Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Ups... mężem Lidki jest Marcin Wkradł mi się poważny błąd merytoryczny. Mężem Lidki jest Marcin Pospieszalski - młodszy brat Jana, muzyk między innymi zespołów New Life M, 2Tm2,3, Arki Noego, autor muzyki filmowej... którego nota bene miałem szczęście osobiście poznać, a nawet pojawić się z Nim na kilka chwil na scenie w Ludźmierzu (jeden z najszczęśliwszych dni mojego życia). Tym bardziej nie rozumiem, jak się można wstydzić (zwłaszcza w imię - przypuszczam - poprawności politycznej) takiego przyjaciela! Marcin, wybacz! I pozdrawiam! ------------------------------------------------------ Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart Złoty Melon
Obrazek użytkownika Kuki
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Jako stary "orkiestrowicz" zgadzam się z Tobą Wilku Morski Wielokrotnie broniłem na tutejszym forum Owsiaka, niejednokrotnie wsadzając kij w mrowisko, bo temat jest kontrowersyjny - podobnie jak sama postać. Powiem więcej - miałem rację i zrobiłbym to samo, mimo że Owsiak (już nie piszę o nim "Jurek") stracił mój szacunek. Bo to nie o to chodzi, aby obrzucać kolesia błotem, pisać rzeczy nieprawdziwe, o których w dodatku nie ma się pojęcia. Przystanek Woodstock można oceniać "z boku", gdy się w nim nie uczestniczyło tak samo "obiektywnie" jak koleś z drugiej strony barykady, co opisuje ludzi z Krakowskiego Przedmieścia jako "faszystów". Taka paplanina nic dobrego nie przynosi, zaś wiele dobrych inicjatyw, jak choćby "Przystanek Jezus" zostało przez nią zmarginalizowanych.* Natomiast ten artykuł profesjonalnie i trafnie pokazuje co boli ludzi, którzy niegdyś WOŚP popierali (grałem na finałach nie raz, nawet organizowałem trzy koncerty ze zbiórką na ten cel, jeszcze przed pierwszym finałem, gdy o akcji niewiele kto słyszał), a teraz się od tej akcji odwrócili: polityków jednej opcji na Przystanku Woodstock, samobójczą akcję dzielącą w dniu II tury wyborów Polskę na "owsiakową" i "rydzykową". Jako stary "orkiestrowicz" i "woodstockowicz" zgadzam się z Tobą Wilku Morski w stu procentach!!! Od siebie dodam, że o Owsiaku przestałem pisać "Jurek", odkąd przeczytałem jego wywiad o początkach Towarzystwa Przyjaciół Chińskich Ręczników, w którym o swoim dawnym przyjacielu Janku Pospieszalskim (tak, to ten sam - redaktor Jan Pospieszalski, ówczesny basista grupy VooVoo, która nagrała pierwszy sygnał "Orkiestry") mówił per "mąż Lidki". Ładnie to tak wypierać się dawnych przyjaciół?!?!? Pozdrowienia i oczywiście obowiązkowa dycha za rewelacyjny tekst! *) O tym, jak wskutek niepotrzebnych i szkodliwych artykułów w "katolickich" czasopismach został zepchnięty na margines "Przystanek Jezus" pisałem w artykule: http://www.niepoprawni.pl/blog/961/apeluje-trzymajmy-poziom ------------------------------------------------------ Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart Złoty Melon
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Wilku, na Ciebie zawsze można liczyć! Gdyby tak Jarosław częściej słuchał rad bloggerów! Orban nadal niszczy Węgry, czyli trailer
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Komuna żyje i ma się dobrze Wczoraj zobaczyłem to na własne oczy - w lisiej norze. Komuna ma się dużo lepiej niż przed mutacją okrągłostołową. Padlina w Lisiej Norze..............
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Niestety w tym przypadku ma Pan rację O ile często się z Panem nie zgadzam (choć szanuję Pana za poglądy i wierność im), to w tym przypadku ma Pan rację. Kierownictwo PiS kolejny raz zupełnie się pogubiło. Rozpoczęło czczą awanturę na poziomie Palikota, mającą podobny wpływ na autorytet Kościoła. Zgadzam się z postulatem bezwględnego dożywotniego więzienia dla zabójców, bez prawa do amnestii i przedterminowego zwolnienia. Jednak kara śmierci to już stawianie się ponad przykazaniem "nie zabijaj". Śliski temat, od którego większość świata już odeszła lub odchodzi. O karze śmierci poważnie
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Turnuej piłkarski Orlika o puchar premiera Donalda Tuska Nie przepadam za wystawianiem dzieci z wierszykami (nawet na cześć biskupa), ale z dwojga złego wolę ten "folklor" niż "Turnuej piłkarski Orlika o puchar premiera Donalda Tuska". To dopiero obciach! A autorowi z Salonu 24 najwyraźniej cos się pokiełbasiło we łbie. Bez względu na to czy się jest po stronie Kaczyńskiego czy Ziobry, naszym przeciwnikiem nie jest ten drugi, ale ci, co są zupełnie po drugiej stronie barykady: PO, palikociarnia, SLD itp. „Mamy też wstyd na całą Polskę z dziećmi recytującymi wierszyki na cześć pana prezesa...”
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Dokładnie tak! Niepotrzebny drugi Budapeszt. Ważne, abyśmy byli skuteczni, jak nasi koledzy w Madrycie. Nie możemy przegapić i przespać żadnego dnia z najbliższych 4 lat! Kryzys niewątpliwie uderzy w społeczeństwo, gdyż sytuacja startowa jest nieporównywalnie gorsza niż w 2008 roku przy gospodarce, która po mądrych krokach Gilowskiej gnała jeszcze siłą bezwładności z 6% wzrostem PKB. Ale Tusk będzie wmawiał, że to przez obniżenie podatków za Kaczyńskiego. Musimy roznieść w pył te jego kłamstwa! Z drugiej strony musimy pokazać jego totalitarne oblicze w każdym aspekcie. Z trzeciej zaś (to zostało opisane w niniejszym artykule i bardzo dobrze!) nie możemy wdawać się w chwilowe przepychanki, tylko systematycznie przedstawiać własną, rozsądną alternatywę dla tych populistycznych rządów. Tylko przy jednoczesnej realizacji tycz trojakich zadań osiągniemy sukces. Wygrać jak Hiszpanie ?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Generalnie tekst bardzo dobry Nawet ja, przy moim bardzo krytycznym stosunku do Jarosława Kaczyńskiego i jeszcze dużo bardziej krytycznym do Antoniego Macierewicza (może to i człowiek "zacny", ale do tego stopnia konfliktowy, że nawet ze zwolennikami własnych tez będzie się ostro sprzeczał - widziałem przykład w naszej lokalnej telewizji), nigdy bym nie stwierdził, że PiS jest "pseudoopozycją wspierającą istniejący pseudodemokratyczny system". Tę bzdurną tezę całkowicie rozwalają antydemokratyczne ataki na PiS i jego wyborców, nie mówiąc już o wspomnianym w artykule 10.04.2010. Dyszka na zachętę :-) Polemika z kolegą blogerem PLK
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Wilku Morski, tym razem chyba nie miałeś weny Szanuję Cię i podziwiam, ale tym razem chyba nie miałeś weny. Dygresji było tak dużo, a zasadniczego tematu tak mało, że tylko z szacunku dla Twojego dorobku dotarłem do końca. I dobrze, że dotarłem, bo najlepsze z artykułu były: sam początek o przygnębiających newsach od kilku lat oraz sam koniec o skur... co nawet ze śmierci Alika robią sobie jaja. Natomiast środek - gdybym nie wyszukał w Google, to bym nie wiedział o co chodzi. Dla innych, co też nie wiedzą podaję link http://wpolityce.pl/wydarzenia/18196-mularczyk-tworzy-nowa-partie-prawicy-informuje-gazeta-polska-codziennie-mularczyk-ale-na-pewno-nie-z-pjn To teraz od końca. Z dokonującym się na naszych oczach odczłowieczeniem spotykamy się na każdym kroku. Po wyborach nazwałem wprost "skur...nem" naszego firmowego leminga, który ledwie zdążył wejść w drzwi, od razu musiał się na mnie z tryumfującą miną wyżywać, w kontekście tego, że zapowiadałem prawdopodobny wyjazd na emigrację w przypadku przedłużenia dyktatury Tuska. Z perspektywy czasu myślę, że on akurat nie jest skur...nem, tylko zwykłym debilem - jednym z wielu takich zachłyśniętych ideologią i siłą tłumu debili, dokładnie takich jak ci, co zbudowali potęgę Hitlera (nie łudźmy się - w każdej rewolucji razowych zbrodniarzy jest garstka, reszta to zauroczeni nimi głupcy). Oczywiście tenże leming musiał także z niebywałą radością w głosie oznajmić śmierć Alika (tym razem szczęśliwie udało mi się płynnie przejść do ważniejszego tematu, czyli zadym wokół Marszu Niepodległości). To normalne, że dla takiego prymitywu pojęcie empatii nie istnieje. Jego ograniczony mózg nie potrafi zrozumieć ani tego, że zarówno natrząsanie się z czterech następnych lat upodlenia ludzi, którzy czują się w tym (niegdyś własnym) kraju jak Żydzi w III Rzeszy, jak i wyrażanie radości i rozbawienia z powodu śmierci czyjegoś pupilka jest zwykłym nietaktem, a nawet chamstwem. Napisałem, że ów leming nie jest skur...nem tylko głupcem. Prawdziwym skur...nem w pełni zasługującym na to słowo jest przykładowo jeden taki złodziej (nazwanie "pracodawcą" przestępcy, który całymi miesiącami zalega w wypłacaniu wynagrodzeń pracownikom byłoby obelgą dla ludzi, co dają innym pracę), co nie tylko na wieść o Smoleńsku otworzył z radości szampana, ale nawet dzwonił do ludzi by się tym chwalić i chwalił się tym także pół roku później (pewnie robi to do tej pory, ale nie utrzymuję kontaktów z tym typem). Skalę odczłowieczenia poczułem kilka razy na sobie. Pierwszy raz 10.4.2010, gdy na wieść o śmierci kochanego i szanowanego przeze mnie Prezydenta mojego kraju zareagowałem tak, jak na śmierć ukochanego Ojca chorego na raka "uff! dobrze, wreszcie się nie męczy". Drugi raz całkiem niedawno - jakieś ponure newsy ze świata polityki tak mnie zdenerwowały, że czytając inną wiadomość o zaginionym chłopczyku ze wsi "Karolinów" nie pomyślałem nawet, że to mogło być dziecko mojej siostrzenicy (inicjały i nazwa wsi się zgadzały). Niestety, drogi Wilku Morski, z takim nawałem złych i jeszcze gorszych informacji będziemy się spotykać jeszcze przez długi czas. Dlatego chyba rozumiem dlaczego nie miałeś akurat weny - jesteś tym wszystkim zmęczony. Dokładnie tak jak ja. Zauważyłem, że kilka moich artykulików ograniczało się do bluzgania na rozpolitykowanych celebrytów typu Mleczko, Lipiński i... niczego więcej. Dlatego ostatnio piszę znacznie rzadziej. W kwestii rozłamowców od Ziobry. Przede wszystkim żałuję, że rdzenny PiS nie potrafi (a może nie chce) się z nimi dogadać. Z drugiej strony, podobnie jak Ty mam nadzieję, że podział (mimo negatywnych skutków wynikających z ordynacji promującej duże ugrupowania) może skutkować lepszym zagospodarowaniem elektoratu - oczywiście pod warunkiem, że Ziobro pójdzie na prawo, a nie będzie się kumał z Michałem Kamińskim (przyjęcie części PJN-owców dopuszczam jedynie pod warunkiem jednoznacznego potępienia walki z PIS-em i opluwania Kaczyńskiego, zwłaszcza pod rządami Kluzik - Rostkowskiej). Z "trzeciej strony" jestem zmęczony marazmem i lizusostwem w PiS-ie. Szczęśliwie Ziobro zabrał ze sobą kilka kontrowersyjnych postaci, mógłby jeszcze zabrać Macierewicza, Górskiego, Fotygę i... wyrzucającego go Karskiego (marzenia... nierealne). Słowem - nie wiem co to będzie, więc nie chcę prorokować ani opowiadać się po którejkolwiek ze stron. Pożyjemy, zobaczymy. Reasumując. Nie chcę Ci zaniżać oceny (zawsze dawałem dziesiątki), więc nie dam nic. Tylko proszę: jesteś dobry w tym, co robisz, więc nie poddawaj się! Nie przejmuj się jednym mniej czytelnym artykułem i pisz dalej! Nie możemy dać się załamać smutnym newsom! p.s. A tak w kontekście emigracji - na wszelki wypadek kupiłem sobie przyczepę pod jacht. Misiek „Almanzor” Kamiński, czyli pocałunek śmierci!
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Dodam coś bardziej zabawnego - Tusk chce wchodzić do EURO Wprawdzie chciał już wiele razy, ale tylko na początku były na to szanse Rząd Kaczyńskiego pozostawił gospodarkę spełniającą warunki wejścia do strefy EURO - nigdy wcześniej ani później ta gospodarka tych warunków nie spełniała. Obecnie z ogromnym deficytem budżetowym i rosnącą inflacją gospodarka (a raczej te marne resztki, co po niej przez 4 lata zostały) jest najdalsza spełnianiu tychże norm od momentu wejścia do UE. Co w tym zabawnego? Przykład Grecji. Ta weszła do strefy EURO nie spełniając warunków. Jak to się kończy - widać na załączonym obrazku. CZy ten przykład duetu Tusk - Rostowski niczego nie nauczył? Czy propagandowy aspekt wejścia do rodziny krajów skazanych na bankructwo jest ważniejszy od skutków ekonomicznych tej decyzji? A może Tusk myśli, że wtedy nasza pozycja w negocjacjach będzie silniejsza niż obecnie? Przykład z greckim rządem pokazuje, że raczej będzie odwrotnie. Pozostaje tylko jedna nadzieja. Kryteria są kryteriami i chciejstwo Donalda (które ponoć ma być wyrażone w expose) nie ma tu nic do gadania. Niemcy i Francja nie wezmą sobie jeszcze jednego bankruta na barki. Straszenie PiS-em, wojną z Niemcami czy nawet wojną ogólnoeuropejską (jak to zrobił Rostowski) nic tu nie pomogą. Czy Tusk zachorował na eurodurnotę ?
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony