Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Spitfire
15 lat temu Re: Re: I gdzie ten biedy Korwin pójdzie? Być może Korwin rozumie te procesy dużo lepiej od wielu innych polityków, bo przy takiej liczbie socjalistów to wielce prawdopodobne, ale Korwin zupełnie nie rozumie tego czym jest public relations, co go dyskwalifikuje jako skutecznego polityka. Inaczej mówiąc w polityce niestety nie wystarczy mieć racji (Korwin w wielu miejscach ma), bo należy jeszcze potrafić pozyskiwać ludzi, którzy by się z tymi racjami zgadzali, a tego Korwin robić już nie potrafi. TO JEDNAK RZECZ NAJWAŻNIEJSZA Nie bez powodu media przylepiły mu łatkę "kontrowersyjnego polityka". Korwin nolens volens sam te powody dostarcza. Szkoda, że nikt z jego zwolenników nie potrafi tego załapać. Korwin bowiem może tak tańczyć, aż do usranej śmierci,a pożytek z tego będzie żaden. Poszukajcie sobie lepiej innego przywódcę, który miałby poglądy podobne do waszych (też moich), przy czym potrafiłby skutecznie przekonywać do własnych racji, a wtedy być może wasza praca nie będzie pracą syzyfową Nie dajcie robić się w bambuko. PS I nie odpowiedziałeś mi, czy wiesz co to "przemoc strukturalna". (; Myślę, że nie wiesz. I Korwin też nie wie, bo gdyby wiedział, to wiedziałby także, że na UE zasadniczo jesteśmy skazani. Holokaust i Archipelag GUŁag. Czy rusza druga odsłona?
Obrazek użytkownika panwsiok
Obrazek użytkownika Spitfire
15 lat temu I gdzie ten biedy Korwin pójdzie? Wie on może co to "przemoc strukturalna"? A czy Ty wiesz? Korwin rzy każdej sposobności odwołuje się do logiki, mówiąc przy tym, że np. obecnie jest gorzej niż za Hitlera etc. Czy to jest logiczne? Przecież takie argumenty nie mogą być popularne i nie przełożą się na poparcie. Otóż zaskoczę Cię. Dla mnie jak najbardziej to jest logiczne! Korwin aż tak głupi to nie jest. Korwin nie chce tylko zostać prezydentem, bo zależy mu na czymś innym. Wodzi za nos stadko fanatyków, KTÓRZY - PODKREŚLAM - dobrze wiedzą co to prawa rynku, ale którzy wybrali sobie złego pasterza i kicha. LUDZIE TRACĄ CZAS I ŚRODKI na wspieranie gościa, który kilkoma wypowiedziami to wszystko marnotrawi. KRYTYKOWAŁEM KACZYŃSKIEGO ZA NIEUDOLNOŚĆ, ALE NA TYM TLE JKM wypada o wiele gorzej. To porażka par excellence! Jest tylko mały problem. Wyznawcy Korwina nie mają otwartych umysłów. To fanatycy. Zatem w Korwina albo się wierzy, albo nie. Nikt nie zadaje pytań! Pozdrawiam Holokaust i Archipelag GUŁag. Czy rusza druga odsłona?
Obrazek użytkownika gość z drogi
Obrazek użytkownika Spitfire
15 lat temu Chlop ze wsi Ma Pan rację, że internet jest cenzurowany, aczkolwiek cenzura i inwigilacja to dwie różne sprawy. We wpisie jest wzmianka o cenzurze, ale on w głównej mierze dotyczy kwestii inwigilacji użytkowników sieci. Teraz nie jest tak, że ta inwigilacja jest prowadzona na taką skalę! Teraz nie jest tak, że dane zbiera instytucja o charakterze politycznym. [quote=chlop ze wsi]A jewro posłom widocznie tylko wydali rozkaz do zalegalizowania tej istniejącej inwigilacji.[/quote] Z takim redukowaniem dysonansu daleko się nie zajedzie. Jeśli ktoś kiedyś założy Panu w sposób fizyczny pętlę na szyję, to wtedy też Pan powie, że "tylko założono kawałek sznurka, co jest normalne, bo wieszają już od paru lat"? /: Naprawdę proszę się zastanowić nad tego typu rozumowaniem. Najgorszą bowiem rzeczą, którą mogą robić ludzie jest bagatelizowanie sprawa. To właśnie dzięki bagatelizowaniu problemów jesteśmy dzisiaj gdzie jesteśmy i na całym świecie rządzą socjaliści. Holokaust i Archipelag GUŁag. Czy rusza druga odsłona?
Obrazek użytkownika panwsiok
Obrazek użytkownika Spitfire
15 lat temu Synteticus [quote=synteticus]To znaczy, że chcą zalegalizować i zmonopolizować coś, co robi każda przeglądarka i wyszukiwarka.[/quote] Wyszukiwarki przechowują dane, będące wysłanymi do nich zapytaniami, jednak przy tym nie odbywa się zapisywanie danych, które pozwalają na identyfikację użytkownika. Tak więc nie jest tak, że "chcą zalegalizować i zmonopolizować coś, co robi każda ... wyszukiwarka". Pozdrawiam Holokaust i Archipelag GUŁag. Czy rusza druga odsłona?
Obrazek użytkownika synteticus
Obrazek użytkownika Spitfire
15 lat temu Być może teraz właśnie tak jest Wały powinny być budowane i utrzymywane na koszt tych, którzy z ich funkcji korzystają. Przecież gminy również mają jakieś fundusze i być może część tych pieniędzy idzie na "budowanie i utrzymywanie" wałów przeciwpowodziowych. To nawet bardzo prawdopodobne.   Podatek wałowy
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Spitfire
15 lat temu PP Faktycznie. Wnerwiam się lekko, bo gdy ktoś się mnie pyta o to "czy jestem Polakiem?", to jak mam być przy tym spokojny? To przecież strasznie głupie pytania są. Gorzej niż w ZSRR
Obrazek użytkownika Ra
Obrazek użytkownika Spitfire
15 lat temu Nie ja będę z Panem polemizował. Zrobi to George Orwell. Cytat: W dole na ulicy wiatr szarpał naderwanym plakatem, na zmianę to zasłaniając, to odkrywając napis ANGSOC. Angsoc. Nienaruszalne zasady angsocu. Nowomowa, dwójmyślenie, zmienność przeszłości. Wydawało mu się, że wędruje przez dżunglę porastającą morskie dno, zagubiony w potwornym świecie, w którym on także jest potworem. Czuł się zupełnie sam. Przeszłość była martwa, przyszłość niewyobrażalna. Jaką miał pewność, że po jego stronie stoi choć jeden żywy człowiek? I skąd mógł wiedzieć, czy panowanie Partii nie będzie trwało wiecznie? Zamiast odpowiedzi ujrzał trzy hasła wypisane na białej fasadzie Ministerstwa Prawdy: WOJNA TO POKÓJ WOLNOŚĆ TO NIEWOLA IGNORANCJA TO SIŁA (...) W żadnej oficjalnej czy też prywatnej wypowiedzi nigdy nie przyznawano, że między trzema mocarstwami panowały kiedykolwiek odmienne stosunki. W rzeczywistości, jak Winston doskonale wiedział, zaledwie przed czterema laty Oceania, wspólnie z Eurazją, walczyła ze Wschódazją. Ale zachował tę tajną wiedzę tylko dlatego, że jego pamięć niedostatecznie poddawała się regulacji. Oficjalnie zmiana sojuszy nigdy nie miała miejsca. Skoro Oceania prowadzi wojnę z Eurazją, przeto zawsze prowadziła wojnę z Eurazją. Wróg aktualny ucieleśniał zło najwyższe, a zatem żadne wchodzenie z nim w układy nie było możliwe: teraz, w przyszłości i nawet w przeszłości. Najtragiczniejsze, pomyślał po raz dziesięciotysięczny, wyginając się boleśnie do tyłu (z rękami na biodrach wykonywali skręty tułowia, ćwiczenie podobno świetne na wzmocnienie kręgosłupa) - najtragiczniejsze jest to, że wszystko, co twierdzi Partia, staje się prawdą. Czyż świadomość faktu, iż Partia może wetknąć łapę w przeszłość i oznajmić, że jakieś wydarzenie nigdy nie miało miejsca, nie jest bardziej przerażająca niż najsroższe tortury lub śmierć? Partia utrzymuje, jakoby nigdy nie było przymierza między Oceanią i Eurazją. On, Winston Smith, wie, że Oceanię zaledwie cztery lata temu łączył z Eurazją sojusz. Ale skąd czerpie tę wiedzę? Istnieje wyłącznie w jego świadomości, która i tak wkrótce zostanie unicestwiona. A jeśli wszyscy poza nim akceptują kłamstwo narzucone przez Partię - i powtarzają je również wszystkie dokumenty - wówczas wchodzi ono do historii i staje się prawdą. "Kto rządzi przeszłością - głosił jeden ze sloganów Partii - w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość". Zarazem jednak przeszłość, choć z natury podatna na zmiany, nigdy zmieniana nie była. Co stanowiło prawdę teraz, stanowiło prawdę od zawsze i wiecznie. Zasada była dziecinnie prosta. Wymagała jedynie ciągłych zwycięstw nad własną pamięcią. Nazywano to "regulacją faktów", a w nowomowie "dwójmyśleniem".   George Orwell, "Rok 1984"   Jeśli honor oraz iloraz inteligencji Panu pozwala, to proszę o cofnięcie Pana niesprawiedliwej oceny. Gorzej niż w ZSRR
Obrazek użytkownika bez kropki
Obrazek użytkownika Spitfire
15 lat temu Nurnii (: Pardon za mój weredyzm. Już sam fakt, że wspomniałeś, to znak, że jesteś pamiętliwy, ale za dychę dzięki. To znak, że nie jesteś mściwy! (: Ludzie nie lubią zwykle szczerości (patrz bajka o malarzach), ale ja lubię. No i o Matrixie chciałem... Stary tekst sobie wspomnę: http://www.niepoprawni.pl/blog/11/najwieksi-niewolnicy Brał kiedyś udział w konkursie! Oczywiście nie wygrał, bo to był konkurs salonowy, więc i szanse były marne. Tekst z gatunku tych, które są prawie zawsze na czasie. (; Pozdro Gorzej niż w ZSRR
Obrazek użytkownika gość z drogi
Obrazek użytkownika Spitfire
15 lat temu "Bóg nie gra w kości" - kontekst Zdaje się, że Einstein użył tych słów w określonym kontekście. Skomentował w ten sposób losowość zjawisk w mechanice kwantowej. Stwierdzono jednak, że się mylił! Okazało się, że "Bóg gra w kości"!!! (; "Bóg nie gra w kości"...
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Spitfire
15 lat temu Gawrion - analogia jest prawidłowa, gdyż [quote=Gawrion]Przykład z kupą i flagą polski zupełnie nieadekwatny - jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy tymi dwoma aktami (wpisem Gnidy i aktem KW), no to gdzieś popełniasz błąd. Analogia byłaby gdyby ktoś wtykał krzyż w kupy.[/quote] jeden i drugi przykład opiera się na tym samym schemacie - czyli za pomocą rzeczy poważnej (NT, Flaga) krytykuje się rzecz mało poważną (Palikot, właściciele psów), co deprecjonuje rzecz poważną (NT, Flaga). Tylko tak należny na to spoglądać. Ta analogia jest prawidłowa. A to czy autor naruszył czy nie naruszył "istotnych z punktu widzenia wiary punktów styku z Ewangelią" nie ma żadnego znaczenia. Już samo to porównanie dezawuowało NT. To działa tak samo jak wtykanie flagi w psie kupki. I nie jest tak, że ocena tej sytuacji zależy od Twoich subiektywnych odczuć. Ta sytuacja ma charakter obiektywny. Lekcja logiki
Obrazek użytkownika Czarek

Strony