|
|
11 lat temu |
Państwo Szumańscy |
dziękuję za te piękne słowa i z wzajemnością życzę, abyśmy w 2015 roku cieszyli się Łaską Pańską, a zrzuciwszy po wyborach obce brzemię cieszyli się Odnowioną i Wyzwoloną Polską.
Dopomóż nam Panie.
Amen.
|
8 |
ŻYCZENIA DLA SZANOWNYCH NIEPOPRAWNYCH I SZANOWNEJ REDAKCJI NASZEGO PORTALU |
|
|
|
11 lat temu |
skłaniam się ku drążeniu tematu: Co się wydarzyło na Okęciu ? |
a dokladniej w hangarze (którego już nie ma - został rozebrany)
Jeżeli śledztwo u sowietów jest utrudniane a zwrot wraku wątpliwy chyba przez kilka lat, należy zająć się sprawą Okęcia.
Tajemnicze worki wynoszone z Casy, rozebrany hangar, jakie samoloty w końcu wyleciały i lle ich wyleciało etc.
|
2 |
XXI. Inne tropy „samolotu którego nie było” - lot kolizyjny (2) |
|
|
|
11 lat temu |
Frasyniuk jako szofer z maturą ciągnie wątek paliwowy, |
bo to zapamiętał ze szkoły
Ten bałwan, ten dureń, ten szkodnik zabija wszystkie ważne historyczne daty w Polsce - mówił Frasyniuk o Jarosławie Kaczyńskim.
I kto to mówi ?
Nawet Beger studia ukończyła, a szofer Frasyniuk w miejscu stoi, kręci beret i pierniczy o paliwie
|
4 |
Folwarku Zwierzęcy, ojczyzno ma słodka... |
|
|
|
11 lat temu |
może wybiegam myślami nieco w przód, ale tylko "nieco" |
Gdy śmierć już nadeszła i nadszedł już mrok
I do drzwi już wali kostucha
Na łożu szpitalnym na krzyż podniósł wzrok
półżywy półtruposz komucha.
Wspomina swe czyny, bezbożność i fałsz
i z wolna ogarnia go trwoga
lecz w chwili agonii szepcze "Ojcze nasz"
swe myśli kieruje do Boga
Mój Boże ja byłem niewinny, ty wiesz
A matka mi dała przestrogę
Choć biłem kułaków, gdym był w zetempe
To oni wskazali złą drogę
A potem towariszcz przygarnął mnie
Świetlane pokazał mi cele
I choć wiedziałem, że robię źle,
chodziłem na czyny w niedziele
Tak ciężko umierać, gdy win tyle mam
I zbrodni też nikt nie policzy
I kto mnie powita u nieba bram
Odejdę od wrót raju z niczym
I gdybym mógł cofnąć haniebny mój czas
umierałbym wolny od troski
I bym nie poszedł w ten świat samopas
Nie spaliłbym bram mojej wioski
Choć oczy otwarte, wpatrzone na krzyż
Taki był koniec komucha.
A w drzwiach towarzysze nie stoi już Śmierć
Bo po was już poszła kostucha
/2014.04.14/
|
2 |
Zazdrość? |
|
|
|
11 lat temu |
To jest zupełnie jak z parówkami |
kto widział ich produkcję - w życiu ich nie tknie. (dotyczy współczesnych wyrobów, a nie przedwojennych z cielęciny)
Wracając do tematu - może sędziom należało POKAZAĆ SZLACHTOWANIE NA ŻYWCA (BEZ OGŁUSZANIA) BIEDNEGO BYDŁA lub choćby pokazanie fragmentu filmu Der Ewige Jude.
Przecież oprócz dokumentów (zakładam, że zna je cały skład sędziowski) istnieje coś takiego jak moralność, człowieczeństwo czy nawet szacunek do zwierzaków (mimo, że je zabijamy dla jedzenia, nie przyjemności). Może powinni obejrzeć scenę z Avatara, gdzie nomadka przeprasza zabijane zwierzę, modlitwy Indian z filmów o Winnetou czy inne zwyczaje plemienne myśliwych.
Kończąc, uważam że mimo żydowskich zaprzeczeń, za jakiś czas ruszy eksport koszernej wołowiny a PSL zyska "przyjaciela".
|
4 |
ubój rytualny będzie dopuszczalny i niezagrożony karą. |
|
|
|
11 lat temu |
gugle wie :D |
http://polowaczka.com/archiw/polowaczka9/2strona/2strona.html
spróbuj w sieci Tor - tam prawdopodobnie znajdziedz odpowiedzi na swoje pytania. I nie tylko odpowiedzi.
|
1 |
Kościół, szkoła, strzelnica i legalna broń dla każdego... |
|
|
|
11 lat temu |
jako uzupełnienie mój wpis o Pattonie sprzed roku |
„Weszliśmy do synagogi, jaka była zatłoczona wielką bandą tak śmierdzących ludzi, jakich pierwszy raz widziałem na oczy. Kiedy byliśmy w połowie drogi, wyszedł główny rabin, który był ubrany w czapkę futrzaną podobną do tej, jaką nosił Henryk VIII, i w jakiejś bogato haftowanej i bardzo brudnej szacie religijnej, podszedł do nas i powitał generała (Eisenhowera) … Smród był tak straszny, że prawie zemdlałem, a właściwie to nawet trzy godziny później zrezygnowałem z obiadu, co było wynikiem przypomnienia sobie o tym spotkaniu„.
General Patton w Niemczech, wpis do dziennika z 17 września 1945 r.
http://niepoprawni.pl/blog/2640/gra-w-lancuch-slowek-i-general-patton
|
7 |
ZAMORDOWANO PATTONA....zamach - 9 Grudnia 1945 |
|
|
|
11 lat temu |
Bo we wojsku to są inne zajęcia :D |
Mój znajomy artylerzysta, kapitan rezerwy Piotr, co roku otrzymywał "zaproszenie" na poligon celem odbycia szkolenia. Po miesięcznym pobycie wracał tak wychudzony, że żona po którymś powrocie wybłagała w WKU aby mu kartę powołania przesunęli na koniec kartoteki.
Piotr nie nauczył się strzelać z haubicy, a schudł nie od noszenia pocisków, w końcu kapitan artylerii amunicji nie nosi. Żarcia było dużo i tłusto, ale nie było czasu na jakieś tam głupie jedzenie. Natomiast zakąszanie to już inna sprawa . W końcu stopnia kapitana się jakoś dochrapał :D
|
3 |
Kościół, szkoła, strzelnica i legalna broń dla każdego... |
|
|
|
11 lat temu |
Jedziemy do Czech i kupujemy floberta |
http://www.colosus.pl/zbrane/floberty/
lub inne do obrony, moze i słabe, ale Polak potrafi
http://www.colosus.pl/
http://www.afg-obrona.pl/flobertky-6-mm/
|
5 |
Kościół, szkoła, strzelnica i legalna broń dla każdego... |
|
|
|
11 lat temu |
"Obrzucajmy się goownem a będziem żyć wiecznie". |
Ongiś parobczaka,
co miał zamordować,
skazał groźny sąd:
"Żywcem zamurować!"
Skazaniec wymówił
ostatnie życzenie:
"Pragnę razem z kaczką*
dzielić to więzienie".
Choć mijały lata,
trwa sądu niełaska,
a za murem coś ciągle
chrobocze i mlaska.
Rozbili więc cegły
coś tu pachnie chryją -
patrzą - a parobek
i kaczka wciąż żyją!
Że nie zmarli z głodu
i z piciem też marnie...
Jak wam sie udało
przeżyć te męczarnie?
Parobas powiedział:
"Takie są realia
ona jadła moje,
a ja jej fekalia".
z tej powiastki morał
mądry niekoniecznie:
"Obrzucajmy się gównem
a będziem żyć wiecznie".
*żadnych skojarzeń politycznych, kaczka to kaczka tylko, taki ptak :D
tequila 13.05.2008
odkopałem wierszydło w tym kolejnym dniu miłości
|
10 |
Przebrała się miarka pałkarze! |
|