Polska czekająca na powrót Odysa, czyli "naród tym razem nie wybaczy"

Obrazek użytkownika wawel24
Idee

MOTTO

1. „Naród polski tym razem nie wybaczy. Bo być może drugiej szansy na rekonstytucję narodu nie będzie”.

2. "Rzecz w tym, że jeśli dobra zmiana przegra, to walec okołoglobalistyczny, walec demoliberalnych konwulsji, choć zwichrowany, może doprowadzić do sytuacji, w której kolejnej szansy na rekonstytucję narodu polskiego nie będzie. Może wygrać projekt Unii, która Polskę „zmodernizuje” przez depolonizację i dechrystianizację. Bez sukcesu dobrej zmiany nie będzie zatem nie tylko narodu polskiego, lecz być może nawet tkanki narodotwórczej zdolnej do kolejnego zrywu. Nie będzie komu wybaczać Prawu i Sprawiedliwości jego błędów".

[KATARZYNA I ANDRZEJ ZYBERTOWICZOWIE]

 

 CZĘŚĆ 1.

 

Tragedią polskiej sceny politycznej jest brak jakiejkolwiek poważnej i nie spenetrowanej przez obce służby partii narodowej. Tragedią Polski jest, że wszelkie wykazywanie płytkości działań propolskich PIS-u, ich fasadowości i nepotycznego obsadzania stołków w instytucjach niby realizujących program odbudowy polskiej tożsamości, wszelka krytyka PIS-u z prawa – napotyka na wytrącającą argumenty z ręki ripostę: „No przecież nie zagłosujesz na tych aferzystów i zdrajców z PO i .N...”. I dzięki temu jesteśmy w czarnej d...ziupli. Demiurgowie, lobbies i służby spod różnych sztandarów (niemieckich, brukselskich, rosyjskich i diasporowych) i od wielu lat pilnowały tego, by autentyczny, silny liczbą i programem ruch narodowy nie powstał. Starą jak świat i skuteczną metodą jest infiltracja narodowych partii przez służby i agenturę obcą. To duch podpalania budki pod rosyjską ambasadą na zlecenie ministra i opłacanego przez nas. To duch dziwnych grupek, które nagle podczas marszu niepodległości wyciągają spod podkoszulek transparenty z hasłami o czystej krwi, dokładnie powiadamiając reporterów obcych gazet o godzinie „występu”. Duginowski Związek Młodzieży Euroazjatyckiej działający w kilkudziesięciu krajach, mający ogromny budżet – nie pozostawia bez opieki żadnej z partii „prawicowych” w Europie. I to wystarczy. Odegranie krótkiej etiudy z cyklu: „Patrioci to rasiści”. Potem wtyczka o pseudonimie Daniels zaapeluje do opinii światowej o delegalizację. Albo Ziemkiewicz razem z duginowcem (tak, tak, to fakt) założy „nowoczesną endecję”. A efekt? PIS zostaje samotny na pustyni jako jedyna „troszkę” propolska partia, robiąca huczne iwenty patriotyczne. Parę pogrzebów „wyklętych”, Narodowa Fundacja będąca narodową tylko z nazwy (Polska Fundacja Nepotyzmu) i... będziemy mieli z głowy żelazny elektorat narodowych maniaków. Dopóki nie powstanie ruch (i opcjonalnie partia) narodowy, autentyczny, w miarę możliwości  oddolny, dopóty przy kolejnych „odzyskiwaniach państwa” będziemy po ok.2 latach budzili się z ręką w czarnej dziupli.

 

Nie wiem, czy większość polityków PIS-u zdaje sobie sprawę z historyczności obecnego momentu w dziejach Polski i Europy. Myślę, że wątpię. Same Węgry to za mało. A obecna krajowa (pisowska) wersja obrony państwa narodowego i obrony korzeni Europy – mimo deklaracji Prezesa – jest rachityczna bardzo i fasadowa. Zresztą czy może być inna, gdy frontmenami są tak bezbarwni koniunkturaliści i oportuniści jak p.Gliński i p.Gowin. Czy szkolnictwo wyższe pod p.Gowinem może cokolwiek zrobić, by wyzwolić kadry polskich uczelni i ich programy nauczania z neomarksistowskiego bluszczu i pokrzyw? J.Gowin dał nam odpowiedź wręczając hochsztaplerom warszawskiej diaspory 3 mln. I to dopiero jest smutne.

Panowie Gliński i Gowin ciągną zaprzęg w przeciwnym kierunku do tego, deklarowanego c z a s a m i   w zgodnym chórze przez Orbana i JK. JK mówi pod żelazny elektorat (przynajmniej mówił jeszcze w zeszłym roku, po lipcowo-grudniowym puczu, który zrobili Prezesowi jego Chanukowi, wyraźnie mniej programowo mówi - zniszczy Prezesa to mechaniczne i anachroniczne trwanie przy filosemityzmie jego brata), ministrowie z jego nominacji robią „pod zastygłą na stołkach nomenklaturę” apatrydów, którzy obsiedli państwo od 1989 r. Czyny są ważniejsze niż słowa.

 

Odpychający zalotnicy i przebiegli rabusie po zabudowaniach dworskich się panoszą. Penelopa-Polska wraz ze służącą (żelazny elektorat) wiernie czeka. Dochodzą wieści, że Odys wraca do ojczyzny, po krótkim utknięciu i dryfowaniu w okolicach Archipelagu Danielsa i Schudricha. Ale czy wieści te są prawdziwe? Czy ma siły na przegnanie obcych, złodziejskich przybłędów, uzurpatorów i dwulicowych pochlebców?


 Ilustracja. Odyseusz powraca do swego pałacu. Z lewej Penelopa-Polska, u jej stóp "żelazny elektorat". Czy to tylko sen Penelopy, czy realny powrót??

Gwoździem do trumny projektu odbudowy państwa polskiego będzie pozostawanie w koalicji z partią p.Gowina. To jest jasne. Jeśli obecnie Prezes, jego doradcy i wszyscy łebscy faceci w PIS-ie nie liczą, nie kalkulują procentów poparcia i ilości posłów, których daje p.Gowin i nie zastanawiają się, czy aby skóra warta wyprawki – przy ogromnych stratach i buksowaniu całego projektu odrodzenia Polski z powodu dywersyjnej grupki nepotycznej p.Gowina (grupki będącej dokładną kopią języczka u wagi PSL-u) – jeśli nie są czynione plany jak wyzwolić się z objęć tej hamulcowej grupy – to już jest po PIS-ie.

W każdej kryzysowej sytuacji J.Gowin ostrzy nóż i wzrokiem mierzy miejsce na plecach, w które najlepiej by go było wbić.  Do samorządowych idą razem – co już jest opóźnieniem prac oczyszczających Polskę o rok, dwa. Jeśli PIS nie chce skończyć jako wykpiona partia, jako środowisko zhańbione niewykorzystaniem szansy na przywrócenie Polsce siły i niepodległości czyli przysłowiowym przehulaniem złotego rogu – musi opracować nową strategię – zerwania wszelkich związków ze środowiskiem p.Gowina a na to miejsce wspieranie szybkiej budowy współpracującej, nowej partii narodowej. Proszę zapisać ten mój postulat w archiwum i odczytać go za 3 lata. Jeśli PIS pilnie nie przeorientuje swojej strategii w w/w kierunku – za 3 lata będzie obiektem kpin a może i nawet pogardy. Dixi.

 

Kiedyś miałem estymę dla wypowiedzi i tekstów prof. Zybertowicza. Od czasu jednak puczu lipcowo-grudniowego (PLG) („Pucz Przyjaciół”- chronologię i animatorów tegoż zarysuję w przygotowywanym tekście) i gdy zadomowił się profesor w kancelarii Jajako – jego wypowiedzi straciły na ciężarze gatunkowym i głębi. Jednak ostatnio coś się zmieniło. Prof. Zybertowicz jakby się przebudził (latem wycofali się ze wspierania puczysty, p.A.Dudy także prof. A.Nowak i prof. Cywiński w znanym liście otwartym). Tony w jakie uderza od ok. 10 dni prof. Zybertowicz wraz z żoną – mogą szokować swoją zbieżnością z tezami i krytyką PIS-u ze strony żelaznego elektoratu (trwającą już 8,5 miesiąca). Napawa to nadzieją. Wszak psująca się ryba zaczyna się naprawiać od głowy... JK jak się wydaje zaniechał samobójczych pielgrzymek do lokalu Danielsa (pseudo służbowe: Dyzma), narad z Schudrichem, Hofmanem. Teraz musi zacząć dysputy programowe i strategiczne z krzepkimi polskimi głowami i zapomnieć o tym opętańczym, chocholim tańcu wokół menor...

Ilustracja. Przykład sytuacyjnego braterstwa broni pomiędzy GRU a Mossadem? Wtyczka Dugina zorganizowała prowokację z transparentem "rasistowskim", wtyczka Izraela i diaspory rozdmuchała tę prowokację na cały świat i użyła jako pretekst "żądania" delegalizacji" polskiej partii.

Solidna i szybka miotła musi zacząć zaprowadzać porządek w ojczyźnie. To jaki obraz dzisiaj przedstawia, to obraza boska... Demolowany, malowany w białoczerwone szlaczki dworek z powybijanymi szybami po którym hulają tabuny dziwnych typów, jakichś z księżyca spadłych danielsów, tyrmandów, shmulów, schudrichów, bilewiczów, czy typków młodej generacji takich jak p.Antoni Kolek, pozorantów jak p.Świrski; wszystkich razem mnożących się w zastraszającym tempie jak sępy nad padliną i usiłujących pisać Polsce historię i scenariusze odbudowy, sterować mediami, delegalizować partie a przede wszystkim – absorbować gotówkę przeznaczoną na patriotyczne projekty. Przed takimi patriotami chroń nas Panie Boże. 

 

 

Ilustracja. Odys po swym powrocie zaprowadza porządek z tłumem przybłędów, zalotników i pospolitych złodziejaszków

CZĘŚĆ 2.

Prof. Zybertowicz pisze dalej: "To, jak zmienia się Polska pod rządami dobrej zmiany, wywołuje duże zainteresowanie i zaniepokojenie elit UE. Tworzymy bowiem idącą pod prąd lewacko-liberalnej poprawności politycznej alternatywę dla wizji świata bez religii, bez narodów, bez patriotyzmu, bez rodziny jako kośćca tkanki społecznej". To ważny fragment tekstu państwa Zybertowiczów. Polska narodowa będąc tradycyjnie pod obstrzałem prowokacji i propagandy rosyjskiej i niemieckiej głównych wrogów jednak ma w dwóch środowiskach: elitach UE i środowiskach żydowskich prowadzących swoją krecią robotę osłabiania zmysłu narodowego, tradycji niepodległościowych oraz ruchów narodowych. Środowiska elit UE grają w otwarte karty przeciw silnym państwom narodowym. Gorsze są środowiska żydowskich republikanów i neokonserwatystów, których antypolskie akcje są o wiele bardziej złożone logistycznie i trudniejsze do zneutralizowania a ich skutki bardziej długofalowe niż postępowa łopatologia Timmermansa et co.

Owe środowiska żydowskie wprowadzone zostały podstępem do obozu DZ. Weszli z fanfarami pod szyldem: "Prawica żydowska, żydowscy tradycjonaliści i konserwatyści", którzy będą OCIEPLAĆ WIZERUNEK POLSKI i mają różne wejścia w białym Domu. Ahaa, wejścia, chyba dla służby, kuchennymi schodami. Oczywiście to fikcja, noekońska V kolumna, znana w świecie z walki o ideały neomarksizmu pod kryszą Talmudu. Zachowania Tyrmanda, Danielsa, Schmula, Schudricha, Weissa, kiedyś Geremka i Edelmana, regularnie piszącego donosy do Brukseli identyczne z donosami Schetyny prawie co do słowa - pokazują, że do wrogich elit UE doszły wrogie wtyczki żydowskie, antypolonizm głębinowy reprezentujące, choć strojące się w białoczerwone czapeczki i t-shirty. Od lata zeszłego roku mamy efekt synergii działań elit UE i siatki penetratorów neokońskich - co jest przyczyną tak nagłego wyhamowania i buksowania całego procesu restytucji Polski silnej i narodowej.

Do tych dwóch środowisk działających "wbrew" (w imię szczytnych i podobnych "ideałów postępowych" - jak przyjaźń, ludzkość i pokój) dochodzi największa przykrość, czyli dywersja członków polskiego rządu. Nie jest przypadkiem, że prof. Zybertowicz cytuje posłankę PIS wypowiadającą ostry sąd o min.Glińskim ("Jeśli prof. Gliński o tym nie wie, to znaczy, że tak naprawdę nic nie wie o sytuacji w polskiej kulturze"). Chyba sytuacja dojrzewa do prawdziwej i merytorycznej rekonstrukcji, której głównym elementem musi być odwołanie min.Glińskiego. Przypatrzmy się bliżej dziwnie bliźniaczym działaniom mentalnej bojówki judeo-neokońskiej i PFN-u oraz polityki historycznej realizowanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Różne są sposoby zaprowadzania okupacji mentalnej. Intoksykacji bezwolnością i nawykiem radosnego przyjmowania niewoli. Powszechnie znane jest zniewalanie Polaków (i autozniewalanie) świętowaniem swych porażek. Drugie w kolejności owych technik okupacyjnych jest takie przekręcanie przekazu historycznego, by Polacy świętowali rocznice związane z organizacjami, które ich zniewalały i eksterminowały. Z tym przypadkiem mieliśmy pierwszy raz tak jawnie do czynienia w dzień rocznicy powstania w getcie warszawskim. Cała Polska celebrowała kilka dni temu - w sposób niespotykanie uroczysty (m.in. precedens wyjących syren) -  pamięć buntu obcych nacjonalistów, którego dwoma oficjalnymi organizatorami były dwie organizacje terrorystyczne: brunatna i czerwona, faszyzm i komunizm. Specjaliści od 1 września 1939 r. i 17 września 1939 r. Oraz od 1 stycznia 1945 r. (data powstania Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego). Obchody tej rocznicy jasno miały nam uzmysłowić fakt, iż od lipca żyjemy w "Polsce popuczowej". Ciche pucze lubią lipiec tak jak ciotka Zuzanna, ups, ciotka Zofia R. lubi kasztany tylko jesienią. 22 lipca Manifest i cichy pucz PKWN, 24 lipca 2017 r. weta i cichy pucz Przyjaciół...  

Ponieważ Polacy przełknęli tę dywersję mentalną z 19 kwietnia stosunkowo gładko, na jutro zapowiedziano święto z kolei religijne. Kolejne obchody męczenników religii holokaustu – rocznicę wyzwolenia obozu w Ravensbrück. Ponieważ obozów było dużo w Europie – świąt serwowanych nam przez ukochaną władzę nie zabraknie nam w roku liturgicznym. Religia Holokaustu działa poprzez wbijanie w głowę jak młotkiem wyjątkowości cierpień jednego narodu, organizowaniu myśli każdego wokół losów narodu wybranego i organizowaniu cyklu i rytmu kalendarzowego rocznego wokół świąt tej herezji antychrześcijańskiej. W zgodzie z tym przepisem bratniej okupacji mentalnej jutro dowiemy się że w obozie w  Ravensbrück zginęli Żydzi i nie-Żydzi. A Polacy się tylko przypatrywali i liczyli złote zęby wystające zza obozowych drutów. Wieczorem Prezydenta przeczołga Rabin Weiss, wszyscy odśpiewamy adekwatny kadisz i pójdziemy spać dziękując Bogu, że już mamy niepodległe państwo...

Ale do rzeczy, czyli do PFN. Chodzą słuchy, że Polska Fundacja Narodowa ma zmienić nazwę. Jaka będzie nowa nazwa? Zanim odpowiemy na to pytanie, musimy postawić inne:

Jak nazywają nasi przywódcy gospodarzy tej ziemi, którzy od 1000 lat pozwalają nam tu łaskawie przebywać pod warunkiem, że będziemy przynajmniej raz w tygodniu celebrować ich święta, kajać się za wszystkie ludobójstwa świata (łącznie z ludobójstwem Indian przez Amerykanów), budować świątynie nacjonalizmu ("muzea") naszych braci i sióstr i utrzymywać je, przywiązywać się do pręgierzów w tych świątyniach i  konserwować ich cmentarze oraz rychtować całą flotyllę jachtów, żaglówek i fregat mających ogłaszać wszelkiemu morskiemu stworzeniu i tym pracownicom portów, o których mógłby napisać Tuwim, że „wszelka dziwka majtki pierze”, a potem nauki historyczne bierze,  że to nie Polacy napadli sami na siebie dwa razy we wrześniu 1939r? Więc jak nazywają polscy przywódcy tych gospodarzy Polski?

 

Prezydent Duda - Przyjaciele

Premier Morawiecki - Bracia i Siostry

Wicepremier Gowin - Bratni Naród

 

Nowa nazwa PFN zapewne posłuży się onomastyką naszych przez niebo wybranych ojców naszych dwóch narodów...

Pań Świrski ma już licencjat z polowania na antysemitów. 3 lata temu nazwał antysemityzmem podanie informacji o tym, iż żona kandydata na prezydenta, p.A.Dudy jest Żydówką. Przecież to jest kategoria antysemickiego przestępstwa przeciw ludzkości dokładnie tej samej kategorii, co pytanie M.Ogórek do M.Borowskiego o zmianę nazwiska jego ojca. Za to powiesili p.Ogórek w świątyni Polin przywiązaną do pręgierza. Pan Świrski swą czujnością partyjną na początku dobrej zmiany dał znak, że wie, czym posmarowana jest kromka łowców antysemitów i że ma kwalifikacje do współkierowania polską wersją ADL i, że czeka na propozycje. Sygnał doszedł do new york deep polish state.  Pokazał, że potrafi... wybijać szyby w oknach powierzono mu więc fuchę wstawiania szyb. Jest to metoda – żeby nie cofać się poza XX w. – stara i jara. Święty Izraela, Ojciec Założyciel mający tam swoje mauzoleum, Teodor Herzl bez pomocy antysemitów nie stworzyłby tego biało-niebieskiego, uzbrojonego po zęby państewka będącego rozsadnikiem światowego terroryzmu. Wiele razy (kilkanaście) w swoim Dzienniku pisze o tym, jak niezbędni są mu antysemici, jak wciąż się nimi posługuje i do czego jeszcze w przyszłości są mu potrzebni. Kto sieje oskarżenia o antysemityzm – zbierać może wiele rzeczy (pobudzanie migracji do Palestyny, datki na działalność „patriotyczną”, budowanie wpływów politycznych i przygotowanie terenów do kolonizacji mentalnej i ekonomicznej etc.).

Pan Świrski zdawał zresztą egzamin wielokrotnie. W jednym z wywiadów określił jasno, iż walczy o idee judeochrześcijańskie i o tolerancję religijną.

 Prezes PFN, p.Cezary Jurkiewicz to miły człowiek i wielofunkcyjny (http://www.kontrowersje.net/je_li_chcecie_ko_ca_farsy_z_pfn_to_pytajcie_...).

Jak widzi swoją misję polityczną pan Cezary? Prosto. Jak sobowtór Prezydenta Dudy, nawet słowa te same: "Zapewnia, że pod jego rządami strategia klubu PiS nie przejdzie rewolucji. Stawia na szeroki dialog z rządzącą Platformą". Taaa. Dialog szeroki. Jak ujście Oki.

Kod programowy PFN jest już jawny. Ogłoszono  w dzień rocznicy powstania w getcie, że PFN rusza z akcją budowania wiedzy historycznej o wspólnocie Polaków i Żydów. Na razie podano, że o wspólnocie podczas II wojny. Oczywiste jest, że potem PFN przejdzie do uświadamiania Polaków co do JEDNEJ HISTORII  (DWU NARODÓW) pozostałych epok naszej historii (tzn. historii RP-Ż, skrót mam nadzieję czytelny...).

Na koniec PFN ogłosi na co poszło 250 mln. Na cztery rzeczy: 1. zapoczątkowanie wiecznie trwającego i nigdy nie zakończonego oczyszczania Polaków z antysemityzmu (co zaindukuje w nich patologizujące poczucie winy i imperatyw ciągłego udowadniania miłości do nich) 2. odkrycie i zaprezentowanie światu śmiałej historycznie konstatacji, że Polacy nie wzniecili II wojny i że Polacy raczej nie zwykli napadać sami na siebie (jednym słowem, że Polacy „nie mają uwarunkowanych genetycznie napadów autoagresji”) 3. że ikony Solidarności też – czasami – podlegają prawu 4. że Polacy okradli nie wszystkich ocalałych Żydów.

I to będzie koniec misji budowania tożsamości narodowej Polski. Niczego więcej tam nie będzie. Niczego więcej nie spodziewajmy się. Bo opanowały narrację o RP ekipy metodologicznie siostrzane względem wyłudzaczy z Nowego Jorku (ADL). Powstanie atrapa państwa narodowego, patriotyczna fikcja podskórnego nepotyzmu wysysana przez setki fundacyjek i otwarta na szarostrefową eksploatację ze strony Przyjaciół (Bagsik i Gąsiorowski już się szykują na łowy, jest o tym głośno ostatnio, pewnie za kilka miesięcy zostaną doradcami Premiera  Morawieckiego).

Nowojorska ADL stwarza idiotyczne wydarzenia antysemickie (archiwizując krzywe spojrzenia na jednostki wybrane) a potem walczy z tym wykreowanym przez siebie widmem antykomu..., ups, antysemityzmu. I sze krenczy. Jest na co przewalać budżecik donowany od grubych ryb koszernych. Budżet roczny ADL puszystego Abrahama Foxmana  wynosi ok. 70 mln $. To jest w okolicach budżetu Polskiej fundacji Narodowej. TO BRATNIE INSTYTUCJE. Jeśli ktoś tego jeszcze nie widzi, to...ujrzy niebawem. Hucpę, uzurpację, propagandę, wymyślanie faktów dla robienia grubej kasy – to wszystko w ADL widzą już nawet... mieszkańcy Izraela. Możemy to wszystko usłyszeć w świetnym filmie „Zniesławienie”.

W Polsce oszustwo PFN długo będzie nieprzeniknione. Polacy słyną z naiwności i lubowania się w złudzeniach. Paradis judaeorum. Jakub Frank ongiś świetnie to przeanalizował i wyciągnął wnioski. W każdym razie ADL i PFN w sprzeżeniu dożyją Armageddonu -  na telefon z Polski (lub od tych od mienia bezspadkowego) ADL będzie uruchamiało linie produkcyjne oczerniające Polskę a PFN będzie wybielało, to co pierwej oczerniono. Centrala będzie koordynowała, by filie nie wchodziły sobie w drogę. A młyny niebieskie będą mieliły...

Nie wiem czemu, ale słysząc o PFN i jej działaniach mam kilka skojarzeń. Widzę dwójkę kolegów. Jeden z jakimś tam wykształceniem, coś tam umiejący, lecz sądzący, że większość stanowisk pracy wymaga zbyt dużego wysiłku (coś w stylu „mentalności Kijowskiego”). Chłop jedyne co umie, to wstawiać okna, czy też mówiąc dokładniej prowadzić firmę wstawiającą okna, czy też mówiąc jeszcze dokładniej: wynajdywać domy z oknami z powybijanymi szybami. Interes szedł mu coraz gorzej. Dzieci już bardziej ostrożne, nie kopią piłki na oślep i zresztą wolą na kompie pograć w FIFA. Więc przy piwku i macy zgadał się z tak samo bezrobotnym wolnościowo kolegą. Ustalili, że jeden będzie nad ranem wybijał szyby w kilku domkach na przedmieściu a drugi po kilku godzinach będzie przypadkiem tamtędy przechodził będąc – takim samym przypadkiem - akwizytorem firmy szklącej. Co uradzili, to zrobili. I tak powstała legendarna dwustupięćdziesięciomilionowa Polska Fundująca Narodowa.

A drugie skojarzenie: pukanie do drzwi. Chciałem coś państwu powiedzieć w związku z wodą jaką pijecie, można?

Wpuściliśmy gościa. Wąsa miał podkręconego szlachecko. Wyjął swoje przyrządy. Napuśćmy tej wody. Zobaczymy, co pijecie. A że tak na marginesie się zapytam, nie ma pan problemów z nogami? Nerki dobrze działają? Nie za bardzo? Ano właśnie... Nie można tak lekceważyć swego zdrowia. Niech państwo zobaczą co wy pijecie. Wsypię tylko do szklanki pewien odczynnik (odczynnik danielsa). Widzicie? Jakie to mętne, brudne... To Polska zabrudzona antysemityzmem, to świat zabrudzony nazywaniem Polaków antysemitami (niepotrzebne skreślić). Widzicie ten filtr? To filtr linii dizajnowej PFN. Płacicie, zakładacie i woda czysta jak kryształ. Wkłady wymienia się co 4 lata wraz z wyborami parlamentarnymi. Wieszacie filtr Świrskiego-Glińskiego i Polska czysta, zdrowa. No, żaden filtr nie jest wieczny. Dlatego musicie państwo zrobić zapas. Na 3 kadencje.

Trzecie skojarzenie: Zwykły handel obwoźny, akwizycja środków czyszczących. Chemia prosto z Nowego Jorku.

Kiedyś chodzili po mieszkaniach, teraz wchodzą do domów przez telewizor. Ooo, co my tu widzimy, oczerniają was? Mówią że jesteście antysemitami? Nic wielkiego. Tu mamy akurat taki środek czyszczący. Dwie, trzy godziny i Polska będzie jak nowa! Błysk i połysk! Ile buteleczek naszej Fundacji czyszczącej Narodowej szanowny pan bierze? Radzę zrobić zapas. Nie wiem, kiedy tu znowu będziemy, no niby można przez pocztę zamowić, ale trzeba czekać, przesylka może zaginąć. Najlepiej decydować się od razu. Chemia ADL-PFN. Czyści wszystko. Czyści oskarżenia o antysemityzm i czyści antysemityzm. Dwa w jednym. Kto nie zabrudzi, to nie poczyści. Dwupak budżetowo-filantropijny. Czyszczenie sprzężone. Awers i rewers.   Nie rysuje powierzchni. Przygotowuje powierzchnię do pokrycia lakierem bratniej miłości do eksploatatorów. Niemiecka jakość. Z komponentów argentyńskich...

Z filmu "Zniesławienie" wynika, że walka z antysemityzmem to złoty biznes dla umiejących z tego żyć...  Semitów. Kto nie widział tego filmu, ten będzie się do końca życia trząsł przed możliwością posądzenia o antysemityzm ;) Podaję link z podziałem filmu na kilka tematycznych części oraz z moim komentarzem i dokładnymi cytatami z listy dialogowej:  

https://www.salon24.pl/u/wawel/807177,film-znieslawienie-i-analiza-antysemityzmu-czyli-zagrac-na-poczuciu-winy

Walka z antysemityzmem NIGDY SIĘ NIE SKOŃCZY. Neomarksiści ze Szkoły Frankfurckiej, dlatego mogli ją „opatentować”i dostać znak towarowy od amerykańsko-izraelskiego Urzędu Patentowego, że zagwarantowali spełnienie warunku „perpetuum mobile”. Nie po to wymyślili walkę z antysemityzmem, by miała się kiedyś zakończyć i by ktoś mógł się z zarzutów oczyścić. Walka z antysemityzmem A TAKŻE Z OCZYSZCZANIEM KRAJU Z ZARZUTÓW ANTYSEMITYZMU jest wieczna, jak mumia Lenina. Bo to siostra bliźniacza walki z antykomunizmem...

Walka z antysemityzmem i faszyzmem oraz... oczyszczanie (np. kraju) z zarzutów antysemityzmu i faszyzmu  nigdy się nie skończą, bo zbyt wielu Żydów przewala w ich imię miliony... Wrzuca w przewód wentylacyjny ziarnka kaszy zarażone jajami molów spożywczych, by za dwa dni zapukać do drzwi z ofertą sprzedaży kulek antymolowych. Taki biznes. Żerujący na słabych, niepewnych siebie społeczeństwach. Oraz na społeczeństwach zinfiltrowanych (nie przez filtry do wody...) a także na społeczeństwach z dużą ilością... zasymilowanych przyjaciół.

Dlaczego z taka samą pasją nie są zwalczane germanofobia, rusofobia, frankofobia? Bo na walce z nimi póki co, nie da się robić porządnej kasy i bo taka walka dowartościowałaby te narody, a przecież wartościowy – jak uczy ukochane w naszym sejmie Chabad Lubawicz – jest tylko jeden naród...


Trzeba na każdym spotkaniu poselskim, na każdej konferencji prasowej, na posiedzeniach sejmu zadawać min.Glińskiemu pytania JAKIE DZIAŁANIA, PROJEKTY, PRZEDSIĘWZIĘCIA podjęła PFN w celu odbudowy polskiej myśli politycznej orientacji narodowej. Gdzie są powołane uchwałą sejmu komitety redakcyjne opracowujące „sejmowe edycje” (pod patronatem Sejmu RP) dzieł wszystkich w nowej, naukowej redakcji klasyków myśli prawicowej i narodowej (pierwsze z brzegu przykłady: Koneczny, Dmowski, Zieliński, Lutosławski, listę można ciągnąć długo). Projekty renesansu myśli narodowej i edycji jej klasyków można zainicjować w podobny sposób jak zainicjowano Wydanie Sejmowe Dzieł Wszystkich Jana Kochanowskiego (które tak na marginesie powinno być ukończone w... 2018 r., ale coś nie słychać o tym końcu, może miliony dla drugiego Bratniego Narodu zatrzymały pracę nad polskim wieszczem?).

Gdzie są pieniądze na prawicowe think-tanki, narodowe portale i sieci społecznościowe, prawicowe periodyki? Minister Gliński głosem Rostowskiego odpowiada: PINIENDZY NI MA  i wraz z min.Gowinem daje je Kusznierewiczom, Świrskim, Bilewiczom (do produkcji antysemickich pręgierzy na Polaków), Sznepfom et co. Bal, bal w operze. Wszelka dziwka majtki pierze...  

Wyraźnie widać, jaskrawo wręcz, że chrzescijaństwo i patriotyzm, to kreacje, w których PIS dość sztywno się porusza i czuje... Nie leżą one dobrze im. I to zdaje się, że nie leżą w żadnym pokoleniu, nawet trzecim.

Aktualna ekipa wyraźnie bardziej gustuje w gestach, tromtadracjach i mowach pogrzebowych, niż w rzeczywistej „pracy u podstaw” (nie bójmy się tego pojęcia) orientacji narodowej. Patriotyzm kolorowych baloników, ławeczek, wstążeczek. Robią nas w balona. Od lipca 2017 r. jawnie robią. Przykre to.  Zmusza to nas, społeczeństwo do organizowania się w prawdziwe ruchy narodu polskiego, nie tylko narodowe „pisanki”, czyli JJ (jawne jaja). Sprzedaje się nam INFANTYLNĄ WERSJĘ PATRIOTYZMU, wersję podrobioną, podsuniętą i czekającą na podpis rozmaitych danielsów, tyrmandów, shmulów. Dają nam UPADLAJĄCY PATRIOTYZM, komiczną wolność. I nakazują zdobywanie certyfikatu "pożądanego i porządnego patrioty".

Pożądany (przez diasporę, UE i Tel-Awiw) patriota zaklina się, że to nie on napadł na Polskę w 39 r., że to nie on współorganizował holocaust i że nigdy nie miał żadnej niemiłej myśli o Żydach, bo bardzo kocha Żydów. I eta wsio... Cały patriotyzm. To 3 komponenty nowoczesnego patriotyzmu. To już chyba lepszy był ten polegający na zbieraniu psich kup... Lepiej milczeć niż kpić z samego siebie i dawać się poniżać. Może dlatego komiczne są i upadalające nasz patriotyzm i nasza wolność -  bo... wręczone przez innych a nie wypracowane w znoju przez nas samych...

A tak na marginesie, to jakoś ucichło z pomysłem Prezesa odbudowy polskich zamków, „zamków kazimierzowskich”? Gotówka poszła na Przyjaciół? Kiedyś mówiło się: Jej mąż ma przyjaciółkę. Co znaczyło, że chodzi na lewo. Dziś Polska ma przyjaciela, na utrzymaniu. Dmowski nazywał to przykre zjawisko: wróg wewnętrzny.


Ilustracja. Odys wraca do wiernej Penelopy oczyszczając pałac z wrogów wewnętrznych (Pałacowa Fundacja Zalotników i Zorganizowana Grupa Ocieplania Wizerunku Penelopy)

Okupacja mentalna to specyficzny stan państwowości. Właśnie próbuje się nas tresować, oswajać z tym stanem.

Rok 2018 to rok 100-lecia odzyskania Niepodległości. Nie łudźmy się. Prawdziwe policzki i ciosy w twarz dopiero nas czekają. Właśnie w listopadzie. To będzie prawdziwy listoPAD. Na kolana.

Odzyskanie niepodległości fizycznej a odzyskanie niepodległości mentalnej, duchowej – to dwie różne sprawy. I wcale nie chodzą parami.

Okupacja mentalna w rezultacie skutkuje okupacją fizyczną i to bardziej głęboką niż ta zaprowadzana i utrzymywana czołgami...

Musi starczyć nam sił na organizowanie się, na formowanie ruchów, think tanków, zalążków i grup inicjatywnych przyszłych partii, partii wolnych od sprzedawczyków i ludzi o niewolniczej mentalności, na prace programowe nad odrodzeniem świadomości i myśli narodowej.

 =============================

 https://wpolityce.pl/polityka/391324-wybaczajacego-bledow-pis-nie-bedzie-kolejnej-szansy-na-rekonstytucje-narodu-polskiego-moze-nie-byc

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:15)

Komentarze

Od wieków rozdrapują polskie terytorium , rzucają losy o okrycie wierzchne , rwą na strzępy sukno najjaśniejszej rzeczplitej . Gdy Polska na nowo powstaje ,to jak od szatniarzy z "Misia" Barei słyszy "nie mamy ... " . A mimo wszystko trwa ... .
Więc może nie ma co się tak frasować . Może ten świat po prostu taki jest (mięsożerny i drapieżny) i takimi "zasadami" się kieruje .

PS.
Jutro zdaje się Izba Reprezentantów USA będzie głosowała nad "frędzlami" od tuniki . Już lobbyści krzyczą "Utnijcie więcej ! utnijcie ... "

PS2.
http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/kanapka-z-czlowiekiem/

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1562575

Jestem pod wrazeniem Panskiego artykulu.Popieram!

Zyczylabym sobie, zeby sobie panowie politycy przeczytali Panskie slowa...., moze ktorys-by zmadrzal.

 

"To, jak zmienia się Polska pod rządami dobrej zmiany, wywołuje duże zainteresowanie i zaniepokojenie elit UE. Tworzymy bowiem idącą pod prąd lewacko-liberalnej poprawności politycznej alternatywę dla wizji świata bez religii, bez narodów, bez patriotyzmu, bez rodziny jako kośćca tkanki społecznej". K. A. Zybertowicz

Pozwolilam sobie wyodrebnic z Panskiego tekstu te bardzo wazne slowa.

Pozdrawiam

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1562615

Powrót Odysa nie będzie przypominał w niczym Homerowej epopei bo od czasów antycznych wątek poplątał się co nieco z osnową.

Odys w wojażach swoich odnalazł bowiem "brata", z którym, jak szepnęła mu na ucho przewrotna Kalipso, los okrutny rozdzielił był go za młodu. I zapałał Odys do brata żarem kazirodczym, jakiego otrząsnąć nie sposób, bo brat to psychopata - mistrz nad mistrze w sztuce knowania - i nierozłączność po wsze czasy przy magicznych świecach na Odysie wymógł.

Czyż można wyobrazić sobie więszą sromotę, gdy Odys za plecami brata psychopaty wślizgnie się nad ranem do komnaty Penelopy?
Będzie się przyglądał lubieżnie jej zniewoleniu?
Czy pójdzie się powiesić z rozpaczy?
 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1562629

jeśli drzewo, na którym wszyscy siedzimy, od dawna zatrute. Udajemy, że zeszliśmy na ziemię, jak powiada niejaki Darwin, ale cugle pozostały. Nowe są zgrabnie instalowane, nawet najbardziej cwanym, którzy nawet o tym nie wiedzą. Wciskają nam rządzący i samozwańcza "elyta", że: 447 nie ma wpływu na polskie prawo ( "żadne ustawy i wsparcia środowisk żydowskich czynione przez Kongres USA nie decydują o niczym, co się w Polsce dzieje"????)?- niejaka Lichocka. Inny mówi, że nieistotna, bo Polski nie dotyczy (sic!). A Na PRAWODAWCÓW ma? Czy  myślą choć przez chwilę poważnie? Ciągle tylko ogólniki i bzdety. Ustawa ta będzie obowiązywać w całym Kosmosie, od NY do Mgławicy Andromedy włącznie. Będą się przyglądać 447? Johny Daniels już się przyglądał Wilczemu Szańcowi i pochwalił leśników (?) za dobry stan budowli Hitlera. Szuka solidnego schronienia, jak ruszy 447? Czy jak ruszą Polacy, po ataku roszczeniowym na podstawie 447? Kancelarie prawne żydowskie na całym świecie i w pobliżu, a nawet wewnątrz tylko czekają, z gotowymi już pozwami i planami, szczegółowymi inwentaryzacjami. I oczywiście ogromnymi pieniędzmi, aby zarobić jeszcze ogromniejsze. W końcu mieli min. 30 lat na zbieranie danych. Wszystkich potrzebnych danych, bo są wszędzie. Nawet w KK. Geszeft za geszeftem, a wy się będziecie przyglądać? Że Trump nie podpisze? PODPISZE, PODPISZE. Kto będzie bronił Polski? Kancelaria Giertycha, czy innego prawnika na etacie, lub na wysokim stanowisku. Specjalistów zatrzęsienie, a dobrej ustawy nie ma kto obronić od lat. Strach się bać waszej mentalności!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

yenom

#1562723

to sam chciałbym się dowiedzieć, kogo konkretie Wawel miał na myśli; Naczelnika? Komitet Centralny PiS? Z "inwokacji" Zybertowiczów można się domyślać, że całą tzw. dobrą zmianę.

Ale w sumie co za różnica, czy jesteśmy ruchani przez jednostki czy większe gremia - a w niektórych, tak a propos sam Zybertowicz doskonale się odnajduje, więc niech teraz nie odgrywa przed Narodem wieszcza Homera/Mickiewicza podpierając sie małżonką dla niepoznaki.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1562733