Waszczykowski nie wymienił nawet sekretarki, która wiernie za Radkiem przyszła z MON.
Włos staje na głowie, gdy widzi się obsadę Biura Kadr.
Bo okazuje się, że nowy minister też ma swoich esbeków.
Dyrektorem zrobił Alicję Łowicką-Tąkiel,
która karierę zaczynała w Pagarcie, tj. firmie będącej w całości filią SB,
a jej zastępcą Krzysztofa Jeskego, kadrowego oficera SB,
i głównie po to, aby ludzi kwalifikujących się do zwolnienia pocieszali:
„są naciski, ale nie martwcie się: włos wam z głowy nie spadnie”.