|
|
13 lat temu |
Piszesz Wacpan |
i pieknie i madrze. Mam nadzieje, ze wiele osob wezmie sobie Twoje pisanie do serca. Poczuje sie gospodarzami w Polsce i w imie wolnosci i demokracji zabierze sie za robienie porzadkow, zaczynajac od kwestii najbardziej mu bliskich.
"Question everything. Trust no one." |
|
Rząd czy (nie)rząd cz.5. ostatnia |
|
|
|
13 lat temu |
@niusia |
Nie "ktos" tylko wszyscy. Kazdy, komu lezy na sercu los Polski i Polakow. Nie ogladajac sie na nikogo innego ani nie czekajac na zadnego wodza, ktory wszystkich poprowadzi. Dlatego Polska nazywa sie Rzeczpospolita, a to wiaze sie z odpowiedzilnoscia i obowiazkami obywatelskimi. Pojsc do urny raz na cztery lata to o wiele za malo.
"Question everything. Trust no one." |
|
Rząd czy (nie)rząd cz.5. ostatnia |
|
|
|
13 lat temu |
No jasne, co by tu jeszcze... |
Emigranci zawsze stanowili lukratywne zrodlo dochodow dla Polski, jak widac nie tylko dzieki pieniadzom przesylanym rodzinom, ale takze takim czy innym "inwencjom gospodarczym" jak chocby statki, o ktorych mowa - a teraz muzeum (!). O ambasadach i konsulatach i ich koteryjnej i zenujaco niekompetentnej dzilalnosci skierowanej glownie na obdzieranie ze skory rodakow mieszkajacych za granica, nie ma co wspominac. Ostatnio nawet ich urzedniczka, musi co jakas wyjatkowo litosciwa i uprzejma dusza - bo zazwyczaj traktuja klientow jak intruzow - poradzila mi, abym, jesli moge, sama swoje sprawy w Polsce pozalatwiala, "bo tu bedzie to pania bardzo duzo kosztowalo, a po co tak przeplacac". Imigrantami - a przynajmiej czescia z nich - ktorzy, jak wiadomo, nie maja na codzien do czynienia z polskimi realiami, mozna tez latwo manewrowac, apelujac do ich uczuc patriotycznych i uzyskac w wyborach pare glosow wiecej. Zrzutke urzadzic na jakis rzekomo wielce uniosly i patriotyczny cel, jakzeby nie.
A co w zamian, jaka pomoc, dla szczegolnie nowych emigrantow? Zadna. Jak stracisz prace i znajdziesz sie na ulicy i jak cie nie przygarna znajomi albo rodzina, jesli ja masz, to nikt z tego konsulatu ani zadnych nie istniejacych utworzonych przezen placowek, twoim losem sie nie zainteresuje.
Rzeczywiscie, wielka polska tragedia, ale jakby tu na niej jeszcze zarobic?
Muzeum emigracji? Niech mnie gdzies pocaluja.
"Question everything. Trust no one." |
|
Polski DRAMAT - cywilizowana emigracja XX w. |
|
|
|
13 lat temu |
Tyko po co |
mieliby jechac do USA, skoro tam realne bezrobocie wynosi ok. 30 %?
"Question everything. Trust no one." |
|
Polski DRAMAT - cywilizowana emigracja XX w. |
|
|
|
13 lat temu |
@rospin |
To, ze otumaniacze posluguja sie haslem "demokracja" wcale nie znaczy, ze to co robia ma cos wspolnego z demokracja.
Demokracja moze istniec i funkcjonowac jako rzady ludu, ale te rzady nie moga sie ograniczac do oddania glosu raz na cztery lata. Lud powininen sam sie rzadzic - w bardzo duzym stopniu, poprzez zwiazki zawodowe, stowarzyszenia i akcje na dluga i krotka mete - zamiast dzielic i przekrzykiwac, kto jest wiekszym patriota. Wszyscy poza rzadem i biznesem, majacy taki czy inny wspolny interes powinni razem tych interesow bronic i wspolnie wplywac na dzialania rzadu. Tego natomiast, nie da sie zrobic obrzucajac blotem przeciwnikow z innej partii politycznej. Demokracja nie jest tworem, ktory moze byc odgornie zaprowadzony przez rzad, ktoryby sie juz potem jakos sam sie potoczyl na rowna i gladka droge. Jesli sie potoczy, to tylko po rowni pochylej. Dlatego ani nie mozna wprowadzac komus demokracji na sile ani oczekiwac, ze ta demokracja sie sama sprawdzi i dokona.
Spoleczenstwo musi byc dojrzale i przygotowane na wspolne rzady a raczej samorzady rownolegle do wladzy ustawodawczej i wykonawczej. Innej drogi do demokracji nie ma. Dopoki spoleczenstwo tego nie zrozumie i nie zacznie wlaczac sie aktywnie w nurt zycia politycznego/spolecznego, dotad demokracji nie bedzie, za to bedzie duzo gadania na jej temat, tak jak to sie dzisiaj dzieje.
Owszem, w tej chwili, kazdego juz cos boli i doskwiera mu w takim czy innym stopniu, ale czy ludzie maja ze soba kontakt, czy sie w jakis sposob polaczyli i porozumieli w zakresie co by chcieli zmienic i jak?
W tej chwili wyglada na to, choc moze sie myle, ze w Polsce nie ma opozycji - jawnej czy w podziemiu, jest tylko oponowanie dzialaniom aktualnego rzadu i partii rzadzacej - a to bardzo wielka roznica. Roznica, ktora moze zasadzic o skutecznoosci ewentualnych masowych protestow na wielka skale.
Wyjsc na ulice i dostac po pysku to nie sztuka, a jak sie wladza uprze, to i tak z tego nic wiecej nie bedzie. Jesli ludzie zaczna protestowac, na wielka skale, moze sie znowu znalezc jakis bolek, ktory ich poprowadzi "Ku lepszej przyszlosci" - i znowu wyprowadzi na manowce, jesli zanim nie wyjda na ulice, nie beda mieli dokladnie sprecyzowanych postulatow i planu dzialania i wspoldzialania.
"Question everything. Trust no one." |
|
DO Prawdy. Koteria |
|
|
|
13 lat temu |
Cytat |
z podanego artykulu:
"Choć wydaje książki na pęczki i jest znana w Niemczech, to w świecie zasłynęła głównie z bezpardonowej krytyki słynnej serii przygód Harry’ego Pottera. Kiedy książki brytyjskiej pisarki Joanne Rowling biły rekordy popularności, Gabriele Kuby, nie bacząc na konsekwencje, uderzyła pięścią w stół. „Harry Potter to okultyzm i czary. Wciąga młodych czytelników w świat ciemnej magii, jest niebezpieczny” – napisała. W mediach wybuchła burza. Sama Rowling twierdziła, że Kuby jest po prostu zazdrosna o jej sukces. Fani Pottera rzucili się na Niemkę z kłami. „Otrzymałam wiele złośliwych mejli od fanów Pottera. Ich głównym przesłaniem było stwierdzenie, że nie ma dobra ani zła. Stało się to, przed czym przestrzegam w książce. To bardzo niebezpieczne, gdy ludzie twierdzą, że zaciera się granica między dobrem a złem. Ich reakcja potwierdza jedynie moje tezy” – mówiła mi socjolożka. Jej zdaniem „młody czytelnik jest w świecie Pottera konsekwentnie pozbawiany umiejętności odróżniania dobra od zła. Dokonuje się to przez intelektualny zamęt i emocjonalną manipulację. Harry Potter jest jedną z tych ofert kultury wypełniającej duszę treściami zabijającymi dążenie do piękna i świętości, a aktywizującymi egoizm i pragnienie bycia Bogiem”."
Kuby nie jest jedyna, ktora krytykuje Harry Pottera ale glosy sa jak na razie bardzo slabe. Z pewnoscia niewielu rodzicow zadaje sobie trud przeczytania tych grubych tomow.
"Question everything. Trust no one." |
|
Odważyła się skrytykować Harry’ego Pottera, nie zostawia suchej nitki na polityce genderowej... |
|
|
|
13 lat temu |
RE:para bellum |
Panstwo policyjne puka do drzwi. :((
W USA jakis czas temu wszelakie sluzby ochrony dostaly przyzwolenie na wykonywanie funkcji policjantow, jak zajdzie potrzeba.
Ostatnio Amerykanie - cywile - zbroja sie na potege. Niektorzy przygotowuja przejecie niektorych stanow przez obywateli , zgodnie z konstytucja.
A co sie dzieje w Polsce?
"Question everything. Trust no one." |
|
Kiedy POdpalą „POlski Reichstag”? |
|
|
|
13 lat temu |
Z ulga odetchne |
dopiero kiedy Euro skonczy sie na dobre, aczkolwiek porazka Rosjan mogla zawiesc nadzieje nie tylko Rosjan.
Niektorzy mowia, ze prawdziwy Reichstag bedzie na Olimpiadzie. Inni, ze moze nie, bo zbyt wiele osob przejrzalo plany elity - czytaj: kryminalistow.
"Question everything. Trust no one." |
|
Kiedy POdpalą „POlski Reichstag”? |
|
|
|
13 lat temu |
Jakto nie? |
Mozna, a przynajmniej mozna probowac. Przeciez oferuje sie emerytom wspaniale opcje oddania domu (z mozliwoscia dalszego zamieszkiwania w nim, pod pewnymi warunkami) wzamian za gotowke. Niektorzy sie daja nabrac.
"Question everything. Trust no one." |
|
Kto rozpalił ogień pod tyłkiem premiera Tuska? |
|
|
|
13 lat temu |
Najwyrazniej |
sami sie prosza, aby wylaczyc TV.
"Question everything. Trust no one." |
|
AKCJA SZEROKO ZAKROJONA O KRYPTONIMIE ,,ABONAMENT,, |
|