|
|
13 lat temu |
@ ossala |
To Michnik rzucił hasło odstosunkowania się od generała; był wtedy w towarzystwie Jaruzelskiego, ale równie dobre stosunki począwszy od okrągłego stołu ma z Kiszczakiem, z Urbanem to chyba nawet przyjacielskie. Komorowski zaprasza Jaruzelskiego na obrady Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Wałęsa gości się u Jaruzelskiego. Wszystko to składa się w pewną logiczną całość; rzeczywistość jest taka, że ciągle przed nami jest konieczność przeprowadzenia pożądanej zmiany ustrojowej.
W chwili obecnej mamy do czynienia jedynie z mistyfikacją.
Pozdrawiam
|
|
Dziwna pozycja nadredaktora |
|
|
|
13 lat temu |
JaN |
Zastanawiające, skąd młody wówczas człowiek, znany raczej jako opozycjonista w stosunku do reżimu Jaruzelskiego - miał takie "chody" u rzecznika rządu Urbana? Już wtedy można było domniemywać, iż w rzeczywistości jest to wtyka (tylko nie wiadomo - jakich mocodawców), która "pracuje" na życiorys.
Pozdrawiam |
|
Dziwna pozycja nadredaktora |
|
|
|
13 lat temu |
JaN |
Zastanawiające, skąd młody wówczas człowiek, znany raczej jako opozycjonista w stosunku do reżimu Jaruzelskiego - miał takie "chody" u rzecznika rządu Urbana? Już wtedy można było domniemywać, iż w rzeczywistości jest to wtyka (tylko nie wiadomo - jakich mocodawców), która "pracuje" na życiorys.
Pozdrawiam |
|
Dziwna pozycja nadredaktora |
|
|
|
13 lat temu |
Hej, wilku morski |
Słyszałem bezpośrednio, gdyż żona włączyła akurat tego mędrka - nie będziesz musiał odszczekiwać; był tam osobiście i widział - "ta smoleńska brzoza miała 40 m. wysokości". Ale był tam oczywiście po katastrofie - więc widział brzozę już bez części odłamanej (czy też odciętej); w tym miejscu miała ponoć jeszcze 40 cm średnicy, więc pewno jeszcze do czubka mogło być kilkanaście metrów; wg G.M. może jeszcze ze czterdzieści - to razem 80 m. A co sobie żałować - tym bardziej widać wyraźnie, że taka brzoza może wytrącić z lotu każdy samolot, Gdyby Anglicy mieli taki gatunek w czasie wojny - nie byłyby im potrzebne balony zaporowe.
W Rosji i w Związku Sowieckim wszystko musi być największe; kołokoł taki, że tylko go odlano - nikt nawet nie próbował go wieszać; była i car-puszka. "Czajka", to limuzyna bardziej kobylasta niż największe amerykańskie krążowniki szos. Nawet tory kolejowe musieli mieć szersze. Nic dziwnego, ze taki intelektualny gigant, by się przypodobać władzy uwierzył, że w sowietach brzozy mają rozmiary sekwoi i jeszcze uważa, iż można to wmówić Polakom.
Nie wie bidak, że podawane przez niego wymiary inkryminowanej brzozy są odwrotnie proporcjonalne do jego możliwości umysłowych.
Pozdrawiam |
|
Miecugow, ostatni nabój. |
|
|
|
13 lat temu |
@ Thomas 555 |
Bardzo słuszne spostrzeżenia, to obecny obóz władzy wykorzystuje pewną prostolinijność zasłużonego człowieka, niewątpliwie bohaterskiego żołnierza i powstańca - dla umocnienia swoich rzadów.
Zwróć łaskawie uwagę na taką oto różnicę. Straż miejska na polecenie HGW usuwa i bezcześci wota i wiązanki z kwiatów z krzyżykami, usuwa palące sie znicze, bojówki bezczeszczą krzyż, biją modlące się starsze osoby - policja tego "nie widzi". W Krakowie w czasie uroczystości pod Krzyżem Katyńskim z udziałem kilkunastu tysięcy ludzi - pod murami Wawelu garstka chuliganów wyje przy pomocy trąb i nawet mechanicznych syren zagłuszając modlitwy i przemówienia - oczywiście pod osłoną kilku szpalerów policyjnych. W publicznych środkach informacji nikt z tego tytułu nie rozdziera szat, nie potępia, nie ubolewa nad skrajną nieodpowiedzialnością. Dyżurni komentatorzy rządowi i właśnie rządowe "autorytety" nie twierdzą kategorycznie, że tak sie nie godzi, że nie w tym miejscu i nie przy takiej uroczystej okazji. Władzy to nie przeszkadza. Co więcej - jestem przekonany, że odpowiednie państwowe służby są wykorzystywane do tego, by przeciwdziałać w niegodny sposób przejawom społecznego niezadowolenia.
Szkoda mówić i pisać; my to wiemy, oni też, ale jest jeszcze duża część społeczeństwa, która z różnych względów daje sobą manewrować i nie jest tego świadoma.
Pozdrawiam |
|
"Są w Ojczyźnie rachunki krzywd..." |
|
|
|
13 lat temu |
@ Thomas 555 |
Bardzo słuszne spostrzeżenia, to obecny obóz władzy wykorzystuje pewną prostolinijność zasłużonego człowieka, niewątpliwie bohaterskiego żołnierza i powstańca - dla umocnienia swoich rzadów.
Zwróć łaskawie uwagę na taką oto różnicę. Straż miejska na polecenie HGW usuwa i bezcześci wota i wiązanki z kwiatów z krzyżykami, usuwa palące sie znicze, bojówki bezczeszczą krzyż, biją modlące się starsze osoby - policja tego "nie widzi". W Krakowie w czasie uroczystości pod Krzyżem Katyńskim z udziałem kilkunastu tysięcy ludzi - pod murami Wawelu garstka chuliganów wyje przy pomocy trąb i nawet mechanicznych syren zagłuszając modlitwy i przemówienia - oczywiście pod osłoną kilku szpalerów policyjnych. W publicznych środkach informacji nikt z tego tytułu nie rozdziera szat, nie potępia, nie ubolewa nad skrajną nieodpowiedzialnością. Dyżurni komentatorzy rządowi i właśnie rządowe "autorytety" nie twierdzą kategorycznie, że tak sie nie godzi, ze nie w tym miejscu i nie przy takiej uroczystej okazji. Władzy to nie przeszkadza. Co więcej - jestem przekonany, że odpowiednie państwowe służby są wykorzystywane do tego, by przeciwdziałać w niegodny sposób przejawom społecznego niezadowolenia.
Szkoda mówić i pisać; my to wiemy, oni też, ale jest jeszcze duża część społeczeństwa, która z różnych względów daje sobą manewrować i nie jest tego świadoma.
Pozdrawiam |
|
"Są w Ojczyźnie rachunki krzywd..." |
|
|
|
13 lat temu |
Nie szanuje się bohaterów, produkuje się autorytety |
Pułkownik Kukliński jest największym naszym bohaterem czasów pokoju. Zresztą czas wojny, czy pokoju nie ma tutaj znaczenia - płk Kukliński ryzykował życiem swoim i swojej rodziny nie raz, tylko tysiąckrotnie. Ryzykował dla Polski. "Nikt, jak ten człowiek nie przyczynił się bardziej do upadku komunizmu" - to słowa szefa CIA (chyba najbardziej zorientowanego w tej mierze).
Długie, mściwe ramiona KGB dosięgnęły jego dwóch synów. Sam Kukliński umarł, gdyż nie wytrzymał, medialnej nagonki, jaka miała miejsce w Polsce, wszczętej przez Salon - pod patronatem Wałęsy, Michnika, Jaruzelskiego (wbrew pozorom - ten generał ma jeszcze sporo wyznawców).
Płk Kukliński powinien być także już dawno mianowany na stopień generała. |
|
Za Ojczyznę i Naród! Czyli Orzeł Biały dla Pułkownika Kuklińskiego. |
|
|
|
13 lat temu |
Zawód - polityk; taki zawód powinien przestać istnieć |
Moim skromnym zdaniem - wszelka społeczna służba powinna być honorowa; najbardziej wartościowi obywatele państwa, którzy nabyli już doświadczenia życiowego w różnych dziedzinach i miedzy innymi mają już zapewniony byt materialny - mogliby sie ubiegać o ten zaszczyt, by być parlamentarzystą, czy członkiem jakiejś rady (mam na myśli wszelkie rady np. - RM, RPP, KRRiT), czy też pełnić poważną funkcje w samorządzie (prezydenta miasta, burmistrza, marszałka). Oczywiście należałoby zapewnić środki na sprawowanie urzędu i oprawę stosowną do pełnionej funkcji, prócz tego - tylko diety na powszechnych w kraju zasadach.
Skrajne oszołomstwo? Nie - w historii np. Anglii - bywało, że by zostać pułkownikiem trzeba było wystawić własnym sumptem pułk. W US - bodaj do tej pory w niektórych stanach burmistrzowie pełnią swoje funkcje honorowo. Dość często słyszy sie, że jakiś premier, czy parlamentarzysta zrzeka się swoich apanaży.
Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że nie doczekam czasów, by wszedł ten zwyczaj w powszechną praktykę, ale - pomarzyć, dobra rzecz, a tych polityków, którzy dbają przede wszystkim o własna kasę - mam w głębokiej pogardzie.
Pozdrawiam
|
|
Coś tu śmierdzi |
|
|
|
13 lat temu |
Zawód - polityk; taki zawód powinien przestać istnieć |
Moim skromnym zdaniem - wszelka społeczna służba powinna być honorowa; najbardziej wartościowi obywatele państwa, którzy nabyli już doświadczenia życiowego w różnych dziedzinach i miedzy innymi mają już zapewniony byt materialny - mogliby sie ubiegać o ten zaszczyt, by być parlamentarzystą, czy członkiem jakiejś rady (mam na myśli wszelkie rady np. - RM, RPP, KRRiT), czy też pełnić poważną funkcje w samorządzie (prezydenta miasta, burmistrza, marszałka). Oczywiście należałoby zapewnić środki na sprawowanie urzędu i oprawę stosowną do pełnionej funkcji, prócz tego - tylko diety na powszechnych w kraju zasadach.
Skrajne oszołomstwo? Nie - w historii np. Anglii - bywało, że by zostać pułkownikiem trzeba było wystawić własnym sumptem pułk. W US - bodaj do tej pory w niektórych stanach burmistrzowie pełnią swoje funkcje honorowo. Dość często słyszy sie, że jakiś premier, czy parlamentarzysta zrzeka się swoich apanaży.
Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że nie doczekam czasów, by wszedł ten zwyczaj w powszechną praktykę, ale - pomarzyć, dobra rzecz, a tych polityków, którzy dbają przede wszystkim o własna kasę - mam w głębokiej pogardzie.
Pozdrawiam
|
|
Coś tu śmierdzi |
|
|
|
13 lat temu |
@ Autor; - przecież Kopacz, to prawdziwa Dolores Ibarruri |
PIS złożył dzisiaj projekt uchwały sejmowej, która miała na celu zapobieżenie temu budżetowemu uszczupleniu, ale jednoosobową decyzją marszałkini -projekt nie został dopuszczony pod obrady sejmu. 63 miliony zł. nie zasili budżetu, ani teraz, ani w przyszłości. Dzieje sie to w sytuacji, kiedy Rostowski rozpaczliwie szuka dochodów budżetowych - np. pozbawiono dodatków rodzinnych rodziny z jednym dzieckiem - dało to nieco ponad 50 milionów zł. oszczędności.
Ta La Passionaria PO (czasem bardziej "papieska" od Tuska - wie lepiej, co jest dla partii opłacalne.
Pozdrawiam serdecznie |
|
KRRiT daje w prezencie miejsca na multipleksie cyfrowym!!! |
|