Spadam na parę dni. Na Syberię jadę, jak zwykle. Rybę se tam jakąś złowię, drwa narąbię i ogień zapalę, wódki popiję, ikry pojem i książki poczytam przy świecy. Będę chodzić w grubym swetrze, bardzo ciepłym.
Na Syberii z netem nietęgo, więc nawet lapa nie zabieram i nie będę tu gadać z Wami. A zanim pojadę, chcę powiedzieć to, co powiedział Jacek Gmoch, kiedy się wczoraj w studiu Ligi Misiów z...