|
|
9 lat temu |
Niedojrzała i już zgniła Rosja niszczy duszę... |
Henryk Sienkiewicz (1846 - 1916) o Rosji w liście do Karola Potkańskiego napisanym w 1906 roku.
"Co za fatalny los związał nas z tym z jednej strony niedojrzałym, z drugiej już zgniłym Wschodem. To poczucie, że w związku z Rosją nie dojdziemy do niczego, prócz zepsucia i rozłajdaczenia, zmienia się we mnie w coraz bardziej ustalone przekonanie.
To trudno! Jesteśmy narodem zachodnim, należeliśmy zawsze do kultury łacińskiej i dusza nasza w zetknięciu z tamtą bizantyjsko-mongolską będzie zawsze ranić, a rany będą się zawsze gnoić.
Poorientowalibyśmy się zawsze w każdej rewolucji europejskiej, ale w rosyjskiej nie możemy się poorientować, gdyż mózgi nasze funkcjonują inaczej i przeciwieństwa są istotnie zbyt niezmierne. Moskale i ciału i duszy naszej zrobili stanowczo więcej krzywd niż Niemcy. I tak będzie ciągle, bo ten rozkład, który szedł od rządu, będzie teraz lgnął do narodu."
Cytowane za: "Odkłamywanie Sienkiewicza", "Historia Do Rzeczy", nr 1/2017, s. 77.
|
3 |
Rolnik będzie mógł sprzedawać własne produkty w gospodarstwie...tak prawi Jurgiel... |
|
|
|
9 lat temu |
Poststalinowska mafia walczy o prawo do rabowania Polaków... |
Stalin przeznaczył spore pieniądze na wychodowanie krzyżówki człowieka z małpami... I nawet znalazł ochotniczki - komsomołki gotowe temu służyć... Miał bowiem nadzieję na wychodowanie mało wymagających żołnierzy dla swojej zbrodniczej czerwonej armii. Ten pseudo naukowy komunistyczno-sowiecki eksperyment się nie powiódł...
Jednak stalinowsko-sowiecka propaganda o tworzeniu "komunistycznego raju" w Związku Sowieckim spowodowała, że Zachód był pełen lewackich obłąkanych bałwanów zachwyconych Stalinem i kochających komuno-bolszewizm - którzy nie chcieli przyjmować do wiadomości informacji o zbrodniach popełnianych przez zbrodniczych komunistycznych przywódców na swoim i innych narodach.
Niestety, to tym obłąkanym wszelkiej maści lewackim "demokratom" zostało do dzisiaj... I ciągle są gotowi do nowych zbrodni.
Po cyrku NKWD-zisty i zbrodniarza Kiszczaka zwanym "okrągłym stołem" - komuno-bolszewia przemianowała się na "domokratów" - byle by tylko móc dalej rabować Polaków i Polskę. Tow. Holland nie na próżno domaga się powrotu do władzy postsowieckiej mafii i wszelkiej maści lewactwa, czyli tego "żeby było, jak było"...
|
2 |
Agresja ubecji obowiającej się utraty kasiorki i tych co tęsknią by wróciły czasy pomrocznej III RP |
|
|
|
9 lat temu |
H. Sienkiewicz o Rosjanach... |
Henryk Sienkiewicz (1846 - 1916) o Rosji w liście do Karola Potkańskiego napisanym w 1906 roku.
"Co za fatalny los związał nas z tym z jednej strony niedojrzałym, z drugiej już zgniłym Wschodem. To poczucie, że w związku z Rosją nie dojdziemy do niczego, prócz zepsucia i rozłajdaczenia, zmienia się we mnie w coraz bardziej ustalone przekonanie.
To trudno! Jesteśmy narodem zachodnim, należeliśmy zawsze do kultury łacińskiej i dusza nasza w zetknięciu z tamtą bizantyjsko-mongolską będzie zawsze ranić, a rany będą się zawsze gnoić.
Poorientowalibyśmy się zawsze w każdej rewolucji europejskiej, ale w rosyjskiej nie możemy się poorientować, gdyż mózgi nasze funkcjonują inaczej i przeciwieństwa są istotnie zbyt niezmierne. Moskale i ciału i duszy naszej zrobili stanowczo więcej krzywd niż Niemcy. I tak będzie ciągle, bo ten rozkład, który szedł od rządu, będzie teraz lgnął do narodu."
Cytowane za: "Odkłamywanie Sienkiewicza", "Historia Do Rzeczy", nr 1/2017, s. 77.
|
4 |
Nie kupujcie produktów niemieckich, nie czytajcie ich prasy, nie pracujcie tam u nich! |
|
|
|
9 lat temu |
Obaj są miłosnikami "demokracji w wersji liberalnej" - |
czyli wręcz postbolszewickimi stalinowskimi małpami...
Stalin przeznaczył spore pieniądze na wychodowanie krzyżówki człowieka z małpami... I nawet znalazł ochotniczki - komsomołki gotowe temu służyć... Miał bowiem nadzieję na wychodowanie mało wymagających żołnierzy dla swojej zbrodniczej czerwonej armii. Ten pseudo naukowy komunistyczno-sowiecki eksperyment się nie powiódł...
Jednak stalinowsko-sowiecka propaganda o tworzeniu "komunistycznego raju" w Związku Sowieckim spowodowała, że Zachód był pełen lewackich obłąkanych bałwanów zachwyconych Stalinem i kochających komuno-bolszewizm - którzy nie chcieli przyjmować do wiadomości informacji o zbrodniach popełnianych przez zbrodniczych komunistycznych przywódców na swoim i innych narodach.
Niestety, to tym obłąkanym wszelkiej maści lewackim "demokratom" zostało do dzisiaj... I ciągle są gotowi do nowych zbrodni - w celu dokonania lewackich, zbrodniczych eksperymentów czy manipulacji na społeczeństwach...
Takim typowym przykładem jest choćby tych dwóch zlewaczonych propagandystów, albo odmóżdżonych bałwanów publikujących swoje antypolskie brednie w „Foreign Policy”...
|
2 |
Sukurs zza Oceanu a degrengolada w kraju(opozycji) |
|
|
|
9 lat temu |
Petru-Swetru liderem postbolszewi z sondażowni IBRiS... |
Śmiać się, czy płakać? Ryszard Petru liderem... rankingu zaufania. Internauci mają używanie
Według najnowszego rankingu zaufania do polityków przygotowanego przez IBRiS dla portalu Onet.pl liderem jest... Ryszard Petru.
Wyniki rankingu wywołały falę drwin. Internauci sugerują, że wpływ na wyniki rankingu miało najprawdopodobniej zbliżające się „Święto Sześciu Króli”. Inni twierdzą, że takie wyniki badania to już ewidentne „przekroczenie Rubikonia”.
Ryszard Petru uplasował się na czele rankingu zaufania do polityków z wynikiem 43,7 proc. głosów respondentów. Na drugim miejscu rankingu jest prezydent Andrzej Duda, do którego zaufanie zadeklarowało 34,2 proc. ankietowanych. Na trzecim miejscu uplasował się Władysław Kosiniak Kamysz (33,2 proc. Głosów) tuż przed Barbarą Nowacką (33 proc.) i Beatą Szydło (32 proc.).
Za niezalezna.pl
____________________________________________________________________
Jest to znakomita ilustracja do tej notki elig - bo doskonale pokazuje jak załgane postbolszewickie sondażownie, jaką niewątpliwie jest IBRiS, mogą być używane do manipulowania opinią publiczna...
Lecz także i dowód głupoty "badaczy", którzy muszą uciekąc się do tak prymitywnych manipulacji. Chyba, że mają takie zlecenie od swoich oficerów prowadzących...
Warto także popatrzeć na komentarze pod tym tekstem na portalu niezalezna.pl
|
1 |
Kantar Group, czyli sondażownie |
|
|
|
9 lat temu |
propagandysto Bon Ton'ie z zaKODowanych meneli - |
odrzuciłeś rozum oraz zdolność do logicznego myślenia... Lecz może nigdy czegoś tak ci niepotrzebnego nie miałeś?
Więc sam już upadłeś niczym bezrozumna kłoda drewna...
|
4 |
Grudniowa próba totalniaków dokonania siłowego zamachu stanu w Polsce |
|
|
|
9 lat temu |
Zbrodnicza mafia progenitury Marchlewskiego i Róży Luksemburg |
Linia podziału przebiega między Wnukami Żołnierzy Wyklętych a progeniturą Marchlewskiego i Róży Luksemburg – przez 25 lat występującą w roli produktu polskopodobnego
* * * * *
Warto było!
Marcin Wolski
(…) Nie byłoby tego sukcesu bez wolnych mediów, bez rosnącej w oczach Strefy Wolnego Słowa. Od Radia Maryja po Telewizję Republika… Skromność nie pozwala przypomnieć, kto był w tym froncie pierwszy. Również niemożliwe byłoby to zwycięstwo bez przebudzenia Polaków, bez samorzutnego opanowania przestrzeni wirtualnej.
Bo przecież w wielkim starciu zwyciężyli nie tylko zaciężni kandydaci do parlamentu i lekkie chorągwie niezależnych dziennikarzy, ale nade wszystko pospolite ruszenie mediów społecznościowych. Ogniem i memem!
Młodzi historycy wygrali bitwę o pamięć. W IPN i na „Łączce”! Wnuki Żołnierzy Wyklętych okazały się silniejsze od potomków swoich katów. Bo przecież nieprawdą jest, że współczesny spór o Polskę toczyły trumny Dmowskiego i Piłsudskiego, ten podział unieważniła wielka Solidarność.
Linia podziału przebiega między nimi a progeniturą Marchlewskiego i Róży Luksemburg, przez 25 lat występującą w roli produktu polskopodobnego!
Lata politycznego czyśćca (trwał z grubsza tyle, ile junta Jaruzelskiego) nie zostały zmarnowane. Poległych w Smoleńsku zastąpili ich koledzy – tacy jak Andrzej Duda i dzielne kobiety – córki i wdowy!
Wielce pouczającym zajęciem było obserwowanie w trakcie wieczoru wyborczego pogubienia się mainstreamu. Jego aktywiści jeszcze raz dowiedli, że niczego nie zrozumieli i niczego się nie nauczyli. Wśród telewizyjnych komentatorów udział sympatyków Wielkiej Zmiany był znikomy. Dalej bredziły mocno zużyte gadające głowy, czepiając się słów i szukając „mowy nienawiści” u tych, którzy przez ostatnie lata byli ofiarami przemysłu pogardy.
Tego wieczoru, kiedy w słowach zwycięzców dominowała wielkoduszność i wola zgody pod biało-czerwonym sztandarem, przegrani i ich lokaje nie zdobyli się na jedno właściwe zdanie:
„Polacy, wybaczcie nam!”.
Marcin Wolski
Cytowane za: http://m.niezalezna.pl/72398-warto-bylo
(Tytuł mój – Andy)
|
11 |
TERRORYŚCI LIBERALNEJ DEMOKRACJI |
|
|
|
9 lat temu |
To nie jest żaden "bon ton" tylko stalinowska małpa... |
Albo kolejny mafiozo, które chce "żeby było, jak było"!
Czyli powrotu do rabowania Polski i Polaków przez mafie: postbolszewicką i kryminalną...
* * * * *
O zarzutach karnych dla Tuska, mediach, które osiągnęły dno i żerowaniu na Polakach. CZTERY niezauważone fragmenty wywiadu „wSieci” z Kaczyńskim
(…)
Pan Tusk przyjechał i wypowiedział swoje stałe credo: jak chce się być na Zachodzie, to trzeba się dostosować.
To nieprawda. Są pewne cechy specyficznie polskie, jak umiłowanie wolności, swoboda religijna, które warte są ochrony. Polska powinna pozostać wyspą wolności, nawet jeśli inni uznają, że wolność nie jest już wartością. Chcemy, by ludzie w naszej ojczyźnie przestali się bać być wolnymi. By zniknęły krępujące ich układy, kliki, bezprawie, bezkarność silniejszych i represje wobec najsłabszych. (...)
O tym, co oznaczałoby ewentualne oddanie władzy w ręce tych, którzy przegrali w 2015 roku:
Zwycięstwo tamtej strony oznacza w ogóle likwidację w Polsce wolności. Gdy krzyczą, że wszyscy, którzy nie są dzisiaj z nimi, którzy mieli czelność zdobyć władzę w demokratycznych wyborach, ale bez ich zgody, którzy walczą z patologicznymi porządkami, będą siedzieć, mówią na serio. Ich zwycięstwo oznacza, że Polska staje się bardzo represyjną oligarchią. To już było widoczne za Tuska, ale teraz pójdzie dużo mocniej. Także dlatego, że oni nie doceniali pragnienia wolności Polaków, nie doceniali nas, nie doceniali, iż naprawdę można uderzyć w ich interesy. Uważali, że zmiana nie jest już możliwa. Następnym razem zrobią wszystko, by to się nie powtórzyło. Oni nie chcą nas pokonać, przekonać do siebie Polaków. Oni chcą nas zniszczyć. I mówią to otwarcie, mówią o wyrzucaniu pisowców z okien. Do tego dochodzi pragnienie zaprowadzenia u nas tzw. poprawności politycznej, która w niektórych państwach przybiera formę godzącego w wolność systemu represji, gdzie określone, całkiem mieszczące się w normach cywilizacyjnych poglądy są po prostu zakazane.
O żerowaniu na Polsce i Polakach:
W Polsce zarówno w mediach, jak i w polityce mamy do czynienia ze stałą próbą decydowania przez jednych oprawach innych. Są tacy, którzy rządzili tu z niewielkimi przerwami od ćwierć wieku i uważają się za jedynych do tego uprawnionych, za naturalnych rządców, za środowiska mające stałe i niepodważalne prawo żerowania na Polsce i Polakach.
(…)
|
12 |
TERRORYŚCI LIBERALNEJ DEMOKRACJI |
|
|
|
9 lat temu |
Nienawiść postbolszewickiego produktu polskopodobnego... |
Linia podziału przebiega między Wnukami Żołnierzy Wyklętych a progeniturą Marchlewskiego i Róży Luksemburg - przez 25 lat występującą w roli produktu polskopodobnego
Warto było!
Marcin Wolski
(…) Nie byłoby tego sukcesu bez wolnych mediów, bez rosnącej w oczach Strefy Wolnego Słowa. Od Radia Maryja po Telewizję Republika… Skromność nie pozwala przypomnieć, kto był w tym froncie pierwszy. Również niemożliwe byłoby to zwycięstwo bez przebudzenia Polaków, bez samorzutnego opanowania przestrzeni wirtualnej. Bo przecież w wielkim starciu zwyciężyli nie tylko zaciężni kandydaci do parlamentu i lekkie chorągwie niezależnych dziennikarzy, ale nade wszystko pospolite ruszenie mediów społecznościowych. Ogniem i memem!
Młodzi historycy wygrali bitwę o pamięć. W IPN i na „Łączce”! Wnuki Żołnierzy Wyklętych okazały się silniejsze od potomków swoich katów. Bo przecież nieprawdą jest, że współczesny spór o Polskę toczyły trumny Dmowskiego i Piłsudskiego, ten podział unieważniła wielka Solidarność.
Linia podziału przebiega między nimi a progeniturą Marchlewskiego i Róży Luksemburg, przez 25 lat występującą w roli produktu polskopodobnego!
Lata politycznego czyśćca (trwał z grubsza tyle, ile junta Jaruzelskiego) nie zostały zmarnowane. Poległych w Smoleńsku zastąpili ich koledzy – tacy jak Andrzej Duda i dzielne kobiety – córki i wdowy!
Wielce pouczającym zajęciem było obserwowanie w trakcie wieczoru wyborczego pogubienia się mainstreamu. Jego aktywiści jeszcze raz dowiedli, że niczego nie zrozumieli i niczego się nie nauczyli. Wśród telewizyjnych komentatorów udział sympatyków Wielkiej Zmiany był znikomy. Dalej bredziły mocno zużyte gadające głowy, czepiając się słów i szukając „mowy nienawiści” u tych, którzy przez ostatnie lata byli ofiarami przemysłu pogardy.
Tego wieczoru, kiedy w słowach zwycięzców dominowała wielkoduszność i wola zgody pod biało-czerwonym sztandarem, przegrani i ich lokaje nie zdobyli się na jedno właściwe zdanie:
„Polacy, wybaczcie nam!”.
Marcin Wolski
Cytowane za: http://m.niezalezna.pl/72398-warto-bylo
(Tytuł mój – Andy)
|
2 |
A Kaczyńskiemu, to możecie wyprowadzać kota na spacer, jeśli się na to zgodzi |
|
|
|
9 lat temu |
Mafia żąda krwi oraz prawa do żerowania na Polsce i Polakach |
O zarzutach karnych dla Tuska, mediach, które osiągnęły dno i żerowaniu na Polakach. CZTERY niezauważone fragmenty wywiadu „wSieci” z Kaczyńskim
(…)
Pan Tusk przyjechał i wypowiedział swoje stałe credo: jak chce się być na Zachodzie, to trzeba się dostosować.
To nieprawda. Są pewne cechy specyficznie polskie, jak umiłowanie wolności, swoboda religijna, które warte są ochrony. Polska powinna pozostać wyspą wolności, nawet jeśli inni uznają, że wolność nie jest już wartością. Chcemy, by ludzie w naszej ojczyźnie przestali się bać być wolnymi. By zniknęły krępujące ich układy, kliki, bezprawie, bezkarność silniejszych i represje wobec najsłabszych.
O tym, jaką rolę w działaniach opozycji odegrały media i o konieczności zmian w tym sektorze.
Kaczyński: Przede wszystkim trzeba to Polakom spokojnie i konsekwentnie pokazywać. To trudne, bo przy wciąż ogromnej dominacji medialnej tamtej strony opinia publiczna jest potężnie dezinformowana. Przecież np. TVN pokazuje to w sposób całkowicie odwrócony, jakby to PiS napadło na opozycję, zwołało agresywnych osobników pod Sejm i próbowało zdemolować życie polityczne, wielokrotnie łamiąc po drodze prawo.
Obserwował pan media w tym okresie?
Media osiągnęły dno. Po pierwsze, brały bezpośrednio udział w próbie puczu, próbie ataku na Sejm. Ona się wprawdzie nie udała, bo okazali się za słabi, ale taką próbę podjęto, a media zwoływały ludzi, by wzięli w niej udział. To coś w państwie demokratycznym niesłychanego. Po drugie, potem pokazywały to, co się stało, w sposób całkowicie zakłamany. Gdy bojówki zaatakowały kobietę, posłankę, prof. Krystynę Pawłowicz. lżąc ją, rzucając plastikowymi butelkami, w mediach przedstawiono to jako akt agresji z jej strony. Bo postanowiła wyjść z Sejmu! Jakby jej tego nie było wolno. Mieliśmy do czynienia z obrzydliwymi kłamstwami. (…) Na pewno przebudowa mediów jest potrzebna, chociaż tu udział państwa z natury rzeczy nie może być decydujący. Jest natomiast możliwe wprowadzenie tych reguł, które funkcjonują na świecie, choćby dekoncentracyjnych.
Problem bez wątpienia istnieje. W większości krajów demokratycznych media mają przechył lewicowy. U nas jest to jednak posunięte do absurdu. Co więcej, to przechył nie tyle lewicowy, ile oligarchiczny, skupiony na ochronie, delikatnie mówiąc, nieekwiwalentnej wymiany dóbr. Nie ma to nic wspólnego z żadną lewicą.
O tym, co oznaczałoby ewentualne oddanie władzy w ręce tych, którzy przegrali w 2015 roku:
Zwycięstwo tamtej strony oznacza w ogóle likwidację w Polsce wolności. Gdy krzyczą, że wszyscy, którzy nie są dzisiaj z nimi, którzy mieli czelność zdobyć władzę w demokratycznych wyborach, ale bez ich zgody, którzy walczą z patologicznymi porządkami, będą siedzieć, mówią na serio. Ich zwycięstwo oznacza, że Polska staje się bardzo represyjną oligarchią. To już było widoczne za Tuska, ale teraz pójdzie dużo mocniej. Także dlatego, że oni nie doceniali pragnienia wolności Polaków, nie doceniali nas, nie doceniali, iż naprawdę można uderzyć w ich interesy. Uważali, że zmiana nie jest już możliwa. Następnym razem zrobią wszystko, by to się nie powtórzyło. Oni nie chcą nas pokonać, przekonać do siebie Polaków. Oni chcą nas zniszczyć. I mówią to otwarcie, mówią o wyrzucaniu pisowców z okien. Do tego dochodzi pragnienie zaprowadzenia u nas tzw. poprawności politycznej, która w niektórych państwach przybiera formę godzącego w wolność systemu represji, gdzie określone, całkiem mieszczące się w normach cywilizacyjnych poglądy są po prostu zakazane.
O żerowaniu na Polsce i Polakach:
W Polsce zarówno w mediach, jak i w polityce mamy do czynienia ze stałą próbą decydowania przez jednych oprawach innych. Są tacy, którzy rządzili tu z niewielkimi przerwami od ćwierć wieku i uważają się za jedynych do tego uprawnionych, za naturalnych rządców, za środowiska mające stałe i niepodważalne prawo żerowania na Polsce i Polakach.
(…)
|
7 |
A Kaczyńskiemu, to możecie wyprowadzać kota na spacer, jeśli się na to zgodzi |
|