Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Zapluty Karzeł Reakcji
11 lat temu Walenie głową w mur. Zaskakująca zbieżność wydarzeń. wczoraj wysłałem list. Zamiast produkować się na nowo, przytoczę jego część.   Cały ten PiS... Obserwowałem od samego początku jego powstania, jak stopniowo zmienia kolor z niemal czerwonego na jakiś inny, pod wpływem wzbierającej fali patriotyzmu w narodzie. Jak potem nagle staje się "katolicki" w sposób wyraźnie koniunkturalny. Jak przedmiotowo traktuje słuchaczy Radia Maryja. Jak robi krecią robotę w sprawie członkostwa w UE. Do tego traktat lizboński z całą masą krętactw wokół niego. Jedwabne, przekazanie władzy w ręce PO, i to przebieranie nogami do koalicji z PO, rozbicie koalicji, jaka by ona nie była. ...Że to Lech Kaczyński? A czymże różni się Lech lub Jarosław Kaczyński od PiS-u? ...Cała masa głosowań w sejmie, które jasno pokazują czym jest PiS. Mógłbym tak dosyć długo, ale wydaje mi się, że między nami to niepotrzebne. To co mnie uderza dosyć mocno, a innym chyba umyka, to pytanie: Skoro PiS jest taki pro-narodowy, to gdzie można porozmawiać z jego przedstawicielami? Mają tak wspaniałe narzędzie jak internet, dlaczego nie porozmawiają z nami? Dlaczego nie zrobią ze mnie najgorętszego swojego zwolennika? A jestem pewien, że takich byłoby dużo, i byłaby to siła nie do pogardzenia. Być może decydująca o długotrwałych zwycięstwach. Czy tego nie wiedzą? Dla mnie odpowiedź jest oczywista. Mają nas w dupie. Dokładnie tak samo jak cały naród. Zależy im jedynie na najgłupszej części społeczeństwa, bo tylko ta, pozwoli im "walczyć" wyłącznie o koryto i tylko dla niej mają "argumenty" i "rozwiązania". 1 LIST OTWARTY RODAKPRESS
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Zapluty Karzeł Reakcji
11 lat temu Hasbara EUsraelska to rzetelne dziennikarstwo. Wszystko poza tym jest putinowską agenturą. Ile to już miesięcy próbujemy wybić z pustych łbów, to popieranie Majdanu? Ubzdurali sobie jakąś strategicznie ważną "wolną Ukrainę". Pytałem kiedyś: co musi się stać, aby przejrzeli na oczy? Odpowiedzi nie doczekałem. Jak widzę i teraz jeszcze za mało. No to będzie i "wolna Ukraina" i kolejna wojna pod samym nosem. Wszystko dzięki tej "strategicznej myśli" bezmuzgich marionetek. Właśnie zlatuje się tam najgorsza hołota z całego świata. Zapewne spontanicznie. Ale co tam, to tylko propaganda Putina. http://www.prisonplanet.pl/polityka/arabia_saudyjska_przenosi,p510703611 -9 Co właściwie działo się w Odessie?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Zapluty Karzeł Reakcji
11 lat temu A może by tak zejść w końcu na ziemię? [video: http://www.youtube.com/watch?v=HfgF5alQzqM#t=470] -5 Moralność Kalego...
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Zapluty Karzeł Reakcji
11 lat temu To ja pociągnę dalej :) Mam czas bo zwichnąłem bark (przy ścinaniu drzewa). Co za ironia losu. Niezbędny w każdym wiejskim gospodarstwie zestaw narzędzi drwalskich: 1. Przynajmniej jeden brutalny chłop. Dobrze do niego dokupić przystawkę w postaci pomyślunku. Nie jest to jednak warunek konieczny. 2. Jedna solidna krzesanica na długim trzonku. Taka dwuręczna. 3. Jedno marketowe, tępe badziewie z krótkim trzonkiem. Do łupania łatwych klocków jedną ręką. Mocno przyspiesza pracę. 4. Jeden maczetokształtny, ostry tasak do mięsa. Do cieniutkich gałęzi - powiedzmy - grubości palca, aby nie trwonić czasu i energii. 5. Jedna piła łańcuchowa. Do takich celów polecam elektryczną, bez żadnych udziwnień.   Bez rombanicy, klinów, pomyślunku i marketowego badziewia, a nawet tasaka, można przeżyć i całe życie. O ile spełniony jest punkt pierwszy. Jeśli zaś nie jest spełniony, to reszta pomocy naukowych, też jest bezużyteczna. Może się jednak zdarzyć sytuacja, kiedy pkt. 1 utopi pkt 2. w klocku. Wtedy remedium może być pomyślunek lub kliny, ciągle jednak musi być ten chłop. :)   Hobbystom i miłośnikom rąbania, mogę polecić cacko w postaci piły "moja-twoja", zamiast piły łańcuchowej. O ile potrafisz tym ciąć sam, albo zawsze masz na podorędziu kogoś, kto też potrafi tym się posługiwać. Takiej metody nie polecam młodym parom. Dochodzi wtedy do niepotrzebnych kłótni, bo zawsze ktoś "źle ciągnie" a winnego trzeba znaleźć. :)   Gdybyś jednak chciała sprawdzić, czy twój przyszły lub obecny to skończony buc - kup taką piłę. Jeśli chcesz sprawdzić, czy twoja miła to mięczak - zrób to samo. 2 Leveraxe. Reinkarnacja siekiery.
Obrazek użytkownika trybeus
Obrazek użytkownika Zapluty Karzeł Reakcji
11 lat temu Cześć trybeus :) Skoro już my się tak o tych siekierach rozgadali, to jeszcze dołożę kilka zdań. Dla Ciebie to pewnie oczywiste, ale niech będzie dla innych. O siekierach można by długo, ale może warto zaznaczyć, że są generalnie dwa rodzaje siekier. Niestety nie wiem jak to będzie "po pańsku" ale po naszemu to: krzesanica i rombanica. To co jest na zdjęciu trybeusa, to krzesanica. Zasadniczo używana przez cieślów, i nadaje się do rąbania takich "fajnych" klocków. Występuje w różnych rozmiarach. Rombanica to siekiera nieco cięższa i znacznie grubsza (pogrubiony klin). Czasami można spotkać rombanicę o wzmocnionym obuchu, służącym do pobijania potężnym młotem. Rozwalisz tym każdy kloc, ale bez dodatkowych klinów może się nie obejść. 0 Leveraxe. Reinkarnacja siekiery.
Obrazek użytkownika trybeus
Obrazek użytkownika Zapluty Karzeł Reakcji
11 lat temu O rany! Za taki szal, to sam przyjadę i narąbię ile trzeba. :) -1 Leveraxe. Reinkarnacja siekiery.
Obrazek użytkownika Lotna
Obrazek użytkownika Zapluty Karzeł Reakcji
11 lat temu Siekiera to siekiera. Na rąbaniu drewna zjadłem niejeden ząb. Powiem tyle: Znana nam wszystkim siekiera jest doskonała taka jaka jest. To dziwaczne coś, świetne wygląda na filmie reklamowym. Chciałbym widzieć tego gościa kiedy trafi na sękaty kloc. Dostanie szału zanim go rozłupie, bo potężne uderzenie, będzie niemożliwe. Wcale nierzadko trzeba uderzyć nawet jeszcze mocniej. Robi się to przez odwrócenie klocka i siekiery do góry nogami. W ten sposób kloc jako cięższy od siekiery, sam się nabija na "klin" z większą siłą niż można uderzyć samym, lekkim w końcu narzędziem. W tym przypadku to całkiem niemożliwe. Takie równiutkie, pocięte kawałeczki drewna, taką techniką, świetne się łupie nawet tasakiem do mięsa. Zauważcie, że facet skrzętnie omija środek klocka, i zanim do niego dojdzie, jest to już cienki kawałeczek. To bardzo skuteczny sposób radzenia sobie z tego rodzaju drewnem, ale niepotrzebna do tego żadna magia. Chciałbym też widzieć tego pana, jak tym czymś rąbie grube gałęzie, albo wyrąbuje klina w drzewie (po nacięciu piłą), lub jak radzi sobie z długim kawałkiem, który trzeba rozłupać wzdłuż. Nie należy zapominać, że siekiera to także wspomniany i bardzo użyteczny obuch. Zanim wydacie kasę na to "cudo", zastanówcie się czy nie wyląduje na wieki gdzieś pod szafą. Osobiście, jestem pewien, że tak się stanie. :) -1 Leveraxe. Reinkarnacja siekiery.
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Zapluty Karzeł Reakcji
11 lat temu @jazgdyni Dobra. To ja też coś Ci powiem. :) Gdziekolwiek spojrzę, widzę nawalonych lub naćpanych ludzi różnych profesji. Nie muszę ich szukać w żadnych dokach. Czy to jest wystarczający powód abym uznał to za właściwą normę? Co więcej, widzę pełno takich, którzy nic nie piją i nie ćpają, a ich myśli są równie przenikliwe co u tych pierwszych. Wybacz mi tą małą złośliwość - czuję się sprowokowany - Twoje ostatnie zdanie było z tego gatunku. :)   Serdeczności :) ARS DILETTANTI - Za stare, dobre czasy
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika Zapluty Karzeł Reakcji
11 lat temu @jazgdyni E... już taki super młody to nie jestem (46), a gąbka już nie taka chłonna jakbym sobie tego życzył. Najwyraźniej czas mi się filcuje. Zamiast czekać, aż ze starości będę już mało mógł skumać, wolę ten rozrzut umysłowy nieco przytemperować. Skutkiem tego zaczynam doświadczać głębszego zrozumienia tych spraw do których się ograniczam. Spojrzenie w głąb wymaga jak się okazuje jeszcze więcej czasu niż spojrzenie wszerz, ale daje lepsze pojęcie o ogólnej naturze wszystkiego. To ze względu na wzajemne podobieństwo wszelkich "bytów". Oczywiście jeśli zacząłbym się przyglądać kwarkowi i tylko kwarkowi, to prawdopodobnie jedynym co bym osiągnął, byłaby ślepota. Gdy jednak zaczniesz się przyglądać, na przykład własnemu wnętrzu, to cho cho... czegóż tam nie można znaleźć, a już najwięcej to bałaganu. Bycie dyletantem (mam na myśli siebie) tylko ten bałagan potęguje. Mimo to, dziękuję za zaproszenie. Zerknę i zobaczę czy aby nie ma tam dla mnie miejsca. :)   Co do pijaków to Twoje słowa brzmiały jakoś tak "...i w tym czasie nie trzeźwieć". Mowa była o podróżach i obowiązkach Dyletanta w czasie ich trwania. No sam powiedz, co miałem pomyśleć?   Pozdrawiam :) ARS DILETTANTI - Za stare, dobre czasy
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika Zapluty Karzeł Reakcji
11 lat temu @jazgdyni Już któryś raz ubolewasz nad czarnym "pijarem" Dyletantów, może więc uda mi się coś do tego tematu wnieść. Otóż mam niestety wrodzone skłonności do bycia dyletantem, na sposób w jaki prawdopodobnie Ty to rozumiesz. Interesuje mnie tak wiele spraw, że aby nie być jeszcze większym dyletantem, część jestem zmuszony odrzucać. Robię to z wielkim żalem, ale muszę się bronić przed tą niepohamowaną żądzą. Takie dyletanctwo, podobne jest do jakiegoś amoku, który nie pozwala się skupić na jednym i dogłębnie przedmiot zbadać. Zmusza do powierzchownego ślizgania po wszystkim na co padnie uwaga. Nie twierdzę, żeby noszenie końskich klapek było lepsze, ale znalezienie właściwej proporcji pomiędzy jednym a drugim, może nie każdemu się udawać, skutkiem czego - partactwo lub ograniczoność. Inną sprawą, jest sposób w jaki kiedyś przedstawiłeś niegdysiejszych Dyletantów. Jeśli dobrze pamiętam, to jako rozwydrzonych i włóczących się po całym świecie moczymordów. :) No wybacz, ale z takim systemem wartości, Dyletanci mogli dorobić się jeszcze gorszej sławy. Coś mi się zdaje, że to w pełni zasłużona reputacja. Czy nie lepiej byłoby zmienić sobie "patronów"? ARS DILETTANTI - Za stare, dobre czasy
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony