- Jako członek Komisji ds. Mniejszości zdaję sobie sprawę, ile dziesiątków milionów euro
my jako społeczeństwo łożymy na 140 tys. mniejszości niemieckiej w Polsce.
To jest ogromna dysproporcja, która daje państwu polskiemu kartę przetargową i pełne prawo
do poinformowania strony niemieckiej, że niestety, jeżeli nie chcecie uznać naszej mniejszości w Niemczech,
to my musimy przesunąć te pieniądze na finansowanie tej społeczności
- oświadczyła poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk podczas posiedzenia sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.