Trzeba ofiar.

Obrazek użytkownika synkretysta67
Kraj

Szansa takiego wypadku w jakim zginął prezydent jest równie nikła jak prawdopodobieństwo zamachu. To wbrew pierwszemu wrażeniu oznacza że wynoszą około pół na pół. Nigdy się nie dowiemy jak było naprawdę. Oficjalna linia propagandy prawie na pewno pędzie wyglądała tak: „pilot podjął błędną decyzje być może pod naciskiem kogoś z pasażerów”. W tej chwili niema to większego znaczenia, liczą się skutki. Opisali je już inni więc powiem w skrócie: „cała władza w ręce PO”.
Dużymi społecznościami da się kierować tylko poprzez emocje i te które się pojawiają należy wykorzystywać i ukierunkowywać. Wszelkie próby logicznej argumentacji i doszukiwania się prawdy są nieistotne (ponad 80% populacji niema wystarczających kompetencji symbolicznej by ją zrozumieć). Wasi antagoniści na pewno odpowiednie działania podejmą. Jeżeli chcecie przegrać z honorem to proszę bardzo ale pamiętajcie że historie piszą zwycięzcy (a i zmienić coś można tylko wygrywając). Te konkretne emocje grają przeciw obecnemu establishmentowi więc postara się on je przeczekać, „zamodlić” (ponieważ emocje mają to do siebie że z czasem wygasają). Tak jak zrobiono po śmierci Jana Pawła II.
Czas na działania jest TERAZ kiedy nastroje sprzyjają zmianom a jedynym celem który należy postawić jest żądanie NATYCHMIASTOWYCH WYBORÓW PARLAMENTARNYCH NAKŁADAJĄC NA NOWY PARLAMĘT OBOWIĄZEK ZMIANY CAŁEJ STRUKTURY PAŃSTWA. Inaczej się nie da (nie można naprawić muru próbując wymieniać pojedyncze cegły i to bez naruszania jego struktury) i jest to naprawdę ostatnia okazja. Nie da się tego zrobić zgodnie z prawem ponieważ w Polsce od wielu lat ŻADNE PRAWO NIEOBOWIĄZUJE (TU PRAWO TO DYSPOZYCYJNY SĘDZIA). Więc muszą być masowe demonstracje, płonące opony i samochody, strajki, kamienie i koktajle mołotowa. Obecną oligarchie można tylko złamać, nie da się jej odsunąć od żłobu i zastąpić. Już w najbliższą sobotę powinny odbyć się pierwsze „pokojowe” i spontanicznie organizowane (nikt nie wyda na nie pozwolenia) manifestacje w głównych miastach. Jako nasz znak zasłonięte twarze (inaczej później dopadną każdego pojedynczo i zastraszą – pokażcie mi człowieka a paragraf się znajdzie). Napięcie, konfrontacja musi narastać. INACZEJ SIĘ NIEUDA NIC ZMIENIĆ.
Jeżeli się nie uda teraz to za 10 lat pozostanie tylko terroryzm i spirala krwawej przemocy lub nędzne niewolnictwo czego własnym ani cudzym dzieciom nie życzę. TO NASZE POKOLENIA POZWOLIŁY SIĘ WYMANEWROWAĆ I NA NAS SPOCZYWA OBOWIĄZEK NAPRAWY.
ZOSTAŁO 6 DNI.
Potem będzie „pozamiatane”.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Obawiam się, że możesz mieć rację.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#54975

mi takze przyszlo do glowy, aby przeprowadzic nowe wzbory parlamentarne.

jednak, wydaje mi sie, ze ze wzgledow formalnych, bedzie to dopieor mozliwe po wzborze i zaprzysiezeniu nowego prezydenta.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#55049

Tak i ja myślę-jeśli nie teraz,to już nigdy. Przekabacą masy gładkimi słowami,kolejnymi kłamliwymi obietnicami...Tusk i namiestnik Komorowski znależli pół godziny w Krakowie by pogadać z Miedwiediewem.... Zlowrogo brzmią słowa Miedwiediewa: Rosja wypowiedziała się OSTATECZNIE w sprawie Katynia. To znaczy że nie będzie rehabilitacji zamordowanych...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#55653