|
7 lat temu |
no to jeszcze raz: |
(przy okazji: więzienie nie jest karą, tylko: 1. odseparowaniem złoczyńcy od społeczeństwa 2. czasem na poprawę)- z powyższej notki wynika,Czy mianowicie jesteśmy jutro gotowi, zgodnie z wczorajszym przeglądem, dokonać stosownej korekty swojego postępowania, tj. np. naprawić popełniony wczoraj błąd? Być przyzwoitym a posteriori? Od tego zależy nasz postęp moralny, bo o ile nikt nie jest bez grzechu i nie sposób się ich ustrzec, to jednak dopiero refleksja nad nimi i natychmiastowa naprawa, zadośćuczynienie – mogą naszą deklarowaną (samemu sobie!) przyzwoitość zachować i umocnić.że "jutro" należy rozpocząć od naprawienia błędów - OBOJĘTNIE, KIEDY ZACZNIEMY stosować technikę raportów dziennych (przecież przerwy są nieuniknione)...Stały problem z dyskutantami to taki, że zajmują się nie ideą, a szczegółami: Pan tak daleko nie idzie, więc tak tylko wspomniałem. |
|
Patrzaj jutra! |
|
|
7 lat temu |
Dratwo: |
napisałem, że kara nie odstrasza (tak twierdzą przecież kryminolodzy), a Pan, że odstrasza; ma Pan oczywiście prawo do własnego zdania, ale po co Panu ta kazuistyka? My się przecież nie "mijamy" tylko mamy przeciwne zdania - ja przynajmniej nie owijam w bawełnę i Panu też to radzę. |
1 |
Patrzaj jutra! |
|
|
7 lat temu |
Moja wypowiedź nie dotyczyła spraw tzw oczywistych |
Bardzie mi chodzi o kształtowanie się światopoglądu a nie o sprawy które opisałeś. W tym przypadku powinna wystarczyć zwyczajna logika, niewielka doza asertywności. |
1 |
Patrzaj jutra! |
|
|
7 lat temu |
doceniam Twoje intencje, Dratwo, |
ale pedagogika nie znosi alarmistycznych przykładów jaki podałeś: odpowiedzią na nie jest słynne "mnie się to nigdy nie zdarzy" i wzruszenie ramion zamiast głębokiego namysłu. Opis Twojego własnego doświadczenia przynosi tymczasem cenny argument za potrzebą autorefleksji ZANIM pojawi się dramat - i to legło u podstaw pojawienie się mojego minicyklu: bo ludzie młodzi nie otrzymują tego rodzaju wskazówek w okresie dojrzewania (a nie jest to okres krótki: co najmniej do ukończenia 30-tego, ale i może 50-tego roku życia?).Brak systemowej propozycji szkolnej w tym względzie (jest wychowanie fizyczne - a nie ma etycznego!) umożliwia np. pojawianie się Owsiaków... nie mówiąc już o popkulturze, tak hojnie sponsorowanej przez zagraniczne ośrodki medialne i fundacje, których celem jest zniszczenie naszej rodzimej tradycji i chrześcijańskich, katolickich korzeni. Dom tego nie zastąpi także dla tego, że masowo (czyli w większej części) ukształtował się w PRL-u.Dużo by pisać... Pozdrawiam |
2 |
Patrzaj jutra! |
|
|
7 lat temu |
dratwa3 |
"Nie można sobie wyizolować demokracji, zdefiniować jako "wartość samą w sobie" i ją sobie realizować bez patrzenia na to gdzie jest sprawiedliwość i jej cele. Nie można głosować "demokratycznie" przeciw sprawiedliwości, ani przeciw żadnym ludzkim wartościom."Widocznie można. Jeśli publicznie definicję "demokracji" okroi się do "systemu rządów i formy sprawowania władzy, w których źródło władzy stanowi wola większości obywateli". A dociekliwym dopowie się na odczepkę, że "istnieje wiele wariantów demokracji".Mamy więc spór "można-wolno". nie ma co go roztrząsać. (W domniemaniu do mojej wypowiedzi trzeba było dodawać: "Żeby była faktyczna demokracja...").Faktem jest że po tym "Twoim" zabiegu na pewno nie będzie to już demokracja.Tak samo bez sensem jest twierdzenie że "istnieje wiele rodzajów demokracji". To też zabieg oszukańczy. Dokładnie taki jak "Każdy ma swoją prawdę" itp. "We wcześniejszym komentarzu zastanawiałem się: "Może więc demokracja nie jest taka zła, gdy ludzie wiedzą, co czynią?"By demokracja służyła człowiekowi, człowiek musi być świadomy, co tak naprawdę spośród czego wybiera. By jednak stało się to możliwe, niezbędne jest ograniczenie bezkarności oszustów promujących "dobro"."Tak. Normalny człowiek kiedy jest świadomym że coś jest złe, nie robi tego. A bez karania tych co występują przestępczo przeciw wspólnocie i moralności nigdy nie będzie dobrze. Żeby przywrócić sprawiedliwość najpierw trzeba surowo karać władze państwowe które przekraczaja swoje uprawnienia lub ich nie wykorzystuja tam gdzie trzeba. Jest tu jednak mały problem. Bo jednak ludzie nie tylko nie chcą, ale i nie mogą gromadzić zbyt dużo wiedzy, ani prowadzić zbyt szeroko zakrojonych funkcji kontrolnych.To naturalne, że ludzie się bronią przed nadmiarami wiedzy i odpowiedzialności. Można się podzielić zakresami, można się zorganizować. I tu jest problem zaufania.Bez zaufania sobie nie zorganizujemy się. A zaufać sobie to najpierw wspólna moralność.Bez moralnych władz musi na codzień funkcjonować obywatelskie nieposluszeństwo. |
0 |
Przyszłość demokracji |
|
|
7 lat temu |
dratwa3 nie przypominam sobie... |
pamiętam natomiast dobrze oszustów przyjmowanych za byle co.
A wracając do tematu
"Alternatywą dla demokracji jest REPUBLIKA. USA nigdy nie były państwem demokratycznym.
Demokracja to rządy ludu.
REPUBLIKA zaś to rządy prawa.
W celu ochrony wolności i własności każdego człowieka, ojcowie założyciele wybrali to drugie."
Kurcze coś się nie zgadza:)))))))))))))))))))
Mniejsza z tym wszyscy wiedzą kto z kim śpi i żadna oszustka czy oszust tego nie odkręci.
|
2 |
Przyszłość demokracji |
|
|
7 lat temu |
"Warto to ciągle podkreślać, |
"Warto to ciągle podkreślać, że Chrystusa ukrzyżowała demokracja".Przecież to nieprawda. Demokracja jest formą sprawiedliwości, Demokracja jest częścią sprawiedliwości jako "sprawiedliwość wspólnotowa".Nie istnieje demokracja która by nie realizowała zadań sprawiedliwości.Nie można sobie wyizolować demokracji, zdefiniować jako "wartość samą w sobie" i ją sobie realizować bez patrzenia na to gdzie jest sprawiedliwość i jej cele. Nie można głosować "demokratycznie" przeciw sprawiedliwości, ani przeciw żadnym ludzkim wartościom.Gdyby w chwili kiedy sądzono Jezusa panowała demokracja, to panowałaby i sprawiedliwość. Ta na pewno nie skazałaby Sprawiedliwego. "I choć świadomy był On tego, nie złorzeczył demokracji, lecz modlił się: - Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. Może więc demokracja nie jest taka zła, gdy ludzie wiedzą, co czynią?"I słusznie, bo to nie była żadna demokracja, tylko oszukańcza manipulacja tłumem pod dyktando "sędziów niesprawiedliwych"."- Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" dotyczyło tylko bezpośrednich egzekutorów, którzy w ocenie Jezusa "nie wiedzieli". Manipulatorzy wiedzieli. "Demokracja we wspólnocie ma obowiązek nie zapominać, że jest obszar, na który demokracja nie ma wstępu. To duchowy fundament wspólnoty."Tak. Powyżej też pisałem:"Nie można sobie wyizolować demokracji, zdefiniować jako "wartość samą w sobie" i ją sobie realizować bez patrzenia na to gdzie jest sprawiedliwość i jej cele. Nie można głosować "demokratycznie" przeciw sprawiedliwości, ani przeciw żadnym ludzkim wartościom". Pozdrawiam. miarka |
0 |
Przyszłość demokracji |
|
|
7 lat temu |
Dratwo! |
Zapraszanie nic nikomu nie pomoże, bo żeby być przyzwoitym trzeba samemu chcieć :)Zwróć uwagę, że zapraszających nigdy nie brakuje: zapraszają (i od zarania tak było) i Rodzice (ale co maja powiedzieć dzieci takich np. feministek?) i społeczeństwo (od Konfucjusza poczynając, przez Lutra, aż na "prawdziwym Niemcu", "człowieku radzieckim" i "nowoczesnym liberale" kończąc). Wielu to wystarcza i efekty tego widzimy np. obecnie w Polsce pookrągłostołowej... Celnie wspominasz, rozdzielając "doświadczanie" od autorefleksji, że każda taka presja społeczna nie wystarcza: trzeba chcieć samemu sobie. A ponieważ chcenie nie wystarcza - stąd pomysł na tę serię artykułów: mam nadzieje pomocnych, jako że są one rodzajem know how.Sądząc po rozchwianiu ocen w tym względzie filozofów i pedagogów - np. arystelesowska tabula rasa spotkała się w Oświeceniu z ugruntowaną przez Locka (potem Marksa), do dziś wykładnią, że "to byt [czyt.: warunki społeczne] kształtuje świadomość" - na co trudno się zgodzić wychodząc z założenia iż to Bóg nas stworzył (wraz z podstawowymi zasadami moralnymi) - jesteśmy zagubieni w tej kwestii i oczekujemy na rady z zewnątrz, co wielokrotnie bywa niecnie wykorzystane przez przeróżne organizacje życia społecznego: tymczasem sami wybieramy swoją pomyślność moralną i sami za nią odpowiadamy! pzdr |
1 |
O potrzebie raportu dziennego |
|
|
7 lat temu |
A wiesz co? Zgadzam się z Tobą! |
Tak zapewne jest.Znaczy nie wiemy jak to było na prawdę, ale trudno wykluczyć właśnie takie szydercze intencje komunistów. Ale jest jeszcze więcej, czyli nie tylko to. W praktyce komunistycznej jest tyle zła, jest tyle pazernej zachłanności, iż moja teza o komunistach, jako ludziach pozbawionych sumienia, którzy dążą do grabieży i bezwzględnej, pozbawionej sumienia eksploatacji ekonomicznej - również jest tak bardzo prawdopodobna, że aż prawdziwa. |
5 |
CO SIĘ TERAZ DZIEJE? |
|
|
7 lat temu |
Cywilizacja |
No ale wychowanie to cywilizacja. Byłeś wychowywany w pewnych zasadach cywilizacyjnych, do której należy Polska. Ale w innych cywilizacjach małżeństwa są aranżowane. I oni też mają na to swoje cywilizacyjne uzasadnienie. Oba uzasadnienia są cywilizacyjne, kulturowe - a nie biologiczne, instynktowne. Ewolucyjnie, biologicznie, homo sapiens jest zwierzęciem, które wyewoluowało stosując różnorodne strategie rozmnażania - i monogamię, i poligamię, i częste zmienianie partnerów rozrodczych, i rzadkie, czyli wierność. Naturalnie stosujemy strategię i kilkusezonowo monogamicznych łabędzi, i rozwiązłych bonobo, i haremowych szympansów, i wilków, w których czasami dominuje wadera. Cywilizacyjna koncepcja propagowana przez katolicyzm jest kompletnie niekompatybilna z naturalnym pluralizmem behawioryzmu rozrodczego homo sapiens.Po prostu naszą cywilizację opanowują inne. Posługując się argumentami z łabędzi, czyli z natury, wspieramy te obce, napastliwe, zaborcze cywilizacje, bo one są bardziej naturalne niż nasza. |
|
Zamknięci w bąblach |
|