|
14 lat temu |
A propos matury z matematyki. |
Uczę w technikum przedmiotów elektrycznych. Z przerażeniem dowiedziałem się, że w celu podniesienia zdawalności matematyki po przywróceniu obowiązkowej matury okrojono podstawę programową. Teraz na matematyce nie uczy się już funkcji sinus i cosinus! Trygonometrię okrojono (ja uważam, że wykastrowano) do poziomu trójkąta pitagorejskiego! Jeśli nauczyciel uczy więcej, to przekracza podstawę programową. Owszem, może to zrobić, ale nie musi. A więc, jeśli ma kilkunastu ciężej myślących uczniów, to nie będzie się wysilał, a i średnia klasy się podniesie... Paranoja. A ja mam mówić takim o prądzie zmiennym, który jakoś nie chce mieć innego kształtu, niż sinusoidalny. |
0 |
To jeszcze równia pochyła czy szybujemy już w przepaść? Egzamin gimnazjalny 2011. |
|
|
14 lat temu |
Myślę, że wiem, dlaczego nie wolno porównywac tych egzaminów. |
Jestem nauczycielem i miałem okazję zostać przeszkolony w zakresie tzw. "staninów". Na pewno są one corocznie wyliczane dla wyników matur, ale przypuszczam, że dotyczą też egzaminów gimnazjalnych.
Ale po kolei. Egzamin egzaminowi nierówny. W jednym roku mogą się trafić łatwiejsze, a w innym trudniejsze zadania. W końcu trudno co rok dawać takie same. Powiedzmy, że w roku X egzamin był łatwy i w skali kraju średni wynik wyniósł 80% możliwych do uzyskania punktów. I mamy ucznia A, który uzyskał w tym roku 60% ze swojego egzaminu. W roku X+1 egzamin był znacznie trudniejszy. Powiedzmy, że średni wynik wyniósł 52%. I znów mamy ucznia B, który zdał egzamin na 55%. I teraz pojawia się pytanie - który uczeń jest lepszy: A z 60% czy B z 55%? Powiecie że uczeń A, bo miał więcej punktów niż B? Ale on zdał na poziomie 75% średniej krajowej! Uczeń B zdał na poziomie 106% średniej, a więc był lepszy od przeciętnego.
To w zasadzie tłumaczy, dlaczego nie wolno porównywać bezkrytycznie wyników egzaminów z kolejnych lat. Jeśli tegoroczny egzamin był łatwiejszy od zeszłorocznego (a to zdaje się zasada), to uzyskanie wyników podobnych lub nieco gorszych w rzeczywistości oznacza znaczny spadek wiedzy absolwentów gimnazjum. Widzę to po kolejnych rocznikach przychodzących do mojego technikum. A jesteśmy dobrą szkołą z tradycjami i do nas i tak przychodzą ci "lepsi".
A teraz o "Stanianch". To pewien pomysł na rzeczywiste porównanie wyników uzyskanych przez uczniów z różnych roczników, ale też i różnych przedmiotów.
Całą populację zdających dzieli się na 7 tzw. staninów. Najpierw bierze się określony procent (bodajże 4, ale bez materiałów nie jestem pewien) najlepszych i najgorszych i przydziela do 1 i 7 staninu. Podobnie dzieli się resztę, choć zakres procentowy jest zmienny. I teraz nie liczy się ilość punktów uzyskanych z egzaminu, ale w jakim się jest staninie.
Ta zasada powinna być stosowana do porównywania wyników matury z różnych przedmiotów wymaganych zamiennie przy rekrutacji na studia. Ale... uczelnie o tym nie wiedzą i prowadzą rekrutację w oparciu o suche punkty procentowe drukowane na świadectwach.
No i jeszcze jedno - zasada ta sprawdza się przy założeniu podobnie zdolnej młodzieży i różnicach w trudności zadań. Jeśli i poziom młodzieży i trudność zadań spada proporcjonalnie, to żadne staniny nie pomogą. |
|
To jeszcze równia pochyła czy szybujemy już w przepaść? Egzamin gimnazjalny 2011. |
|
|
14 lat temu |
Ja na miejsu dzwoniącego widza |
skierowałbym do sądu pozew o zniesławienie przez Miecugowa. Nazwanie kogoś, kogo się nawet nie zna złodziejem na wizji, wobec setek tysięcy widzów (nie znam oglądalności tej audycji - nie oglądam z definicji) jest niewątpliwie zniesławieniem.
M-) |
|
Oj, oj, oj!:) Grzegorz Miecugow miał "AWARIĘ STOICKIEGO SPOKOJU" na wizji:)! |
|
|
14 lat temu |
poparcie dla PO? |
|
|
Sondaż prawdę ci powie... |
|
|
14 lat temu |
A propos Toli... |
|
|
Dlaczego klęska EURO 2012 (Rysunek) |
|
|
14 lat temu |
Ostatnio zaczynam zastanawiać się, |
w jaki sposób PO zamierza przykryć swoją niekompetencję. Mam wrażenie, że coraz częściej mogą to być prowokacje. I tak np. dziwnym trafem kilka dni po rozpoczęciu "antykibolskiej" krucjaty, w Piekarach dokonano bestialskiego napadu na ucznia, któremu trzech sprawców wycięło na twarzy logo jednego z klubów piłkarskich. Znaleziono podejrzanego, ale ofiara kategorycznie go nie rozpoznała! A może sprawcy nie byli wcale "kibolami"? Może potrzebny był akurat na potrzeby premierowskiej nagonki drastyczny przypadek kibolskiego zdziczenia?
Może "nieznani sprawcy" już znów działają? |
|
Kiedy zaczną do nas strzelać ? |
|
|
14 lat temu |
Dniesienie do prokuratury... |
Czy nie należało by złożyć doniesienia do prokuratury w związku z profanacją krzyża (symbolu religijnego) dokonaną przez NEWSWEEk'a? |
|
Apogeum salonowej histerii |
|
|
14 lat temu |
Nie wiem co my zrobimy, ale co zrobi PO? |
Może wpadną na taki pomysł:
|
|
Co my teraz zrobimy z pomnikiem bolszewików w OSSOWIE? |
|
|
14 lat temu |
Chuck Norris jest prawym człowiekiem! |
Wystarczy przeczytać jego życiorys, żeby nie mieć wątpliwości, że nigdy nie zaprosił by na urodziny postaci w stylu Tarasa. Raczej dołączył by się do wcześniejszej manifestacji PiS-u, a tamtych po swojemu potraktował z półobrotu!
|
|
bydlę w sombrerze |
|
|
14 lat temu |
Oto wspaniała minister edukacji i jej metody dydaktyczne.,.. |
|
|
Min.Hall'ówa z Gestapo Strasse oraz jej vice Szumilas... wycinają polskie szkoły! |
|