Agresja uszła Rosji płazem
Uczestnicy szczytu państw Unii Europejskiej nie nałożyli żadnych sankcji na Rosję. Ukłonem w kierunku zwolenników twardej linii była jedynie groźba, że Unia gotowa jest do ostrzejszej reakcji „w przyszłości”. W to jednak mało kto wierzy.
Skoro ostra reakcja Zachodu nie następuje teraz – tuż po demonstracji rosyjskiej polityki siły i arogancji – jeszcze trudniej liczyć na to, by zdecydowano się na stanowcze gesty w przyszłości.
Wielu polityków zachodnich uważa, że wpychanie Rosji do europejskiego narożnika byłoby nieroztropne. Jednak z perspektywy doświadczeń narodów Europy Środkowo-Wschodniej to niepokojące zaniechanie. Dla Kremla będzie to sygnał, że Unia jest skłócona i słaba.
Rosji uszły płazem pogróżki sugerujące, że może użyć wobec Zachodu broni naftowej. Ta ostrożność wobec Kremla mogła być zrównoważona przez jednoznaczną deklarację poparcia dla prozachodniego kursu Gruzji. Tak się także nie stało. Na razie słyszymy jedynie o bardzo ogólnych inicjatywach na przyszłość.
Tymczasem Tbilisi potrzebuje już teraz czegoś na kształt nowego planu Marshalla. Natychmiastowej unijnej misji gospodarczej pomocy i odbudowy Gruzji. Było dość czasu, żeby zdecydować się na jednoznaczne gesty już teraz.
C.d. w Rzeczpospolitej.
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 1958 odsłon