Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Janusz 40
10 lat temu Casium Nie czuję się obrażony, tylko zniechęcony; jestem pod wrażeniem Pani wiedzy na temat płk Kuklińskiego, nie rozumiem tylko na czym opiera Pani twierdzenie, iż moja oparta jest tylko na publikacjach Szaniawskiego. Poznałem też i rozmawiałem z panem Barszczem - przyjacielem pułkownika od czasów młodości i oczywiscie czytałem zacytowane tu przez panią opinie,  bez wyjatku opinie ludzi, którym nie podałbym ręki, ludzi z komunistycznego obozu, lub wątpliwych zwolenników wolnej Polski (Michnik, Wałęsa). Przykład "pomocy" WP w niedemokratycznym przejęciu władzy, to nie zdrada państwa, tylko rokosz, bunt, za który też oczywiście należą się sankcje (przykład nie a'propos). Doceniam wysiłki majace chyba na celu ocieplenie Pani medialnego wizerunku (w odróżnieniu od wywodów pozbawionego poczucia humory tetryka), ale w zasadniczej kwestii - nie zobaczylem merytorycznych argumentów majacych mnie odwieść od podziwu i uznania bohaterstwa płk Kuklińskiego. Jego życie osobiste, a nawet wielce prawdopodobne kontakty z bezpieką z okresu młodości - nie równoważą tego, co zrobił póżniej i nie umniejszają w żadnej mierze zasług. Cena, jaką zapłacił za swoje czyny jest dla mnie już wystarczajacym dowodem, a wsciekłość władz komunistycznych mówi sama za siebie. Istotnie - "zdradę" płk Kuklińskiego można przyrównać do "zdrady" Gen, Dwernickiego, czy zdrady Piłsudskiego, Wysockiego, Traugutta - to właściwa miara  rzeczy... Polityka historyczna w wydaniu niektórych "naszych" polityków
Obrazek użytkownika ccassiumm7
Obrazek użytkownika Janusz 40
10 lat temu Casium       Zaczynam się bawić - pozowanie na wielce oczytaną intelektualistkę bez odpowiedniej kindersztuby - najcześciej kończy się stosowaniem niegodnych erystycznych chwytów.        Jest różnica w twierdzeniu, że "nauczanie kogoś" jest niegrzeczne, a twierdzeniem, że "ktoś jest niegrzeczny". Tak samo chęć do posiadania ostatniego słowa może być infantylne, a powiedzenie o kimś, iż jest infantylny. To prawna przepaść. Oczywiście - spokojnie, w życiu nie przyjdzie mi dochodzić w sądzie swoich utraconych osobistych dóbr - tak tylko nadmieniam.       Cóż - odpowiedź zbliżyła się niebezpiecznie do pewnego rodzaju pyskówki; żadnych kontrargumentów - np. czego akurat nie dostrzegłem w pracach J. Szaniawskiego, co było fałszem? Tego Pani nie prezentuje poprzestając na stwierdzeniu, że można czegoś nie dostrzec.       Zazwyczaj ludzie pozbawieni poczucia humoru są malo inteligentni - tu mnie Pani uderzyła najboleśniej. Zapewniam Panią, iz takie poczucie cenię bardzo wysoko, ale też nie dostrzegłem zabawowych wątków w Pani komentach. Temat dyskusji akurat - myślę - jest na tyle poważny, że do tego nie usposabia...      Przaśny Tischner nie jest jednak dla mnie wielkim autorytetem   1 Polityka historyczna w wydaniu niektórych "naszych" polityków
Obrazek użytkownika ccassiumm7
Obrazek użytkownika Janusz 40
10 lat temu Uwagi w stylu "poszerzę Uwagi w stylu "poszerzę pańską wiedzę", to sformulowania niegrzeczne - powiem wiecej - dyskwlifikujące panią jako poważną interlokutorkę. Chce pani mieć zawsze ostatnie słowo? - To też infantylne. W szczególności - traktat wprawdzie kończy wojnę, ale nikt nie powie, ani napisze, żę I WW twała do czerwca 1919 roku, kiedy to ostatecnie podpisano Traktat Wersalski. Rozważania na temat korpusów stopni wojskowych też lekko-śmieszne. Przecież pisałem, że w literaturze i we wszelkich uroczystych mowach wymienia się odzielnie oficerów i generałów i nikt tego nie prostuje, gdyż nie ma to żadnego znaczenia - oczywiście generał to też oficer... Zadałem sobie nieco trudu i przeczytałem sporo ejakulacji gen Puchały. Cóż, nie przekonał mnie; wlaściwie, to wylewał pomyje. Konkretnie - nie piastował wyższego niż płk Kukliński stanowiska w SG (kiedy tam ten pierwszy był) - co najwyżej można powiedzieć, że równorzędne. (rzeczywiście - nie pamiętałem, że był ówczesny płk też w SG). Podejrzenie o pełnienie roli podwójnego agenta, to tylko przypuszczenia bez żadnych faktów. Puchała też był szkolony w Moskwie i to nie jest dowód, że został tam zmobilizowany. Nadzwyczajnie wysoki status majątkowy - on wynikał głównie z udziału w misji w Wietnamie - (wiem coś o tym). Działanie wywiadowcze na rzecz wojska polskiegoi (i UW) - mieściło się w jego zadaniach, był na tyle operatywny i jako żeglarz przydatny, że tę robotę wykonywał - być może był za to extra nagradzany - nie oznacza  to agenturalnej pracy na rzecz Moskwy, a stanowiło bardzo dobrą przykrywkę dla jego właściwej działalności wywiadowczej.  Wiele rzeczy pióra J. Szaniawskiego czytałem i nigdy nie dostrzegłem żadnego falszu, czy zakłamania. Natomiast "literatura", która wyszła spod pióra Puchały - jest właściwie próbą zdeprecjonowania za wszelka cenę działalności płk Kuklinskiego. Nie wiem, czym się kierował i kieruje. Wiem, jak wygladała ostateczna nominacja na generała w WP w czasach kiedy było w UW. Za wyjątkiem może gen Kaliskiego - wszyscy musieli się wykazać nadzwyczaną lojalnością wobec wiodącej linii partyjno-moskiewskiej. Wsród mloich kolegów - pułkowników wielu zawdzieczało swój stopień walorom wiedzy technicznej (fachowości); były nawet techniczne rozwiazania, których nie udostepniali Rosjanom - nawet wbrew wyraźnym poleceniom przełożonych (elektronika daje możliwości ukrywania wynalazków i pozorowania, że ich nie ma, bądź, że wszystko jest już ujawnione). W tzw. "linii" panował inny duch - tam się szybciej awansowało, tam mniej ważyły wzgledy fachowo-merytoryczne, a bardziej właśnie lojalność wobec partii i wschodnich sojuszników. Stąd - myślę póżniejsze generalskie awanse Puchały, chociaż poza tendencyjnymi tekstami na temat płk Kuklińskiego - własciwie go nie znam. Nie sądzę jednak, by w jakimkolwiek stopniu kierował się Wallenrodyzmem. Późniejsze fakty - m.in.- żądanie US, by uniewinniono płk Kuklińskiego i przywrócono mu stopień wojskowy jako warunek przyłączenia Polski do NATO i wypowiedzi czołowych amerykańskich wojskowych - nie pozostawiaja żadnych wątpliwości, co do roli pułkownika jaką odegrał w bohaterskiej walce z komuną. Flirty, a nawet zdrady bohatera naszych rozważań mogły być po czesci też wygodną zasłoną dymną dla jego działalności, ale nawet gdyby nie były, to w żadnej mierze nie niweczy to jego znaczenia jako pierwszego żołnierza  polskiego w NATO. Narracja (chociaż nie kocham tego slowa), jaką pani uprawia w omawianej kwestii, to typowa wersja wykoncypowana przez komunistyczną władzę i dowództwo WP (zwane w tym czasie ludowym).  Dziwić się tylko można, że jeszcze są apologeci tamtego systemu... 1 Polityka historyczna w wydaniu niektórych "naszych" polityków
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Janusz 40
10 lat temu Ccassiumm Jednak dość smieszna złośliwość z tym zaliczeniem generałów do oficerów - oczywiście w literaturze są obecne zarówno rozróżnienia tych korpusów, jak i traktowania wszystkich powyżej stopnia chorążego jako oficerów. Formalnie jednak istnieje podział na korpus oficerów (nawet wyróznia się młodszych i starszych) oraz korpus generalski. Chyba większym błedem jest rozciągniecie wojny polsko-bolszewickiej na rok 1921 w sytuacji, kiedy zawieszenie działań wojennych miało miejsce w X 1920 r. Ad rem - radzę jednak uważnie przeczytać książkę napisaną przez ś.p. prof. Józefa Szaniawskiego - ostatniego więżnia plitycznego w Polsce. Można oczywiście mieć inne polityczne poglądy od autora, zktórym mialem kilkakrotnie honor rozmawiać i z którego poglądami się utożsamiam, ale co innego w tej książce jest dowodem nie do obalenia - mianowicie - zacytowane wypowiedzi znaczacych postaci politycznych i wojskowych z Polski i z US. jest tych wypowiedzi kilkaset i przedstawiają one niezbity szlachetny obraz płk R. Kuklińskiego. Wartość tych cytatów jest bezwzględna z uwagi na to, że żaden zacytowany polityk, wojskowy, czy inna zacytowana osoba - nie wniosła oskarżenia przeciwko J. Szaniawskiego za cytowanie nieprawdy. Nie liczę na przekonanie pani, ale proszę poważnie potraktować moją radę.  Tak nawiasem, to gen. Gągor i gen Puchała, to jednak epoka późniejsza (z punktu widzenia działania w SG WP) przynajmniej o 10 lat... -1 Polityka historyczna w wydaniu niektórych "naszych" polityków
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Janusz 40
10 lat temu Ccassiumm Jednak dość smieszna złośliwość z tym zaliczeniem generałów do oficerów - oczywiście w literaturze są obecne zarówno rozróżnienia tych korpusów, jak i traktowania wszystkich powyżej stopnia chorążego jako oficerów. Formalnie jednak istnieje podział na korpus oficerów (nawet wyróznia się młodszych i starszych) oraz korpus generalski. Chyba większym błedem jest rozciągniecie wojny polsko-bolszewickiej na rok 1921 w sytuacji, kiedy zawieszenie działań wojennych miało miejsce w X 1920 r. Ad rem - radzę jednak uważnie przeczytać książkę napisaną przez ś.p. prof. Józefa Szaniawskiego - ostatniego więżnia plitycznego w Polsce. Można oczywiście mieć inne polityczne poglądy od autora, zktórym mialem kilkakrotnie honor rozmawiać i z którego poglądami się utożsamiam, ale co innego w tej książce jest dowodem nie do obalenia - mianowicie - zacytowane wypowiedzi znaczacych postaci politycznych i wojskowych z Polski i z US. jest tych wypowiedzi kilkaset i przedstawiają one niezbity szlachetny obraz płk R. Kuklińskiego. Wartość tych cytatów jest bezwzględna z uwagi na to, że żaden zacytowany polityk, wojskowy, czy inna zacytowana osoba - nie wniosła oskarżenia przeciwko J. Szaniawskiego za cytowanie nieprawdy. Nie liczę na przekonanie pani, ale proszę poważnie potraktować moją radę.  Tak nawiasem, to gen. Gągor i gen Puchała, to jednak epoka późniejsza (z punktu widzenia działania w SG WP) przynajmniej o 10 lat... 1 Polityka historyczna w wydaniu niektórych "naszych" polityków
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Janusz 40
10 lat temu Ccassiumm7 Ciekawy komentarz - zastanawiam sie z pod jakiego pióra (klawiatury) mógł sie pojawić; "przyjaciel" gen. armii Gągora" , ale przeprowadziłem kwerendę, wynika z niej ze jesteś kobietą. Nieważne. Być może fakty przez Ciebie przedstawione są prawdziwe, spierałbym się jednak z twierdzeniem, że płk służacy w SG nie dysponował żadnymin informacjami przydatnymi dla US. Jestem też pułkownikiem i służyłem w tamtych czasach -wprawdzie kierowałem pionem ekonomicznym w centralnej instytucji wojskowej i właściwie nie miałem informacji, której już by nie mieli na Zachodzie. Wiem jednak doskonale, że w SG takich informacji było mnóstwo. Teza, jakoby każdy szpieg - nawet donoszacy na okupanta Polski, to zdrajca, gdyż przysiegał na wierność także Armii Czerwonej, to ogromne nadużycie - wg tej logiki, to wszyscy oficerowie i generałowie Powstania Listopadowego walczący z Rosją, to żdrajcy, to samo kadra wojskowa, która walczyła w wojnie przeciw Bolszewii w 1920 r. 3 Polityka historyczna w wydaniu niektórych "naszych" polityków
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Janusz 40
10 lat temu Yagon Zgadza sie, juz poprawiłem; Dziękuję za uwagę 1 Wielce wątpliwa legitymacja do pouczania
Obrazek użytkownika Yagon 12
Obrazek użytkownika Janusz 40
10 lat temu Yagon Zgadza sie, juz poprawiłem; Dziękuję za uwagę Wielce wątpliwa legitymacja do pouczania
Obrazek użytkownika Yagon 12
Obrazek użytkownika Janusz 40
10 lat temu Yagon Zgadza sie, juz poprawiłem; Dziękuję za uwagę 1 Wielce wątpliwa legitymacja do pouczania
Obrazek użytkownika Yagon 12
Obrazek użytkownika Janusz 40
10 lat temu Anka 1 Kiedy JKM zaproponował w Sejmie ustawę lustracyjną "zapomniał" o wymienieniu jako podlegajacych lustracji - sędziów; Zaindagowany wówczas I prezez SN Adam Strzembosz powiedział - Nie szkodzi - sędziowie sami się zlustrują. Efekt był: NIKT - ŻADEN z sędziów nie poddał się lustracji...   Pozdrawiam 2 Dura lex,...
Obrazek użytkownika Anka1

Strony