|
|
17 lat temu |
Hmmm... |
mona
Chyba należałoby zabić tłustego cielca.
No, dobra, w każdym razie - witamy.
Bolka nie da się obronić. Jeśli o mnie chodzi, jestem tylko ciekawa, kto chciał z niego zrobić "Bolka kryształowego"? Komu to było potrzebne? Bo Wałęsa uważał się za ewidentne dobro narodowe, ważniejsze niż ołtarz Wita Stwosza - i miał najgłębsze przekonanie, że trzeba go przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza. Sam mówił, co mówił i bynajmniej nie dotyczyło to sznurówek odbieranych z depozytu.
A ta ferajna z listy powyżej uznała się za creme de la creme, po czym wyszło na Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.
Jeśli zaistniało pojęcie postpolityki, czemu nie może być nadobywateli? O to im chyba chodzi. To klasyczny przykład "elyty". Elita rozumie pojęcia prawa - i patriotyzmu.
A` propos- "nie da się spalić": chyba chodziło o pamięć, której nie da się spalić.Przez ciekawośc poszukałam - nie ma, możecie się nie trudzić.Ale tak to pamiętam.
Pozdrawiam Nowego.
|
|
Prawda i tak wyjdzie na wierzch - nawet po latach |
|
|
|
17 lat temu |
Mam z tym problem |
mona
Właściwie mam zamiar na ten temat napisać, ale tymczasem:
FYM, to nie jest sprawa dzieciaków, ani osób, które z tych dzieciaków wyrosły.
W PRLu oczywiście temat skrzętnie omijano, a juz co do dat historycznych - sami wiecie, jak to jest.Jedna mniej - to ulga.
Natomiast już po 89r. - mam jasne zdanie: moje dzieci historii nauczyłam osobiście. Opowiadałam im jak bajkę, idąc z nimi i psami na długie spacery.
Ze szkoły przynosiły "tabelki": data - fakt. Nic z tego nie rozumiały, a ponieważ lekcje historii polskiej i historii świata przeplatały się w programie, po dwóch tygodniach zapominały w ogóle, z czym się co je.
Podręczniki zostawały dziewicze, aż do liceum. Uczyły się z tych tabelek - i broń, Boże - nie miały uzywać wiedzy wyniesionej z domu !
To rodziło "niepotrzebne pytania", na które na ogól (SŁOWO HARCERZA) nauczyciel nie miał odpowiedzi.Jego też nie nauczyli.
Po co człowiekowi problem, kiedy jest odwieczna tabelka, niezmieniona od początku kariery "pani"?
O liceum nie mam zdania, chodziły do szkoły mocno wydziwianej, ale braki - ewidentne i ważne - miały, tak czy siak ("za dużo materiału"), chyba nie gorsze niz w zwykłym liceum.
Od tej pory żadne nauczycielskie protesty mnie nie wzruszają.Spotkałam wprawdzie nawiedzonych, majacych zarówno talent do przekazywania wiedzy, jak samą wiedzę i dobre chęci, ale to wyjątki, potwierdzajace regułę.Zresztą wystarczy posłuchac uczniów red. Wróbla...
|
|
Elity w chwili próby |
|
|
|
17 lat temu |
Oczywiście, że nie odszedł! |
mona
A co głupsze - Dukaczewski jest potrzebny samemu Sikorskiemu.Nawiasem mówiąc, wciąż zadaje sobie pytanie, jak z tym Sikorskim w Afganistanie było.Książkę czytałam, leciałam za akcją, ale potem coś mnie tknęło - i nie może mi przejść.Jak facet z brytyjskim ( więc niezbyt ukochanym w A. paszportem), ewidentny Europejczyk, tak długo przemykał się tędy i owędy w kraju ogarnietym straszną wojną, miedzy trzema siłami ( afgańskie siły prorosyjskie, mudżachedini, wojska rosyjskie)?
Może jestem podejrzliwa, ale nie daje mi to spokoju, zwłaszcza ta miłość do Dukaczewskiego.
|
|
Platformie gratuluję Dukaczewskiego |
|
|
|
17 lat temu |
Re: Klaun z laską marszałkowską |
mona
Wiecie, ja na serio myślałam, że on szybciej mówi, niż myśli - a powody do antykaczyzmu ma.Ale musiałby mieć periodyczną amnezję, sadząc po wczorajszym.On Śniadka prowokował i było to zupełnie oczywiste. Nie można nie pamiętać "bydła" w wykonaniu Bartoszewskiego - więc nie można mieć poczucia, że pod pomnikiem został niewinnie skrzywdzony, razem z Niesiołem zresztą, przez sprowokowanych ludzi. Ale facet zachowywał się tak, jakby o tym nie wiedział.Żywcem dążył do awantury i właśnie dlatego posądzam go o pełną premedytację.Miało wyjść na chamstwo, ale miało wyjść Śniadkowi.To pasowało do koncepcji: " t a c y są właśnie ci, co "buczą"! Nawet, jeśli nazywa ich się bydłem - są ku temu powody."
I najbezczelniej twierdził coś w stylu, że on - a skąd - nie obraża.Nienormalny nie jest,wie co gada, usiłował wymusić zaprzeczenie - dlaczego, jeśli nie z zapodanych powodów?
|
|
Potrzebny lokaj z kijem |
|
|
|
17 lat temu |
zastanawia mnie co innego |
mona Uwielbiam Klausa i jestem strasznie rozczarowana jego postawą w tej sytuacji. Niby wiem, że nadzieją Czech, w końcu a`la long w jakiś sposób okupowanych(albo quazi - okupowanych) od strony zachodniej, zawsze był "kozak, który napoi konia w Wełtawie", ale mimo wszystko nie przystoi.I jest jednak groźne. Biorę poprawkę na osobistą antyeuropejskość Klasusa, ale przełożenie jednak jest. A tak, w ogóle - każdy wyciągnął własne wnioski. Truizm, ale prawdziwy: jednak rzeczywiscie Europa przemówiła jednym głosem.Trochę strachliwym, ale jednak.Na początek - to i tak dużo.
|
|
UE oddala się od NATO i Ameryki. Prosto w objęcia Kremla. |
|
|
|
17 lat temu |
przeczytałam uważnie |
mona
Ale najbardziej rajcuje mnie, k t o płaci tym cholernym ekologom, dla których nie jest ważny człowiek ( Augustów)?Mieszkam w puszczy, bielik (BIELIK!!!) siada na na mojej nieużywanej już sławojce. Na jeziorze "spływam" z drogi każdemu perkozowi i każdej kaczce, przynajmniej kiedy są z małymi.Żyję z naturą na codzień, ale co za dużo...
Nie wierzę, że im chodzi o naturę, bo człowiek jest jej częścią.To jest kasa, kasa, kasa.
Zadziałali w tej sprawie w czyimś interesie, bo nie sadzę, żeby "politycznie" na złość - wyników wyborów przewidzieć się nie da.
Mniejsza o pana Witkowskiego, oni sa groźniejsi
|
|
Łapówka, głupota czy zdrada? - Zieloni wraz z SLD narazili Polskę na wiele miliardów strat |
|
|
|
17 lat temu |
sorry |
mona
wersjach - oczywiście |
|
PR-opaganda w polskiej demokracji |
|
|
|
17 lat temu |
Uwielbiam tę kobietę |
mona
Fedyszak -Radziejowska jest chyba najmądrzejszą kobietą "udzielającą się" publicznie: mówi tak, jak dziadek krowie na rowie, czyli zrozumie ją prosty chłop, jeśli zechce posłuchać.Jest niezwykle komunikatywna i naprawde bardzo mądra.
Kiedy słucham Staniszkis - na końcu zapominam, o czym mówiła na początku.Co to za autorytet: nie obsługuje komputera,więc m u s i być za Murzynami (bo kto inaczej nadąży?) i w konsekwencji - a`la long - wciska jakąś idiotyczną teorię o postpolityce, którą gdzieś wyczytała, a która polega na opisywaniu świata przez pryzmat brukselskiego urzędasa, od którego zależą podobno losy świata.Więc należy całowac go w klamkę.W róznych wersjah - ale wciąż to samo.
No, ciekawe co w dzisiejszej sytuacji wymysli brukselski urzędas?
Pozdrawiam
|
|
PR-opaganda w polskiej demokracji |
|
|
|
17 lat temu |
Gruzja |
mona
Chyba mocno przeszarżowali ci Rosjanie.
Jak chyba ogólnie wiadomo, w Azji szanuje się wartości plemienne.Gruzji dotyczy to w takim samym stopniu, jak jakiegoś Kirgistanu, czy Afganistanu i "pograniczna" przynależność do Europy niczego nie zmienia.Tą metodą, czyli divide et imperia, ruscy "kupują" przychylność plemiennych, zislamizowanych VIPów,a cała reszta - jak barany...
Ale teraz posunęli się za daleko.Każdy kacyk w byłych republikach czuje się zagrożony.Nawet baćka został wezwany na dywanik - bo siedział cicho.Ledwie coś głupiego zdołal wybąkać, już na dywaniku.
No i - właśnie Chiny! To już zmienia oś układu.Ciekawe, czy na Kremlu nowy car dostał chyzia, czy Putin go wystawił? |
|
Dywizje Kasandry przycichły |
|
|
|
17 lat temu |
Zgdzam sie, w połowie. |
mona
Jedni maja parcie, żeby zaistnieć (zwłaszcza na własnej klatce, wśród sąsiadów) w "Szkle kontaktowym",inni maja potrzebę wypisania swoich pretensji, bo nie maja gdzie tego zrobić.
Ale część z nas napisze o tym, o czym dziennikarze nie napiszą, albo napiszą "rzekomo" - choć sprawa jest oczywista.I sprawdzi uczciwie, co potrzeba - zanim napisze.
Wściekłam sie, kiedy Sadurski napadł na Katarynę w sprawie anonimowości, ale jednak cos w tym jest.
Bardzo grzecznie przestrzegalismy np. ciszy wyborczej: rozumielismy, że za jej złamanie Jankes może "beknąć". Czyli nie jesteśmy baranami, rozumiemy co to jest odpowiedzialność.
Ale jednocześnie nie mamy szefa, a "gazeciarze" mają.Oczywiście jeśli kogoś z nas ktoś bardzo zechce dopaść - to da sobie radę. W każdym razie z pracy nas nie wyrzucą.Mamy znacznie większą swobodę wypowiedzi, niż dziennikarze, nawet przyzwoici.
Blogi sa potrzebne, nie mam wątpliwości.A nasza względna anonimowość jest tarczą: żadna partia nas nie obroni.
Gdyby to nie był Janecki - też bym się oburzyła. Ale u niego na ogół pracuje się porządnie. Podkreślam to "na ogól", bo jest tam taki jeden felietonista - muzykant "na trzy 0: ozumny, ozmowny, oztropny" - jak cholera. Nawet dwóch, bo nie wiem, po co porzadnej gazecie Jacyków z tymi wypocinami.Może Janecki najpierw jednak zajmie się nimi?
Co tam, "róbmy swoje".
Pzdr
p.s. - Danz, talent daje Bozia.Dlateo zgadzam się właśnie w połowie.
|
|
Do "przyjaciół" blogerów. |
|