|
|
9 lat temu |
Pod koniec komuny pan Jaruzelski |
też łaskawie dopuszczał krytykę, ale krytykę konstruktywną. On i PZPR mieli monopol na uznanie, czy Naleziński ma prawo krytykować czy nie. Jeśli uznali, że krytyka jest niekonstruktywna, to oznaczało brak prawa do dyskusji. Teraz też - to wybrańcy Narodu oceniają, czy wydarzenie jest awanturą. Jeśli panie protestują z parasolkami to jest awantura, a jeśli ktoś ośmiesza Polskę walką z TK, to jest patriotyczne działanie. |
-4 |
Awanturnictwo to nie opozycja |
|
|
|
9 lat temu |
dzięki za pozdrowienia |
. |
-2 |
Znów bym strzelał! |
|
|
|
9 lat temu |
nie jesteś przyjacielem moim i pewnie nie zostaniesz, |
ale zgodnie z naukami Chrystusa - wszystkich, nawet wrogów, powinniśmy traktować jak przyjaciół. Ksiądz Zieliński zapewne to potwierdzi. Zatem zwracajmy się do siebie per przyjaciele i dyskutujmy rzeczowo, ze zrozumieniem i uprzejmie. To podniesie wartość tego portalu i na pewno mu nie zaszkodzi. |
-5 |
Awanturnictwo to nie opozycja |
|
|
|
9 lat temu |
gdyby nie Naleziński |
to 15 grudnia przed 22 nie miałbyś nic bardziej sensownego do napisania. A tak przynajmniej napisałeś jedno sensowne zdanie. To duży sukces... |
-8 |
Awanturnictwo to nie opozycja |
|
|
|
9 lat temu |
"Jestem jakim jestem" |
Otóż to! I się nie zmienisz... A powinieneś.
Gdybyś się zapoznał z moimi artykułami nt. katastrofy smoleńskiej (cytowane i linkowane do EIOBA), to byś się zorientował, że to p. Lasek bazował na moich konkluzjach, bowiem jego raport powstał po moich publikacjach. Napisz do tego pana, że oparł się na spostrzeżeniach Nalezińskiego i ze powinien to uczciwie napisać w raporcie... |
-6 |
Awanturnictwo to nie opozycja |
|
|
|
9 lat temu |
omówienie cytatu |
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński
A może nasz naród nie chce być traktowany jak duży naród? Tacy Holendrzy, czy Norwegowie nie są dużymi narodami i są lepiej traktowani od nas. To nie zależy od wielkości narodów. To zależy od sumy wielu czynników - historii, w tym okupacji i zaborów, od szanowania się danych przedstawicieli przez samych siebie (Holendrzy nie pracują przy polskich kwiatach, ale jest odwrotnie), od zarobków (poziomu życia), ważności wiz w świecie, wynalazczości na liczbę mieszkańców, śmiertelności niemowląt na 1000 urodzeń, od wartości i ważności zasobów naturalnych itp. itd. Przeciętny Niemiec, Francuz, Polak, Grek czy Rumun doskonale wiedzą, jak są postrzegani w Europie i na świecie, czyli jaki sort mają. Cytat mnie nieco niepokoi, bo sugeruje, że LK wyżej traktuje obywateli większych państw, niż mniejszych, że chciałby, aby Polska była traktowana jak (nie "jako") duży kraj, bo mniejsze są gorsze? Co na taki cytat mają powiedzieć Czesi, Słowacy, Holendrzy, Słoweni?
Jeśli miliony Polaków wyjeżdżają z Polski, przez co pomniejszają wielkość naszego narodu w granicach państwa, to czy sabotują Polskę? A do tego zwykle pracują za mniejsze pieniądze i na wstydliwych stanowiskach? To jak ma Europa nas traktować? Jak wyrobników, cwaniaków (sprawa zasiłków), dziadów? Nawet jeśli Polak tam pracuje jako lekarz, wykładowca czy spawacz, to i tak zmniejsza nasze starania dojścia Zachodu pod względem zamożności, czyli siły (bo to jest ważny czynnik, poza siłą militarną), czyli opóźnia cytowany sen o wielkości Polski.
Jak tam traktowane są nasze Polki? Aby być wielkim narodem, to przede wszystkim nie należy wysługiwać się obcym ani przy zlewie, ani w łożu.
|
-3 |
Piotrowicza mamy, na Rzeplińskiego czekamy |
|
|
|
9 lat temu |
cytaty |
"Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)"
"Dziwne pseudonimy uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum jest przekonany, że dziwni ludzie zwykle bredzą". (Mirosław NALEZIŃSKI) |
-7 |
Awanturnictwo to nie opozycja |
|
|
|
9 lat temu |
Dzięki za uznanie |
Otrzymałem niejako zaproszenie od poważnej osoby na ten portal i myślałem, że tu można spokojnie i kulturalnie przedyskutować każdy ważny społecznie temat. Już pierwszego dnia okazało się, że na spokojnie napisaną krytykę wylewane jest wiadro pomyj. Ponadto wpisywane są niemal same minusy i to najczęściej bez żadnego komentarza, co całkowicie dyskredytuje takich "dyskutantów". W portalu nie powinno być możliwości dania minusa bez konieczności uzasadnienia. Tu żadne uzasadnienia nie są konieczne, bo cała drużyna gra na jednego zawodnika, cokolwiek by nie wymyślił. Nawet najmniejsza krytyka nie spotyka się ze zrozumieniem. Wystarczy np. że pochwaliłbym system 500+, lecz z uwagą, że tej kasy nie powinny dostawać rodziny bogate, a już będzie minus, choć przecież przeciętny Polak tu akurat zgodzi się ze mną. I po paru minusach tekst zanika, co jest zdecydowaną formą cenzury i to wysmakowanej… Dyskutanci potrafią podsumować "piszesz bzdury" na podstawie błędnego zrozumienia tekstu lub na podstawie krytyki innego swojaka, który przeinaczył mój tekst, czyli go sfałszował, ale dostał plusy za to fałszerstwo.
A kiedy przeczytałem tekst księdza i to nie byle jakiego, bo wszechstronnie wykształconego, autora książek i bywalca w świecie (w tym USA), to po prostu mnie zamurowało... Cóż ten człowiek wyniósł z nauk Chrystusa? JPII byłby załamany jego postawą i całego PiS. Nie wyobrażam sobie takich rządów za życia naszego Papieża!
|
-6 |
Awanturnictwo to nie opozycja |
|
|
|
9 lat temu |
"Ty to ciemniejszy jesteś od..." |
Miałeś wymowniejszy tytuł - "Ty to ciemniejszy jesteś od dupy murzyna", ale się opamiętałeś? |
-4 |
Piotrowicza mamy, na Rzeplińskiego czekamy |
|
|
|
9 lat temu |
już drugi raz nie czytasz ze zrozumieniem |
Jeszcze raz przeczytaj z uwagą - "pierwszy NAJPIERW został bohaterem, przywódcą, noblistą i prezydentem, a dopiero POTEM znajdowano na niego haki". Odróżniasz fakt zostania agentem od nagłośnienia tego faktu? |
-2 |
Piotrowicza mamy, na Rzeplińskiego czekamy |
|