Krajobraz polityczny w przededniu wyborów i w obliczu "konieczności" być może ostatecznego określenia własnej tożsamości.

Obrazek użytkownika kefas z giathalassy
Kraj

Mamy najświeższą porę roku
I koalicję "czuć naftaliną z kroku"
Konfederację, którą by poparł Jan Himilsbach
i CÓŚ takiego: ni Xooy, ni PiSda

Himilsbach dostał kiedyś propozycję wyjazdu do Hollywood, musiał jednak nauczyć się angielskiego, czego odmówił, tłumacząc: „No, bo dajmy na to, nauczę się, wyjadę, a roli nie dostanę. I jak ch... zostanę z tym angielskim”.

D O   Y O U   G E T   T H E   D R I F T ?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 1 (głosów:7)