych Ukraińców. Z braku tych konkretnych.
Dlaczego wschodni Ukraińcy tak bardzo nienawidzą banderowców? To nie jest skutek propagandy.
Jeńcy sowieccy znajdujący sie w niemieckiej niewoli po 22czerwca 1941roku, często przebywali pod nadzorem ukraińskich strażników.Ci, którzy przeżyli, nie mieli dobrych wspomnień.
Los sowieckich maruderów i zagubionych we frontowym chaosie żołnierzy, był jeszcze gorszy, jeśli wpadli w ręce UPA. Trzeba pamiętać, że mundury radzieckie nosiło wielu wschodnich Ukraińców. Oni nawet nie znali ukraińskiego, bo bolszewicy oduczyli ich ojczystej mowy.
Co jeszcze? Wioski ukraińskie, sprzyjające sowietyzacji kraju po 1944 roku, były karane przez UPA. Rozstrzeliwano albo wieszano co piątego jej mieszkańca.
Dużo można by mówić.
Polecam na youtube wykłady doktor Lucyny Kulińskiej.
Ona nie pochodzi z Wołynia i nie ma "zamrożonej traumy". Jest obiektywna. Tak, jak ja.
Pozdrawiam serdecznie
|
|
Naród genetycznie zmodyfikowany |
|
|
|
11 lat temu |
Wojciechu z Wrocławia, właśnie tak z nimi jest. |
Poznałam kilku w Niemczech. Sympatyczni i bezradni, zagubieni i onieśmieleni. Tylko gorzałka ich wyzwala do działania. Wtedy są jednak butni, zaczepni i bezczelni.
Z dzieciństwa pamiętam akcję pisania listów z rówieśnikami z Rosji. Wtedy myślałam, że drętwota ich ltreści jest spowodowana przymusem korespondencji. Dzisiaj wiem, że inne być nie mogły.
Wspomniałam, że obseruję rosyjską telewizję. Ton komentarzy jest taki sam, jak za Breżniewa. Pamiętam tamte filmy dokumentalne i głos spikerów. Teraz brzmi tak samo.
I ta konferencja, na której udzielono poparcia dla Putina w sprawie Krymu. Boże! To beton i głaz. Niech nas Opatrzność przed nimi strzeże.
Pozdrawiam i dziękuję.
|
|
Naród genetycznie zmodyfikowany |
|
|
|
11 lat temu |
Bibrus, ponoć poszło dementi |
Trudne chwile przed Ukraińcami. Ci ze wschodu są bardziej bojowi, w myśl hasła: "za rodinu, za Stalinu!" Bez względu na wszystko.
Zachodni, chętnie by się schowali za kimś mocniejszym. Może uda im sie namówićchociaż Błękitne Hełmy...
Ciekawe, jak zakończy się to wszystko. Oby Horpyna nie miała racji...
Pozdrawiam
|
|
Naród genetycznie zmodyfikowany |
|