|
|
13 lat temu |
Pozdrawiam |
Cieszę się, a moje pisanie może się przydać.
Chwała Bohaterom!
RSz |
|
PÓJDZIEMY W BÓJ - ZWYCIĘSTWO WARSZAWY |
|
|
|
13 lat temu |
? |
Jeśli przeczytała Pani mój tekst to przecież wie Pani co "sugeruję" skąd więc to pytanie?
RSz |
|
Węzeł Gordyjski naprawy Rzplitej |
|
|
|
13 lat temu |
Pan baca |
"...W odsuniecie PO przez mechanizm wyborczy, przy ciaglej, 50% jej absencji, raczej nie wierze ;)"
To nie jest kwestia wiary, tylko metody, którą przedstawiam. Może ona oczywiście zawieść, ale z góry tego nie wiadomo.
Pozdrawiam.
RSz |
|
Węzeł Gordyjski naprawy Rzplitej |
|
|
|
13 lat temu |
tł, |
"...odnoszę wrażenie, że chce Pan ten węzeł rozplątywać..."
Cóż, nie mam miecza.
RSz |
|
Węzeł Gordyjski naprawy Rzplitej |
|
|
|
13 lat temu |
Kto doprowadził do wybuchu PW???? |
Niemcy nie mogli przewidzieć, że wybuch Powstania zatrzyma na pół roku ofensywę sowiecką. Planowali zbudowanie umocnień (100 tys. Warszawiaków miało ryć okopy) i obronę do upadłego „Fetung Warschau”. To oznacza, że i bez Powstania Warszawa byłaby starta z powierzchni ziemi, dlatego opowieści, że gdyby nie Powstanie stolica byłaby cała, a jej mieszkańcy żywi można między bajki włożyć.
Sowieci byli zainteresowani w wybuchu walk w Warszawie, ale to nie miało być polskie powstanie. Stalin wiedział, że w planach AK nie ma walk w Warszawie, stąd Radiostacja Kościuszko z Lublina wzywała: „Ludu Warszawy do broni, dowództwo AK was zdradziło, nie chce walczyć z Niemcami, Armia Czerwona nadchodzi...”. Sowieci sądzili, że żołnierze AK nie otrzymując rozkazu do walki spontanicznie podejmą bój i wówczas wojska sowieckie i komunistyczna agentura (PPR) zajmą Warszawę. Wybuch Powstania był więc zaskoczeniem dla Stalina i jedyne co mógł on zrobić to poczekać, aż upadnie. To jednak wstrzymywało ofensywę na Berlin, a więc nie było dla Sowietów korzystne.
Reasumując: Niemcy i Sowieci uzyskali dzięki Powstaniu pewne doraźne korzyści (Niemcy – wstrzymanie sowieckiej ofensywy, Sowieci – destrukcję polskiego ośrodka), ale Niemcy nie wiedzieli, że taki będzie efekt Powstania, a Stalin w rezultacie tego co się stało stracił możliwość zajęcia całych Niemiec.
Powstanie zakończyło się klęską więc była to nasza przegrana, ale przegrana DORAŹNIE. Starałem się wykazać, że cel/powód dla którego podjęto walkę, niepodległość, został przecież osiągnięty. Dziś nie ma ZSRR, a jest Rzeczpospolita, która czci pamięć Powstania. Stało się to możliwe m.in. dzięki skutkom jakie Powstanie przyniosło w Europie. To starałem się wykazać w moim tekście „Pójdziemy w bój – zwycięstwo Warszawy”.
..........................................
A co do opluwaczy Powstania i jego dowódców.
W trudnych momentach dla narodu patrioci w imię wartości większych niż osobiste bezpieczeństwo muszą ryzykować życiem i jeśli trzeba ginąć. Baczyński pisał, że naród polski w takich momentach musi strzelać do wroga brylantami.
Taka postawa jest zawsze udziałem mniejszości, nawet jeśli jest ona tak liczna jak w czasie II wojny, to jednak zawsze jest mniejszość. Pamiętajmy, że nie wszyscy Polacy byli w podziemiu. To masowy terror niemiecki i sowiecki sprawiał, że ginęli żołnierze podziemia i zwykli ludzie, którzy z konspiracją nie mieli nic wspólnego.
Historię narodu zawsze więc pisze patriotyczna "mniejszość", a przeżywa, nie angażująca się w działania ryzykowne "większość". To ma oczywiście później konsekwencje np. w tym jakie dziś ujawniają się opinie na temat Powstania Warszawskiego.
Jeśli więc nie jest się ideowym spadkobiercą podchorążego Kamila Baczyńskiego, ale np. siedzącego w piwnicy Mirona Białoszewskiego („Pamiętnik z powstania warszawskiego”), to będzie się dowodzić, że Powstanie było bezsensowne, nawet zbrodnicze i własne tchórzostwo będzie ubrane w kostium rozsądku i odpowiedzialności. Myślę, że kompleks tchórza często stoi na zapleczu tej krytyki Powstania i jego dowódców.
Pozdrawiam,
RSz.
PS. O Białoszewskim można przeczytać, że w okresie stalinowskim dzięki staraniom wpływowych przyjaciół otrzymał mieszkanie, w którym zamieszkał wraz z „życiowym partnerem”, malarzem Solińskim, ale za bardzo obnosił się z tym związkiem i został wyrzucony redakcji "Świata Młodych" za „naruszenie obyczajów”.
Sz. |
|
PÓJDZIEMY W BÓJ - ZWYCIĘSTWO WARSZAWY |
|
|
|
13 lat temu |
W nawiązaniu... |
ad. 1 Jak najbardziej - racja.
ad. 2 Mogli, ale nie chcieli. W ich interesie było, aby Powstanie skutkowało destrukcją stolicy i wraz tym przeciwnego komunizmowi ośrodka politycznego i militarnego (AK). Ten cel doraźnie osiągnęli - doraźnie, ale nie w wymiarze strategicznym, skoro dziś czcimy w Warszawie pamięć Powstania.
RSz |
|
PÓJDZIEMY W BÓJ - ZWYCIĘSTWO WARSZAWY |
|
|
|
13 lat temu |
! |
Pozdrawiam.
RSz |
|
Oświadczam. |
|
|
|
13 lat temu |
! |
Pozdrawiam.
RSz |
|
Oświadczam. |
|
|
|
13 lat temu |
Obibok na własny koszt? |
Petelicki był honorowym członkiem 5th i 10th Special Forces Group (US Army Special Forces) „zielonych beretów” Armii Stanów Zjednoczonych, wszechstronnie przeszkolonym na żołnierza działań specjalnych w tych oddziałach. Uzyskał m.in. uprawnienia skoczka spadochronowego wojsk powietrznodesantowych, strzelca wyborowego, płetwonurka, 5 dan w karate Fudokan i uprawnienia kierowcy pojazdów wojskowych. Był specjalistą ds. desantu śmigłowcowego.
Widziałem go w czasie bardzo trudnych ćwiczeń jednostek specjalnych - ćwiczono z Amerykanami. Petelicki wykonywał wszystkie czynności w akcji nie ustępując w niczym dużo młodszym od niego żołnierzom "Grom".
RSz |
|
Oświadczam. |
|
|
|
13 lat temu |
Obibok na własny koszt? |
Petelicki był honorowym członkiem 5th i 10th Special Forces Group (US Army Special Forces) „zielonych beretów” Armii Stanów Zjednoczonych, wszechstronnie przeszkolonym na żołnierza działań specjalnych w tych oddziałach. Uzyskał m.in. uprawnienia skoczka spadochronowego wojsk powietrznodesantowych, strzelca wyborowego, płetwonurka, 5 dan w karate Fudokan i uprawnienia kierowcy pojazdów wojskowych. Był specjalistą ds. desantu śmigłowcowego.
Widziałem go w czasie bardzo trudnych ćwiczeń jednostek specjalnych - ćwiczono z Amerykanami. Petelicki wykonywał wszystkie czynności w akcji nie ustępując w niczym dużo młodszym od niego żołnierzom "Grom".
RSz |
|
Oświadczam. |
|