Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika marekgwwa
13 lat temu Re: Wejściówka fiskalna. Głód Midasa Głód Midasa w trudnych czasach stał się dokuczliwy. Ozłoconym ciężko hasać. Łatwiej sprawiedliwym. Tyle blasku ile zechce Midas może mieć, ale chyba jakiś pech chce, że tyra jak cieć. Nie ma przecież o co walczyć skoro wszędzie złoto, a przecież miało nie starczyć. Tak się starał o to. Tak stąd wszystko wyprowadzał, żeby nie ozłocić. Ktoś mu chyba źle doradzał. Pazerni idioci! Gdy tak dobrze, czemu nagle stało się tragicznie? Bo bez przerwy złote mnożyć już niepolitycznie! Wejściówka fiskalna.
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika marekgwwa
13 lat temu Re: Cos dla niepoprawnych. Czyli obowiazkowa lektura na dzisiejs Żołnierze Wyklęci. Oszukani, porzuceni, nieugięci! Opluwani, poniżeni i wyklęci! Pozbawieni swoich domów, swojej ziemi! Poszli walczyć, żeby zginąć, albo zmienić! Lecz ich los dawno sprzedano potajemnie, razem z tymi wrzuconymi w obcą ziemię, razem z całą konspiracją i narodem - oddał aneks podpisany mimochodem. Ich zasługi przekreślono polityką. I oddano ich kupionym najemnikom, żeby zwłoki najlepszych obrońców rozrzucili pohańbione gdzieś na słońcu. A to słońce nazwano zwycięstwem, a karłami - to co było męstwem! I rozsiano kości ofiar różnych nacji na pożywkę powojennych demokracji. Dzień Zwycięstwa? Czy Dzień Fałszu, lub Dzień Zdrady? Podły układ świętują parady! A my wciąż szukamy grobów tych wyklętych! Nieugiętych, rozstrzelanych - Naszych Świętych! Cos dla niepoprawnych. Czyli obowiazkowa lektura na dzisiejszy wieczor.
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika marekgwwa
13 lat temu Re: Utrzymać jasną barwę moczu Propaganda sukcesu Propaganda sukcesu w czasie totalnej klęski nie chce żadnych karesów. Pragnie być typem męskim. Ciężkie losu wyroki woli obśmiać, okiwać, niźli prawdy uroki przed publiką odkrywać. Propaganda sukcesu w czasie totalnej klapy stroni od interesu, pokazuje atrapy. Pragnie być taka twarda zasadnicza i męska choć to woman biznesu i postura jej żeńska. Takie ni to, ni owo - pozostałość grasicy. Twierdzi, że jest niemową, a najgłośniej tu krzyczy. I nie schodzi już z wizji, chociaż brak jej hormonu. Jak dziwka na prowizji. Jak dzwonnica bez dzwonu. Pragnie podtrzymać jeszcze spadający wciąż słupek, lecz magluje powietrze. Ufa jej tylko głupek. Utrzymać jasną barwę moczu
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika marekgwwa
13 lat temu Panie rotmistrzu! Larum grają! Panie Rotmistrzu! Larum grają! Nikt nie wzlatywał tak wysoko jak Ty Nasz Orle nad Orłami! Inni poszczycić się nie mogą tak wielkim Duchem niezłamanym. Poszedłeś do samego piekła, by piekłu gardłem wyrwać trzewia. Dopadła Ciebie zemsta wściekła, lecz potrafiłeś jej się nie bać! Żołnierzy takich świat nie widział! O takim męstwie nie słyszano! Rotmistrzu! Masz do Świętych przydział! Miejsce: Mokotów. Termin: Rano. Już tam Hryckowian i Badecki starannie wybierają kulę, a prezydent - agent sowiecki każe ją jeszcze zatruć bólem. Trucizna ta i w nas została. I poraziła pokolenia. Zbrodnia przed karą się schowała w naszych umysłach i sumieniach. Panie Rotmistrzu! Larum grają! Oślepła znowu Europa! Nasi do dzisiaj ukrywają gdzie Twoje serce kat zakopał. Serca takiego - Pileckiego Tak bardzo dzisiaj nam potrzeba. I Ducha tak niepokornego, żeby wymusił chociaż - Przebacz! Historia zasypana ziemią
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika marekgwwa
14 lat temu Re: Na starość - zęby w ścianę Czerwień, złoto i odbieranie Złoto na czerwonym dywanie i odbieranie, odbieranie. "Rząd i tak zrobi swoje!" " Ja się podjąć decyzji nie boję!" Złoto na czerwonym dywanie i odbieranie, odbieranie. Te postawy, ten język, te twarze - "My jesteśmy fabryką marzeń!" Złoto na czerwonym dywanie i odbieranie, odbieranie. Każdy numer mieć musi wybity i nie można niczego odsprzedać. Można tylko to zwrócić z powrotem, lecz nikt więcej niż dolara nie da. Złoto na czerwonym dywanie i odbieranie, odbieranie. Zagraniczny i amerykański? "My już przecież Amerykanie!" "Ale złoto kochamy najbardziej, czerwień, no i to... odbieranie" "Trzeba dłużej pracować kochani z zasadniczych kilku powodów. Najgorliwsi zostaną wybrani. Takich ceni się wśród narodów!" Złoto na czerwonym dywanie i odbieranie, odbieranie. Na starość - zęby w ścianę
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika marekgwwa
14 lat temu Re: Putin żądny krwi?! Czastuska ruska Baba ruska chciała tuska nauczyć czastuszek. Namawiała tusku tu skacz daj chociaż paluszek. Gdy dał palec to złapała go za całą grabę. Zakręciła tak jak chciała. Tuski są za słabe. Jak wyłuskać teraz tuska, gdy poszedł w uściski? Językiem chciał babę muskać, a język ma śliski. Ale baba jak to baba - dawno wyślizgana. Spodobała się zabawa - tańczyli do rana. Dopiero im o świtaniu spadły z oczu łuski. Baba to był chłop w przebraniu - stary agent ruski. Sprawdzaj babie muskuł tusku zanim ruszysz w tany. Baby dziś zmieniają w chłopów, a tuski w barany. Putin żądny krwi?!
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika marekgwwa
14 lat temu Re: Polska ekologia, a właściwie jej brak, czyli czego polscy po anulowano Polska ekologia, a właściwie jej brak, czyli czego polscy politycy mogą uczyć się od innych
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika marekgwwa
14 lat temu Re: Rzeczypospolita kolesiów passe O obrotach i ciążeniu Ile waży taki minister u tych, którzy naprawdę rządzą? Chyba raczej mniej niż ten świstek, który bardzo chciał zostać książką. Jeszcze mniej ważyć musi posłanka, która śle ministrowi pytanie. Chyba tyle, co fałd na kolankach wraz z papierem i drugim śniadaniem. Ile może zaważyć rzecznik, który za nich usta otwiera? Chyba mniej niż ten dziurawy ręcznik, którym zwykle się potem wyciera. Niech by takich były tysiące. Niech by nawet ważyli więcej - to i tak, licząc wsio - koniec z końcem - cięższe jest to - nad nami powietrze! W jaki sposób więc kraj tak przygięli, że się łamie od tego ciężaru? Czy tak bardzo aż pogrubieli? Czy tak słaby po prostu jest naród? Chyba raczej się zebrać nie może i to wszystko dźwigają renciści. Premier mówi: - Wam wszystkim dołożę! Wytrzymamy! - krzyczą optymiści. Może lepiej nie dźwigać i zrzucić? Nie obciążać tym jeden drugiego. Tylko układ zwyczajnie odwrócić i tym razem usiąść na niego! 0 Rzeczypospolita kolesiów passe
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika marekgwwa
14 lat temu Re: Diabełki z polskiego piekiełka Wprowadźcie Judasza! Czy trzydzieści srebrników wystarczy, żebyś złożył swój pocałunek? Żebyś wskazał i winą obarczył? To nagroda. To nie jest werbunek. Władza przecież ci pragnie zapłacić, prawie za nic - za niewielki gest, choć za bardzo się nie wzbogacisz, lecz sam także przyjąłeś chrzest?! Jesteś więc naznaczony - współwinny! Weź srebrniki - unikniesz kary, a odpowie za to kto inny - kto wciąż wmawia ludziom koszmary! Staniesz wreszcie po właściwej stronie i obronisz mury świątyni. Jemu włożą cierniową koronę, ale za to ocaleją inni. Czy trzydzieści srebrników wystarczy? Inni wzięli i milczy dziś świat! Prawdę dawno przynieśli na tarczy. Sprawiedliwość to przelotny wiatr. Czemu milczysz? Czy wahasz się jeszcze? Nie wiesz komu powinieneś służyć? Na co ci takie życie bezgrzeszne? Oni dawny porządek chcą zburzyć! Bierz srebrniki! Udawaj, że nie wiesz i że stronisz od polityki. Przecież sam jesteś w wielkiej potrzebie. Ruszaj przodem! Skończone uniki. Przyszły panie. Czekają pod drzwiami. One same pomagać chcą szczerze. Zadecyduj - póki jesteśmy sami... No, wiedziałem... Bierz srebrniki! - Bierzesz??? Diabełki z polskiego piekiełka
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika marekgwwa
14 lat temu Hop,hop,hop... Hop, hop, hop! Rządowi bardzo potrzebna - stanowcza, twarda, jak z drewna, rada, która mediów strzeże. Ma być obrońcą - żołnierzem jednej wytyczonej linii, bo ludzie są tu naiwni i pamiętają - uwierzcie, Studio Krakowskie Przedmieście. Chcą pytać znowu otwarcie: Kto wysłał stąd na pożarcie bezbronnych, wspaniałych ludzi? I wielki sprzeciw w nich budzi opinia starych cwaniaków - drewnianych różnych drewniaków, z motywem wciąż powtarzanym: Winny generał - pijany! Pijani, którzy krzyczeli trzymają się dziś foteli - wysokich - parlamentarnych, a los tych - modlących jest marny. Decyzja ministra męska chce wysłać ich do Smoleńska i tam im memoriał stawiać. A u nas cóż? - Szkoda gadać - Nie trzeba żadnych pomników! Jest linia wciąż na chodniku, której przekroczyć nie można, a ludność prosta - pobożna ma przykład brać z wybaczenia. I nic się wcale nie zmienia, a jeśli już - to na gorzej. Jest luty. Zimno na dworze i na tysiącach okruchów zanika ślad po wybuchu. Dziś znaki wszystkie na niebie każą się martwić o siebie. O dzieci. Nawet o wnuki. I znikąd żadnej nauki. Coś się ruszyło nareszcie i nad Krakowskie Przedmieście poszybowało jak lob - Kto nie skacze - ten za Tuskiem! Hop,hop,hop! Kto nie skacze - ten za Tuskiem! Hop,hop,hop! Kto nie skacze... Świetlik: Niekochany buldog republiki. cz.2
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony