|
|
9 lat temu |
Roman z USA |
Dziękuję; sam często w tej mierze poprawiam innych, a jednak wkradł mi się błąd. Dziekuję za tę poprawke i pozdrawiam
|
4 |
Audiatur et altera pars |
|
|
|
9 lat temu |
Vik |
Tak - całkowicie się zgadzam i teraz możemy jedynie nad tym ubolewać - to była szansa około 1150 - 1100 lat temu - w grę wchodziły jeszcze plemiona słowiańskie usytuowanee w pasie nadmorskim - aż za Łabę (Wieleci i inni), także Bużanie usytuowani nieco na północ (dzisiejsze Podlasie i Białoruś). Drugą szansę odebrały nam państwa zwycięskie w II WW całkowicie ignorując nasze prawa do Wołynia. Nawet było tam oszustwo sięgajace swoimi korzeniami do I WW.Dotyczyło to tzw. Linii lorda Curzona. Ostatecznie na skutek wyniku wojny 1920 r. ta koncepcja naszej wschodniej granicy upadła, ale przywołał ją Stalin po II WW. Przebieg tej linii sfałszował jednak niejaki Levis Berstein-Namierowski - stosunkowo niski rangą pracownik brytyjskiego Foreign-Office, który przetelegrafował Cziczerinowi Linię Curzona jako przyznającą znaczną część Wołynia z Lwowem - stronie rosyjskiej. Rzeczywista Linia Curzona przyznawała Lwów - Polsce. To krzycząca historyczna niesprawiedliwość. Tłumaczenie, że Polska powróciła na swoje wprawdzie historyczne ziemie, ale zagospodarowane już przez Niemców (Wrocław, Szczecin, Kołobrzeg) - nie jest uprawnione, gdyż Niemcy utracili je w wyniku przegranej ale niesprawiedliwej wojny. Polska wojny z ZSSR nie wszczęła, to Sowiety na nas napadły w 1939 r., a póżniej Polacy uczestniczyli w rozgromieniu faszystowskich Niemiec jako czwarta siła militarna (mieliśmy znakomicie większy udział wojskowy w koalicji antyniemieckiej niż np. Francja)...
Ten Berstein-Namierowski - znany później jako lord Namier, to ówczesny agent wpływu interesów radzieckich i syjonistycznych. Anglicy nie odtajniają swoich akt - byc może była to świadoma robota zwycięskich aliantów...
Pozdrawiam
|
3 |
Chrzest Polan, to nie początek Polski |
|
|
|
9 lat temu |
Yagon 12 |
Żartobliwie odpowiem, iż matematycznie jest to możliwe - nawet nie musiał być to - tak dzisiaj popularny - "wczesniak"...
|
2 |
Chrzest Polan, to nie początek Polski |
|
|
|
9 lat temu |
Marek S. |
Zgadzam się z Tobżą w 100 procentach. Notke napisałem dość spontanicznie chcąc wskazać na miarę rzeczy. Nie bardzo znam się na tego rodzaju muzyce i oczywiście nie mam nic przeciwku wirtuozowi perkusji. Organicznie nie znoszę jedynie emploi lidera R.S. Chyba z 50 lat temu był w Warszawie i ówczesna prasa zauwazyła, że ma twarz troglodyty. To zdanie podzielam, dodatkowo jeszcze te odruchy jakby był dotknięty Zespołem Tourette'a. To wszystko zresztą nie ma dla mnie znaczenia, tylko przedstawianie jako świętokradztwo - uchybienie czegoś osobie zwiazanej z muzycznym zespołem, której z tej racji należy się specjalna cześć ze strony jakiegoś peryferyjnego państewka - jest nad wyraz wkurzające. Jesteśmy tak marni, że marsowa mina żony perkusisty, to wydarzenie ogromnej wagi, to pretekst, by przewodniczący RE wyciągał wnioski, że opcja rządząca niszczy Polskę.
Zresztą - Tusk wywiódł, że wycinka drzew jako terapia przeciw inwazji kornika drukarza, to barbarzyństwo i zapewne Polska pod rządem PIS będzie strzelać do bocianów. Objawił się jako wybitny ekolog; ale poważnie, to wypowiedż skandaliczna i skłonny jestem przyznać rację tym, którzy uważają, iż dla politycznych korzyści - opozycja gotowa jest truć konie. Konie, które są symbolem naszej tradycji wojennej. To Polska przez stulecia miała najświetniejszą kawalerię. Wprawdzie te piękne zwierzęta już nie mają przydatności wojennej, ale służą do uprawiania szlachetnego sportu, a także do pewnego rodzaju działalności gospodarczej (np. u Górali) i uważam je za nieodłączna symbolike polskich ułańskich tradycji...
Z poważaniem
|
1 |
Nie bądź pan takim pesymistą, panie Asnyk |
|
|
|
9 lat temu |
Autor |
Panie Krzysztofie (tak się do Pana zwracam, gdyż czytałem sporo Pańskich tekstów i bardzo Pana lubię, a nade wszystko niech Pan - młodzik jeden, w stosunku do mnie - nie epatuje czytelników wiekiem, jeszcze wszystko przed nami).
Tak dla porządku dodam, iż premierami po II WW byli jeszcze E. Osóbka-Morawski, E. Babiuch, J. Pińkowski, J. Messner i K. Marcinkiewicz, a Geremek - wprawdzie desygnowany, ale nie zdołał zebrać gabinetu i nie rządził.
Z wymową- myślą przewodnia artykułu zgadzam się całkowicie. Dla młodych, dla ktorych wszysto co zdarzyło się przed ich piętnastym rokiem życia - to historia - nakręslę inna, krótszą historię mamienia Polaków po wojnie. Otóż, po okrutnej wojnie - nastapił troche inny, może nawet gorszy dla Polski okres podleglościw stosunku do stalinowskiej Rosji. Po lekkiej odwilży w Rosji (po Stalinie - był tam Malenkow, i Chruszczow, potem
Breżniew) - po jesieni 1957 r. wstapiła w Polaków nadzieja, że odsunięty poprzednio od władzy były sekrertarz PPR - W. Gomułka "Wiesław" uniezależni Polskę od Rosji i Polacy zaczną nowy lepszy etap pod lepszymi rządami. Gomułka rządził Polską (tak, nie premierzy rzadzili, tylko pierwsi sekretarze PZPR) - 14 lat i nie wprowadził jej na tory gospodarczego rozwoju, był sknerą bez wyobraźni, chociaż nie zadłużył kraju. Nadzieja wstąpiła w Polaków po objeciu rządów przez E. Gierka - był I sekretarzem PZPR 10 lat i nastapiło pewne ożywienie gospodarcze; na zachodzie zaczęła obowiazywać idea konwergencji i "zmiekczania" komuny. Nasi naukowcy (głównie ekonomiści masowo wyjężdżali na stypendia do US. Gierek Polskę zadłużył ( tamtych czasach było to dużo, chociaż w porównaniu z długiem Tuska - dług Gierka, to pryszcz). Potem była era Jaruzelszczyzny i III RP - to już jest bardziej percepowane przez współczesne społeczeństwo...
Serdecznie pozdrawiam
|
5 |
Kto i kiedy „dorżnie watahy” Petru i Schetyny? |
|
|
|
9 lat temu |
Autor |
Panie Krzysztofie (tak się do Pana zwracam, gdyż czytałem sporo Pańskich tekstów i bardzo Pana lubię, a nade wszystko niech Pan - młodzik jeden, w stosunku do mnie - nie epatuje czytelników wiekiem, jeszcze wszystko przed nami).
Tak dla porządku dodam, iż premierami po II WW byli jeszcze E. Osóbka-Morawski, E. Babiuch, J. Pińkowski, J. Messner i K. Marcinkiewicz, a Geremek - wprawdzie desygnowany, ale nie zdołał zebrać gabinetu i nie rządził.
Z wymową- myślą przewodnia artykułu zgadzam się całkowicie. Dla młodych, dla ktorych wszysto co zdarzyło się przed ich piętnastym rokiem życia - to historia - nakręslę inna, krótszą historię mamienia Polaków po wojnie. Otóż, po okrutnej wojnie - nastapił troche inny, może nawet gorszy dla Polski okres podleglościw stosunku do stalinowskiej Rosji. Po lekkiej odwilży w Rosji (po Stalinie - był tam Malenkow, i Chruszczow, potem
Breżniew) - po jesieni 1957 r. wstapiła w Polaków nadzieja, że odsunięty poprzednio od władzy były sekrertarz PPR - W. Gomułka "Wiesław" uniezależni Polskę od Rosji i Polacy zaczną nowy lepszy etap pod lepszymi rządami. Gomułka rządził Polską (tak, nie premierzy rzadzili, tylko pierwsi sekretarze PZPR) - 14 lat i nie wprowadził jej na tory gospodarczego rozwoju, był sknerą bez wyobraźni, chociaż nie zadłużył kraju. Nadzieja wstąpiła w Polaków po objeciu rządów przez E. Gierka - był I sekretarzem PZPR 10 lat i nastapiło pewne ożywienie gospodarcze; na zachodzie zaczęła obowiazywać idea konwergencji i "zmiekczania" komuny. Nasi naukowcy (głównie ekonomiści masowo wyjężdżali na stypendia do US. Gierek Polskę zadłużył ( tamtych czasach było to dużo, chociaż w porównaniu z długiem Tuska - dług Gierka, to pryszcz). Potem była era Jaruzelszczyzny i III RP - to już jest bardziej percepowane przez współczesne społeczeństwo...
Serdecznie pozdrawiam
|
7 |
Kto i kiedy „dorżnie watahy” Petru i Schetyny? |
|
|
|
9 lat temu |
Ula Ujejska |
Nic dodać, nic ująć. Oczywiście, lobbys zainteresowane utrzymaniem decydującej przewagi PO w TK nie chcą tego dostrzec - walczą o swoje interesy i co gorsza - o interesy światowych banksterów; interes Polski i Polaków, to dla nich względy nieistotne
Pozdrawiam
|
2 |
LITERA prawa stoi na straży jego patologii |
|
|
|
9 lat temu |
Yagon 12 |
Tak też myślę - granice będą niezmienne - ich zmiana nic Niemcom nie dałaby, oni teraz kolonizują przy pomocy pieniądza, terminal jest nawet przewidywany do rozbudowy, a Temida - bystro patrzy na swoich - ślepa jest jedynie w stosunku do maluczkich i ma się w naszej rzeczywistości wysmienicie...
Pozdrawiam
|
|
Życie codzienne w Polsce - luty 2016 r. |
|
|
|
9 lat temu |
Yagon 12 |
Tak też myślę - granice będą niezmienne - ich zmiana nic Niemcom nie dałaby, oni teraz kolonizują przy pomocy pieniądza, terminal jest nawet przewidywany do rozbudowy, a Temida - bystro patrzy na swoich - ślepa jest jedynie w stosunku do maluczkich i ma się w naszej rzeczywistości wysmienicie...
Pozdrawiam
|
|
Życie codzienne w Polsce - luty 2016 r. |
|
|
|
9 lat temu |
Yagon 12 |
Tak też myślę - granice będą niezmienne - ich zmiana nic Niemcom nie dałaby, oni teraz kolonizują przy pomocy pieniądza, terminal jest nawet przewidywany do rozbudowy, a Temida - bystro patrzy na swoich - ślepa jest jedynie w stosunku do maluczkich i ma się w naszej rzeczywistości wysmienicie...
Pozdrawiam
|
1 |
Życie codzienne w Polsce - luty 2016 r. |
|