A jeślibym o nich zapomniał, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie

Obrazek użytkownika Aleksander Rybczyński
Kraj

W 1955 roku, na polskim wiecu w Manchesterze do kilku tysięcy Polaków przemawiał pisarz Zygmunt Nowakowski. Zgromadzenie to było szczególną formą protestu przeciwko komunistycznym władzom powojennej Polski, prowadzącym propagandową akcję nakłaniania do repatriacji osiadłych na Zachodzie weteranów II wojny światowej i innych wybitnych emigrantów dla legitymizacji osadzonego w Warszawie reżimu.

Wśród Polonii nie było zgody na zniewoloną ojczyznę i mało kto decydował się na przekroczenie żelaznej kurtyny, która odsłaniała się tylko w jedną stronę. Większość powrotów kończyła się fiaskiem, gdyż zawsze okazywało się, że nie ma kompromisów z komunistami. Przykładem może być Stanisław Cat - Mackiewicz, Melchior Wańkowicz, w nawet Julian Tuwim, który swój piękny poetycki życiorys oszpecił kłamliwym plugastwem wobec pisarzy emigracyjnych, tych którzy nad Wisłą nie mogli się bronić.

Zebrani w Manchester, zdecydowani trwać na wygnaniu, wzburzeni weterani tym razem sprzeciwiali się więzieniu w sowieckiej Rosji, w dziesięć lat po wojnie, Polaków zatrzymanych przez wojenną zawieruchę i stalinowskie prześladowania. Trudno powstrzymać wzruszenie, słysząc chóralne żołnierskie głosy, powtarzające za Zygmuntem Nowakowskim słowa Adama Mickiewicza: „A jeślibym o nich zapomniał, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie...”. Uczestnicy protestu upominali się o rodaków przetrzymywanych w łagrach, pozbawionych nadziei oraz możliwości opuszczenia przeklętej ziemi i powrotu do ojczyzny.

Niezłomna postawa niepodległościowej emigracji, jej emocjonalne poświęcenie w imię solidarności i godności, wierność ideałom i prawdzie powinny być podstawą kanonu współczesnych Polaków, tych mieszkających w kraju i na obczyźnie.

Tak, jak bowiem po odsłonięciu żelaznej kurtyny zatarły się granice między Zachodem i Wschodem, zatarły się także granice między dobrem i złem, prawdą i kłamstwem, godnością i upodleniem. W powszechnie obowiązującej relatywizacji wartości łatwo jest patrzeć na fakty przez palce, tolerować kłamstwo, doszukiwać się wątpliwości, usprawiedliwiać milczenie, nie rozrywać szat tam, gdzie szaleństwo i szlachetność nie są w dobrym tonie.

Brak nam tej niezłomności Zygmunta Nowakowskiego i jego współrodaków, odwagi do mówienia prawdy i żądania sprawiedliwości. Nasze próby upominania się o poległych w Smoleńsku, wołanie o przywrócenie im dobrego imienia, domaganie się przeprowadzenia rzetelnego śledztwa i osądzenia winnych są zbyt nieśmiałe. Współczesny chór sprawiedliwych mówi słabym głosem. Musimy uderzyć w wielki dzwon, być silni mocą naszych wielkich poprzedników, bohaterów historii niepodległości Polski, tych którzy potrafili wznieść się ponad własne słabości, podjąć nierówną walkę i wykrzyczeć prawdę.

www.marszpolonia.com

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

Mam nadzieję że już niedługo dowiemy się prawdę o zamachu pod Smoleńskiem.Bo tylko prawda a nie kłamstwo rozsiewane przez rudego i jego bandę może polski naród zjednoczyć..

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Marika

#369106

po wojnie.
Sluzby zrobily swoje inwigilacja i opanowanie waznych osrodkow polonijnych przez komusze podzucone zgnile jaja narobily szkod.
Oplacane przez lata i stniejace do tej pory rozne osrodki medialne poza Polska stworzy podzialy.
Co najgorsze na ta komusza propagande zalaply sie weterani IIWojny Swiatowej,a takze liczne grupy ludzi wywodzcych sie z patryjotycznych szlacheckich rodzin, ktorzy naiwnie uwierzyli ze przyszlosc Polski moze sie tylko sprawic pod przywodctwem PO.
Po powrocie do Polski wielu rzolnierzy zostalo zniszczonych badz zlikwidowanych gdzyz nie chcieli przyjac wspolpracy z kacapskimi pachlkami,niektorzy przyjeli i stali sie kolaborantami za oklaski i pieniadze tak jak np. Arkady Fidler.
Dla pienedzy i karjery zeszmacili sie ci co wydawaloby sie ze staus spoleczny z ktorego sie wywodzili by im bardziej nakazal polenic samobojstwo niz zdrade, wspomne tu tylko o Hr.Dzieduszyckim i Beacie Tyszkiewicz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369136

po wojnie.
Sluzby zrobily swoje inwigilacja i opanowanie waznych osrodkow polonijnych przez komusze podzucone zgnile jaja narobily szkod.
Oplacane przez lata i stniejace do tej pory rozne osrodki medialne poza Polska stworzy podzialy.
Co najgorsze na ta komusza propagande zalaply sie weterani IIWojny Swiatowej,a takze liczne grupy ludzi wywodzcych sie z patryjotycznych szlacheckich rodzin, ktorzy naiwnie uwierzyli ze przyszlosc Polski moze sie tylko sprawic pod przywodctwem PO.
Po powrocie do Polski wielu rzolnierzy zostalo zniszczonych badz zlikwidowanych gdzyz nie chcieli przyjac wspolpracy z kacapskimi pachlkami,niektorzy przyjeli i stali sie kolaborantami za oklaski i pieniadze tak jak np. Arkady Fidler.
Dla pienedzy i karjery zeszmacili sie ci co wydawaloby sie ze staus spoleczny z ktorego sie wywodzili by im bardziej nakazal polenic samobojstwo niz zdrade, wspomne tu tylko o Hr.Dzieduszyckim i Beacie Tyszkiewicz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369141

katarzyna.tarnawska
Czy myslisz WNK o Wojciechu Dzieduszyckim? Taki on hrabia jak Ty, czy ja. Nie bede cytowala wszystkich faktow, KTORE SA MI ZNANE, ale jednego jestem pewna - HRABIA NIGDY NIE BYL! BYL MALYM CZLOWIECZKIEM, SREDNIO INTELIGENTNYM, Z PRZEROSTEM AMBICJI, DONOSICIELEM, KRETACZEM, AWANTURNIKIEM WE WLASNYM DOMU.
Z Jezupolem mial tyle wspolnego, ze kiedys w kontekscie swego nazwiska uslyszal nazwe miejsca i zapamietal sobie...
Jedno nalezy mu przyznac - mial lekkosc korka - umial wyplynac w kazdej (no prawie) sytuacji. Totez jego postawa "dla pieniedzy i kariery" byla po prostu czescia charakteru. Nie mogl sie "zeszmacic" ktos taki jak on.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#369145

Że Arkady Fiedler był żydem. To chyba wyjaśnia powojenne losy?...Dzieduszycki zaś urodził się kanalią, jak wielu innych!. Tyszkiewicz?. Każda nimfomanka jest trochę narkomanką i sprzedajną dziwką!.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369150

wciaz wciskaja nam swoich umoczonych z parszywa przeszloscia bohaterow i autorytetow.Im wieksza kanalja tym na wyzszym piedestale, Szymborska czy Bydloszewski bija rekordy.
Wspomne o Dzieduszyckim moze i zniego hrabia jak z koziej dupy traba,tyle ze czerwoni potrzebowali paru hrabiow do wspolpracy zeby zniszczyc pzedwojenna szlachte i ziemianstwo w PRLu.
Kapusiowi Dzieduszyckiemy za zaslugi zainstalowano w Konsulacie Polskim Montrealu jego corke na stanowisku konsula.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#369232