Policjant kontra szczepienia

Obrazek użytkownika Krispin

Funkcjonariusz policji z San Jose (Kalifornia), sierżant David Gutierez, zrezygnował z pracy po 30 latach służby z powodu przymusu szczepień. Tę trudną decyzję - co widać po nim i słychać w jego głosie - podjął po otrzymaniu od przełożonych maila z informacją, że jeśli nie zaszczepi się w określonym terminie, zostaną w stosunku do niego wyciągnięte konsekwencje - aż do zawieszanie w czynnościach służbowych włącznie. Odebrał to jako groźbę, bo nie zamierza się szczepić.

Burmistrz uważa, że szczepienia są "dla dobra ludzi". Policjanni poddawani byli testom - ale tylko niezaszczepieni, a przecież zarażać mogą wszyscy. David potwierdza, że wielu policjantów popiera jego punkt widzenia i wspiera go po tej decyzji. Uważa, że miasta nie stać na stratę tylu wyszkolonych, doświadczonych i oddanych swojej pracy policjantów.

"Dziękuję za umożliwienie wyjścia ze strefy komfortu i sposobność do zabrania gosu w tej sprawie. Mogę teraz mówić w imieniu innych, bo oni boją się stracić pracę".

Cóż tu można jeszcze dodać?

3
Średnia: 2.9 (7 głosów)

Komentarze

błędne metody zwalczania tzw. pandemii.

Niezwykle przygnębiające.

#1631739

Podobnie jak reakcja TezeUszy na ten wpis.

Krispin z Lamanczy

#1631743

wystarczy 20 lat pracy i 45 lat życia, zwykle  odchodzi się w wieku 55 lat. Trudno więc w tym przypadku  ocenić, czy ten policjant zrezygnowałby z pracy, gdyby nie miał już wypracowanych warunkow emerytalnych. 

Anna K.

#1631753

...bo on wyraźnie to mówi. Mogę pani przetłumaczyć na polski.

Krispin z Lamanczy

#1631798