Weekend majowy


Komentarze

ta, a dla niektórych "nauczycieli" ferie połączyły się z wakacjmi

Vote up!
4
Vote down!
-1

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1628201

Tylko wyjechać na te ferio-wakacje nie mogą ;)

Vote up!
2
Vote down!
0
#1628202

tak jak i ten z obrazka przed TV ;)

Vote up!
4
Vote down!
-1

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1628204

Uczę w tej chwili zdalnie. Czasem jak siadam około 9:00 przed komputerem, to wyłączam go o 3:00 (nie 15:00) z przerwą na posiłki i wyjście do toalety. Fakt, zdarza się kilka minut przerwy na poczytanie wiadomości czy napisanie komentarza, ale albo przygotowuję materiały dla uczniów (nie żadne tam autorskie - składanie materiałów z dostępnych podręczników), albo wymyślam prace do wykonania zdalnie, albo siedzę nad niekończącymi się mailami z rozwiązaniem zadań. Na każdy trzeba odpowiedzieć i odesłać opinię o pracy wraz z oceną. Oczywiście trzeba też dodać lekcje online prze Teams'y. Jeszcze dochodzi dokumentacja szkolna, w tym raportowanie, co się robiło na każdej lekcji (temat w dzienniku nie wystarcza). 

Możecie nie wierzyć, ale mam znacznie mniej czasu dla siebie i sypiam znacznie krócej (ta 3:00 w nocy to czasami optymistyczny wariant), niż przy normalnej pracy szkoły. Zresztą jak ktoś śledzi moje rysunki, to chyba zauważył, że prawie nie zamieszczam nowych. Na hobby po prostu nie ma już czasu.

Kończę, bo za 15 minut mam kolejnego ucznia umówionego w sieci.

Vote up!
2
Vote down!
0

M-)

#1628296

Kurcze, że ja w necie spotykam ciągle takich fajnych i zapracowanych nauczycieli - ALE JAKOŚ W REALU CHOLERA NIE MOGĘ TAKICH ZNALEŹĆ I TO NIE TYLKO JA

Jak widzę, jakie "lekcje" mają moje dzieci to krew mnie zalewa. Jeden plus, że może troche wiekszej liczbie rodziców otworzą sie troche oczy na to co robią"nauczyciele".

Ps. najlepsze są "lekcje" wf przez neta (choć to już jest chyba masakra najwieksza) - "nauczyciel" daje uczniom filmik do oglądnięcia i... to wszystko :) Dodam tylko, ze filmik z dyscypliny sportowej innej niż do której przypisana jest dana szkoła :)

Tak mógłbym tu przykładów mnożyć ale juz mi się nie chce - moze kiedyś napisze w blogu.

Ps. a najlepiej jak moje dziecko mówi: tato, dostałem 5 z wf przez neta. Pytam: za co? A dziecko: no właśnie nie wiem, chyba za to, ze sie zalogowałem :)

Innego dnia (jeszcze przed koronawirusem) widząc, że dziecko nic nie umie z informatyki (a wcześniej miało świadectwo z paskiem), pytam, co wy tam robicie na tej informatyce? Odpowiedź: pani daje painta i rysujemy. Pytam: a co pani wtedy robi? Odpowiedź: nic, po prostu czeka na koniec lekcji.

Dzieci prawdę powiedzą bez ogródek :D - tak właśnie wygląda obecnie szkoła.

 

Są oczywiście małe wyjatki jak maciej powyżej ale to bardzo łatwo je rozpoznać - maciej, z tego co pamiętam w zeszłym roku nie przyłączył się do strajkujących terrorystów i był jednym z nielicznych - w mojej szkole strajkowali prawie wszyscy (łącznie z dyrekcją, która oficjalnie nie mogła ale wspierała terrorystów jak tylko mogła) i ich niestety jest więcej. Tacy z powołania jak maciej uczą dobrze i z poświęceniem i dostają też niestety czasem cięgi ZA TYCH TERRORYSTÓW, KTÓRYCH JEST DUŻO WIĘCEJ I KOMPLETNIE NIC NIE ROBIĄ A CHCĄ TYLKO KASE - a co na to rząd? Morawiecki każe nam zapomnieć o tym, ze terroryści w szkołach zasłaniali się dziećmi i mamy z nimi współpracować, a dzieci dalej mają uczyć się przez rodziców, bo terroryści kompletnie nie uczą (no chyba, że ewentualnie przebierania chłopców w dziewczynki na lekcjach "wychowanie do życia w rodzinie" - czyt. GENDER - albo dnia dyni, będącego wprost oczywistym halooween).

Vote up!
2
Vote down!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1628407

Oprócz własnej pracy mam też wgląd w nauczanie mojej córki (klasa 5 podstawówki)  i widzę zaangażowanie jej nauczycieli. Co więcej bardzo dobre planowanie ze strony dyrekcji, bo materiały dla całej szkoły pojawiają się w jednym miejscu, regularnie o wyznaczonym czasie. Nawet zaliczenie krytykowanego przez ciebie WF-u odbyło się poprzez filmik, który musieliśmy nakręcić i wysłać nauczycielce. Oczywiście, lepsze efekty były by twarzą w twarz w klasie. Praktycznie wszyscy regularnie kontaktują się z uczniami, a córka pracuje nad zadaniami i bieżącą nauką znacznie intensywniej, niż przy nauczaniu w szkole. Czasem mi jej aż żal. Techniczni pomagam, ale zadań nie rozwiązuję :-)

W nauczaniu zdalnym nie jest najtrudniejsze przygotowanie zajęć. Czasem bywa czasochłonne i przygotowanie materiałów do jednej godziny informatyki zajęło mi 6 godzin (na szczęście uczę tego samego 6 różnych klas), czasem nie, bo wystarczy podać numer strony w podręczniku i zakres materiału do przeczytania. Ja osobiście w tym ostatnim przypadku staram się sprecyzować, na co należy zwrócić szczególną uwagę. Ja mam tez ten dyskomfort, że dla przedmiotów zawodowych jet tak dużo podręczników i tak drogich, że nie zmuszam uczniów do ich kupowania uznając, że to ja wybieram najważniejsze fragmenty i ładuję do głów na lekcjach. Teraz muszę robić wyciągi z tych materiałów i przekazywać przez sieć. Za to gro czasu zajmuje sprawdzanie przychodzących prac. Jak się uczy jednocześnie 150 ludzi, to nawet przyjmując, że połowa bumeluje, maile czekają w kolejce do przeczytania, analizy, ocenienia i odesłania z komentarzem w długiej kolejce. 

Może właśnie z tego powodu coraz chętniej prowadzę lekcje online, gdzie udostępniam ekran swojego komputera z materiałami i omawiam najważniejsze ich elementy. Tyle, że to lekcja w ciszy. Uczniowie mają wyłączone kamerki i mikrofony (inaczej sieć by tak się zatkała, że nic by z tego nie wyszło), a nauczyciel nie ma pojęcia, czy w tym czasie nie czytają książki lub oglądają filmu w telewizji?

O ile wiem, podobnie pracuje większość moich koleżanek i kolegów. Może nawet intensywniej, bo gdy ostatnio w moim czasie lekcyjnym chciałem umówić się online, wyreklamowali się, że w tym czasie jedni mieli angielski a inni matematykę. Kolega prowadzący również zajęcia z elektrykami bierze ich na indywidualne odpytywanie online. To przy 30 uczniach w jednej tylko klasie na pewno zajmuje więcej czasu, niż w sali przy tablicy. Ja się na to nie odważyłem.

Vote up!
0
Vote down!
0

M-)

#1628440

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika zbyszek nieweglowski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Wartość twoich rysunków pod kazdym względem jest mniej.niż zero. Jedno potrafisz usuwać lepsze innych !

Vote up!
0
Vote down!
-5

satyra z.n.

#1628231

Pisze to osoba, która nie potrafi poprawnie sklecić jednego zdania, której treści rysunków przepełnione są błędami ortograficznymi, stylistycznymi itd. Osoba tworząca memy prawdopodobnie za pomocą painta, albo innego prymitywnego narzędzia. W większości memy bez żadnego pomysłu, z których powstają mutacje tych memów. Z jednego obrazka potrafisz zrobić 20 różniących się tylko drobnymi szczegółami. Nie chce mi się po raz któryś pisać tego samego, ale poświęcę się i powtórzę historię naszej "znajomości". Zaglądałem od lat na Niepoprawnych, gdy szukałem informacji w kraju i ze świata, w końcu postanowiłem sobie założyć konto (był to chyba październik 2018). Wrzuciłem kilka, albo kilkanaście rysunków. Po kilku dnia przejrzałem galerię i widzę jakieś memy autorstwa Zbyszka Niewęgłowskiego na mój temat. Pomyślałem "Co za debil, napiszę do gówniarza", bo byłem pewien, że jesteś dzieciakiem, patrząc na poziom tych wypocin. Dziś wiem, że masz ponad siedemdziesiąt lat. Napisałem kulturalnie, że nie życzę sobie wykorzystywania mojego wizerunku i moich danych (RODO), bo memy były z wykorzystaniem mojej fotki oraz imienia i nazwiska. Nic nie odpisałeś. Do dziś nie wyjaśniłeś mi, o co ci chodzi, czemu się do mnie przyczepiasz. Jedyne odpowiedzi, jakie od ciebie dostaję, to czasami w komentarzach. Odpowiedzi krótkie, bełkotliwe, typu: ,,Widget hejter POstkomuny". Skoro masz ponad 70 lat, założyłeś rodzinę, masz wnuczkę, domyślam się, że nie byłeś osobą chorą psychicznie. Podejrzewam, że jesteś po wylewie, albo udarze... Nie wiem, nie znam się na medycynie, ale coś z tobą nie tak, dlatego nie mam zamiaru cię wyzywać, obrażać. Prosiłem po wrzucaniu tych durnych memów na mój temat, byś je usunął, ale nie zrobiłeś tego. Prosiłem byś rozwinął myśl, dlaczego jestem POstkomuną, nie zrobiłeś tego... Dobra, nie ma sensu pisać więcej, bo pewnie i tak do tego momentu nie dotarłeś, a jeśli doczytałeś, to nie wiem, czy potrafisz czytać ze zrozumieniem.

Vote up!
4
Vote down!
0
#1628261

- nie zawsze podobają mi się jego (Widget-a) prace. Do techniki wizualnej wykonania grafiki nie mam cienia zarzutu - jest jak najbardziej OK i przyjemnie się ogląda.
Czasem tylko tekst pod grafiką jest trudny do interpretacji ale tu się nie będą czepiał. Ja nie jestem Alfa i Omega i pewien przekaz może do mnie nie dociera.

Dyplomatycznie przemilczę ten wątek ;)

Niepodoba mi się tylko zbyt częste moim zdaniem szydzenie i dokuczanie obecnemu - pierwszemu Polskiemu Rządowi który działa w wyjątkowo trudnych warunkach-(tzn. pierwszy Polski Rząd od wojny był J.Olszewskiego ale nie rozwinął skrzydeł i nie było możliwości działania-powody znamy).

Pewien czas temu, już za wolnej Polski były nawet w przestrzeni medialnej rozważania na temat - czy satyra i humor który pamiętamy z czasów PRL o ówczesnej władzy, a który był jednym z gównych tematów skeczów i dialogów (Smolenia, Laskowika, Pietrzaka i wielu wielu innych artystów) - znajdzie dziś swoje miejsce za czasów wolnej i demokratycznej Polski.
Przypomnę że wtedy mówiąc nawet w domyśle o władzy wystarczyło mrugnąć okiem a cała sala buchała śmiechem.

Uważam że życie samo pokaże czy dzisiejsi szydercy z władzy znajdą odbiorców ale od artysty oczekiwał bym jakiejś symetrii a nie bicie w jednen okręt aż zatonie.

Powracając do głównego tematu - nie daję przyzwolenia na bezpardonowe ataki Zbyszka Niewęgłowskiego na Widget-a bo mam nieodparte wrażenie że jedynym powodem jest jego prymitywna zazdrość - czyli atak jest z niskich pobudek.

Znam to i z własnego życia jak niejeden zamiast samemu się podciągnąć i poprawić swoje wyniki w tym co robi, woli podstwić nogę temu który jest od niego lepszy.

Oj -nieładnie panie Zbyszku.

Vote up!
3
Vote down!
-1

Motto na dziś: "Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć".

#1628435

Zgadza się, mam sporo rysunków "dokuczających" obecnej władzy, ale mam też sporo o opozycji. Za czasów rządów PO masę antyrządowych rysunków publikowałem w miesięczniku "Uwazam Rze". A najwięcej mam raczej neutralnych (o władzy ogólnie, jakiejkolwiek) i tak staram się rysować :)

Dzięki za opinię, sensowną, bez żadnego hejtu ;) Ogólnie z hejtem (oprócz tym ze strony Zbyszka Niewęgłowskiego) się tu jeszcze nie spotkałem, tylko czasami z krytyką, a krytykę potrafię uszanować ;)

Vote up!
3
Vote down!
0
#1628447