Komentarze do użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika markowa
3 tygodnie temu @panMarek - errata Warszawa, ul. Dymińska 4 (nieopodal Dworca Gdańskiego)Polska będzie krajem wolnym, gdy na Powązkach przy grobach ubeków-enkawudzistów pojawią się tabliczki: tu leży zbrodniarz morderca sądowy XY. Tu leży zdegradowany siepacz sowiecki W.J. etc. Oczywiście do momentu, kiedy zostaną przeniesieni w inne, godne miejsce, np. do Rosji.
1
Profesorowie a wolność słowa
Obrazek użytkownika panMarek
Obrazek użytkownika Bogdan Czajkowski
3 tygodnie temu @ panMarek - Prawda dla Admina Niepoprawnych nie jest ciekawa..! Dziękuję za wklejenie mojej notki tutaj (choć bez wstępu).Jak widać, Admin preferuje "poetyckie" rozważania o mordzie Księdza; zawieszone "w próżni" i nazwane: "Prawdą o śmierci Księdza"! Bowiem takie właśnie poleca na stronie głównej!Podczas, gdy moja notka jest znacznie bliżej prawdy, bo jest oparta na bezspornych faktach!Smutne!
-1
Prawda o śmierci księdza Jerzego Popiełuszki
Obrazek użytkownika panMarek
Obrazek użytkownika SolidarnyX
3 tygodnie temu "Anonimom bez nazwiska nie "Anonimom bez nazwiska nie odpisuję" - i to prawi panMarek bez nazwiska ;P który w opisie profilu napisał o sobie dokładnie ` - tak właśnie tyle ;P ale najlepsze jest to, że odpisując pisze, ze nie odpisuje ;P schizofrenia paranoidalna ;P"Znamy takich cwaniaczków bez nazwiska i żadnych danych. Cwaniaczków jednorazowych jak kondon." - to fakt, zna doskonale, przecież dokładnie takim jest ;Pi dalej: "O Twojej matce jeszcze nie pisałem, ale po tych wyzwiskach, mogę wspomnieć o jej profesji." - hm, po jakich wyzwiskach? Nie miałem takiej potrzeby, a widząc, to że typ grozi (nie wiem czy się śmiać czy płakać ;) że oczerni moją mamę, widać, że mamy do czynienia z ostatnim ...., dla którego ewentualne wyzwisko spłynęłoby jak po kaczce. Jego boli to, że została obnażona jego głupota i to nazywa wyzwiskami, bo mienił się na mądrale (niektórzy w to łyknęli) a jest zwykłym yntelygentem bez jaj ;) 
2
Być może największa farsa „wyborcza”, od 1989 roku!
Obrazek użytkownika panMarek
Obrazek użytkownika Bogdan Czajkowski
3 tygodnie temu To wyjątkowo udany felieton, łącznie z "małym chłopczykiem"! Pozwolę sobie zauważyć, że znamy się ze Staszkiem od wielu lat i - jak sądzę - przyjaźnimy się! W podobnym stylu (o "dużym chłopczyku") i ja piszę o Staszku; może z tą jedyną różnicą, że raczej nie używam takich określeń - skądinąd zabawnych - jak: "pozostał z fiutem w garści". Dla przykładu - i dla rozrywki - zacytuję fragment mojego felietonu - w obronie Michalkiewicza, gdy doniesiono na niego do toruńskiej prokuratury, za felieton w RM - sprzed kilkunastu laty, w którym "domagałem się" ("praworządnie" donosząc na... własny "antysemityzm"!), aby posadzili mnie we... wspólnej celi, z Michalkiewiczem!*****Zauważmy bowiem, że red. Michalkiewicz wprawdzie wyłgał się od znieważenia narodu żydowskiego, ale nie dopilnował zagadnienia „znieważenia... ludności żydowskiej”, którego dotyczy wszczęte śledztwo oraz zupełnie już – i niewybaczalnie – nie zaprzeczył... „zaprzeczaniu popełnionym (...) zbrodniom nazistowskim”. [W cudzysłowach w ostatnim zdaniu są cytaty z oświadczenia prokuratury.] Bądźmy jednak wyrozumiali wobec tego lekkomyślnego zaniechania, skoro w felietonie nie zamieścił nawet jednego słowa, poddającego w wątpliwość „zbrodnie, popełnione przez nazistów”, a nawet odwrotnie: podkreślał te zbrodnie niemieckie, zarzucając Światowemu Kongresowi Żydów swego rodzaju „zaprzeczanie” właśnie, za pomocą podmieniania przymiotników („nazistowski” w miejsce „niemieckiego”) oraz operowania określeniem: „polskie obozy koncentracyjne”. Jakże więc biedny Michalkiewicz mógł wpaść na taki zarzut (aby mu publicznie – ku zaspokojenia tutejszych, prokuratorskich „procedur” – zaprzeczyć), skoro przez wiele tygodni kampanii medialnej przeciwko Radiu Maryja, nie wpadły na niego nawet najpoważniejsze i najbardziej – ma się rozumieć – wiarygodne tytuły i stacje („jawne, tajne i dwupłciowe”)..? Red. Michalkiewicz myślał więc nadal oddawać się lekkomyślnemu poczuciu bezpieczeństwa, sądząc, że nawet zainteresowany półgłówek może – z tzw. zrozumieniem - przeczytać (lub przesłuchać) osławiony felieton. [A skoro każdy półgłówek, to już na pewno prokurator, dajmy na to...] „Myślał indyk o niedzieli, a w sobotę...” prasa poinformowała o wszczęciu śledztwa. [Dodajmy, że już w piątek, 28.04.2006 r., o godz. 12.30, „Kurier” regionalnej Trójki, informując o wszczęciu śledztwa, cytował przedstawione w zawiadomieniu „dowody" z... jakiegoś nieznanego mi felietonu..? Bo na pewno nie z tego w Radiu Maryja.]Ale bo też red. Michalkiewicz, sam posiadłszy biegłość w pisaniu i czytaniu – dodajmy: w stopniu nietuzinkowym – zanadto sądzi innych po sobie. Popełnił fundamentalny błąd, zakładając - całkowicie niesłusznie - że wszyscy inni posiedli także owe zdolności (oraz umiejętność słyszenia tego, co rzeczywiście... słyszą). Tedy, po tak zmasowanym - i czasochłonnym - polowaniu z nagonką (na... Radio Maryja), musiała odezwać się – no, w końcu! - jakaś grupa tzw. pożytecznych idiotów, oburzonych „antysemityzmem” i temu podobnymi bredniami. [Idę o zakład, że owo kieleckie stowarzyszenie, zawiadamiając prokuraturę, nie załączyło tekstu skarżonego felietonu, o czym mogłyby świadczyć „cytaty” w „Kurierze”. Bo i po cóż się trudzić, męczącym – samym w sobie, przecież; ale także: z uwagi na obrzydliwość „antysemityzmu” - przeczytaniem felietonu, skoro „powszechnie wiadomo” itd., a prokuratura już tam będzie wiedziała, jakie poczynić „stosowne ustalenia”...] Żeby być bliżej omawianej problematyki, właściwsze byłoby zastąpienie określenia: „pożyteczny idiota” (oddającego sens rewolucyjnego terminu rosyjskiego: „poputczik”), przedwojennym określeniem: „szabesgoj”, kładącym ten sam nacisk na pożyteczność (takiego goja) i z tym samym piętnem inteligencji...Skoro jednak w felietonie nie da się znaleźć ani jednego słowa „zaprzeczania popełnionym (...) zbrodniom nazistowskim”, to w trakcie wszczętego – wskutek braku zaprzeczenia... ”zaprzeczaniu”, ze strony red. Michalkiewicza – śledztwa, toruńska prokuratura będzie musiała zbadać, co „autor miał na myśli”, a pomimo tego – jako osobnik podstępny – nie napisał; chociaż naturalnie myślał zbrodniarz jeden..! Ale bo też nie takie w końcu rzeczy „przygważdżała” – onegdaj – niezawodna „razwiedka”! A przecież nie wymarła i ciągle ma się znakomicie, o czym może świadczyć przypadek gen. Jaruzelskiego, który – skądinąd - nie zadbał o właściwą, „patriotyczną” trwałość zaczerniającego tuszu... Jak słusznie zauważył red. Michalkiewicz, w owych wspaniałych czasach byli nawet tacy, co to na własne oczy widzieli zrzucanie stonki amerykańskiej. Dlaczegóżby więc dzisiaj, nie mieli dostrzec tej „stonki” w Kielcach, czy – dajmy na to – w Toruniu?! Tym bardziej, że „nie brak świadków na tym świecie”, jak zauważył pewien rejent; skądinąd – Milczek..?Istota drugiego (a właściwie: pierwszego) zarzutu, wchodzi w materię bardziej finezyjną, a nawet – powiedziałbym – rasową, nieprzyjemnie zalatującą ustawami – strach powiedzieć! - norymberskimi. Ponieważ red. Michalkiewicz publicznie zaprzeczył „znieważeniu narodu żydowskiego”, no to już – zgodnie z toruńską „procedurą” prokuratury, wskazaną na wstępie – niedopuszczalne było wszczęcie śledztwa w tej sprawie... I z tego impasu (a może raczej – ambarasu?) wyprowadziło... wszczęcie śledztwa „w sprawie publicznego znieważenia... ludności żydowskiej”. [Skądinąd – ciekawe, czy ów manewr prawny wymyślono w Kielcach, czy też może – raczej – w trakcie ustalania... „stosownych ustaleń”..?] Jednak takie ustawienie celu (w sensie strzeleckim), musi mnożyć pytania, niczym króliki..! No bo czym się odróżnia „ludność” od „narodu”? A także - czy „ludność” może być (i kiedy?) synonimem „narodowości”? [Co jednak – w świetle zaprzeczenia red. Michalkiewicza – uniemożliwiałoby „wszczęcie śledztwa” i wracało nas do wspomnianego „ambarasu”...] Oraz - czym się różni „znieważenie narodu żydowskiego” od „znieważenia ludności żydowskiej”, którego powodem – zgodnie z postawionym zarzutem – jest... „przynależność narodowa”; czyli innymi słowy... „naród”? Ile też osób musi liczyć ludność, aby – praworządnie, bo to nieodzowne! – stać się wzmiankowaną „ludnością”? Czy Izrael Singer, ze Światowego Kongresu Żydów, jest już „ludnością”, w rozumieniu prawa? A jeżeli tak, to czy znieważany red. Michalkiewicz jest także „ludnością”? Czy podawanie do wiadomości publicznej faktów, które – rzeczywiście uchybiając dobremu imieniu – są prawdziwe, może być „znieważaniem ludności”? A jeżeli już może, to której „ludności”? Albo jeszcze inaczej - czy to dotyczy każdej „ludności”, czy tylko – z jakichś powodów, dajmy na to – „wybranej”? Czy dopuszczalne jest, z kolei, znieważanie „ludności”, z powodu braku (na odwrót, niż w zarzucie prokuratury) przynależności do tej... „wybranej ludności”? Bo może jest też „ludnością” Radio Maryja ze słuchaczami, znieważane z powodu... „przynależności do... moherowych beretów”? Wreszcie, aby pogłębić temat – a można by długo jeszcze mnożyć takie pytania – zapytać też należy, czy istnieje (i w jakich sytuacjach, dajmy na to?) „ludność nazistowska”? Etc., etc...
0
Być może największa farsa „wyborcza”, od 1989 roku!
Obrazek użytkownika panMarek
Obrazek użytkownika markowa
3 tygodnie temu Matka świętego, pani Marianna Popiełuszko [video:https://www.youtube.com/watch?v=v7VTL6QqxPw]
8
Prawda o śmierci księdza Jerzego Popiełuszki
Obrazek użytkownika panMarek
Obrazek użytkownika norwid
3 tygodnie temu wtrącenie "czego bardzo żałuję po jego debilnej reformie sądów w której stanął Rejtanem Kaszyńskiemu."Nie żałować tylko olać najbliższe prezydenckie. Ja na pewno na Dude w maju nie zagłosuję a skoro tak to nie ide wcale. Za walenie w pręta przez prezydenta.. konieczna kara. Ten romans z UJotem na złość Kaczorowi to zwykła podłość porównywalna do Marcinkiewicza.
0
Gdyby nie mężczyźni, kobiety wyginęły by już dawno
Obrazek użytkownika panMarek
Obrazek użytkownika norwid
3 tygodnie temu "naszego NIESZCZĘŚLIWEGO "naszego NIESZCZĘŚLIWEGO bantustanu" - Już to kiedyś Michalkiewiczowi tłumaczyłem z imienia i nazwiska to potem burak mi urągał publicznie. Ale widać zapadło mu w pamięć bo parę lat się męczył z "nieszczęśliwym krajem". Tyle dobrze że wytłumaczyłem mu termin "pijany jak Polak" i przestał rzygać na Naród Polski."Jest oczywiste, że Andrzej Duda wypowiadając te słowa nawiązał do polityki PiS 500+ co napisałem a nie żadnej "polityki socjalnej niebantustanów Niemiec i Francji.""Jest oczywiste że 500+ jest polityką socjalną bliźniaczą do polityki niemieckiej "kindergeld" obecnie 209 E na dziecko. Jest oczywiste że Duda nawiązał zatem do polityki niebantustanów Niemiec czy Francji które programy socjalne typu 500+ mają od 10cioleci bo je na to stać. Zatem wychodzenie z zadupia i równanie do liderów zachodniej europy jest słuszne choćby z jednej zupełnie nie socjalnej przyczyny - zahamowanie emigracji najniżej zarabiających. Można tylko dodać: Brawo PIS! Pan Marek ma ewidentne braki w logice formalnej jak i umiejętności łączenia faktów, lub też koszmarne braki na tematy społeczne.Na koniec:"Economic Recovery Tax Act z 1981 r. wprowadzał stopniowe cięcia w wysokości aż 38 mld. dolarów, co stanowiłoby dziś ok. 99 mld."No nie wiem nawet co napisać żeby pana bardziej nie urazić. Zatem zapytam: ile jest 99-38? Kto tą różnicę inflacyjną petrodolara zapłacił? Oczywiście pytam retorycznie i łopatologicznie, może za tydzień zrozumie pan mój komentarz.Co do tacherowskiej polityki nie zrozumiał pan nic i jak mantre powtórzył co wcześniej choć wytłumaczyłem przyzwoicie jak działa kreacja pieniądza i dlaczego jej wypowiedź to kłamstwo. Polecam "money as debt" może to otworzy oczy.. nie sądzę.. uważam raczej że będzie jak groch o ścianę, bez sensu i powtarzanie michalkiewiczowskiej czy korwinowskiej mantry.Na szczęście człowiek myślący z tego wyrasta.
2
Gdyby nie mężczyźni, kobiety wyginęły by już dawno
Obrazek użytkownika panMarek
Obrazek użytkownika kontrik
4 tygodnie temu Co za kultura, co za wiedza, Co za kultura, co za wiedza, co za elokwencja.Czy nie raczej ZERO?Takie, które używa antysemityzmu i oszołomstw, by poczuć się lepiej. Nie trzeba zgadywać, że to musi być wielki najświętszy narodowiec z internetu. Nawet z obrazkiem Archanioła, to prawie jak husaria u gimbów. Chyba już wiem, dla kogo są symbole pięści. Narody, klękajcie! 
4
"Skoro młodzi mężczyźni biorą do ręki Różaniec Święty"
Obrazek użytkownika panMarek
Obrazek użytkownika panMarek
4 tygodnie temu Jak widać fałszerstwo jest Jak widać fałszerstwo jest wpisane w konstytutkę i było wcześniej zaplanowane przez Kwaśniewskiego, Bugaja i Mazowieckiego czyli twórców konstytutki. Tak jest już 30 lat.
2
Konfederacjo – wyluzuj! Ta noc należy do serwerów!
Obrazek użytkownika panMarek
Obrazek użytkownika panMarek
4 tygodnie temu Odpowiedź Sądu Najwyższego: Odpowiedź Sądu Najwyższego:Sygn. akt III SW 23/07 POSTANOWIENIE Dnia 21 listopada 2007 r.Sąd Najwyższy w składzie :SSN Teresa Flemming-Kulesza (przewodniczący)SSN Romualda SpytSSN Herbert Szurgacz (sprawozdawca)w sprawie z protestu wyborczego Marka Zadrożniaka przeciwko ważności wyborów do Sejmu RP i do Senatu RP, po rozpoznaniu na posiedzeniu w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 21 listopada 2007 r.postanawia:pozostawić protest bez dalszego biegu.UzasadnienieMarek Zadrożniak wniósł listem z dnia 29 października 2007 r. protest przeciwko ważności wyborów do Sejmu RP i Senatu RP przeprowadzonych w dniu 21 października 2007 r., zarzucając, iż zważywszy na uzyskany mierny wynik wyborczy przez Komitet LPR jest przekonany o sfałszowaniu zarówno jego, jak i innych głosów oddanych na ten komitet i stawia zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko wyborom.W uzasadnieniu protestu podniósł, że rozbicie aktu głosowania na trzy odrębne druki, z których tylko jeden (lista imienna) jest drukiem ścisłego zarachowania, czyli weryfikowalnym, natomiast karty do głosowania do Sejmu i Senatu są w pełni anonimowe, a więc łatwe do podmiany lub uczynienia ich nieważnymi bez możliwości wykrycia tego przestępczego działania, dyskwalifikuje wybory i czyni je nieważnymi, gdyż taka organizacja wyborów uniemożliwia ich weryfikację w sytuacji sfałszowania konkretnego głosu.Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Zgodnie z art. 101 ust. 2 Konstytucji RP w. związku z art. 78 ust. 1 ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 r. - Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 46, poz. 499 ze zm. - nadal powoływana jako: Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP) przeciwko ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi posła lub senatora może być wniesiony na piśmie do Sądu Najwyższego w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej protest, przy czym nadanie w tym terminie protestu w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego jest równoznaczne z wniesieniem go do Sądu Najwyższego (art. 79 ust. 1 Ordynacji wyborczej do Sejmu RP i Senatu RP). Wnoszący protest powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty.Zgodnie z art. 78 ust. 1 i 2 Ordynacji wyborczej przeciwko ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi posła lub senatora może być wniesiony protest z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom lub naruszenia przepisów niniejszej ustawy dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów. Jeżeli podstawę protestu stanowi zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko wyborom albo naruszenia przez Państwową Komisję Wyborczą przepisów Ordynacji wyborczej dotyczących ustalenia wyników głosowania i wyników wyborów, może go wnieść każdy wyborca. Katalog przestępstw przeciwko wyborom określa Kodeks karny w art. 248-251. Przestępstwem przeciwko wyborom są jedynie czyny noszące znamiona określone w tych przepisach. Istniejące - zdaniem Skarżącego - zaniedbania odnośnie do zapewnienia wyborcom weryfikowalności wyników wyborów nie mieszczą się w katalogu przestępstw przeciwko wyborom a mogą być rozumiane jako postulat zmiany obowiązującego prawa wyborczego. Można dodać, że propozycja zmiany trybu głosowania przez dodanie imiennej listy (rubryki), na której znajdzie odzwierciedlenie wola wyborcy odnośnie konkretnego kandydata może nasuwać wątpliwości z punktu widzenia konstytucyjnej zasady tajności głosowania.Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Najwyższy na podstawie art. 81  ust. 1 Ordynacji wyborczej do Sejmu RP i Senatu RP orzekł jak w sentencji. 
0
Konfederacjo – wyluzuj! Ta noc należy do serwerów!
Obrazek użytkownika panMarek

Strony