Podsłuchiwanie prezydentów w III RP- legalne i nielegalne

Obrazek użytkownika 35stan
Kraj

Gazeta Polska Codziennie - ujawnia w piątkowym wydaniu, że "Prezydent Komorowski był na liście „kelnerów”.

W notesie znajduje się spis ponad tysiąca spotkań polityków i biznesmenów, które mogły zostać nielegalnie nagrane.

http://niezalezna.pl/64836-komorowski-nielegalnie-podsluchiwany-gdzie-by...

Ta sama niezalezna.pl w 2011 roku donosiła o inwigilacji śp. Prezydenta L.Kaczyńskiego od 25.10.2008 roku i okazało się wtedy, ze była to inwigilacja legalna.

"Rejestracja Lecha Kaczyńskiego nastąpiła 25 października o godz. 23:02:38. Dane wprowadził funkcjonariusz delegowany do CAT z innej służby, który posługiwał się kartą ID o numerze 9200167 – właśnie taki numer figuruje na dokumencie potwierdzającym wprowadzenie danych do BWO. Według naszych informacji, polecenie rejestracji prezydenta wydał mu Andrzej Józefacki, zastępca naczelnika wydziału III CAT.

– Do BWO wprowadza się imię i nazwisko danej osoby, a pozostałe dane mogą być fałszywe. O kogo konkretnie chodzi, świadczą załączniki do rejestracji, które są nierozłączną częścią dokumentu. W przypadku Lecha Kaczyńskiego załącznikami są m.in. poufne dane dotyczące prezydenta, raport gruziński, dane na temat jego brata Jarosława Kaczyńskiego i dane z prezydenckiego telefonu z łącznością niejawną– mówią nasi informatorzy. Podkreślają, że wprowadzenie danych do BWO oznacza zbieranie informacji ze wszystkich służb na temat tej osoby."

http://niezalezna.pl/15345-tusk-inwigilowal-prezydenta-lecha-kaczynskiego

Przytomny czytelnik zapyta, dlaczego to w tym samym państwie, pod rządami tej samej koalicji PO-PSL, zastosowano dwa odmienne warianty inwigilacji prezydentów?

Odpowiedzi należy szukać w odmiennych sytuacjach geopolitycznych w 2008 i w 2013 roku. W czasie urzędowania koalicji PIS-SO-LPR i śp. Prezydenta L.Kaczyńskiego nastąpiła zmiana w polityce USA wobec Rosji i rozpoczęto przygotowania do polityki resetu USA-Rosja.

Już w 2007 roku USA przygotowywało warunki porozumień z Rosją, a jednym z tych warunków było odsunięcie od władzy koalicji PIS-SO-LPR i prezydenta L.Kaczyńskiego i zastąpienie ich przez koalicję PO-PSL, która byłaby uległa i realizowałaby interesy USA, które polegały na przyciąganiu Rosji do Zachodu(a przecież PIS i śp. Prezydent prowadzili politykę powstrzymywania Rosji w parciu na Zachód).

Na pierwszy ogień poszedł rząd PIS-u, obalony po niezapomnianej kampanii nienawiści rozpętanej przed wyborami w 2007 roku, siłami wewnętrznymi i zewnętrznymi skupionymi w "Koalicji 21 października" z pieniędzmi zachodnich fundacji w tle. To właśnie po zdobyciu władzy, koalicja PO-PSL wspólnie i w porozumieniu z zachodnimi "sojusznikami" i Rosją, przygotowywała plan eliminacji śp. Prezydenta L.Kaczyńskiego od władzy. Inwigilacja Prezydenta była elementem tych przygotowań. Mogła być "legalnie" prowadzona, gdyż wszyscy w koalicji PO-PSL i siły zewnętrzne, realizowały tą samą politykę, zmierzającą do polityki resetu USA(Zachodu w tym Polski) z Rosją. Gdy Obama objął urząd i politykę resetu wcielił w życie, nastąpił czas na drugi etap polityki eliminacji "opcji Kaczyńskich" od władzy czyli pozbycia się L.Kaczyńskiego, co zrealizowano 10.04.2010 roku, przeprowadzając kombinację operacyjną pod nazwą "Katastrofa smoleńska".

Niestety, polityka resetu Obamy załamała się, pomimo usilnych starań Obamy(obietnic z Seulu o "bycie bardziej elastycznym w drugiej kadencji" z 2012 roku, czy propozycji ze stycznia 2013 roku zawartych w liście skierowanym do Putina i zawiezionym przez specjalnego wysłannika Toma Danilona do Moskwy, w którym Obama miał sugerować, że USA nie będą traktować priorytetowo sprawy powrotu Rosji do strefy wpływów dawnego ZSRR  w Europie).Sprawa propozycji Obamy,  tak zaniepokoiła przywódców krajów bałtyckich, ze w sierpniu 2013 roku udali się razem do Waszyngtonu na rozmowę z Obamą. Echem tej sprawy, po końcu resetu była wizyta Obamy we wrześniu 2014 roku(przed szczytem NATO w Walii) podczas której Obama zapewniał Estończyków i kraje bałtyckie, że USA gwarantuje im bezpieczeństwo.

W tym momencie możemy już odpowiedzieć na pytanie o przyczyny inwigilacji prezydenta Komorowskiego i dlaczego, w odróżnieniu od inwigilacji prezydenta Kaczyńskiego, inwigilacja Komorowskiego musiała być nielegalna.

Otóż koalicja PO-PSL prowadziła  politykę resetu z Rosją zgodnie, ponieważ zgodne były interesy  patronów zewnętrznych opcji składających się na PO. Po końcu resetu, interesy patronów tych opcji uległy zmianie; opcja niemiecka Tuska, realizując interesy Niemiec i niemieckiej polityki wobec Rosji, stała się niepożądana dla opcji amerykańsko-izraelskiej Komorowskiego, realizującej politykę i interesy USA i Izraela. Za obiema opcjami stoją frakcje w służbach specjalnych i opcja niemiecka Tuska nie mogła legalnie inwigilować Komorowskiego, bo frakcja Komorowskiego w służbach o tym by wiedziała i dlatego musiano to robić nielegalnie i w tajemnicy.

Opcja Komorowskiego uruchamiając aferę podsłuchową, odsunęła Tuska od władzy(a słabiutka Kopacz jest do odstrzału).

Z PSL-em poszło opcji amerykańsko izraelskiej prościej; najpierw usunęli ze służb(ABW) ludzi prorosyjskiego W.Pawlaka(płk Jacek Mąka i płk Zdzisław Skorża) a potem gładko PSL zastąpił Pawlaka – Piechocińskim.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Dla Polski najlepszym rozwiązanie będzie gdy obie opcie - niemiecka i amerykańsko-izraelska trafia na smietnik...jest jeszcze opcja rosyjska czyli PSL, który jak wiadomo ma 100% zdolnośc koalicyjną.Obawiam się,że PiS po wyborach tak własnie dobierze koalicjanta...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1468731