Święto Niepodległości 2010 rok...

Obrazek użytkownika serca wolanie...
Kraj

Wiersz ten powstał w 2010roku...Kochałam to Święto ,gdy Prezydentem był ŚP.Lech Kaczyński...Ale wtedy.w 2010 jak można było mówić o Niepodległości....i jak można mówić dziś....Nie ma...
Można mieć tylko nadzieję ,że wzejdzie jutrzenka...Coraz więcej ludzi budzi się z letargu...Oby,oby!!!
Moja teściowa w ostatnią niedzielę powiedziała takie słowa:
"Wiesz, gdybym miała pistolet to nie wahałabym się ani sekundy....Prosto w łeb rządzącemu,za to co zrobili i za to co robią z Polakami dalej..."

Jakże inny dziś jest ten dzień
Całkiem inny od tych poprzednich
Ubrany w żałobną czerń.....
Z wonią zbrodni i czynów haniebnych....

Jakże mówić dziś o wolności
Jak świętować dziś niepodległość
Gdy zdeptano Biało- Czerwoną
Gdy znów knują jak nas "rozebrać".....

Jak zaśpiewać Ułanom pieśni
Głosem drżącym i przytłumionym
Czy usłyszą?,,,,,
,A może jednak...
I powstaną.... by wspomóc skrzywdzonych..!

I zawalczą o Wolność Prawdziwą
I o Prawdę i Niepodległość
Bo to wszystko gdzieś się rozmyło
Biedna Polska w paszczy lwa....
Znowu ciemność......

Nie pozwólmy szargać Jej imienia
Nie pozwólmy rwać jej na strzępy
Biały Orzeł niech nad Nią czuwa
Niech czuwają Ułanów zastępy....

Niech niebiański orszak spłynie z nieba
I niechaj zmieni jej oblicze....
Niech już nie będzie krwi rozlewu
Bo przecież każdy kocha Życie...

Ocena wpisu: 
Brak głosów