Brzozowy Lasek - prawda o smoleńskiej brzozie

Obrazek użytkownika Aleksander Rybczyński
Kraj

Ośrodki rządowej propagandy, jak można było przewidzieć - na ile się dało - zignorowały II Konferencję Smoleńską. Większość komentarzy, wymuszonych przez wydarzenie trudne do całkowitego przemilczenia, stara się w mniej lub bardziej ograny sposób zdyskredytować jej uczestników, a sukces konferencji przedstawić w krzywym zwierciadle opinii ekspertów takich, jak Stefan Niesiołowski ("całkowite brednie, które osiągnęły stan piramidalny")

Ci, którzy jednak zdecydowali się oglądać transmisję "na żywo" muszą być pod wielkim wrażeniem uczestnictwa w konferencji gremium wybitnych specjalistów, uczonych o poważnym dorobku naukowym, z których wielu jest znanych i cenionych na forum międzynarodowym. Na dwudniowej konferencji wygłoszono kilkadziesiąt referatów, niektóre z nich mają fundamentalne znaczenie, jak choćby prezentacja profesora Chrisa Cieszewskiego. Konkluzje jego zespołu, uwiarygodnionego udziałem wybitnych specjalistów od analizy zdjęć satelitarnych całkowicie obalają "ustalenia" raportu MAK Millera. Dokładne określenie pozycji "pancernej brzozy" i skonfrontowanie jej ze zdjęciami satelitarnymi z okresu przed i po katastrofie jednoznacznie ujawniło, że brzoza została złamana co najmniej pięć dni przed feralnym 10 kwietnia!

Próbowano bezskutecznie zaprosić ekspertów komisji rządowych do akademickiej debaty podczas posiedzeń Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 roku oraz obu, zorganizowanych dotychczas Konferencji Smoleńskich. Członkowie komisji Millera i Laska nie mają jednak argumentów, by podjąć merytoryczną dyskusję. Nie wystarczy do tego medialny akompaniament.

Jak rewelacyjne ustalenia II Konferencji Smoleńskiej, poza powtarzanymi do znudzenia kłamstwami, skomentuje doktor Lasek ? Czy będzie próbował zorganizować konkurencyjną konferencję, która byłaby w stanie poważnie zakwestionować rzetelne i pełne romantycznej pasji ustalenia niezależnych naukowców i ekspertów ? W każdym przypadku jest skazany na fiasko, gdyż propaganda zawsze przegra z nauką.

www.marszpolonia.com

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

możliwość weryfikacji "pancernej brzozy" o której nie czytałem nigdzie. Gdyby rzeczywiście nieuszkodzone skrzydło uderzyło w brzozę i zostawiło w jej pniu swoje szczątki (a tak miało być według informacji mainstreamowych), szczątki te powinny pochodzić z konkretnego, jednego miejsca i pasować do siebie nawet pomimo ewentualnych odkształceń. I to byłby dowód na sowiecką wersję zdarzeń. Może ta informacja ma jakąkolwiek wartość? Domyślam się że zdobycie takiej wiedzy okazałoby się jednak niemożliwe.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#386851

znalazłem w internecie zdjęcie maszyny leśnej z wysięgnikiem, w trakcie łamania tej konkretnej brzozy. Pisałem jakieś notki na ten temat, ale sprawa umknęła uwadze. A była to część inscenizacji tła, do przygotowywanego zamachu. Wtedy zupełnie obojętna wydała mi się data nakręcenia filmu. Dziś to byłoby kluczowe. To dowód na zorganizowanie zbrodni, przez Putina!. Twardych dowodów było masę, film Koli i nawet obraz z kamery TVP, podający prawdziwą godzinę zamachu. Wcześniejszą o dwadzieścia minut. Niestety te dowody zdeprecjonowano i ośmieszono, zacierając wszelkie ślady popełnionej zbrodni!...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#386866