|
|
17 lat temu |
triarius |
Wszyscy którzy myślą że ewentualna wojna partyzancka musi zakończyć się klęską Rosji są w błędzie.
Po pierwsze nie wiadomo na jaką skalę taka wojna mogłaby się toczyć.
Po drugie i ważniejsze wojny partyzanckie zazwyczaj kończą się klęską.
Po trzecie wszyscy już zapomnieli że Rosja drugą wojnę czeczeńską wygrała.
Dziś w górach Kaukazu zostało może kilkuset partyzantów czeczeńskich pozbawionych już przywództwa i szans na zwycięstwo.
Po czwarte jeśli wojna partyzancka jest zwycięska to tylko z powodu znużenia okupanta a nie ze względu na triumf militarny.
Rosja przegrała pierwszą wojnę czeczeńską a ZSRR afgańską nie militarnie ale dlatego że wojny te rujnowały budzet państwa a nie przynosiły rozstrzygnięcia.
Ale to było w latach 80-tych i 90-tych w czasach wyjątkowo niskich cen ropy kiedy Rosja straciła swoje podstawowe źródło dochodów.
Dziś ceny ropy ą monstrualne i Rosja pospłacala wszystkie długi, ma nadwyżkę budżetową moze sobie pozwolić na wydawanie dziesiatków miliardów dolarów na wojnę w Czeczenii i dlatego ją wygrywa.
Będzie ją też stać na wojnę w Gruzji.
Wniosek: Dopóki Rosja ma ogromne dochody wojna jest w stanie zwyciężyć Gruzję i głupotą jest cieszyć się tak jak Rewizor i Triarius ze do takiej wojny dojdzie.
|
|
Rosjanie w Osetii. Łatwo wejść, ale jak wyjść? |
|
|
|
17 lat temu |
triarius |
A jak możemy liczyć na to że Rosjanie wejdą do naszego sojuszniczego kraju i przez lata będą toczyć tam wojnę partyzancką obracając go w gruzy jak Czeczenię.
Zastanowiłby się pan co za głupoty pan pisze. |
|
Rosjanie w Osetii. Łatwo wejść, ale jak wyjść? |
|
|
|
17 lat temu |
triarius |
To jakiś rodzaj czarnego humoru, bo chyba nie myśli pan że taki wariant byłby dobry na serio. |
|
Rosjanie w Osetii. Łatwo wejść, ale jak wyjść? |
|
|
|
17 lat temu |
Rewizor |
Moim zdaniem dziś są już możliwe tylko 3 scenariusze, wszystkie złe dla Gruzji (bo szybkie opanowanie Osetii się nie udało):
Wariant 1 (najmniej pesymistyczny):
Rosja za 2-3 dni opanuje całą Osetię i przywróci status quo sprzed kilku dni.
Wtedy jedynym negatywnym skutkiem dla Gruzji będzie osłabienie pozycji międzynarodowej, podkopanie prestiżu Saakaszwilego i osłabienie zdolności bojowej armii.
Wariant 2 (gorszy):
Rosja wykorzystując zwycięstwo które nastąpi za 2-3 dni wykorzysta porażkę Gruzji do przeprowadzenia secesji Osetii i Abchazji na co dostanie cichą zgodę zachodu (jak zwykle rusofilskiego i bezwolnego).
Osamotniona Gruzja nie bedzie miała żadnych środków sprzeciwu.
Wariant 3 (najgorszy):
Rozzuchwalona zwycięstwem i normalną bezczynnością zachodu Rosja uzna że może sobie pozwolić na całkowitą rozprawę z Gruzją i spróbuje zająć cały kraj żeby obalić Saakaszwilego i zainstalować swoją marionetkę.
W takiej sytuacji Gruzini być może zdołają stawiać opór przez miesiąc po czym Rosja wkroczy do Tbilisi i innych miast i utworzy "Rząd Tymczasowy".
Co prawda z pewnością w Gruzji pozostała silna postsowiecka agentura która może stać się oparciem dla okupacji ale ze względu na nastroje społeczne i patriotyzm Gruzinów nastąpi wojna partyzancka która ze względu na dogodne warunki geograficzne może trwać latami.
I będzie miał pan swój wymarzony wariant czeczeńsko-afgański. |
|
Rosjanie w Osetii. Łatwo wejść, ale jak wyjść? |
|
|
|
17 lat temu |
Rewizor |
Proponować wojnę partyzancką na swoim terenie na wzór czeczeński to tak jakby twierdzić że najlepszym rozwiązaniem dla Polaków jest wywołać powstanie styczniowe.
Przecież w takiej wojnie z kraju zostaną ruiny tak jak z Czeczenii i Afganistanu a zabitych bedzie się liczyć nie w tysiącach tylko w procencie populacji.
Taka wojna musiałby trwać całymi latami a jedyną szansą na zwycięstwo byłoby wymęczenie Rosjan okupacją.
Przecież wojna w Afganistanie trwała 10 lat a w Czeczenii trwa do dziś.
A i tak nawet gdyby Rosjanie się w końcu wycofali to i tak nie musieliby się wcale wycofywać z Osetii.
Czyli Gruzja miałaby to co dziś tylko będąc ruiną z setkami tysięcy zabitych. |
|
Rosjanie w Osetii. Łatwo wejść, ale jak wyjść? |
|
|
|
17 lat temu |
Rewizor |
Gruzini wcale nie mają nowoczesnej armii.
Rosjanie mają znaczną przewagę techniczną i kontrolę nad przestrzenią powietrzną.
Jedyną szansą na zwycięstwo dla Gruzinów było szybkie zajęcie całej Osetii płd nim Rosja zdąży z interwencją a potem bronienie się na linii Kaukazu (Gruzja leży po południowej stronie gór a Rosja północnej), wykorzystując górski teren do zniwelowania przewagi technicznej i liczebnej Rosjan.
Z Rosji do Osetii prowadzi tylko jedna droga właśnie przez góry.
Ale ten plan się chyba nie udał bo Rosjanie zdążyli wysłać posiłki i trwają walki o stolicę Osetii (choć wciąż nie wiadomo kto wygrywa).
Prawdopodobnie izolowana Gruzja poniesie klęskę tym bardziej że czas działa na korzyść Rosji. |
|
Rosjanie w Osetii. Łatwo wejść, ale jak wyjść? |
|