|
|
14 lat temu |
Pięknie,smutno lecz prawdziwie.. |
10/10 do sztambucha przyjaciół ;)
Wczoraj jechałem o poranku na wieś.Tak ogarnąć trochę.A to skosić trawę,podlać co wrażliwsze roślinki,a nade wszystko trochę pooddychać sierpniowym powietrzem.Tuż za miastem zacząłem nerwowo wypatrywać bocianów.Pełen nadziei ,że przynajmniej nie wszystkie odleciały.Robiło mi sie coraz bardziej smutno ,bo nie mogłem zobaczyć ani jednego.W pewnym momencie juz w myslach sie z nimi pożegnałem.Tak...Nie byłem na wsi już dwa tygodnie.Przegapiłem odlot.W jednej chwili zacząłem tęsknić za przyszłym przedwiośniem.Na pocieszenie pomyslałem o żurawiach,które obiecałem sobie ,osobiście pożegnam ,kiedy będą przelatywały ok 20 wrzesnia jak co roku nad dachem mojej wiejskiej chaty.Aż tu nagle ,w dolinie rzeki zobaczyłem grupę około 20 boćków.Nie wszystkie odleciały..Zwolniłem i pomyslałem,że czasami zbyt wcześnie się zamartwiam,zbyt wcześnie niechętnie witam również w sercu i duszy jesień.
JWP- Jeszcze w zielone gramy ;)
Bardzo serdecznie pozdrawiam
labrat555
|
|
Co Wy wiecie o Umieraniu? |
|
|
|
14 lat temu |
Aż się przestraszyłem... |
Witaj JWP.Aleś się wkurwił...Ten temat rozniósł mnie w podobny sposób wczoraj.Ale postanowiłem obejść gówno i nie upaprać całkiem nowych butków.Takich "artystów" ,kolega mój Siwy zwykł nawracać cztero,czasami pięciokrotnym kontaktem własnego dość silnie zbudowanego czoła z nosem i łukami brwiowymi samozwańczego "satana".Po pierwszym "liżnięciu" trzeba było "satana"przytrzymać bo zwykł osuwać się ,czyli spierdalać na ziemię.Ale dzięki niezwykłej sprawności Siwego rekolekcje dobiegały końca z własciwym efektem.Tak i tutaj nasz "satanek" nie trafił po prostu na właściwego misjonarza egzorcystę.Kiedyś to nastąpi.Charakteryzacja będzie trwała i permanentna.
Tymczasem kilka osób namawiało "satanka"do porwania innej świętej księgi.Tu mógłby sie wykazać niemałą odwagą..Zająłby nareszcie własciwe miejsce w opakowaniu z ciemnego polietylenu.Lecz odzewu na razie nie było.Czekam na akt odwagi ze strony "satanka".
Pozdrawiam
labrat555 |
|
...Żryjcie to gówno... |
|
|
|
14 lat temu |
Doskonały wpis.Bardzo ważny. |
10/10
Pozdrawiam |
|
Monika Kończyk osobistym konsultantem Radosława Sikorskiego |
|
|
|
14 lat temu |
To były talerze przyjażni.Dowód na dozgonną deklarację miłosci |
...Lecha i Rusa ,bo Czech gdzieś sie zapodział.
Rozbawiłeś mnie jak zwykle ,choć to czesto śmiech przez łzy.Ale wspaniały tekst na osłodę pourlopowej " jaskry analnej".
Mam nadzieję ,że Gene Krupa albo Buddy Rich nie zostaną wciągnięci do tej intrygi,jako pomysłodawcy historyczni iscie królewskiego prezentu.Lub nie daj Boże Chick Webb....
Strach pomyśleć co by zrobili saperzy gdyby okazało sie że w paczce są talerze Zildjiana lub Paiste.Detonację słyszałaby Mława i Pułtusk.A tak? ehhh....co ruskie to wybucha dość cicho...Oprócz rewolucji pażdziernikowej.
Pozdrawiam serdecznie ,podziwiając gusta muzyczne i załączone tłuczenie talerzy ;)
10/10
labrat555 |
|
Kelnerzy chcieli zabić Prezydenta Komorowskiego ! |
|
|
|
14 lat temu |
Zdanie jednorazowego testu nie daje gwarancji ;) |
Audyty wewnętrzne mam opanowane do perfekcji.Jakoś to wszystko hula.Jednak nie wolno zapominać o systemie Kaizen.Metoda małych kroków i ulepszania bez końca daje dobre i trwałe efekty.Zdaje jak najbardziej egzamin (czyja?) metoda - "ufaj i kontroluj".Trochę to męczące ale skuteczne.Inaczej pozostałoby zarządzić redukcję kosztów,lub chociaż pluć codziennie do zupy,skrzyczeć garścią po twarzy ewentualnie o ile nie pozostaje we wspólnocie udać sie do marketu budowlanego celem nabycia pianki montażowej i dokonać wypełnienia tłumika w aucie za pomocą zestawu pianka+długa rurka stosowana w akwarystyce.Leminga leczyć jest trudno.Wręcz niemożliwe.Metodę wybrał ów leming sobie sam.Brzeg urwiska.
Pozdrawiam serdecznie
10/10 |
|
Test na leminga |
|
|
|
14 lat temu |
Chylę czoła,gratuluję niepodważalnego w żaden sposób wpisu. |
10/10. Pozdrawiam serdecznie |
|
"Uchod" |
|
|
|
14 lat temu |
Wstyd..za ta bezsilność i wcześniejszą naiwność wstyd... |
Oj potrafisz poruszyć... 10/10
Serdecznie pozdrawiam |
|
Ostatnia droga. |
|
|
|
14 lat temu |
;)) czasami trzeba się pośmiać ,z naciskiem na "czasami" |
10/10 Pozdrawiam. |
|
Fajny film wczoraj widziałem (+18) |
|
|
|
14 lat temu |
Zacny temat... |
Dobre piwo,jest dobre i już.Polskie dobre (wg.labrat555)to część piw z browaru Amber,część piw Ciechana - z naciskiem na piwa mocne,Lwówek Ślaski ..mniaaammm,Perła Lubelska - chmielona i export -ostatnio w wersji niepasteryzowanej,Piast,....i to by było chyba na tyle.Chociaż ostatnio pozytywnie zaskoczył mnie Browar Kormoran z Olsztyna swoim niepasteryzowanym Mazurem.Doskonałe piwa produkują nasi południowi sasiedzi.Jak oni to robia..???? Chodzi mi o to ,że nie tracą jakosci i jestem w stanie odróznić od siebie kilka przynajmniej ich flagowych wyrobów w butelkach pozbawionych etykiet.Zawsze jednak wybiorę Radegasta lub Krużice.Chętnie wchłonę również Złotego Bażanta w wersji nieeksportowej.W bardzo upalny dzień zastanawiam się nad wyborem Perła chmielona czy Grolsch.Pojedynek z reguły rozstrzyga cena ;)
Smakoszom polecam piwa z browaru Grimbergen,szczególnie Double lub Triple.Również piwa typu Pale Ale z Charls'a Quinta.Są to zacne nierozrośnięte zbytnio browary trzymajace jakosć swoich wyrobów.
Jednak na zakończenie stwierdzę iż prawdziwie zacne piwo powstaje w browarach przydomowych ,również u nas w Polsce, i na zlotach "domowych piwowarów" osiąga zawrotnie wysokie ceny.Jednak warto spróbować.Warto spróbować również wyprodukować piwo w domu.Sprzęt do produkcji to w wersji minimalnej około 200-300 zł,optymalnej (taki posiadam) 400-600 zł a maksymalnej od 2000 do nieskonczonosci.
Nie trzeba wcale dużo się namęczyc aby wyprodukować w domku piwo bijace na głowę niemalże każde ze sklepowej półki.Gotowe Brew-kity dają już gwarancje niezłego wyrobu.A piwa zacierane z osobnych składników ( robiłem takie już 4 razy)dają ogromne mozliwosci i przeogromna satysfakcję.Naprawdę warto rozpoczać przygodę z domowym browarem.Owsiane stouty,lagerki ,brytyjskie kolonialne Pale Ale sa w zasiegu kazdego z nas.Lato nie jest może dobrym okresem do warzenia (chyba że dysponujemy chłodną piwniczką celem utrzymania temperatury przy dojrzewaniu i fermentacji),ale juz sierpień i wrzesień jak najbardziej.Zachęcam a tymczasem na wyścig F1 w Montrealu zasiadam z kufelkiem Perły Export....
Pozdrawiam i piosenka dla Was - Niepoprawni
http://www.youtube.com/watch?v=Cb8ESoj-v2Y |
-1 |
Ten, kto wymyślił piwo, był mędrcem - Platon |
|
|
|
14 lat temu |
Pięknie,ciekawie napisane. |
Czytałem i wszystkimi zmysłami czułem tą opowieść.Dziwna jest tak duża zbieżność naszych muzycznych upodobań...;) Andrzej Zaucha to również mój #1 polskiego męskiego wokalu.Moim ulubionym jest jednak
http://www.youtube.com/watch?v=IYsHbvqt-nk
"Wieczór nad rzeką zdarzeń".Wcześniej był właśnie "Bądż moim natchnieniem",ale jak to w zyciu bywa nieco mi się "zgrał" ;)
Pozdrawiam |
|
Jest w Krakowie ta dzielnica |
|