30 lipca 1944

Obrazek użytkownika mukuzani
Blog

Radiostacja im. Tadeusza Kościuszki – działająca w czasie II wojny światowej po stronie radzieckiej rozgłośnia radiowa nadająca z Moskwy. Dnia 30 lipca 1944 roku w godzinach; 15.00, 20.55, 21.55, i 23.00 wyemitowała czterokrotnie komunikaty nawołujące ludność Warszawy do powstania przeciw Niemcom. Były one jedną z szeregu przyczyn Powstania warszawskiego. Komunikat ten był powtórzeniem nadanej dnia 29 lipca przez radio moskiewskie audycji Związku Patriotów Polskich o zbliżonej treści.

Treść komunikatu

„Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność.”

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Informacja o centralnym znaczeniu, dla analizy sytuacji w przeddzien wybuchu Powstania  Warszawskiego. Niestety , rowniez historycy z cenzusem powmijaja ja calkowicie i przdkladaja nad nia, analize oficjalnej dokumentacje podawana przez Armie Sowiecka a za nia sowiecka propagande.To znamienne i daje wiele do myslenia. Dlaczego Warszawa nie zostala wzieta w sierpniu 1944 przez Sowietow ?Poniewaz nie bylo takich planow? Dlaczego wiec takie komunikaty?  Moze ktos wyjasni te zagadke. Pozdrowienia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278546

I jako taka, będzie zapewne dzisiaj, we wiodących mediach przypominana. Oczywiście zaraz po 9876 odcinku ulubionego serialu : "Bul miłości" :)
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#278556

Jeśli ktoś chciałby ten wpływ udowodnić (co nie jest możliwe), musiałby znaleźć w stenogramach narad przed powstaniem odwołanie do zagrożenia spontanicznym wybuchem pod wpływem propagandy żydokomunistycznej PKWN.
Z bajędami na temat samoistnego wybuchu dawno temu rozprawił się W. Pobóg-Malinowski:

Władysław Pobóg-Malinowski
Najnowsza historia polityczna Polski 1864-1945, tom 3, Londyn 1959-1960
Powstanie Warszawskie - cz. 1

(...) Przestała ukazywać się prasa gadzinowa, poznikały też władze wyższe - uciekł gubernator Fischer, Leist - starosta grodzki - przekazał swe funkcje burmistrzowi J.
Kulskiemu. Panika ta, z momentem szczytowym w sobotę 22 lipca, trwać będzie przez kilka dni, do 25 lipca. W tych warunkach wydawać się mogło, że Niemcy Warszawę opuszczają i że nie wrócą już do niej. Obok tych momentów, podniecających i pobudzających do podjęcia walki, działać miały motywy inne. Te wszakże nie wytrzymują już krytyki - jeden przeczy drugiemu, a wszystkie razem tworzą gmatwaninę pojęć krótkowzrocznych i płytkich.
Pierwszy z tych motywów wyraża się w twierdzeniu, że nagromadzona w ciągu pięciu lat okupacyjnego terroru nienawiść do Niemców szukała ujścia i groziła "spontanicznym wybuchem", odwetem .samorzutnym, niemożliwym do opanowania i pokierowania *[(83a) Motyw ten powtarza się we wszystkich niemal relacjach ogłoszonych po powstaniu. Zob.  przypis 73. Ponadto u Bora-Komorowskiego ("Armia Podziemna", str. 266) i w "Motywach decyzji" ("Dziennik Polski" nr. 181/1954): "Wola walki i psychika odwetu na Niemcach szczególnie silnie przejawiały się w Stolicy; w chwili gdy koniec niewoli wydawał się być już bliski, żądza odwetu groziła spontanicznym wybuchem". Gen. T. Pełczyński ("O decyzji warszawskiej" w "Dzienniku Polskim" nr. 180 z 1. VIII. 1945): "Położenie wewnętrzne w Warszawie w okresie pobierania decyzji przechodziło w stan czujności przed burzą. Cała ludność w wielkim napięciu i zdecydowaniu oczekiwała na wielkie wypadki. Podniecenie wzmagały nawoływania sowieckiej propagandy do natychmiastowego wystąpienia" ... W innej relacji ("Powstanie warszawskie" w lond. "Polsce Walczącej" nr. 31 z 3. VIII. 1946) gen. Pełczyński twierdzi: "Gdy front bojowy docierał do Warszawy - przejście z postawy czynnej do bierności było nie do pomyślenia. Brak rozkazu do walki uznany byłby za zdradę sprawy. Walka wybuchłaby spontanicznie i wciągnęłaby wszystkie żywe siły w sposób bezładny i bezplanowy". Gen. "Monter"-Chruściel ("Zeszłoroczne powstanie" w "Polsce Walczącej" nr. 46/1945) pisze o "40 tysiącach" żołnierzy AK "pragnących wziąć odwet za wszystkie bestialstwa wroga"; wydany przez siebie 27 lipca rozkaz "ostrego pogotowia" (o czym niżej - zob. przypis 133). "Monter"-Chruściel uzasadniał też potrzebą "uspokojenia umysłów" i "przeciwdziałania samodzielnym wystąpieniom, które mogły spowodować przedwczesny wybuch".
Relacje te, acz zgodne, może nawet zbyt zgodne w swej treści, są albo uzasadnieniem ex post - poklęskową próbą wytłumaczenia i usprawiedliwienia fatalnej decyzji, albo - u Pełczyńskiego i Chruściela zwłaszcza - przykładem dostrzegania w postawie społeczeństwa tego, co było przede wszystkim ich własnym, ślepym pędem do walki. Relacje powyższe odmawiają społeczeństwu zdrowego rozsądku - było ono wszak i mądrzejsze, i przezorniejsze, i ostrożniejsze od swego podziemnego kierownictwa. Społeczeństwo zresztą, w przytłaczającej swej większości, nawet w odłamach najbardziej gorącej młodzieży - przez pięć lat okupacji nie wyłamywało się z ram dyscypliny narodowo-społecznej, dostosowywało się do poleceń czy wskazań Podziemia. Skądżeż więc ta nagła obawa przed "spontanicznym wybuchem"? Skąd ten nagły lęk, że społeczeństwo teraz kierownictwa nie usłucha i rzuci się na Niemców dosłownie z gołymi rękoma, bo przecież broni nie było nawet dla żołnierzy A K. Zresztą do "wybuchu spontanicznego" nie doszło nawet w dniach największej paniki wśród Niemców. Gen. Chruściel (w broszurze "Powstanie warszawskie", na str.
6) zapewnia, iż ogół Warszawy, słysząc "huk dział w najbliższej okolicy" - "obawiał się, że wróg ujdzie bezkarnie" ... Szły pomruki coraz głośniejsze o kunktatorstwie dowództwa", odzywały się "uzasadnione obawy, że setki naszych młodszych dowódców przejdą pod rozkazy ludzi obcych, niewiadome skąd przybyłych". Ale na tejże stronie Chruściel stwierdza: "Dowódcy wszystkich szczebli byli wartościowymi ludźmi"; w okresie okupacji zdobyli "nowe wysokie wyrobienie społeczne" ... Zob.
też przypis 84.]. Motyw to, czy argument równoznaczny z kompromitującym przyznaniem się do bezradności - kierownictwo nie dorasta do swoich zadań i obowiązków, nie spełnia swej roli, jeśli ulega nastrojowi mas, jeśli nie prowadzi ich, a idzie w tyle za nimi! ... Było zresztą dość czasu, nie brakowało też środków - aparatury Biura Informacyjnego i tak licznej prasy podziemnej - by nastroje mas ująć w karby dyscypliny społeczno-narodowej; nie robiono tego, przeciwnie - nie tylko w ciągu lat okupacji, ale i w ostatnich dniach przed wybuchem, zrobiono wiele, by temperaturę nastrojów podnieść, a pęd do odwetu wprowadzić w fazę gorączkowego podniecenia i zniecierpliwienia! ... Zresztą argument ten o groźbie "spontanicznego wybuchu" nie odpowiada wcale obrazowi rzeczywistości; ludowcy wprawdzie parli do wybuchu, by poprzeć "politykę" Mikołajczyka, w kołach socjalistycznych istotnie nie brakowało głów gorących, uważających, że najpierw trzeba bić Niemców, a potem dopiero myśleć; nie brakowało jednak bardzo mocnych głosów rozwagi i ostrzeżeń; piłsudczycy zwłaszcza przemawiali bardzo dobitnie, dowodząc, że w chwili, gdy zmora niemiecka znika, a niemniej straszliwa nadciąga ze wschodu, wszelka akcja powstańcza być może tylko szaleństwem, tylko obłąkańczym kręceniem tym mocniejszego czerwonego powrozu na polską szyję! ... Nie brakowało, jak to wnet zobaczymy - głosów ostrzegawczych w Komisji Głównej Rady Jedności, a nawet i w samej Komendzie Głównej AK... Zlekceważono te apele, nie chciano ich słuchać! ... Wreszcie - ten nieszczęsny "motyw-argument" - nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości - dzieje ostatnich dni i chwil przed powstaniem nie znają ani jednego wypadku wyłamania się oddziałów AK z ram dyscypliny, ani jednego wypadku samowolnego porwania się do przedwczesnej walki; nie było tego nawet w momentach napiętego oczekiwania i największego podniecenia! ... A ludność cywilna Stolicy? Owszem, z nieukrywaną satysfakcją patrzyła na barbarzyńców, uchodzących w bezładnej masie i w popłochu, w rozmowach nie ukrywała swej nienawiści do nich, ani pragnienia odwetu. Ale czy bezbronna rzuciła się gdziekolwiek na uchodzących? Nawet, gdy padły pierwsze strzały powstańcze, 1 sierpnia, ludność cywilna, według licznych zgodnych relacji, i nawet według świadectwa samego Bora-Komorowskiego "w mgnieniu oka znikła z ulic", chowając się w mieszkaniach, czy w najbliższych bramach i klatkach schodowych *[(84) Także i autorzy "Polskich Sił Zbrojnych, tom 3-ci, AK" na str. 719 stwierdzają, że na odgłos pierwszych strzałów powstańczych "ludność pośpieszyła natychmiast do domów" ... Zob. przypis poprzedni 83a. W dniach popłochu ewakuacyjnego wśród Niemców zdarzyło się kilka wypadków rzucania się tłumu na opuszczone magazyny, sklepy, mieszkania; były to jednak próby pospolitego rabunku, stłumione bez trudu przez policję; zanotowano też wypadki rozbrajania Niemców - nie były liczne; tą drogą zdobywano także broń w okresie poprzednim.]. Równie kruchy był drugi "motyw-argument" - lęku, by komuniści nie sprowokowali walki - ale siły komunistyczne w milionowej Warszawie były znikomo nikłe, ogół społeczeństwa zaś całkowicie uodporniony na taką próbę prowokacji; bez oddźwięków z jego strony (przebrzmi przecież rozlepiony na murach 29 lipca. apel płk. Skokowskiego z "Polskiej Armii Ludowej", kłamliwie podający, że Bór-Komorowski ze sztabem uciekł z Warszawy i że on, Skokowski, obejmując dowództwo nad całym Podziemiem, zarządza mobilizację i gotowość wszczęcia walki *[(84a) Ogłoszone to zostało w piśmie P. A L. "Kurier" z 29. VII.
1944: "Z przykrością podaję wam, żołnierze, do wiadomości, że naczelne dowództwa Armii Krajowej i Nar. Sił Zbrojnych poszły w ślady swoich poprzedników z r. 1939 i opuściły nas w krytycznym momencie przełomu".] ... Tak samo - bez echa - przebrzmi wydana przez komunistów 30 lipca odezwa: "Polacy! Do broni!" ... "Bijcie Niemców wszędzie, gdzie ich napotkacie! ... Każda kula posłana Niemcowi zbliża radosną godzinę wyzwolenia *[(85) Społeczeństwo zbyt dobrze wiedziało, co mu grozi ze strony Moskali; nie miało też złudzeń co do roli komunistów jako narzędzia w ręku Moskwy - zob. przypis 133 i 153.]... (...)

Można się zastanowić nad jeszcze jednym drobiazgiem. Jeśli wróg - żydokomuniści wzywali do powstania, to przecież nie z miłości do Polski i Polaków. Dlaczego więc dowództwo AK, nie zatroszczywszy się o Polaków, nie uzgodniwszy planów pomocy ani z Churchillem ani ze Stalinem, zrobiło to, do czego nawoływali wrogowie?
Poniżej fragment z tekstu Powstanie Warszawskie w oczach Polaka (3)

Komentarz p.e.1984:
Od Stalina oczekuje się, że znając plany dowództwa AK ( http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?p=1516375#p1516260 plus http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=20&t=127923&st=0&sk=t&sd=a&start=350#p1561864 ) będzie marnował siły na ratowanie otwarcie wrogiego ugrupowania politycznego? Że będzie wyciągał dowództwo AK z katastrofy, w którą ono samo się wpakowało? Motywacje dowództwa AK i wewnętrzna sprzeczność jego założeń zostały omówione w tekście W rocznicę MORALNEGO ZWYCIĘSTWA, czyli TOTALNEJ RZEZI. Nie zrobiono niczego, by zapewnić sobie pomoc Armii Czerwonej (mając amunicji na 2 dni walki i broń dla 3,5 tys ludzi należało raczej mieć pewność, że dostatecznie silne wsparcie zostanie udzielone szybko), nie znano jej planów operacyjnych ani strategicznych, a jednocześnie - w oparciu o domniemania formułowano własne plany działań. Chciano z Warszawy uczynić atut w negocjacjach Mikołajczyka ze Stalinem (tyle, że wkrótce okazało się, że miasto na łasce Hitlera to atut Stalina)
Jaką pomoc dowództwo Powstania Warszawskiego zagwarantowało swoim podkomendnym i ludności cywilnej Warszawy?
12 sierpnia 1944 agencja TASS poinformowała:
"W ostatnich dniach, prasa zagraniczna zamieszczała wiadomości ,z powołaniem się na gazety i rozgłośnie Polskiego Rządu Emigracyjnego o powstaniu i walkach,które wybuchły w Warszawie 1 sierpnia na rozkaz emigrantów z Londynu i trwają po dziś dzień. Gazety i rozgłośnie Polskiego Rządu Emigracyjnego czynią przy tym aluzję ,jakoby powstańcy w Warszawie pozostawali w kontakcie z dowództwem radzieckim, które nie okazało im należytej pomocy.
TASS upoważnione jest do oświadczenia,że te twierdzenia i aluzje prasy zagranicznej są albo rezultatem nieporozumienia albo przejawem oszczerstwa pod adresem dowództwa radzieckiego. TASS jest poinformowana ,że ze strony londyńskich kół polskich,ponoszących odpowiedzialność za wydarzenia w Warszawie ,nie czyniono żadnych prób, aby zawczasu zawiadomić i uzgodnić z radzieckim dowództwem wojskowym jakiekolwiek wystąpienia w Warszawie. Wobec powyższego odpowiedzialność za wydarzenia w Warszawie spada wyłącznie na polskie koła emigracyjne w Londynie."

Komunikat TASS wywołał w Warszawie duże poruszenie zwłaszcza wśród ludności cywilnej. W trudnej sytuacji znalazł się Mikołajczyk podkreślający swe sukcesy w ZSRR i wpływy w koalicji. 13 sierpnia przyciśnięty przez Churchilla musiał przyznać że nie było żadnej uprzedniej koordynacji z ZSRR.
Oświadczenie TASS i rozsiewane w UK pogłoski o jakoby uzgodnionym z rządem JKM powstaniu, które "WB zdradziła" zdopingowało rząd brytyjski do odcięcia się od inicjatorów akcji w Warszawie. W nocie przekazanej 14 sierpnia 1944 ambasadorowi Raczyńskiemu brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych stwierdzało m.in.:
"Decyzja rozpoczęcia generalnego powstania w Warszawie powzięta została bez uprzednich konsultacji z Rządem Jego Królewskiej Mości, który wobec tego znalazł się w niemożności przygotowania z góry planów współpracy(...)
Ogólna strategia sowiecka widocznie nie pozwala na natychmiastowe zaimprowizowanie operacji w okolicach Warszawy, skoordynowanych z powstaniem warszawskim w tym mieście, o którego wybuchu ani rząd Sowiecki ani Rząd JKM nie były z góry przestrzeżone".
Notę tę zatajono przed ośrodkami krajowymi ale na dyplomatycznej giełdzie była znana-wiedziano jak nisko stoją "akcje" organizatorów akcji w Warszawie.
Cyt za: http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=20&t=130600&st=0&sk=t&sd=a&start=25#p1594252

Zachęcam do lektury innych moich wpisów, odsłaniających przebieg i kulisy katastrofy Powstania Warszawskiego:
W rocznicę MORALNEGO ZWYCIĘSTWA, czyli TOTALNEJ RZEZI
Powstanie Warszawskie w oczach Polaka (1)
Powstanie Warszawskie w oczach Polaka (2)
Jak "Ruskie" "zdradzili" Powstanie Warszawskie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278657

Oczywiście, że nie miały. To było tylko sowieckie szczucie, żałosny sowieciarzu.

I wynocha ze spamerską reklamą własnych notek w linkach.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278662

[quote=tł]Oczywiście, że nie miały. To było tylko sowieckie szczucie, żałosny sowieciarzu.

I wynocha ze spamerską reklamą własnych notek w linkach. [/quote]Szanowny panie , ja rozumiem, że panu jest trudno komentować rozumnie teksty, których Pan nie pojmuje. Ale czy to moja wina, że obrzucanie interlokutora inwektywami było uczone na pańskich studiach historycznych lepiej niż czytanie ze zrozumieniem? To, że się pan swoim zachowaniem kompromituje to jest pana problem - dla mnie to nawet korzystne, więc tylko z czystej ciekawości pytam, czy pan tego skutku swoich zachowań nie widzi, czy też - pisze pan wyłącznie dla takich, którzy tego nie widzą?

W innym wątku pytał pan, co wygrał Benesz. Odpowiem krótko - parę lat mniej stalinizmu w Czechosłowacji, mniejszy odsetek osób represjonowanych i pomordowanych w okresie stalinizmu - czyli inny punkt wychodzenia z epoki stalinowskiej. Wygrał to, że w Czechosłowacji nie doszło do wojny domowej. Oprócz tego - nie zamordował 120-200 tysięcy Czechów i Słowaków oraz nie zrujnował stolicy w imię mrzonek, opóźniając odbudowę kraju o kilka lat (straty materialne w Powstaniu Warszawskim są szacowane na 65 mld dolarów wg dzisiejszej siły nabywczej). Bo tego, co polityk wygrywa nie mierzy się jego karierą, tylko losami jego narodu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278678

Żałosny sowieciarzu, bądź łaskaw polemizować na tych wątkach, na których znajdują się wpisy z którymi polemizujesz.
A Benesz wygrał też kolejną praską defenestrację. Masaryka. Wygrał proces Slansky`ego o inne procesy polityczne, w których wyroki były znacznie surowsze niż w Polsce. A w Polsce nie było wojny domowej. W Polsce była walka z sowieciarzami.

Nie ma durniu, szacunków strat materialnych w PW. Wojtek Fałkowski, stojąc na czele zespołu powołanego z inicjatywy śp. Lecha Kaczyńskiego, oszacował straty wojenne Warszawy, a nie jej straty w Powstaniu. Wciskasz kolejny kit.

Nie mam zamiaru dłużej z Tobą polemizować. Nie polemizuję z akwizytorami, którzy chcą mi sprzedać cudze wyroby. Wyrzucam ich za drzwi.

Nie polemizuję też z przedstawicielami sekt, którzy pukają do moich drzwi. Informuje ich grzecznie, że moja wiara nie jest przedmiotem dyskusji.

A swoim Czytelnikom przypomnij jeszcze, w którym roku powstało - świetne zresztą, choć kontrowersyjne - dzieło Poboga. Nauka czyni postępy, żałosny sowieciarzu, nie zatrzymała się na etapie Józefa Bermana. Ani Mieczysława Moczara.

Żegnam. Ode mnie, już tylko flagi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278687

Informuję Użytkowników NP.PL, że "bloger" @p.e.1984 - począwszy od późnych godzin nocnych z soboty na niedzielę, a skończywszy w godzinach popołudniowych w niedzielę - co najmniej czterokrotnie kasował swoją notkę "Powstanie Warszawskie w oczach Polska (2)" o wklejał ją ponownie, co powodowało, że owa notka pojawiała się bez zgłoszenia naruszenia, niskich ocen i krytycznych komentarzy.

Sądzę, że Administracja NP.PL dysponuje narzędziami, aby zweryfikować podaną przeze mnie informację.

Tak wygląda "aspekt techniczny" "rzeczowej dyskusji z użyciem argumentów". Akwizycja kitu idzie na całego.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278692

na innych portalach nazywa się to spamem i stanowi podstawę do usunięcia konta.

Taka radosna działalność spycha pozostałe nowe notki coraz niżej i jest wysoce nieuczciwa w stosunku do pozostałych uzytkowników portalu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278699

W swojej odpowiedzi z 17.40 "bloger" @p.e.1984 przyznał się do usuwania i ponownego wklejania notek w celu ich "oczyszczenia" Zapomniał dodać, że w ten sposób "oczyszczał" je z sygnalizowanych naruszeń oraz niepożądanych z jego punktu widzenia komentarzy i ocen.

Proszę, aby Użytkownicy i Czytelnicy NP.PL sami zechcieli zadecydować, czy postępowanie takie zasługuje na miano działania uczciwego? Czy samowolne - bowiem nie przewidziane regulaminem - usuwanie niepochlebnych i polemicznych komentarzy i ocen to uczciwy sposób prowadzenia dyskusji?

Zarzuciłem publicznie "blogerowi" @p.e.1984 oszustwo. "Bloger" "wytłumaczył" oszustwo(sic!), nie flagując mojej informacji. Oto honor sowieciarstwa, które "krytycznie o naukowo" operując "argumentami" plugawi pamięć Powstania Warszawskiego.

Zwracam się tą drogą do Administracji o wyciągnięcie regulaminowych konsekwencji wobec "blogera", który w istocie rzeczy jest akwizytorem sprzedającym kit.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278724

Czy szanowny nie potrafi pisać na temat? W tym wątku miały być dyskutowane kwestie związane z Powstaniem Warszawskim i nawoływaniem przez żydokomunistów z PKWN do powstania, a nie - rozpamiętywanie moich reakcji na chamstwo (którego istotnym składnikiem były również wypowiedzi tł) na moim blogu. Kwestia została rozstrzygnięta w mojej korespondencji z administracją(patrz ten post, na końcu). Generalnie odnoszę wrażenie, że pana odpowiedź w tym miejscu, a nie pod moją ripostą służy wyłącznie ukryciu treści tejże riposty przed czytelnikami. Podobnie jak pojawiające się ponad moją ripostą wtręty różnych osób (czytelnik ma się znudzić lekturą nim doczyta do niewygodnego dla pana fragmentu).[quote=tł]W swojej odpowiedzi z 17.40 "bloger" @p.e.1984 przyznał się do usuwania i ponownego wklejania notek w celu ich "oczyszczenia" Zapomniał dodać, że w ten sposób "oczyszczał" je z sygnalizowanych naruszeń oraz niepożądanych z jego punktu widzenia komentarzy i ocen. [/quote]Po co te manipulacje Odpowiedź - wyczerpująca zagadnienie - została udzielona poniżej: http://niepoprawni.pl/blog/6398/30-lipca-1944#comment-321821. Oceny moich tekstów mnie nie interesują, ponieważ pewne treści wymagają pewnego poziomu intelektualnego, a nie można żądać tego od każdego. Również - nie ma po co żądać tego od grupy osób, które bawią się mechanizmem ocen dla zafałszowywania wartości tekstów, lub oceniają tekst wyłącznie z pobudek emocjonalnych, a nie racjonalnych.

[quote=tł]Proszę, aby Użytkownicy i Czytelnicy NP.PL sami zechcieli zadecydować, czy postępowanie takie zasługuje na miano działania uczciwego? Czy samowolne - bowiem nie przewidziane regulaminem - usuwanie niepochlebnych i polemicznych komentarzy i ocen to uczciwy sposób prowadzenia dyskusji?[/quote]Szanowny raczył zapomnieć o kompletnym braku manier wykazywanym nie tylko przez niego, ale i pozostałych satelitów pewnego obrządku mentalnego. Usuwane komentarze (czego - po ich usunięciu - dowieść niesposób) były tak odległe od kultury, jak inwokacje pana pod moim adresem, natomiast nie pozostawały w żadnej relacji z tekstem. Ukrócenie chamstwa metodami niezakazanymi przez regulamin było w tym przypadku wskazane - i byłoby wskazane w przypadku kilku innych tekstów.

[quote=tł]Zarzuciłem publicznie "blogerowi" @p.e.1984 oszustwo. "Bloger" "wytłumaczył" oszustwo(sic!), nie flagując mojej informacji. Oto honor sowieciarstwa, które "krytycznie o naukowo" operując "argumentami" plugawi pamięć Powstania Warszawskiego. [/quote]Szanowny panie, flagowanie każdej pana wypowiedzi kwalifikującej się do tego nie jest warte mojego czasu. Jeśli nie potrafi się pan wykazać dojrzałaścią pozwalającą na pisanie wypowiedzi nie kwalifikujących się do zgłoszenia do moderacji, to pana problem nie mój. W ogóle to ciekawe na jakiej zasadzie flagowanie każdego pańskiego oszczerstwa byłoby objawem "honoru", a nieflagowanie - nie? Czy ktoś, kto nie posiada zdolności honorowej i udowadnia to każdą wypowiedzią, może czyjkolwiek honor narazić na szwank swoimi wypowiedziami?
[quote=tł]Zwracam się tą drogą do Administracji o wyciągnięcie regulaminowych konsekwencji wobec "blogera", który w istocie rzeczy jest akwizytorem sprzedającym kit.[/quote]Pan chce się dodatkowo ośmieszyć odezwami publicznymi do administracji, po tym, jak kwestia została wyjaśniona przeze mnie, o czym pisałem tu: http://niepoprawni.pl/blog/6398/30-lipca-1944#comment-321821 (patrz też http://pastebin.com/eBPPK0tm )?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278734

@TŁ, jeśli pozwolisz i nie będziesz mnie kąsał jak onegdaj ;-))
Dobrze prawisz, a nawet pomogę Tobie to udowodnić że piszesz najświętszą prawdę, bo oto są kopie tych sowieciarskich paszkwili /stron, które na nieszczęście sowieciarza i sowietopodobnym archiwizuje @golarka:
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:-AXebNTpGogJ:niepop...
To jest kopia z pamięci podręcznej Google adresu: http://niepoprawni.pl/blog/5990/jak-ruskie-zdradzili-powstanie-warszawskie
-----
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:XKd19aUO3VUJ:niepop...
To jest kopia z pamięci podręcznej Google adresu: http://niepoprawni.pl/blog/5990/powstanie-warszawskie-w-oczach-polaka-2

--------------
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:H3FbgnkWN9kJ:niepop...
To jest kopia z pamięci podręcznej Google adresu: http://niepoprawni.pl/blog/5990/powstanie-warszawskie-w-oczach-polaka-1
--------
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:AI5hUo0v6o0J:niepop...
To jest kopia z pamięci podręcznej Google adresu: http://niepoprawni.pl/blog/5990/w-rocznice-moralnego-zwyciestwa-czyli-to...

Pozdrawiam i znikam.

Obibok na własny koszt

PS
Przylazło toto tu, do widocznie na śmierdzącym ruskim łonie czerwona bolszewicka krew nie smakuje tak jak biała, polska, pańska.
Onwk.

======================================================

Nunquam sapiens irascitur.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#278726

Nie będę kąsał tym razem :-))). Ale będę kąsał, gdy będzie mi się to wydawało działaniem słusznym. :-)))

To dobrze, że poczucie ważności sprawy pozwala łączyć siły ludziom, którzy w innych miejscach - bywało - kłócili się zawzięcie. I za to, Obiboku, bardzo Ci dziękuję.

Pozdrawiam :-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278729

Ku chwale Ojczyzny Mej, Polski,to czynię.
Ku jej chwale!

Tymczasem,
Obibok na własny koszt

======================================================

Nunquam sapiens irascitur.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#278738

Ja to robię tylko w imię prawdy, pamięci i...prostej ludzkiej przyzwoitości. Jeśli prawdy, pamięci i prostej ludzkiej przyzwoitości będzie więcej, ucieszy to Polskę.

Tymczasem :-)

PS. Pamiętasz nazwiska, o które Cię pytałem podczas ostatniej potyczki połączonej z kąsaniem? Pytałem dlatego, że miałem zdjęcie ze strajku drukarzy w ZR "S" w Gdańsku. Oddałem je do archiwum, ale mogę wyciągnąć kopię... ;-)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278742

Zastanawiałem się o to kto mnie pyta o ten strajk. Właśnie wróciłem do korespondencji.
Zacząłem pisać odpowiedź i zapisałem w kopiach roboczych, bo chciałem przy okazji parę innych spraw poruszyć.
Na razie napisze tutaj tyle.
Znam sprawę tego strajku z relacji jednej ze stron - Zdzisława Złotkowskiego - naszego stoczniowego delegata Tymczasowej Komisji Założycielskiej (byłem jej członkiem, tak jak później Komisji Zakładowej NSZZ "S" wcześniej członkiem komitetu strajkowego, podobnie jak po ogłoszeniu stanu wojennego) Gdańskiej Stoczni Remontowej, który jak wiesz był stroną tego konfliktu i to stroną nieobiektywną.

Pozdrawiam,
Obibok na własny koszt

======================================================

Nunquam sapiens irascitur.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#278771

Przepraszam, ale odpowiem później. Teraz jestem b. zajęty.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278772

[quote=tł]Informuję Użytkowników NP.PL, że "bloger" @p.e.1984 - począwszy od późnych godzin nocnych z soboty na niedzielę, a skończywszy w godzinach popołudniowych w niedzielę - co najmniej czterokrotnie kasował swoją notkę "Powstanie Warszawskie w oczach Polska (2)" o wklejał ją ponownie, co powodowało, że owa notka pojawiała się bez zgłoszenia naruszenia, niskich ocen i krytycznych komentarzy. (...)[/quote]

Psiakrew.. A ja naiwny i uczciwy, myślałem iż to Administracja NP.PL usunęła mój wpis (zaczynający się od: "PASZOŁ WON!") spod tekstu tej ob_żydliwej i manipulanckiej kanalii. A na koniec wpisu dodałem iż bron Boże NIE NALEŻY usuwać takich łajdackich tekstów..

- To nie jest właściwa metoda Panie i Panowie..

Właściwa metoda to OSTRACYZM i pisanie O NIM - ale nigdy i przenigdy DO niego..

Ciągle to powtarzam iż pisanie "O" a nie "DO".. - śmiech i kpina - jak tez brak reakcji - ZABIJA. 
Zaś taka kanalia będzie się czepiać każdej wypowiedzi skierowanej bezpośrednio do niego jako akceptacji jego istnienia i potwierdzenia wiarygodności kanalii jako partnera do dyskusji.

Nie wolno tego robić pod żadnym pozorem!

Jest to przeszkolony i dobrze przygotowany do swej roboty "spec" (którego tutaj rzucono) jeśli umie i potrafi wykasować CAŁY swój wpis i jako "czysty", wklejać go na nowo - bawiąc się bezkarnie w kotka i myszkę z takimi naiwnymi durniami jak ja..

Czyżby był poza zasięgiem Administracji?

cornik
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#278980

Do czasu był poza zasięgiem administracji. Do czasu, gdy ilość zgłoszonych naruszeń - w tym naruszeń dotyczących jego prowokowanych komentarzami odpowiedzi - nie zwróciła uwagi administracji i nie spowodowała jej reakcji. A więc może warto komentować, bo w ten sposób wzrasta ilość zgłaszanych naruszeń? Szczerze mówiąc, nie mam dobrej odpowiedzi...

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278983

[quote=tł]Do czasu był poza zasięgiem administracji. Do czasu, gdy ilość zgłoszonych naruszeń - w tym naruszeń dotyczących jego prowokowanych komentarzami odpowiedzi - nie zwróciła uwagi administracji i nie spowodowała jej reakcji. A więc może warto komentować, bo w ten sposób wzrasta ilość zgłaszanych naruszeń? Szczerze mówiąc, nie mam dobrej odpowiedzi...

Pozdrawiam[/quote]

Komentować to my i w tej chwili komentujemy.. Tyle że my O KANALII piszemy - nie DO KANALII się zwracamy, i to trzeba robić (komentować)..
Nie wolno tylko wchodzić z tym plugastwem w żadne BEZPOŚREDNIE interakcje - a już bron Boże traktować takowe "coś" jako partnera do dyskusji.

Poza tym.. Dlaczego mamy bać się, unikać, wstydzić się walki - czy traktować walkę z tymi którzy chcą nas zniszczyć jako czyn hańbiący i niegodny?? - Bo nam tak lewactwo wmawia?
- Walka trwa.. i będzie trwała.

Pozdrowienia

cornik
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#278990

Ale czy to moja wina, że obrzucanie interlokutora inwektywami było uczone na pańskich studiach historycznych lepiej niż czytanie ze zrozumieniem?

obrzucanie było uczone lepiej...

Jak to pięknie po polskiemu :)

Tomku, sprezentuję Ci obraz. Gadanie do niego przyniesie więcej pożytku :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278693

Dziękuję. Poproszę o portret Mieczysława Moczara w barwach walki.

"Obrzucania" nauczyłem się już po studiach. W czasach, gdy studiowałem, nie istniało pojęcie "czytania ze zrozumieniem". Po prostu się czytało. :-)))

A tak w ogóle to ktoś powinien napisać "Liber Chamorum" blogosfery. A przynajmniej zacząć od opracowania monograficznego tego zagadnienia na NP. Przyczynkarskie teksty to już za mało... :-)))

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278696

[quote=tł]Żałosny sowieciarzu, bądź łaskaw polemizować na tych wątkach, na których znajdują się wpisy z którymi polemizujesz.[/quote]Po pierwsze - szanowny pan nie ma żadnych powodów by zwracać się do mnie w ten sposób, chyba, że chce się ośmieszyć nazywając konia wielbłądem lub na odwrót. Po drugie - jeśli szanowny pan zauważył, to jego przyjaciółka raczyła mnie prosić o nieudzielanie się na jej blogu.
[quote=tł]A Benesz wygrał też kolejną praską defenestrację. Masaryka. Wygrał proces Slansky`ego o inne procesy polityczne, w których wyroki były znacznie surowsze niż w Polsce.[/quote]Szanowny miał wyłożone, na czym polegała zasługa Benesza dla Czechów i Słowaków. Niejeden Polak doceniłby zapewne uniknięcie utraty zdrowia, wielu lat życia, podróży po odległych rejonach ZSRR lub - pod ziemię. Myśl polityczna obozu londyńskiego z tym aspektem problemu się nie liczyła (patrz linkowane powyżej teksty), z wiadomym skutkiem.
[quote=tł]A w Polsce nie było wojny domowej. W Polsce była walka z sowieciarzami.[/quote]W tej wojnie żydokomuniści posyłali jednych Polaków, by, pod groźbą kary śmierci, strzelali do innych Polaków. W tym czasie żydokomuniści siedzieli sobie zwykle w bezpiecznej odległości i zrywali paznokcie świeżo złapanym (po lasach i nie tylko) polskim patriotom, których rząd londyński ani AK nie zdołały metodami politycznymi od tego losu uchronić. Sytuację w rejonie operowania pana Kurasia trudno określić inaczej jak partyzancką wojną domową (jeśli chodzi o kwestie definicji - formalnie PRL był niepodległym państwem, którego rząd uznały inne kraje - i był to konflikt sił rządowych ze zbrojną opozycją). A przecież na panu Kurasiu się nie kończyło.
[quote=tł]Nie ma durniu, szacunków strat materialnych w PW. Wojtek Fałkowski, stojąc na czele zespołu powołanego z inicjatywy śp. Lecha Kaczyńskiego, oszacował straty wojenne Warszawy, a nie jej straty w Powstaniu. Wciskasz kolejny kit.[/quote]Ja też bardzo pana szanuję, co się tyczy wyceny - dokładna liczba nie jest istotna, założenie, że minimum 80% zniszczeń powstało wskutek PW'44 jest bezpieczne (pod warunkiem uznania, że rozkaz o wyburzeniu miasta to również nieodłączna cześć skutków powstania).

[quote=tł]Nie mam zamiaru dłużej z Tobą polemizować. Nie polemizuję z akwizytorami, którzy chcą mi sprzedać cudze wyroby. Wyrzucam ich za drzwi.[/quote]Ja szanownemu panu niczego nie każę czytać ani nie zachęcam. Dla wielu czytelników przytaczane przeze mnie teksty (oraz te linkowane) są szansą na stworzenie sobie pełniejszego obrazu powstania, jego dowództwa i władz londyńskich. Takiej szansy pan czytelnikom nie stworzy nigdy - co widać po pańskich wpisach i komentarzach, nie zorientowanych na przedstawianie prawdy historycznej, lecz na pyskówkę, prowokowanie interlokutora i bieganie na skargę do administracji, jeśli tylko odpowie panu na pana poziomie.

[quote=tł]Nie polemizuję też z przedstawicielami sekt, którzy pukają do moich drzwi. Informuje ich grzecznie, że moja wiara nie jest przedmiotem dyskusji.[/quote]Przecież pana zachowanie wskazuje jednoznacznie, że jest na odwrót - zarówno w kwestiach grzeczności, jak i prozelityzmu.

[quote=tł]A swoim Czytelnikom przypomnij jeszcze, w którym roku powstało - świetne zresztą, choć kontrowersyjne - dzieło Poboga. [/quote]Sądzę, że jeśli potrafią czytać, bez trudu odpowiednie informacje znajdą, nawet nie opuszczając tego wątku.
[quote=tł]Nauka czyni postępy, żałosny sowieciarzu, nie zatrzymała się na etapie Józefa Bermana. Ani Mieczysława Moczara. [/quote]Ja również pana szanuję, a co się tyczy postępów historii - niewątpliwie Norman Davies dał dowód, że historia (nauka) potrafi się cofać. W omawianej kwestii analiza Poboga-Malinowskiego nie została zdezaktualizowana przez żadne nowe stenogramy z narad dowództwa AK.
[quote=tł]Żegnam. Ode mnie, już tylko flagi. [/quote]Znów ma Pan problemy z pożegnaniem się na dobre. Nie pierwszy raz.
[quote=tł]Informuję Użytkowników NP.PL, że "bloger" @p.e.1984 - począwszy od późnych godzin nocnych z soboty na niedzielę, a skończywszy w godzinach popołudniowych w niedzielę - co najmniej czterokrotnie kasował swoją notkę "Powstanie Warszawskie w oczach Polska (2)" o wklejał ją ponownie, co powodowało, że owa notka pojawiała się bez zgłoszenia naruszenia, niskich ocen i krytycznych komentarzy. [/quote]Nie sądzę, żeby ta kwestia należała do tematu dyskusji. Ponieważ używa pan, z braku argumentów, kwestii pobocznych - a ja nie chcę śmiecić - zamieszczam korespondencję z działem naruszenia@niepoprawni.pl do wglądu przez zainteresowanych: http://pastebin.com/eBPPK0tm
w skrócie

p.e.1984: Notka została usunięta w celu oczyszczenia dyskusji poniżej tekstu z wypowiedzi nie powiązanych z treścią notki i zwyczajnie obraźliwych. Metoda poskutkowała, osoby umieszczające pod tekstem śmieci i ucinające sobie pogawędki zaprzestały swojej działalności (z wyjątkiem pani o pseudonimie ossala: http://niepoprawni.pl/blog/5990/powstanie-warszawskie-w-oczach-polaka-3#... ).

[quote=tł]Sądzę, że Administracja NP.PL dysponuje narzędziami, aby zweryfikować podaną przeze mnie informację. Tak wygląda "aspekt techniczny" "rzeczowej dyskusji z użyciem argumentów". Akwizycja kitu idzie na całego. [/quote]Niestety tak wygląda aspekt techniczny dyskusji z udziałem argumentów przez pana .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278719

Nie jest możliwe powiadacie, oczywiście, rozkaz jest rozkaz, a wczasy w łagrze niezbyt podniecające.

Świetna zachęta do dyskusji, dziwne bo według kanonu radzieckiej myśli technicznej wszystko jest możliwe.

Nawet taki "патриот, как ты".

Szkoda klawiatury, nic tu nie zwojujesz, a i tak kurs rubla leci na pysk.

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#278670

Napisałam o tym w swojej wczorajszej notce:
http://niepoprawni.pl/blog/5389/jam-gotow-ci-zycie-poswiecic

Pozdrawiam i zapraszam do przeczytania :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278609

A ja to nawet godziny emisji podałem! :-)))
(15.00, 20.55, 21.55, 23.00)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278619

Ja chyba też, jeśli dobrze pamiętam :)))

Ale nie o to chodzi. Ta informacja nie jest zbyt powszechnie znana, więc im więcej razy się ją przypomni, tym lepiej.
Bardziej chodziło mi o pretekst do zaproszenia Mukuzani na mój blog :))

A Ty tu mieszasz i sprawa się rypła! :D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278626

Squaw Złośliwa Muku na pewno była na Twoim blogu. Tyle, że śladów nie zostawiła. Jak to Indianka...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278628

Byty tego pokroju nie mają prawa do miejsca i komentowania na niepoprawnych.
Sama byłam naocznym świadkiem, gdy byt p.e. zdejmował swoje notki, usuwał zgłoszenia naruszeń i krytyczne komentarze i wieszał notkę na nowo. Czyściutką jak...gówno po spryskaniu dezodorantem.
Nawet nie wiedziałam, że tak można.
A że to jest tolerowane przez adminów, to już jest naprawdę skandal!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278958