|
|
9 lat temu |
Jeśli mam być szczerą, to |
Jeśli mam być szczerą, to kużdemu jednemu, myślącemu człekowi, zaleciłabym przeczytanie dzieła F. Konecznego "Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej" (wydanie nowe i poprawione, ISBN 83-87809-22-5). No, może nie całość, boć stron jest 255, a dodatkowo jest ono, to dzieło, napisane językiem nieco archaicznym. Szczególnie polecam Rozdział VIII - ss. 96-129. Rzeczony autor rozpatruje w nim zasady funkcjonowania państwa cywilizacji łacińskiej, chrześcijańskiej w odniesieniu do poszczególnych przykazań Dekalogu.
Pozdrawiam życząc dobrego dnia Tobie Szanowny Leniwcu Seed tudzież wszystkim, miłym sercu memu blogerom portalu niepoprawni.pl
|
1 |
Jak trampkarzyki ograły Europę |
|
|
|
9 lat temu |
A skąd pewność, iż są to |
A skąd pewność, iż są to chrześcijanie? Bo to, że uczęszczają do takiej czy innej świątyni (kościoła, zboru, cerkwi), bądź deklarują przynależność do jakiejś wspólnoty chrześcijańskiej, to stanowczo za mało. Niestety, najczęściej czynią to z nawyku wpojonego im w młodości, "odfajkowują" kolejną powinność, etc. Czyż nie tchnie to falszem, skoro nie protestują rzeczeni chrześcijanie praktykom gender, przyzwalają na plenienie się wszelkiego rodzaju dewiacji, nie protestują przeciw usuwaniu z tego świata jednostek słabych/starych/nieproduktywnych (niepotrzebne skreślic) akceptując jednocześnie moratorium na karę smierci dla zbrodniarzy, w imię fałszywie pojmowanej miłości bliźniego. "Czemu chrześcijanie się temu tylko przyglądają?" Ano dlatego, że pecunia non olet.
|
2 |
Jak trampkarzyki ograły Europę |
|
|
|
9 lat temu |
Błąd. Rozgrabianie Ojczyzny |
Błąd. Rozgrabianie Ojczyzny naszej zaczęło się ca. 25 lat temu. Ostatnich lat osiem, to tylko wyprzątanie resztek, które się jeszcze były ostały po poprzednikach. A że wrogowie przyklaskują fermentowi w Kraju to i nie dziwota. Jak uczą dzieje poszczególnych państw europejskich, i nie tylko tych, tak zawsze było, jest i będzie. Mam nieśmiałą propozycję: może najważniejszym przedstawicielom owych "demokratycznych elyt" zaproponować one way tickets dokądkolwiek by rzeczeni chcieli się udać. Byłoby to humanitarne, że nie napiszę szlachetne, nieprawdaż?
|
9 |
Melodia inna ale refren od trzystu lat ten sam... |
|
|
|
9 lat temu |
"... też miał dużo pieniędzy |
"... też miał dużo pieniędzy nie wiadomo skąd". Jak to nie wiadomo skąd? Toż pewnie sprzedał klejnoty/biżuterię rodową, srebra i zastawy stołowe małżonki alibo jakoś tak i piniądze się znaszły. Jest to bardzo prawdopodobne, nieprawdaż?
|
4 |
WŁADEK |
|
|
|
9 lat temu |
Tekst pikny a "do bólu" |
Tekst pikny a "do bólu" prawdziwy. Nic dodać, nic ująć kapitanie Nemo. Po prostu: Bingo! Lepiej by stanu ducha, obaw, etc. uczestnika/-ów/ obrad okrągłego mebla w podwarszawskiej miejscowości nie opisał słynny, nieodżałowanej pamięci bloger Seawolf.
|
3 |
WŁADEK |
|
|
|
9 lat temu |
Dzieje Polski powojennej |
Dzieje Polski powojennej opisuje Szanowny Pan nad wyraz trafnie. Jednakże jest jedno "ale". Czy będący obecnie u władzy, pełni najlepszych chęci, pro-polscy, pro-państwowi mają/znaleźli klucz do mentalności większości obecnego społeczeństwa polskiego? Jako, że owo "500+" to chyba deko za mało, aby przekształcić rzeczone społeczeństwo w naród, nieprawdaż? Jak uczą dzieje dumnych nacji, w tym i polskiej, to nie byt określa świadomość, lecz ... Ano, właśnie. Jeśli poszczególni osobnicy z określonej populacji ludzkiej będą popierali swoich przywódców/potępiali przywódców opcji przeciwnej li tylko na okoliczność tzw. pełnej michy, to taki stan długo nie ma prawa się utrzymać. Taki stan cechuje społeczeństwa niewolników, niestety. Tu się kłaniają dzieje Cesarstwa Rzymskiego, owo słynne "chleba i igrzysk". Piszę te słowa mając pełną świadomość, jakie korzenie ma w większości obecne, powojenne polskie społeczeństwo. Nb. rok, może i dwa lata temu sam Szanowny Bloger zdiagnozował pochodzenie rzeczonego społeczeństwa np. mieszkańców postindustrialnych miast.
|
0 |
Kto i kiedy „dorżnie watahy” Petru i Schetyny? |
|
|
|
9 lat temu |
Jedno jest pewne. Obu |
Jedno jest pewne. Obu kobietom nie można zarzucić, iż cierpią na schorzenie o klinicznej nazwie: patriotyzm, a odruchy bezwarunkowe określane, jako działanie na rzecz dobra wspólnego, są rzeczonym zgoła obce. Tylko te dwa symptomy chorobowe trącą już jurgieltem (vide: Słownik języka polskiego PWN), a może i czym więcej? Co gorsze odbywa się to za nasze, podatników pieniądze, wszak nie za mamonę z Nibylandii, nieprawdaż? Inną kwestią pozostaje fakt, któż wybrał owe, mocno zaawansowane wiekiem (co wnoszę ze zdjęć dostępnych np. w sieci) istoty do PE, szczególnie zaś tę specjalistkę od tropienia afer typu dorsz za 8,50 pln. Tfu, wstyd za piątkę, jak to mówią w krakówku, na pół świata a może i parę kilometrów dalej. Ale jest jedna rzecz pocieszająca/pozytywna w tej sytuacji. Jak to tak dalej pójdzie, to to daleko nie zajdzie - czego Szacownym blogerom, komentatorom, czytelnikom tudzież adminom niniejszego portalu z całego serca życzę.
|
5 |
O utrąceniu kandydatury Wojciechowskiego do ETO i PO-wskiej mentalności Wschodu |
|
|
|
9 lat temu |
Cogito ergo sum, zatem |
Cogito ergo sum, zatem ośmielam się być nieco odmiennego zdania niż Szacowna Blogerka. Niestety tzw. korzenie i.e. miejsce pochodzenia np. środowisko naturalne, jak również wierzenia, tradycje tudzież dzieje przodków każdego osobnika z gatunku Homo sapiens jednak, w pewnym stopniu, determinują jego system myślenia, postrzeganie innych przedstawicieli rzeczonego gatunku, preferowane wartości moralne, zachowania szpetne lub szlachetne, etc. Dlatego uważam, iż jakiekolwiek wprowadzanie "na siłę" multikulti, niezależnie jakiej by to nacji nie dotyczyło, źle rokuje w najbliższej, przewidywalnej przyszłości. A cóż dopiero wprowadzanie do najwyższych władz osobników typu Guy V. o którym różne, różniste rzeczy ćwierkają wróble na EUropejskim dachu tak niespójnego tworu, jak owa UniaE. Czy owo posadzenie na urzędzie wspomnianego człowieka miało jakiś cel wyższy? To zapewne wie tylko Stwórca oraz ci, którzy tę czynność wydumali po czym w czyn wprowadzili.
|
1 |
Słuchaj, Verhofstadt! |
|
|
|
9 lat temu |
Signora Contessa, recht, jak |
Signora Contessa, recht, jak zwykle, posiada czy się to komu podoba, czy też nie. Cóż znaczy niewieścia intuicja a do tego takie wykładanie kawy "na ławę". Znalazłam takie cósik w sieci https://www.youtube.com/watch?v=i93EdkUVYeI , odsłuchałam i resztki mego onegdaj bujnego pokrycia czaszki - stanęły dęba. Azaliż byłoby to prawdą?
|
2 |
Słuchaj, Verhofstadt! |
|
|
|
9 lat temu |
Tytułem uzupełnienia. Otóż, |
Tytułem uzupełnienia. Otóż, nie tylko ludzie owego Zachodu nic o Polsce, tak na dobrą sprawę, nie wiedzą, ponieważ: 1-o nie chcą wiedzieć/poznać prawdy wszak tak jest łatwiej żyć, sumienie śpi spokojnie, 2-o nikt im dziejów Polski z ostatnich dziesiątków lat nie "wyłożył expedite" no, bo i kto? Znacznie gorszą sprawą jest fakt, iż nawet Polacy średniego pokolenia mieszkający w państwach Europy zachodniej czy na półkuli zachodniej np. od trzydziestu paru lat, niezbyt dobrze orientują się w tym o co chodzi z: owym Bolkiem, powstaniem pierwszej Solidarności, tzw. obaleniem komuny przez noblistę, okrągłym meblem i temuż podobnymi aferami. Z drugiej strony nie powinien ów fakt dziwić nas, mieszkających w Kraju nad Wisłą, skoro nasi rodacy zza wielkiej wody i nie tylko, w ostatnim ćwierćwieczu wszelkie informacje o kraju swego pochodzenia czerpali z TV Polonia, czy też niezbyt przyjaznych Polsce i Polakom - portali. Zatem, jeśli mamy tylko możliwość uświadamiania naszych Polonusów "względem tego co i owszem", to po prostu róbmy to.
|
2 |
Tylko prawda nas wyzwoli |
|