RASOWE NOGI BYŁY JEJ NIEWĄTPLIWYM ATUTEM (...)cz. VII

Obrazek użytkownika intuicja
Humor i satyra

Poprzednie części opowieści tutaj: http://niepoprawni.pl/blog/1627/rasowe-nogi-byly-jej-niewatpliwym-atutem-cz-vi

(moja dobra rada:) proszę czytać od początku. Rozpoczynanie lektury od części VII nie ma sensu - stracicie dobrą zabawę)

***

„Na twoim miejscu szukałabym Straconego Czasu w bursztynie. Dość często bywał w nim zaklęty. Już zapomniałeś?” – powiedziała i nieoczekiwanie zniknęła (chociaż nie do końca jestem przekonana, czy w przypadku akurat TEJ pani, znikanie można nazwać nieoczekiwanym).

A Paweł? Hmmm… ponownie został sam. I jakby tego było mało, stało się coś jeszcze. Otóż, w oka mgnieniu, jego ciało skurczyło się do wielkości ziarenka piasku. Niemożliwe? Nie ma rzeczy niemożliwych w tej opowieści… Konsekwencje nawet jednego zapatrzenia się na ładną parę nóg, mogą być zupełnie nieoczekiwane. Zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z nogami Lilki N. (co, przypominam, miało miejsce na początku tej historii).

Ale wróćmy do sytuacji głównego, sympatycznego, w gruncie rzeczy, bohatera: wokół niego rozciągała się miękka, falista i dałby głowę, że żyjąca swoim własnym życiem kraina. Wyraźnie czuł jej puls. Wiedział, że jest dla niego prawdziwym wyzwaniem. Postanowił więc, zgodnie zresztą ze swoją życiową zasadą, nie poddawać się i iść naprzód oraz (oooo, co ja tutaj widzę, czyżby małe odstępstwo od kolejnej życiowej zasady?) zdobyć się na wysiłek (!) – iść pod górę. A może nawet pod prąd? Trzeba to koniecznie docenić – sami wiecie, że nie jest prostą taka wspinaczka, zwłaszcza gdy czujemy, że goni nas Czas. A przecież Pawła gonił Czas Bieżący (pozostało kilkanaście godzin).

Wyruszył więc. I już po godzinie z zadowoleniem stwierdził, że jego wędrówka wcale nie jest tak męcząca, jak się spodziewał. Pomimo towarzyszącego mu, dość absurdalnego uczucia, że nie jest sam. A może właśnie dlatego (nadal nie potrafię go rozgryźć, stąd moje wahanie)?

Co by tu jeszcze dorzucić? Na pewno muszę oddać Pawłowi R. sprawiedliwość i napisać, że miał niesamowite Wyczucie. Intuicyjnie szedł w dobrym kierunku - na Południe i droga, którą wybrał była TĄ drogą (chociaż, z drugiej strony podobno nie ma innej drogi na Południe). Nic więc dziwnego, że jego wysiłki, odwaga oraz chęć dotarcia do miejsca, gdzie ukrył się Stracony Czas, zostały docenione. Na rozstaju dróg (a takie zawsze się zdarzają, każdy o tym wie) czekała na niego podpowiedź:

drogowskaz z napisem: „Bursztynowe Jezioro => 5 km => trzecią bruzdą do samego końca” i podpis „Przemijanie” (trochę dziwne – na drogowskazie?). Ale cóż, poszedł zgodnie ze wskazaniem. Czas Bieżący tuż za nim…

Okazało się, że ten ostatni odcinek był wyjątkowo stromy, a tym samym niebezpieczny. Jednak nasz, Paweł, niedoszły pilot-oblatywacz samolotów bojowych (wiem, tego nie wiedzieliście, ja również), potrafił radzić sobie z nie takimi problemami. Słowem – doszedł.

Przed nim mieniło się bursztynem jezioro, o nieskazitelnie regularnym kształcie. Fascynujące. Zajrzał w nie głęboko. Jezioro opuściło powiekę.

„To ty? Tylko ty masz tak bursztynowe tęczówki.” – zaskoczenie Pawła R. było naprawdę trudne do opisania.

„Tak. A właściwie część mnie. Moja kobiecość. Zapomniana, prawda?”
Czas Bieżący się skończył.

c.d.n.

===========================================================

Zajrzyjcie na naszą stronę: www.ob-ciach.net

I pamiętajcie o Fundacji!!!!!!

Fundacja Kocham OB-CIACH , ul. Belgradzka 10/115 02-793 Warszawa
PKO BP 31 1020 1013 0000 0402 0248 7486
SWIFT (BIC) BPKOPLPW PL 31 1020 1013 0000 0402 0248 7486
każda złotówka się liczy:)
dopisek: na cele statutowe i administracyjne

TYM, KTÓRZY ZASILILI KONTO FUNDACJI OGROMNE PODZIĘKOWANIA!!!!!!!
JESTEŚCIE WIELCY - OTWORZYMY LOKAL "KOCHAM OB-CIACH" => TO "DZIEJOWA KONIECZNOŚĆ";)))

===========================================================

PRZYPOMINAM RÓWNIEŻ O TRWAJĄCYM WAKACYJNYM KONKURSIE FOTOGRAFICZNYM "OB-CIACH DOOKOŁA ŚWIATA".
ZDJĘCIA Z OB-CIACHowymi GAZETAMI PRZYSYŁAJCIE NA ADRES: intuicjablog@interia.pl
I NAGRODA - NALEWKA DOMOWEJ ROBOTY:)

===========================================================

RELACJA Z SIERPNIOWEGO OB-CIACHu, a w niej Scena Pod Wrzosowym Beretem : http://niepoprawni.pl/blog/1627/jak-ob-ciach-na-psy-schodzil

Ocena wpisu: 
Brak głosów