|
|
12 lat temu |
Gościu z/Drogi, |
też uważam, że najwięcej zła dzieje się w naszym kraju właśnie z powodu nierozliczenia i nieodsunięcia od koryt ludzi uwikłanych w stary system. Oni nadal mają się dobrze, a nawet lepiej, bo korzystają z wolności i prawa do własności, o które to my - o ironio! - walczyliśmy. Sami się uwłaszczyli i opanowali media, poprzez które manipulują nami w imię wolności słowa. A było to możliwe dzięki GRUBEJ KRESCE, dzięki MAGDALENCE właśnie.
Ale monopol został złamany, bo - oczywistym cudem - powstało i rozwija się 'imperium Rydzyka', posiadające dobre media, w tym TV, ale i renomowaną uczelnię i sukcesy na polu gospodarczym (geotermia). No jak to? Polska dla Polaków, dla katolików? W walce z rzeczonym 'imperium' łamie się wszelkie reguły, w tym solidarność dziennikarzy...
Dodam jeszcze, że mój tata też stracił pracę, ale zwolnili go partyjniacy jako ...partyjnego. Tata nabrał się bowiem na Gomułkę. Ale gdy się ockną, mówił, co myśli, i nie chciał zaprzestać. Więc go wyrzucili na bruk, z dyrektorskiego stołka. Dostał wilczy bilet i długie lata żyliśmy w nędzy. Może dzięki temu wychował nas w duchu antykomunizmu. Jego brat do dziś wierzy w idee "wiecznie żywe" i nieraz się z nim ścieram, bo jeszcze żyje...
Skomplikowane czasy to były. I są.
Pozdrawiam
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart |
1 |
Duch w narodzie nie zdechł czyli napierdalanka wśród "patriotów" |
|
|
|
12 lat temu |
JEREMIADA |
Dajemy się nabrać na nową 'Magdalenkę' - uważajmy na nowych 'drogich doradców' czy samozwańczych pomocników!
Przecież TO było zaledwie kilka lat temu - w roku 2007. I działo się na naszych oczach! Relacje w owym dniu leciały na gorąco, także - a jakże! - w mediach mainstreamowych. I do końca była nadzieja, że nie uda się zagryźć Pasterza - toż ingres już się zaczął. A jednak nie...
Ilustracja (komentarz z niezależnej.pl - widać cenzor, zwany strażnikiem forum, uznał, że już można sobie pozwolić na puszczanie i takich komentarzy):
Baca miał liczne hale, a na nich wielkie stada owiec. Na każdej hali był mianowany przez bacę juhas. Pewnego razu na pewnej ważnej hali zabrakło juhasa i baca posłał tam nowego - doświadczonego i mądrego. Ale zanim nowy juhas dotarł do powierzonej mu hali, wilki przedostały się do tamtejszych owiec. I nie dopuściły nowego juhasa do stada. Za to same zostały w stadzie i się w nim urządzają. I mówią, że są owcami, a nie wilkami. I że zależy im na dobru nie tylko owiec, ale i juhasów, a nawet samego bacy. I w ogóle są gotowe wybaczyć tym wszystkim, którzy mówią o nich ...prawdę.
http://niezalezna.pl/41501-t-sakiewicz-ojcze-tadeuszu-spotkajmy-sie
Potem było już tylko 'uzasadnianie' linczu. Bo nie wystarczy zagryźć ofiarę - trzeba się jeszcze nad nią popastwić, niezależnie od tego, czy ta ofiara jeszcze żyje, czy już nie. TA 'cywilizacja' tak ma - non stop możemy to obserwować, szczególnie od roku 2010. W roku 2013 sięga się nawet do trupów (odnalezionych i nieodnalezionych) dawnych bohaterów - bo trzeba zniszczyć jeszcze pamięć o polskich patriotach.
A więc patrioci to faszyści, a w najlepszym wypadku - geje.
Oprawcy przekonują, że to napadnięci napadali, inwigilowani inwigilowali, zamordowani mordowali, okradzeni okradali, oszukani oszukiwali. To poszkodowani mają płacić odszkodowania, a niewinni mają udowadniać nie tylko winę winnych, ale też - i to najpierw! - swoją niewinność. Dajemy się stawiać pod ścianą, to my się tłumaczymy...
'Media o. Rydzyka' broniły - wtedy jako jedyne - Pasterza, ale kto by tam słuchał Radia Maryja albo czytał Nasz Dziennik? Tylko fanatycy - jak mówią ...fanatycy. Oni wiedzą, kto się dorobił na zniszczeniu kolebki Solidarności: oczywiście ci, którzy próbowali ją ratować. Nieważne, że i dlaczego, i z czyjej winy nie zdołano jej uratować - wystarczy, że
o. Ryzyk zgodził się na udzielenie subkonta. Już mainstream wiedział, jak to rozegrać. I rozegrał. A w 'mediach Rydzyka' mogli sobie wyjaśniać sprawę choćby i pierdylion razy, ale - jak wyżej. Na próżno. To obrońca jest agresorem, a zniszczył ten, kto nie uratował. Zresztą sama się dowiedziałam, że szkodzę PiS-owi przez to, że go bronię, miast atakować. I że arytmetyka liczy się tylko w szkole.
Kto był wtedy zainteresowany opublikowaniem odpowiedzi papieża na REZYGNACJĘ Arcybiskupa? Nikt. Nigdzie nie udało mi się wkleić w owych dniach linku do artykułu z tym listem.
Kogo zainteresowało to, że wszystkie inne ingresy przebiegały bez zakłóceń? Że zaatakowano TYLKO tego i AKURAT tego biskupa - abpa Wielgusa? Mimo że NICZEGO mu nie udowodniono (paru innym by udowodniono, ale byli to ludzie z właściwej bajki). A gdy Arcybiskup sam poprosił o AUTOLUSTRACJĘ, to się jej nie doczekał. Sąd uznał, że
"w obecnej sytuacji nie ma interesu publicznego, aby kontynuować proces lustracyjny"!
I co? I nic. Fanatycy wiedzą swoje.
A wilki stopniowo się uwiarygadniały, także w Owczarni, np. tak:
http://niezalezna.pl/36066-inkwizytor-z-salonu#comment-1272127
Próbowałam zamieścić pod tym bezczelnym tekstem swój komentarz, ale cenzor (pardon, strażnik forum) go nie puścił. Więc zamieszczę go tutaj:
I po co to dolewanie oliwy do ognia? To, co Pan napisał odnośnie do ARCYbiskupa Wielgusa, jest żenujące ("Ma ciągle szansę wyjść z tej historii na tyle godnie, że pomoże również innym uwikłanym w podobne nieszczęście").
Póki Pan nie pokaja się za urządzoną na niego nagonkę, katolicy NIE MOGĄ ufać GP. Co nie znaczy, że nie wspierają jej dobrych działań czy że w nich nie uczestniczą. Sama - póki co - linkuję niezależną.pl i konkretne Wasze artykuły. Ale zadra jest. I - jak widać - nie zamierza Pan SIĘ pokajać, zamiast łajać Arcybiskupa. Nawet jeśli wtedy wierzył Pan w słuszność swej misji, to czas na refleksję. Najwyższy czas!
Dawniej to sekretarze partyjni zatwierdzali kandydatów na biskupów – oficjalnie; dziś czynią to łapami dziennikarzy, i to 'naszych'. Tymczasem akurat dziennikarze podlegali lustracji z mocy prawa - ale się jej nie poddali. Argumentowali (głównie na łamach wiadomej niewymownej), że to bije w ich ...godność. Za to wzięli się za lustrowanie kapłanów - którzy z kolei z mocy prawa lustracji nie podlegali (od początku jestem za AUTOlustracją Kościoła, żeby nie było). „Co tam prawo! Można je zmienić (i zmieniono). A ludowi się wytłumaczy, toż media są nasze (a te nie nasze trzeba zniszczyć, a przynajmniej skompromitować)”.
A teraz jeden z lustratorów tego a nie innego kapłana wyciąga brudną łapę do zgody i wyciera sobie gębę gadką o jedności, gotowości pomocy i wypomina swą rzekomą bezinteresowność. Woda staje się coraz bardziej mętna - toż zbliża się ostateczny termin wydania decyzji dot. koncesji dla jedynie niesłusznej TRWAM...
Wilki zbudowały swoje struktury - oczywiście bazując na istniejących już strukturach Owczarni. I zysk mają podwójny, bo w dniu 'coming outu' zamieszanie jest większe, i to w samej Owczarni. Majstersztyk. W wielu przypadkach bowiem to ludzie należący do biur czy kół RM tworzyli tzw. kluby GP. Struktury równoległe...
Wygląda na to, że znów ockniemy się zbyt późno i znów będą dodatkowe, niepotrzebne ofiary i straty. Nie uczymy się na błędach...
O bezsilności! Czy naprawdę nic nie możemy zrobić?
Niestety. Sami walczyliśmy o wolność słowa i prawo własności. A ci, którzy łaskawie zgodzili się je przyznać, właśnie z nich korzystają. Sami.
I plują nam w twarz. W naszej Ojczyźnie. Jawnie lub anonimowo, udając jednych z nas.
Dane jest nam patrzeć także na to, jak mainstream rozgrywa naszą wspaniałą, idealistyczną, patriotyczną młodzież. Wszelakie dyskusje na ten temat coraz częściej (i niestety coraz sprawniej) są wykolejane wrzucaniem 'adpersonamów'. Jedni przyczyniają się do tego w dobrej wierze, czyli z głupoty, inni działają z premedytacją. Niemniej w obu wypadkach owoce są podobne, toteż nie ma co wnikać w intencje wykolejaczy. Bóg je osądzi.
Królowo Polski, módl się za nami!
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart |
0 |
Duch w narodzie nie zdechł czyli napierdalanka wśród "patriotów" |
|