w merdialnych fabrykach
bez ustanku pracują maszyny
co na polskie przerabiają
najgorsze niemieckie winy
od zaraz do ich obsługi
szukają zręcznych najmitów
bez żadnych kwalifikacji
akceptują antypolonitów
jedyne co się liczy
to chęć prawdziwie szczera
czysty antypolonizm
drzwi kariery otwiera
tacy będą oszczercze
taśmowo powielać wytwory
ażeby stali się Polacy
gorsi niż niemieckie...