EURO 2012 ZAKAZ WJAZDU POLSKA W BÓDOWIE

Obrazek użytkownika kat
Kraj

EURO 2012 – zakaz wjazdu
Wjazd na terytorium Polski surowo zakazany .Kibice piłkarscy przyjeżdżający na Euro 2012 na granicach winni zobaczyć znaki zakazu wjazdu z napisem remont lub Polska w bódowie . Wjazd na teren Polski bez przepustki i kasku na głowie winien być surowo zakazany i karany .Jeśli jednak natrętowi i niedowiarkowi uda się dotrzeć do miasta w którym rozgrywany jest mecz czekają na niego niespodzianki . Warszawa to plac bódowy metra i GazHanki która zniosła korkowe uliczne jajka tak że bez terenówki nie pojedziesz. Pomijam tu celowo tzw. drogi „przejezdne” na których pewnie zostanie mnóstwo intruzów z powyrywanymi zawieszeniami lub kołami. Ci powinni zabrać ze sobą namioty i niezbędne narzędzia do przetrwania w postaci zapałek i siekier , by mieli czym drzewa narąbać i wodę na herbatkę zagotować . Mogą też wziąć ze sobą gruby portfel ale na ten czai się już Tusk z cmentarnymi koleżkami. Cmentarni kolesie Donalda wzorem zbójów z maczugami wykombinowali sobie źródełko zarobku też jak oni trudniąc się rozbojem na drogach ale w sposób kulturalny i w kodeksie wykroczeń drogowych ładnie opisanych .Otóż przygotowali fotoradarki albowiem znając stan bezdroży polskich będą testować stan odporności nerwowej kierowców z zagranicy. Delikwent po 120 kilometrach jazdy do Warszawy i przedarciu się przez odcinek Piotrków –Warszawa na końcowym odcinku by zdążyć na mecz naciśnie mocno na pedał sprawiając frajdę Donaldowi i jego drużynie. Za kombinatorów co to sobie wymyślili że dolecą samolotem mogę się już tylko modlić gdyż Polska pod rządami Tuska zdaje tylko jeden egzamin , egzamin z uprzątania zwłok .Rodziny tych nieszczęśników muszę przygotować zważywszy na Smoleńsk że ich bliscy / oby się tak nie stało / zostaną okradzeni z kart kredytowych , ich ubrania spalone a zwłoki złożone do trumien z zakazem otwierania przez lat dziesięć. Załóżmy jednak że żaden samolot nie spadnie , pociąg się nie wykolei a auta i ich kierowcy szczęśliwie zmęczeni dotrą pod stadiony na określoną godzinę ,a propos z tymi pociągami to żartowałem ,to tutaj czekają ich kolejne niespodzianki .Żeby jednak nie psuć zabawy z żarcia wyprodukowanego na soli wypadowej i trującym suszu jajecznym które trzeba sprzedać oraz doliniarzy tego wątku nie będę omawiał .Niech sami pokosztują. A co , mam gest, co się będę sam męczył i truł. Znając życie zakładam że młodzi „wolontariusze” korzystając z plakietek będą kombinowali jak się załapać na stadion , turystów zostawiając samych sobie a ci jak tradycja każe zwrócą się o pomoc do PO-licjanta .I tu, jak mawia Donald oby żył wiecznie i pospłacał swoje długi Tusk .” ŻARTY SIĘ SKOŃCZYŁY” Taki policjant nie znający innego obcego języka jak ruskiego może po pierwsze udzielić informacji ale w języku polskim, po drugie podchmielonego i awanturującego się kibica /bo nikt mu nie pokazał drogi na stadion a za pięć minut mecz / ordynarnie zawinąć z bekhendu po trzecie bojąc się konfrontacji słownej aby nie wyszło na jaw że nie zna języka obcego może już na dzień dobry poczęstować go lalunią w cztery litery. Załóżmy jednak że kibic zagraniczny i to przeżyje to jeszcze musi wejść na stadion .Znając ochroniarzy na stadionach / mendy jakich mało / pewnie poćwiczą z turystami sztukę striptizu i masażu przymusowo w tym odbytnicy .Po tych przejściach wypada się już tylko modlić żeby trawa na stadionach nie odpadała jak Donaldowi włosy ze zgryzoty , żeby dach się otworzył w czasie deszczu , żeby się jakaś trybuna nie urwała bo chłopaki na drut prowizorkę zrobiły ,itd. Ja osobiście nie idę na żaden mecz , nie dlatego że nie chce ale dlatego że mnóstwo moich kolegów po tym Euro 2012 zbankrutuje .Nie płacą im już od kilku miesięcy .Tak że mam w głębokim poważaniu imprezę przez którą zawali się życie kilku moich kolegów.

Ocena wpisu: 
Brak głosów