|
7 lat temu |
Coś to nie tak z tą wiedzą... |
prawdziwą, Panie Autorze... Jedni się nadal wpisują w ówczesną propagandę (że Polacy to antysemici), a drudzy (byłem, widziałem odłamki szkła...), mimo że mają trochę lat i siwych włosów na głowie, bajdurzą jak wiejskie gł... Polecam o buncie w kraju, bo "warszawka" to nie Polska: http://naszeblogi.pl/49756-marzec68-czas-skonczyc-z-korowska-jazda-antysemityzmem#comment-251821I jeszcze prof. Jerzy Eisler, dyr. Oddz. IPN Warszawa:"W marcu 1968 roku - wbrew stereotypowi, który doskonale się ma, a o którym dziś lub jutro na pewno pan przeczyta w gazetach, nie mieliśmy do czynienia z protestami inteligencji bez poparcia robotników. To jest kompletna nieprawda. Trzeba powiedzieć, że z wyjątkiem grudnia 1981 roku, kiedy wprowadzany był stan wojenny, nigdy w PRL skala protestów nie miała tak szerokiego zasięgu, jak w marcu 1968 roku. Do demonstracji doszło w Szczecinie, Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Gliwicach, Częstochowie, Lublinie, Łodzi, Warszawie i Gdańsku oraz w miastach, gdzie nie było szkół wyższych: Bielsko-Biała, Legnica, Radom i Tarnów."[...] Jeżeli robotnicy byli wówczas usposobieni wrogo, obojętnie, neutralnie wobec ruchu młodzieżowego, to jak wytłumaczyć, że wśród prawie 3 tysięcy zatrzymanych wówczas osób było ok. 950 robotników i 550 studentów?"Bo byli zamieszani w antykomunistyczne protesty także liczni uczniowie starszych klas, np. młodzież z techników w Legnicy, sowieckim bastionie przecież, gdzie po kilku dniach rozruchów ściągnięto ZOMO ze Słupska (świadek, nauczyciel tamże, Stanisław Srokowski). |
|
Marzec '68 to sielanka. Czemu nie czcimy poznańskiego Czerwca '56? |
|
|
7 lat temu |
Ta flaga nie wisi, |
nie jest wywieszona, tylko "doklejona" na zasadzie fotomontażu. |
5 |
Joe Chal – „Jawna Zdrada Polski – awans w nagrodę”! |
|
|
7 lat temu |
50. rocznica Marca'68 |
"[...]to antypolonizm powoduje obecny wzrost tendencji antyżydowskich czy antyizraelskich, błędnie uznawanych za antysemickie."Odgrzewanie w Warszawie tamtego czasu z pominięciem prawdy o ówczesnej całej Polsce, ma na celu uwiarygodnianie się wciąż tych samych judzicieli. Oto relacja świadka: http://naszeblogi.pl/49756-marzec68-czas-skonczyc-z-korowska-jazda-antysemityzmemA tu prof. Jerzy Eisler, szef warszawskiego oddziału IPN:"W marcu 1968 roku - wbrew stereotypowi, który doskonale się ma, a o którym dziś lub jutro na pewno pan przeczyta w gazetach, nie mieliśmy do czynienia z protestami inteligencji bez poparcia robotników. To jest kompletna nieprawda. Trzeba powiedzieć, że z wyjątkiem grudnia 1981 roku, kiedy wprowadzany był stan wojenny, nigdy w PRL skala protestów nie miała tak szerokiego zasięgu, jak w marcu 1968 roku. Do demonstracji doszło w Szczecinie, Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Gliwicach, Częstochowie, Lublinie, Łodzi, Warszawie i Gdańsku oraz w miastach, gdzie nie było szkół wyższych: Bielsko-Biała, Legnica, Radom i Tarnów."Źródło: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/prof-eisler-rozlicza-marzec-68-czego-nie-wiemy-albo-nie-chcemy-wiedziec-o-tej-wywiad/nvd1xev |
|
Ostrożnie z łatką "antysemityzmu" |
|
|
7 lat temu |
Może Sz. Autor skontaktuje się |
- przepraszam, że sugeruję - poprzez "O mnie" na Naszych Blogach z panem Zygmuntem Korusem - tam są dwa wpisy jego, jako naocznego świadka Marca'68, gdzie m.in. jest podjęta rola Jaruzelskiego (i późniejsze dogadywanie się generała z lichwiarzami w USA). Być może gra (z) żydami jest głębsza, niż we wpisie "Klepsydra 68-89"? Pan tu przytacza wiele faktów - ale tworzą one zamęt wokół postaci Jaruzelskiego: miał polecenie z Kremla znaleźć w polskiej armii żydowskich zdrajców po przegranej "sowieckiej" wojnie o wodę, a tu idą dla "delikwentów" awanse. Jaruzelski niesubordynowany Moskwie? Może te flagi, to były sterowane prowokacje? Oto te linki, może z tej konfrontacji opinii coś wyniknie?:http://naszeblogi.pl/42923-klepsydra-68-89http://naszeblogi.pl/49756-marzec68-czas-skonczyc-z-korowska-jazda-antysemityzmemByłoby interesujące przeczytać tutaj Pańskie wyjaśnienia tej dziwnej postawy Jaruzelskiego. Bo na pewno była to zdrada - tylko na czyją stronę? Gra na dwa fronty - ze szkodą dla Polski? (to ostatnie na pewno!!!).Kłaniam się. |
8 |
Joe Chal – „Jawna Zdrada Polski – awans w nagrodę”! |
|
|
7 lat temu |
Warto przeczytać Marzec'68 z pierwszej ręki |
"Na kpinę zakrawa też projekt uchwały autorstwa senatora PiS Jana Żaryna, który chce, aby Senat przeprosił Żydów za marzec 1968 roku. Pomysł ten, wypływający zapewne z chęci przypodobania się lobby żydowskiemu, źle świadczy o kondycji „izby refleksji i zadumy”, która najwidoczniej pogrążona jest w oparach absurdu. Przecież nie od dziś wiadomo, że tzw. wydarzenia marcowe miały swoje źródło w rozgrywce wewnętrznej w PZPR, stoczonej między frakcją „chamów” i „Żydów”. Za co więc mielibyśmy przepraszać?"Senator Żaryn zna dobrze frakcję moczarowską, która maczała palce w prowokacji "warszawskiej" 1968 - bo wiele lat obracał sił jako dziennikarz "Ekranu" blisko towarzystwa patriotycznego "Grunwald". Teraz jest inny Pan, filosemityzm, więc nie zaszkodzi mu się schylić w ukłonie, żeby dalej dobrze jeść z ręki...Wpis z linku poniżej właśnie odsłania takie indywidua.http://naszeblogi.pl/49756-marzec68-czas-skonczyc-z-korowska-jazda-antysemityzmem#comment-251456 |
7 |
Koszerny jazgot |
|
|
7 lat temu |
Poproszę o c.d. |
Losy "Bohuna" były niezwykle, miał proces we Francji, bo naciskali Sowieci, że niby kolaborował z Niemcami, wybroniły go uwolnione więźniarki z obozu w Holiszowie, zmarł w całkiem podeszłym wieku w Kalifornii. Dąbrowski to wielki Polski bohater - powinien mieć ulice, ronda, pomniki - a jak dotąd tylko o niego się upomina Pan Żebrowski i prof. Chodakiewicz.Warto też w sprawie powyższej przypomnieć gen. Pattona...Dzięki wielkie za ten tekst. Dobra robota w Dniu Wyklętych. |
5 |
BRYGADA ŚWIĘTOKRZYSKA |
|
|
7 lat temu |
Zygmunt Korus |
na Niezależna.pl: http://naszeblogi.pl/47414-placet-na-spoldzielnie-dziennikarska"Mnie chodzi o cały segment dziennikarstwa życzliwego PiS-owi, ale z racji misji tego zawodu, patrzącego partii rządzącej na ręce. [...] Myśląc o tych wielkich nieobecnych, chodzi mi głównie o redaktorów "Warszawskiej Gazety", świetne pióra i bardzo poczytnych komentatorów życia politycznego w Polsce, takich jak Andrzej Leja (mój ulubiony), Stanisław Srokowski (pisarz niezrównany), Marcin Hałaś (swada i dowcip), Mirosław Kokoszkiewicz (w osądach bezpardonowy do bólu), Piotr Lewandowski (mistrz wywodu logicznego), Aldona Zaorska (zawsze ogarniająca więcej i widząca dalej), czy sam naczelny, Piotr Bachurski (z cicha pęk, ale wielki talent wydawniczy, o którego na pewno się upomni historia). Jest na nich, jak od dwóch lat widzę, chyba jakiś oficjalny zapis, czy jak? Żeby było cicho o "Warszawskiej" jak w grobowcach rodzin co poniektórych ofiar smoleńskich – członków PO i SLD. [...] Co i rusz oglądam w studio TVP Info, nawet u niby odważnego, uważanego za jedynego sprawiedliwego na tym naszym ideologicznym padole, Rachonia, jakichś chłoptasiów z nazwiskami oraz ich niszowymi portalami, o których pierwszy raz w życiu słyszę (a gdy to sprawdzam w sieci, to się potwierdza nędza intelektualna takich interlokutorów, bo źródła ukazują najzwyczajniej powijackie medialne bzdety), ale przedstawicieli tego coraz bardziej opiniotwórczego tygodnika nie uświadczysz w tzw. okienku głównej oglądalności (co ja mówię?! w żadnej ramówce TVP!) za chińskiego boga! Zero,nul [...] – [to grono autorów - przyp. insurekcjaPl] nie istnieje, nie liczy się! Cały segment czytelniczy [...] jest zupełnie pomijany w debacie publicznej. Nie ma możliwości przedstawienia własnego (zazwyczaj zbieżnego z kierunkiem oczekiwań pisowskiego elektoratu) punktu widzenia na przeprowadzane zmiany w Polsce...A dlaczego? Czy tylko z tej przyczyny, że od czasu do czasu ta grupa dziennikarzy stanowczo ale kulturalnie upomni się o kogoś niewygodnego dla władzy, np. o Słomkę lub Miernika? Czy Kresowian? Albo wytknie jej coś, jakiś nepotyzm czy zalążek koterii, co należy do obowiązków dziennikarstwa niezależnego, które winno się kierować jedynie prawdą, a nie wyrozumiałością dla partyjniactwa, struktur lub znajomości...? Nowego układu..." |
5 |
ANDRZEJ ZYBERTOWICZ LIST PUBLICZNY |
|
|
7 lat temu |
Oświadczenie Andrzeja Leji |
w "Warszawskiej Gazecie" nr 5 (2-8 luty 2018 r.):"Jestem niezależnym publicystą od ponad 10 lat. Być może ktoś pamięta mnie jeszcze z czasów bojów w salonie24. Od ośmiu lat piszę dla "Warszawskiej Gazety". Sam dobieram tematy. Nikt - nigdy - nie zmienił w mych zapiskach, felietonach czy recenzjach jednego choćby słowa (czasem korekta zmieni zbłąkaną literę). Piszę na własną odpowiedzialność. Nigdy nie bylem członkiem partii politycznej ani stowarzyszenia. Od zawsze wolny jak ptak. Niezależny, wyłącznie do dyspozycji Czytelników. [...] W stanie wojennym byłem prześladowanym przez komunę belfrem, pilnowanym jak cień przez nauczyciela, który okazał się TW SB (był synem ówczesnego sekretarza KC PZPR Grzegorczyka), straciłem pracę, musiałem nauczać w miejscowości gdzie diabeł mówił dobranoc. Wreszcie, w latach politycznej odwilży, zostałem dyrektorem szkoły, gimnazjum, nauczycielem liceum, nauczałem też za granicą. I jakby przy okazji byłem wielokrotnie nagradzanym belfrem m.in. najwyższym nauczycielskim odznaczeniem - Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Nigdy nie uchybiłem prawdzie." |
4 |
ANDRZEJ ZYBERTOWICZ LIST PUBLICZNY |
|
|
7 lat temu |
Tekst wspaniały, wyczerpujący... |
Wklejam linki a propos - do niektórych akapitów:http://niepoprawni.pl/blog/insurekcjapl/yadem-vaszymhttp://naszeblogi.pl/41591-pekniete-serduszka |
7 |
Dlaczego żydzi boją się PRAWDY o holokauście? |
|
|
7 lat temu |
Ale cieszy, że waniajet mocno |
i to, że tak wielu Polaków teraz ten smród przyjęło do wiadomości. |
2 |
Yadem Vaszym |
|