Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu PRZE-KRÓJ   Mam mieszane odczucie w związku z Tygodnikiem. Był u mnie w domu od najwcześniejszego dzieciństwa. Dzieciaka bawiły przygody profesora Filutka (potem już tylko Filutka - widocznie zaczęli obrastać w dostojność profesorowie powojenni). Uczyły wskazówki Janiny Ipohorskiej (Jan Kamyczek), nawet gdy trzeba było jeść rybę dwoma widelcami - pewnie nóż do ryby nie przeszedłby... przez cenzurę.  Z roku na rok stawały się coraz bardziej zrozumiałe „Myśli ludzi wielkich, średnich oraz psa Fafika”.  Uczty duchowej dostarczały genialne hasła cotygodniowej krzyżówki (jaki dumny byłem z siebie, gdy samodzielnie odgadłem "Stan nie da psa"). Ale był też August Bęc-Walski, a potem August Bęc-Walski jr. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:August_Bec_Walski_1950.jpg Może i obaj panowie na prawdę żyli sobie w Krakowie i okolicy - skądś się przecież wziął miłościwie nam dzisiaj rozpanoszony August Bentz-Valsky III.  Ale to nie przeciw rodowi Bęc-Walskich było skierowane „ostrze satyry”, bardziej pasujące do „Karuzeli”, niż do „Przekroju”.   Były pohukiwania na „reakcję”, na „odwetowców z Bon”.  Była „konstruktywna krytyka” Prymasa i biskupów. Były obowiązkowe laurki dla „przedstawicieli najwyższych władz partyjnych i państwowych” i dla „braterskiej przyjaźni”.   Był cały tamten jad pierwszej komuny, który się wpychał miedzy Budrewicza, Kydryńskiego, Wacusia, Lema i „Demokratyczny Savoir-Vivre”.   Jaki udział w oswajaniu Czerwonego miał „Przekrój”? BYLEJAKIZM
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Doświadczyńskiego przypadki Opowiadał mi znajomy, że jeden z jego kolegów dostał w spadku, starego golfa. Auto miało ponad dwadzieścia pięć lat i było prawie nieużywane. Bowiem testator początkowo niewiele nim jeździł, a później długo chorował. Oczywiście w żadnej naprawie auto nie było - wszystkie części były oryginalne, tak jak wyjechało z salonu.  Kolega znajomego przeczytał gdzieś, że zakłady Volkswagena kolekcjonują takie egzemplarze i w zamian za stary samochód - warunek, że "na chodzie" i nie stuknięte - dają najnowszy egzemplarz tej samej lub podobnej marki. Szczęśliwy posiadacz przyszłego golfa "czwórki" (super xtl id 16v extra turbo sport) chciał się pochwalić przed kolegami, więc wybrał się starym samochodem na miasto. Dalszy ciąg łatwo odgadnąć - opony też miały ponad dwadzieścia pięć lat... Przypadki
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Szary Kocie No więc właśnie w tym rzecz: kto? To by wymagało pewnej konspiracji, bo formalne zarejestrowanie drugiego obiegu nauczania byłoby cokolwiek dziwne. Chociaż...  Właśnie sobie wyobraziłem, jak nad taka maturą wydziwia MO, albo RedLiz. Już tylko dla takiego efektu byłoby warto. A i tak robią swoje -
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Pani Jadwigo! Nauczyciele - a takich, jak świadczy Pani przykład, nie brak, powinni organizować "tajne komplety" dla młodzieży szkolnej, takie z maturą. Matura z takim certyfikatem wprawdzie w III RP nie byłaby honorowana, ale za to w IV - jak najbardziej. Przecież to nasze nieszczęsne polskie państwo, po rządach Tuska trzeba będzie zaczynać niemal od początku! Wówczas świadectwo podpisane przez takich nauczycieli, jak Pani, mogłoby być cenne nie tylko dla młodego człowieka, ale i dla re-animatorów Polski.   Pozdrawiam serdecznie Roman Gałoński A i tak robią swoje -
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Kazikh Gdyby to było takie proste!... Nie każdy przypadek daje się tłumaczyć genealogią. Wielu z tych, którzy tak ochoczo niszczą Polskę miało przyzwoitych rodziców. Są też przypadki odwrotne. Choć Twoja opinia oczywiście nie jest nieprawdziwa. Telefon Prezydenta Lecha Kaczyńskiego
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Szary Kocie Dziś pojechałem z psem do lekarza (nie lubię słowa weterynarz - jeśli leczy, a nie "wetuje" to jest lekarzem). Ma czternaście lat (pies oczywiście) - tyle co moja firma. Wylew. Niezbyt ciężki na szczęście. Dostaje lekarstwa. Może jeszcze będzie dobrze. Na jakiś czas. To o przemijaniu. Pozdrawiam   Zdjęcie
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Traube Tak! Te rozczarowania są jeszcze bardziej przykre, niż w przypadku polityków  - by nie wymieniać nazwisk, które jeszcze ćwierć wieku temu wymawiało się z szacunkiem lub przynajmniej uznaniem. Czytam właśnie (dopiero teraz) "@lfabet Seawolfa". P przed chwilą minąłem hasło "Daukszewicz" i doszedłem do F. Kolega Kierownik jest (i słusznie!). Ale na M. nie ma - nie wiem, czy słusznie, lecz wierzę w wyczucie ś.p. Wilka. Gdy PiS wygra wybory, to… co dalej? - Wymiar sprawiedliwości (1)
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Traube Widać, że dawno na wsi nie byłeś... Zresztą, czy są jeszcze wsie? Ja bym Wlodeusza nie skreślał, tylko nad nim popracował. Ale kto ma to zrobić?  Satyr, który zawsze w uroczy sposób przyznaje rację... sobie?  Przyznaj, że i w Twojej kieszeni nieraz coś się otwiera. A im starszy jest człowiek, im bardziej chciałby zdążyć jeszcze normalnej Polski zakosztować, tym łatwiej różne skróty przelatują przez głowę. Wlodeuszowi nóż się otworzył trochę poza kieszenią, i choć to nie jest to nie jest najlepszy pomysł, jestem jakoś przekonany w przypadku Włodeusza, że "w intencjach to w zasadzie pozytywny". Tak nawiasem: byłem niedawno na skrzyżowaniu ulic Waligórskiego i Kaczmarka - specjalnie zboczyłem z drogi, by westchnąć. Postałem, podumałem i próbowałem zgadnąć, gdzie obaj panowie byliby dziś?  Jak myślisz?      Gdy PiS wygra wybory, to… co dalej? - Wymiar sprawiedliwości (1)
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Dirtyman1960 Tak, nie traktuję określeń: "być charakternym" i "mieć charakter" jako synonimów.  Ale zgadzam się, że to może być mylące.  We mnie określenie "charakterny" nie budzi pozytywnych skojarzeń. Boguś, koleżka z podstawówki był gnojkiem - nie mógł się powstrzymać, żeby nie przezywać, i to w paskudny wyszukany sposób. Nie raz dostawał za to łomot, ale to nie pomagało - nie przestawał. Wiedział, że oberwie, ale nie uciekał - do ostatniej chwili bluzgał. Taki był charakterny!  Facet, który się bijał na "żylecie", a potem powycinał konkurentów w stawce wyścigu do łask mocodawców ciamajdą raczej nie jest. Co nie przeszkadza mu być gnojkiem. Charakternym. Tak rozumiem to określenie. Pozdrawiam  2 Do trzech razy sztuka
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Celowe działania Jest coś takiego w KPK jak proces poszlakowy, nie trzeba zaraz nakryć gościa z dymiącym rewolwerem. Skoro koleś stwierdził, że "polskość to nienormalność", to nie trzeba suwaka logarytmicznego, żeby dodać dwa do dwóch i nabrać przekonania, że będzie tą nienormalność zwalczał, ile tchu w piersiach. A że charakterny jest i w dodatku dostał plenipotencje, i to z kilku stron na raz... 1 Do trzech razy sztuka
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony