Inna akcja obywatelska

Obrazek użytkownika synkretysta67
Kraj

Pomysł Okojeza ( http://www.niepoprawni.pl/blog/422/propozycja-akcji-obywatelskiej ) coś mi przypomniał. Przy odrobinie większym zaangażowaniu (minimum 3 osoby + ew. „czujki”, późna/wczesna pora) można oplakatować drzwi klatek w blokach (najlepiej i najłatwiej od zewnątrz) i co się komuś podoba. Działanie zawiera pewne ryzyko ponieważ „ślizgamy” się po łamaniu prawa interpretowanego w jedynie słuszny sposób. Złapani mogą być oskarżeni o „śmiecenie” lub „dewastacje” (spotkałem się z oboma zarzutami). Z drugiej strony jeżeli jest się „komitetem poparcia” ew. jakąś „inną legalną organizacją” (w ostateczności stowarzyszeniem miłośników kaktusów) to można legalnie plakatować w ramach kampanii wyborczej (warunkiem jest zadeklarowanie późniejszego ich sprzątnięcia – i radzę to zrobić) a próba usunięcia plakatów przez nap. dozorców na polecenie administracji jest karalna (można postraszyć). Oczywiście to POlska i najlepszą gwarancje dają sprawne nogi a jeszcze lepiej rowery. Nie przypominam sobie aby w warunkach blokowiska milicja dała rade złapać kogoś na rowerze o ile nie podpuściło się jej bliżej niż na 30 metrów (pieszy ma lepsze „przyspieszenie”). Obecnej POlicji i różnej maści straży nie uważam za sprawniejsze. Telefony komórkowe wszyscy uczestnicy bezwzględnie zostawiają w domu!!!
No ale NAJLEPIEJ BYŁOBY LEGALNIE.
Rekwizyty i organizacja pracy:
Osoba 1 – mała miska z klejem z krochmalu (mąki ziemniaczanej).
Osoba 2 – pędzel „ławkowiec”.
Osoba 3 – plakaty w torbie na ramieniu (takiej by można z niej łatwo wyjmować i łatwo ją zrzucić).
Dwie pierwsze osoby przemieszczają się razem „malując” odpowiednie powierzchnie, trzecia porusza się kilka sekund (jakieś 15 – 20 metrów) za nimi i plakatuje. Przy odrobinie wprawy w pół godziny można obskoczyć spore osiedle. To oznacza że informacja dotrze do kilku tysięcy wyborców (wcale nie przesadzam)
Najlepsza jest sekwencja trzech odpowiednio powiązanych tematycznie plakatów wieszanych co 2 – 3 dni. W przypadku działań „ryzykownych” maksymalnie dwa plakaty w odstępie minimum 3 dni (ewentualni łapacze muszą mieć czas by się zniechęcić) ale nie więcej niż 5 (by publiczność nie zapomniała) i w godzinach 2 – 3 (idealna noc to ta w którą pada ;). Przybory z przyczyn oczywistych jak najtańsze. W przypadku używania rowerów potrzebne są jeszcze trzy osoby które same siedząc na rowerach prowadzą rowery plakatujących możliwie najbliżej nich (w tym przypadku to one mają oczy dokoła głowy).
No ale NAJLEPIEJ BYŁOBY LEGALNIE.
Prosta sekwencja plakatów (propozycja):
1) Duża czarna kropka u dołu strony pośrodku.
2) Duży czarny wykrzyknik (zawiera poprzednią kropkę).
Powyższe miały tylko zaintrygować i przykuć uwagę (kolor czarny jest celowy).
3) Powinien zawiera jakiś prosty żart rysunkowy o „odpowiedniej” (pozostawiam to waszej inwencji) tematyce. Widoczne czarne wykrzykniki w rogach kartki (takie nawiązanie tematyczne).
To naprawdę działa!
Powodzenia

PS. Lepsze to niż koktajle M….
No ale NAJLEPIEJ BYŁOBY LEGALNIE.

prawda przeciw wszystkim

Ocena wpisu: 
Brak głosów