|
|
3 lata temu |
A gdy mówimy o tylu potężnych rewolucjach |
Kiedyś dość dawno napisałem taki tekst o wielu rewolucjach ostatniego stulecia. W każdej z tych rewolucji mieliśmy do czynienia z absolutnym zerwaniem z rozumem. Umysły elit wszystkich historycznych wybuchów "postępu" i "nowoczesności" zwykle tkwiły w utopijnych urojeniach absolutnie fałszywych ideologii. Można bez specjalnego ryzyka powiedzieć, że gdy elity przestają rozumieć cokolwiek z rzeczywistych transformacji cywilizacyjnych, a ich zdurnienie sięga absurdu - robią rewolucję. Ostatnio zbliżające się rosyjskie parcie na Ukrainę zachęciło mnie do wykorzystania tego starego tekstu w felietonie "CYWILIZACJA HOMO STULTUS - KONIEC CYWILIZACJI HOMO SAPIENS" z grudnia roku 2021.IIGra o sumie zerowej.Salon24, 05.05.2007 rok albo blogspot 16 stycznia 2009 roku [link]Motto: Był czas, gdy ludzie z pokorą patrzyli na dzieło BożeKażdy w miarę spostrzegawczy człowiek bez trudu widzi, że świat zmienia się bardzo szybko. Prędkość zmian stale narasta. Zrozumienie świata jest coraz trudniejsze, konieczne jest poważne rozszerzenie języka.Chodzi o język pojęć, trafnie opisujących nowe zjawiska. A nasza cywilizacja ostro się komplikuje. Widać wyraźnie, stare systemy zawodzą, a ludzie czepiają się starych rozwiązań, niestety z braku lepszych.Naprawdę potrzebne są nowe słowa, konieczne do opisania nowych zjawisk!Podam ważny przykład:Gra o sumie zerowej i gra o sumie niezerowej.Kapitalizm wieku XIX można interpretować jako zjawisko podobne do gry o sumie zerowej. To znaczy, aby mieć coś, trzeba komuś coś zabrać. Bo towaru do podziału wtedy nie przybywało. Dlatego cała uwaga rewolucji bolszewickiej, komunizmu i wszystkich socjalizmów później, skupiła się na dzieleniu tego co jest i co może być zabrane klasom posiadającym. A także trzymania przy sobie, gdy przypadkiem wyzwoliciele stają się posiadaczami. Taka jest filozofia gry o sumie zerowej.Cała władza w rękach tych, którzy dzielą ograniczone zasoby. Proszę zauważyć, od stu lat ideologie lewicowe są zbudowane na filozofii gry o sumie zerowej. Aby chronić biednych i pokrzywdzonych trzeba koniecznie komuś coś zabrać. A efekt przeważnie opłakany, najbardziej krzywdzi tych biedaków, którzy stają się pierwszymi ofiarami tej pomocy. Zwykle jest to niedźwiedzia przysługa, wyrządzona przez nadmierne przywiązanie do optimum Pareto.Kapitalizm XX i XXI wieku można interpretować jako zjawisko podobne do gry o sumie niezerowej. Zaczęło się to od rewolucji Remingtona i Forda. Samochodów pojawiło się na rynku tak dużo, że zabieranie straciło sens. Aby coś mieć, wystarczyło skoczyć do sklepu. Jest to zmiana niezwykłej wagi, zupełnie fundamentalna. To była prawdziwa rewolucja o której milczy historia, a polityczne elity współczesnego świata udają, że jej nigdy nie było. A przecież nastąpiła strategiczna zmiana w filozofii myślenia i rozwiązywania problemów. Jeśli pojawiała się nowa potrzeba, pojawiało się pytanie o możliwość jej zaspokojenia. Różnica jest aż katastrofalnie wielka. Wolny rynek stał się przestrzenią poszukiwania możliwości uzupełnienia zasobów. Zwykła odpowiedź rynku jest pozytywna. Wolny rynek jest specjalnym urządzeniem cywilizacji ziemskiej przeznaczonym do uzupełniania zasobów. Kłopoty są wtedy, gdy ktoś zaczyna psuć to urządzenie. Podsumowanie:Przykład ten jest okrutnym uproszczeniem, jest tylko jednym słowem ze słownika pojęć potrzebnych do zrozumienia współczesnej cywilizacji. To jedno słowo nie wystarczy, co gorsza może doprowadzić do solidnej katastrofy. Bo gra o sumie zerowej, albo niezerowej jest tylko podobna do rzeczywistości, nadużycie tego podobieństwa bardzo prędko prowadzi na manowce. W tym sensie pojęcie gry jest tylko metaforą, nie można traktować metafory jako modelu wiernie kopiującego realny świat. Modele także mają swoje ograniczenia, które trzeba znać i rozumieć. Siła tego przykładu polega na pokazaniu, że nawet tylko jedno pojęcie, dobrze użyte, pomaga w zrozumieniu tego co się dzieje w rzeczywistości, wywołuje ciekawość, inspiruje. Natychmiast podsuwa pod nos nowe pojęcia.Weźmy pod lupę nasuwające się pojęcie „modelu”.Zaskakującą cechą nauki i ideologii ostatnich dwustu lat jest idiotyczne przyzwyczajenie do nadużywania modeli. Jeden z drugim taki uczony wynajdzie jakąś teorię, która coś tłumaczy i wyjaśnia. I taki uczony kwiczy ze szczęścia, rozpowiada wszystkim, że znalazł genialny przepis na wszystko i zaczyna używać tego modelu, gdzie popadnie.A jak ma ładne nazwisko, to ludzie mu wierzą. I robi się pseudonauka, a w niej pseudouczeni, aż puchną z pychy i arogancji. Typowa "florencka choroba", od 1183 roku. Pycha Medyceuszów.Podam przykład florenckiej choroby, w takim wykorzystaniu anachronicznego modelu:Marks znalazł kiedyś teorię wyjaśniającą zjawiska kapitalizmu w angielskim przemyśle bławatnym, który produkował sukienki dla brytyjskich hrabianek. Wtedy ta teoria może i była dobrym modelem kapitalizmu w XIX wieku, ale opisywała tylko tamten kapitalizm, podobny do gry o sumie zerowej. Wtedy przemysł „nie umiał” zrobić więcej tych sukienek. Starczyło tylko dla hrabianek. W tamtych czasach produkty tego przemysłu przeznaczone były tylko dla arystokracji, czyli klas posiadających. Już sto lat tak nie jest!Teraz ten model jest już tylko starą miarą, nie pasującą do nowych zjawisk. A późniejsza historia dowodzi, że kapitalizm zmieniał się radykalnie, w bardzo wielu ważnych transformacjach. One już dawno temu przestały być zmianami kapitalizmu, one są już teraz intrygującymi przemianami cywilizacyjnych warunków jakości życia rodzaju ludzkiego. Pokażę niektóre z nich:1) Transformacja rozproszenia popytu - przed nią przemysł zaspokajał popyt klas uprzywilejowanych. Wtedy socjologiczne analizy Marksa, wyprodukowane jako sprawozdania "migranta do Anglii" były aktualne. Przemiana zaczęła się od uruchomienia produkcji masowej u Remingtona czy Forda i umożliwiła rozproszenie popytu z klasy uprzywilejowanej na wszystkich uczestników współżycia społecznego. Klasy posiadające utraciły swój pierwszy przywilej monopolu prawa do kupowania w sklepach. Interesujące spostrzeżenie historyczne: Transformacja rozproszenia popytu pojawiła się w rynkowym świecie przed datą wybuchu rewolucji bolszewickiej w Rosji. Dwa różne sposoby rozwiązania tego samego problemu. W tym samym czasie!2) Transformacja rozproszenia prawa własności - przed tą rewolucją właścicielami "środków produkcji" były "klasy posiadające" - przemiana polegała na pojawieniu się kapitału korporacyjnego, a właścicielami „środków produkcji” mogli stali się wszyscy akcjonariusze, czyli wszyscy mieszkańcy w okolicy. Po tej przemianie marksowska analiza powaliła się już do końca. Klasy posiadające utraciły swój drugi przywilej monopolu prawa własności. Święte prawo własności stało się dobrem powszechnie dostępnym, gwarantem praw i wolności człowieka. Od tego czasu, odbieranie „klasom posiadającym” ich własności musiało polegać na odbieraniu wszystkiego wszystkim.Powiem tak, od tego czasu wszelkie lewicowe koncepty nadgryzania świętego prawa własności, próby uspołeczniania, ograniczania prawa własności w imię interesu społecznego, publicznego czy jakiegoś innego przestały być znakiem postępu, zaczęły być mitem i wstecznictwem. Zaczęły być agresją przeciwko powszechnym prawom ludzkim.Od tego czasu wrażliwe serce po lewej stronie zaczęło bić absurdalnie - rytmem wewnętrznej sprzeczności logicznej. Przykładem realizacji tej sprzeczności było wymordowanie głodem mieszkańców Ukrainy przez bolszewików (Wielki głód na Ukrainie) - był to oczywisty akt lewicowego miłosierdzia, chodziło przecież o sprawiedliwy podział zboża.Współczesne konsekwencje troskliwej wrażliwości serca po lewej stronie są na ogół mniej drastyczne. Choć gdyby tak zastanowić się nad europejską Wspólną Polityką Rolną - Common Agricultural Policy czyli CAP!Ciekawe, ilu ludzi w ciepłych krajach umiera z głodu, by europejski rolnik mógł leżeć bykiem w pustym polu? To nie krwiożerczy kapitał zabija głodujące dzieci w ciepłych krajach, jak piszą w gazetach. To znowu troska o sprawiedliwy podział. Troska, której pełno w oczach ludzi typu Daniel Cohn-Bandit i jego przyjaciół. (*) Wystarczy pomyśleć...(...)7) Transformacja oderwania zarządzania od praw własności - po tej transformacji osoby zarządzające działalnością gospodarczą stały się tak samo pracobiorcami jak inni pracownicy. Ich uprzywilejowanie było już zupełnie innym zjawiskiem, niż dawne uprzywilejowanie klas posiadających.(...)9) Transformacja rozproszenia monopolu kwalifikacji - wcześniej posiadanie kwalifikacji było monopolem zarządów - po tej transformacji skomplikowanie zjawisk gospodarczych doprowadziło do realnego rozproszenia "zapotrzebowania na wysokie kwalifikacje" na wszystkie stanowiska pracy. Patrz: - Gospodarka oparta na wiedzy. Przykład:Stanowisko: dyrektor - wykształcenie: ekonomista,Stanowisko: szeregowy pracownik - wykształcenie: informatyk.Który z nich ma wyższe kwalifikacje?Wbrew pozorom, ten przykład nie jest dobrany stronniczo! Współczesny hydraulik też musi mieć bardzo wysokie kwalifikacje. Stopień nasycenia technologią, automatyką, i techniką w tym zawodzie także stawia bardzo wysokie wymagania. Zaskakująco wysokie.Zaglądam za uchylone drzwi węzła cieplnego w starej kamienicy. Przyszedł hydraulik do regulacji „dostawy ciepła”. Co robi?Testuje automatykę, coś tam reguluje, sprawdza połączenia światłowodowe z internetem i systemem sterowania całej miejskiej sieci cieplnej. Okazuje się, że tym światłowodem dostarczany jest do tej kamienicy również i internet. Ten pan w węźle cieplnym jest z zawodu hydraulikiem zatrudnionym na stanowisku konserwatora. Elity straciły jeszcze jeden przywilej. Monopol wykształcenia.(...)15) Transformacja rozproszenia monopolu dostępu do informacji. Dawniej dostęp do informacji był monopolem elit intelektualnych i politycznych. Teraz każdy może wiedzieć tyle, co dawniej mógł wiedzieć tylko Geremek, wystarczy kliknąć. (**)(...)17) Transformacja rozproszenia procesów gospodarczych. Jest to transformacja niezwykle bogata w mechanizmy, nowe zjawiska cywilizacyjne. Pokażę to drobniutkim przykładem, który zaledwie sugeruje co chodzi:Firma outsourcingowa w Chicago, zatrudniająca księgowych, księgowość w Indiach, produkcja podzespołów w Chinach, montowanie całości w Korei, na zamówienie Philipsa z Holandii. Pytanie: - Czy telewizor marki Philips jest produkcji holenderskiej? (***)(...)23) Transformacja globalizacji, która dzieje się wszędzie. To jest obowiązkowe zadanie domowe dla każdego cywilizowanego człowieka. Cywilizacja stała się już dawno zjawiskiem globalnym, dotyczy wszystkich możliwych sytuacji, z którymi człowiek może zetknąć się na co dzień. Tak jest. Pojęcia „globalizacji”, podobnie jak „ochrony środowiska”, kapitału korporacyjnego” i podobne zjawiska są zbyt często używane do mydlenia ludziom oczu.(...)27) Deep state - głębokie państwo. (Wpisane dzisiaj, 4 grudnia 2021 rok) Teraz, w grudniu 2021 roku opisuję obraz kręgów piekieł, o których kiedyś opowiadał Aleksander Ścios. Była premier Margaret Thatcher przestrzegała przed bardzo podobnym, choć bardzo trudnym do zdefiniowania zjawiskiem mieszania funkcji państw ze zbrodnią bez kary. [link] ...jednym z elementów „głębokiego państwa” może być zbyt duża autonomia poszczególnych sektorów administracji publicznej, np. różnych agencji czy sądów, które są w stanie uchylać lub wstrzymywać decyzje podejmowane przez władze centralne. Drugim elementem jest tworzenie równoległej sieci powiązań, np. między samorządami i sądami, które definiują swe cele inaczej niż władze państwa. O niektórych, widocznych w Polsce zjawiskach głębokiego państwa napisał ostatnio Grzegorz Górny, wPolityce. A Aleksander Ścios dzisiaj zamieścił takie trzy twitty: ● Rosja mordowała w Czeczenii, w Osetii i Abchazji, w Gruzji, Syrii i na Ukrainie. Mordowała w Smoleńsku.Nikt i nigdy nie widział, by "wolny świat" ukarał Imperium Zła za te zbrodnie.Gdy polityczni impotenci bełkoczą dziś o "ostrych sankcjach za atak na Ukrainę", słychać śmiech Putina. @SciosBezdekretu● Alarmy o bliskim ataku Rosji na Ukrainę, są dowodem porażki amerykańskich agencji wywiadowczych i zachodnich "analityków".Jeśli Rosja nie zaatakuje (o czym jestem przekonany) nietrudno zrozumieć, że wygranym w tej operacji podstępu i dezinformacji, będzie kremlowski satrapa. @SciosBezdekretu● "Chodzi o totalną destrukcję świadomości i wpojenie nam, że wolno zdradzać i nienawidzić polskości - a zachować miano Polaka, że można drwić z praw ludzkich i boskich - i być nazywanym sędzią, że trzeba łgać i szerzyć propagandę - by zasłużyć na miano dziennikarza" @SciosBezdekretu(...)Dlaczego tak jest?Podana wyżej klasyfikacja nie jest ścisłym naukowym opracowaniem. Jest tylko przykładem pobieżnego historycznego przeglądu z konkretnym kryterium wyboru. Chciałem pokazać przydatność każdej próby zrozumienia tego, co się dzieje.Tego co się dzieje z Polską.Być może wtedy będziemy lepiej wiedzieli, co z tym fantem robić dalej. |
2 |
CORAZ BARDZIEJ PONURO? |
|
|
|
3 lata temu |
Nieuprawnione oskarżenie |
Tu masz moje wszystkie notki, które napisałem od 2007 roku: https://www.salon24.pl/u/gps65/Mógłbyś wskazać choć jedną, która świadczy o tym, że jestem jakoby pożytecznym idiotą Putina?Jeśli mnie o coś oskarżasz, to udowodnij to. |
8 |
Dobicie Rosji to polska racja stanu! |
|
|
|
3 lata temu |
Tak właśnie jest |
Moi rodzice, a także rodzice mojej małżonki przeszli w swojej młodości przez strategiczne morderstwo, w którym zginął generał Sikorski, my w podobnym dla nas wieku widzieliśmy inny strategiczny mord w Smoleńsku. To są fakty zmieniające historię, a ich inicjatorzy i beneficjenci stają po tej samej stronie historii. Takie są kamienie milowe naszej pokoleniowej pamięci. I wcale nie chodzi o znajomość albo nawet zainteresowanie historią. Chodzi o rozumienie czasu, w którym żyjemy. |
3 |
CORAZ BARDZIEJ PONURO? |
|
|
|
3 lata temu |
@jazgdyni |
Jeszcze przed połową maja, nasz znajomy zapytał, czy to drzewo (katalpa) wam nie uschło? Na szczęście nie uschło. Katalpa ma najpóźniej w pełni rozwinięte liście (dopiero w końcu maja) z wszystkich drzew w naszym ogrodzie, później nawet niż równie piękna robinia akacjowa. Serdecznie pozdrawiam |
|
ponętna katalpa |
|
|
|
3 lata temu |
Było i jest niemało mądrych ludzi na tym świecie, |
ludzi uczciwie starających się o poznanie prawdy, o jej zrozumienie i co ważne, starający się o pokazanie nam tej prawdy. Niektórym z nich bardzo zależało i nadal zależy, by prawda dotarła pod strzechy. Feliks Koneczny, Andrzej Nowak, Karol Wojtyła, to kilka zaledwie postaci pokolenia prawdy. Wymieniłem tylko trzy osoby, które od bardzo dawna są moimi autorytetami. Ale prawda jest trudna, a może nawet bardzo trudna, a zbliżenie się do niej wymaga pracy, czasem nawet potężnego wysiłku fizycznego i intelektualnego. No i wreszcie do poznania prawdy bardzo potrzebne jest wychowanie i kształcenie pozwalające ludziom na zdobycie umiejętności posługiwania się rozumem. To spostrzeżenie naprawdę nie jest banalne. A co do zgodności marksizmu z duchem rosyjskości lub niemieckości, to zgadzam się z opinią profesora Andrzeja Nowaka, tak po prostu jest. Taka jest prawda, taki jest obserwowany stan rzeczy. Zauważył ten fakt już dawno Feliks Koneczny kwalifikując rosyjską i pruską nację jako przykłady współczesnej cywilizacji turańskiej, czyli bolszewickiej, mówiąc po naszemu. Ale niestety, jest to diagnoza ex post. Niestety, istota rzeczy jest tam gdzie pokazał to Andrzej Nowak, a także Feliks Koneczny, ale także jest gdzie indziej. A to współczesne "gdzie indziej" jest równie ważne jak ta "historyczna rzeczywistość". Czy to są dwie konkurujące ze sobą, a może nawet sprzeczne ze sobą prawdy? Otóż absolutnie nie. To nawet nie są dwie prawdy. To są różne składniki tej samej prawdy. A uzasadnieniem tego poglądu jest prosta metoda, modnie nazywana falsyfikacją. Otóż jeszcze w czasach gdy chodziłem do szkoły średniej, mój nielicho wykształcony Ojciec zwrócił mi uwagę na ideową wartość marksizmu leninizmu, sugerując, że wynosi ona zero albo nawet alef zero (ℵ0) co na jedno w tym przypadku wychodzi. Tato mówił mi, że tylko dzieła klasyków marksizmu, panów Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina nawet drukowane malutkimi literami ważą dobrze ponad tonę. Nawet dla dobrze wytrenowanego intelektualisty jest to zbiór tekstów mocy alef zero. Tego się nie da przeczytać. Sprawdźmy więc wartość poznawczą marksizmu metodą próbkowania, na przykładzie wybranym nie koniecznie losowo. Weźmy "Kapitał". Otóż treść naukowa tego fundamentalnego dzieła Marksizmu Leninizmu i nawet Stalinizmu może być zakwalifikowana na poziomie przyczynkowego raportu z wizyty studyjnej we współczesnych Karolowi Marksowi kilku przedsiębiorstwach przemysłu włókienniczego w ówczesnej Wielkiej Brytanii, akurat w czasie, kiedy następowały wielkie zmiany globalnej infrastruktury przemysłowej. Były to przecież czasy rewolucji naukowo technicznej, której Karol Marks po prostu nie zauważył. Opisał w swoim dziele anachroniczny stan kapitalizmu, który już w czasie tej wizyty studyjnej odchodził w przeszłość. Wtedy właśnie, w czasie rewolucji naukowo technicznej połowy XIX stulecia kapitalizm zaczął przekształcać się z systemu pracobiorców i pracodawców jako właścicieli środków produkcji w zupełnie inny system korporacyjny. Wtedy też pojawiły się infrastruktury przemysłu produkcji masowej (Colt, Remington, Ford). I co? Wielki "Kapitał" Karola Marksa był nieaktualny w momencie napisania, już nic nie mówiąc o czasie jego publicznego wydania. Był przyczynkową obserwacją stanu zanikającego.Bardziej zaawansowane badania nad marksizmem prowadzą do stwierdzenia, że to nie jest żadna nauka, żadna wiedza, to jest makieta czegoś co nie istnieje, zrobiona z papier mâché. Lipa i dezinformacja. Pozoracja, dekoracja, scenografia bez znaczenia, WNIOSEK:Cały marksizm, postkomunizm i wszystkie postprawdy są scenografią stosowaną dla odwrócenia uwagi od tego co się rzeczywiście dzieje. A w starej złodziejskiej gwarze doliniarzy, tą samą funkcję spełnia tłok. Robi się tłok, by ofiara nie czuła, że portfel znika z jej kieszeni.I wtedy łatwe jest oderwanie marksizmu od Rosji. A gdy to zrobimy, zaczynamy rozumieć dlaczego ten sam komunizm, z równą łatwością używa wszelkich, nawet najbardziej durnych i załganych ideologii, takich jak gender, LGBT, ochrona planety przed jej klimatem, wszelkich odmian rasizmu białych przeciwko czarnym i czarnych przeciwko białym, różnych relatywizmów, postpolityk i postprawd, ekologizmów, bioetyk i feminizmów. Wspólną właściwością tych teatralnych dekoracji jest nieprzypadkowo funkcja zwana "cancel culture", jako element wojny aksjologicznej, której celem jest obdzieranie ludzi z tożsamości i woli stawiania oporu. Wtedy zaczynamy rozumieć dlaczego bolszewia dobiera dowolną scenografię w zależności od miejsca i czasu, w którym ma ochotę podziałać. Zauważ, co innego w Ameryce, co innego we Francji, a każda z tych ideologii tyle warta, co gadanie A. Dugina. Tak jak każda, nawet najbardziej debilna dezinformacja.A w Rosji przeklęta bolszewia wybrała scenografię taką, jaka najlepiej pasuje do Rosji. I dlatego teoria Andrzeja Nowaka jest absolutnie prawdziwa.Marksizm tak pasuje do Rosji jak bioetyka do Środy. |
3 |
Czarna Perła Lotosu |
|
|
|
3 lata temu |
Czytanie nie boli |
Witam - widać że Pan nawet tych pozycji nie przeglądnął a szkoda. Pisze Pan o wrogach nie znając mnie zaiste ciekawe. Ja nie piszę że jest Pan wrogiem kogokolwiek pisze ze pisze Pan głupoty - i nie odniósł się Pan zupełnie do konsekwencji politycznych i ekonomicznych potencjalnej takiej unii. To jest Pan Polakiem pilnującym polskich interesów czy może jednak nie? Osoby zupełnie nie związane z polityką, ekonomiści i informatycy pukają się po głowach czytając Pana chore propozycje - bo inaczej tego nie da się określić. Jak napisałem powyżej cytując zresztą jednego z nich; konsekwencje ekonomiczno-polityczne zrujnowałyby nasz kraj. Machanie szabelką w tym przypadku pogrąży całkowicie. Pomoc jaką w tej chwili okazujemy jest już wielkim obciążeniem. Sam zresztą mając wielu kolegów po tamtej stronie co nieco w tym temacie wniosłem robiąc zbiórkę. Nie chwalę się tym specjalnie ale widzę, że jednak powinienem ponieważ tacy jak Pan patrzą jak niewierny Tomasz na takie sprawy i muszą "dotknąć". Mój kolega pochodzący z Mariupola - Iwan na bieżąco informuje mnie o sytuacji. Co do mojej drugiej półki znajdują się na niej takie książki jak Taras Szewczenko, Iwan Franko czy HryhorTiutiunnik, również pozycja z połowy XIC wieku wspomnienia Polaka który był na zesłaniu z Rusinami którzy zaczęli (dopiero wtedy) dostrzegać jakąś odrębność, różnice między Rusinami z Moskwy). Dopiero wtedy. Więc nonsensem jest wypisywanie głupot - nie mając żadnej wiedzy historycznej. Profesor Serczyk był bardzo cenionym ekspertem i historykiem spraw wschodu - podważanie jego opinii jest całkowicie irracjonalne. Był bardzo obiektywny w swoich pracach. Wprost pisał już we wstępie do jednej ze swoich książek skąd wzięła się nazwa Ukraina - u skraja państwa teren graniczny. I gdyby Rzeczpospolita zostawiła ten teren graniczny samemu sobie, dziś nie byłoby żadnego państwa o nazwie Ukraina. Turcy i Tatarzy zajęliby się ludnością z tamtych terenów ...jak? Wiemy o tym doskonale jak. Jasyr, niewolnictwo, wyrżnięcie. Co do kozaczyzny: Kozacy nigdy nie wskazywali na jakąkolwiek narodowość jako grupy - byli zlepkiem ze zbyt wielu państw. Uciekinierami,. Banitami. Osiedlili się na terenach przygranicznych ponieważ byli przestępcami -a były to tereny bardzo niebezpieczne, i poprzez to niedostępne. O tym można przeczytać w wielu opracowaniach historyków (również ukraińskich) na ich temat. Rozmawiałem z nimi swego czasu w Kijowie podczas jednej z moich wizyt na Ukrainie kilkanaście lat temu. Z czasem zostali wykorzystani i zdominowani przez Carów (ci nieposłuszni zostali wymordowani). "Zawdzięczają" to Kozacy tak hołubionemu na Ukrainie Chmielnickiemu i jego politycznym próbom (całkowicie zresztą błędnym, nierealnym i nieudanym) stworzenia własnej dynastii. Doprowadził do tego że carat i Moskwa właśnie z oddziałów kozackich miały doskonałe narzędzie do tłumienia powstań. Radzę jednak trochę poczytać. Dałoby to asumpt do sensownych racjonalnych i rozumowych dyskusji a nie uprawiania SF. Pozdrawiam |
-1 |
Sojusz... a może Unia? |
|
|
|
3 lata temu |
@jazgdyni |
"PRosząca", zroszona, przeciekająca "łapa"... - wygląda jak wyciekające żródło -> syntEtycznych reAgentów, do strategicznych reAkcji...Prawda (ojczysta do analizy) - jest zbyt droga, żeby nie była - tajemnicą państwową.Pozdrawiam. J. K |
|
PRACA A SŁUŻBA |
|
|
|
3 lata temu |
Już od bardzo dawna mam cholernie wredne wrażenie. |
Że wszystkie instytucje doradcze są w rzeczywistości "doradczymi".Przez załatwianie zleceń, kontraktów i innych takich po znajomości, linii partyjnej lub wręcz po rodzinie.Czy taka instytucja zasugeruje niepopularne ostre środki?Lub przyniesie paskudna analizę popartą wnioskami uzupełnionymi o propozycje radykalnych rozwiązań???Nie!!!Za dużo układzików, lepkich za przepr. stolców i długów wdzięczności.Wynik?Kompletny brak zdrowego rozsądku.Tymczasem nawet(czy aż) think tank złożony z osób nie siedzących w politycznym "gie", z dwóch opcji( choćby rozsądnych blogerów Niepoprawnych i NE24) byłby w stanie wypracować realne zasady bieżącej polityki.Opartej na Realiach.Nie pobożnych życzeniach każdej z opcji.Czyli co do dotychczasowych ekspertów i doradców- wszyscy won!!! |
3 |
PRACA A SŁUŻBA |
|
|
|
3 lata temu |
Mówienie że Macron jest |
Mówienie że Macron jest proputinowski to jakoś absurd.Macron zawsze trzymał się zdała od Putina |
8 |
Do kogo najpierw zadzwonił Macron po wygranej |
|
|
|
3 lata temu |
@ Jazgdyni |
Nie zapominajmy, że "Litwin" też wiele zyskał. Pamiętamy, jego "rechot" w raz Ryżym nad przywiezionymi trumnami. Co do Ziemkiewicza, zalecałbym mu mniej bufonady, a więcej pokory, bo z tego wychodzi być może niezamierzona, krecia robota. |
4 |
Ziemkiewicz ciągle wątpi |
|