W rocznicę MORALNEGO ZWYCIĘSTWA, czyli TOTALNEJ RZEZI

Obrazek użytkownika p.e.1984
Historia
Nikt nigdy nie wygrał wojny umierając za ojczyznę. Zwycięzca sprawił, że to wrogowie umarli za swoją.
( tłumaczenie ugrzecznione, oryginał: "No poor bastard ever won a war by dying for his country. He won it by making other bastards die for their country.")

--General George S. Patton

Wkrótce obchodzić będziemy kolejną rocznicę wielkiego moralnego zwycięstwa polskiej myśli niepodległościowej nad zdradzieckimi aliantami zachodnimi, wrażymi sowietami i ludobójczymi Niemcami. 1 sierpnia 1944 rozpoczęło się Powstanie Warszawskie. Upadło 3 października 1944, nie osiągając żadnego z założonych celów militarnych bądź politycznych. Pamiętajmy o poległych - cywilach i żołnierzach AK, nie zapominajmy o roli dowódców podziemia w doprowadzeniu do katastrofy. Zapoznajmy się z tym, co mieli do dyspozycji, skutkami ich działań - i ich sposobem myślenia.

Siły

Wielki zryw podziemia niepodległościowego rozpoczął się z  zapasem amunicji na dwa dni walki, przy stanie uzbrojenia na 1 sierpnia 1944 rano (za http://www.powstanie-warszawskie-1944.pl/uzbrojenie_AK.htm)

  • karabiny – 2629 szt. z czego wykorzystano ok. 1000 szt.
  • ręczne karabiny maszynowe (rkm) – 145 szt. z czego wykorzystano 60 szt.
  • ciężkie karabiny maszynowe (ckm) – 47 szt. z czego wykorzystano 7 szt.
  • pistolety maszynowe (pm) – 657 szt. z czego wykorzystano ok. 300
  • broń przeciwpancerna:
karabiny ppanc – 29 szt. z czego wykorzystano 29 szt.
PIATy wykorzystano 6 szt.
  • działka przeciwpancerne – 2
  • moździerze i granatniki – 16
  • pistolety – 3846 szt. z czego wykorzystano 1700 szt.

ponadto:

  • granaty ręczne i ppanc – 44 387 z czego wykorzystano 25 tys. szt.
  • butelki zapalające – ok. 12 tys.
  • materiały wybuchowe (różne) – ok. 1300 kg

Posiadany stan uzbrojenia pozwalał sformować 70 plutonów zdolnych do prowadzenia działań przez 2 dni. Oznacza to, że w godzinie „W” (17.00) uzbrojonych było do 3500 powstańców na 36,5 tys. zmobilizowanych.

Bilans strat

 Straty po stronie polskiej wyniosły około 9700 zabitych i 7200 zaginionych, 25 tys. rannych żołnierzy oraz do 200 tysięcy ofiar spośród ludności cywilnej[16] (obecnie historycy przyjmują, że straty ludności cywilnej wyniosły ok. 120–180 tys. ofiar). Jak te straty ludności cywilnej powstawały? Warto przeczytać o tym na przykład tu.

Straty po stronie niemieckiej wyniosły ok. 2000 poległych i ok. 10000 rannych. W tym straty Korpsgruppe von dem Bach wyniosły 1570 zabitych i 8374 rannych (według meldunku generała Ericha von dem Bacha-Zelewskiego z 5 października 1944 roku)[18]. Dyskusja o stratach niemieckich wg najnowszych źródeł literaturowych http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=20&t=124368. Warto przejrzeć minimum http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?p=1401267#p1401267

Wizja polityczno-militarna

Przywódcy Delegatury i KG AK przewidywali następujące etapy Powstania i postawili następujące cele polityczne i wojskowe:

1) Opanowanie stolicy, względnie jej większej części, siłami AK (przy stanie uzbrojenia- 10% spośród ewidencyjnego stanu konspiratorów/powstańców w mieście i Kampinosie) uzbrojonych w jakąkolwiek broń palną. Głównie pistolety i rewolwery, stosunkowo mało przydatne w walkach ulicznych, rzadziej karabiny, raptem kilkaset peemów, sto kilkadziesiąt erkaemów i elkaemów,o koło 40 cekaemów,2 0 Piatów, kilkanaście miotaczy ognia, kilkanaście moździerzy i granatników- przy całkowitym braku broni ciężkiej i silnym, zabarykadowanym w kluczowych punktach miasta, dwudziestotysięcznym hitlerowskim garnizonie policyjno-wojskowym, dysponującym m.in bronią pancerną, artylerią, pociągami pancernymi.

2) Ujawnienie się i przejęcie władzy w wyzwolonej przez AK stolicy, względnie jej większej części, przez Delegaturę rządu londyńskiego z wicepremierem tegoż rządu Jankowskim na czele, a następnie przejęcie władzy w całym kraju do granicy wschodniej, według traktatu ryskiego z 1921 r.

3) Podyktowanie przez AK w stolicy warunków ZSRR, a więc:
a) Zanegowanie przyjętej w 1943 na konferencji w Teheranie przez Wielką Trójkę Linii Curzona, jako wschodniej granicy Polski.
b) Sprowadzenie do Polski PSZ na Zachodzie i sił Anglosasów, a w pierwszej kolejności sprowadzenie do Warszawy 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej i Polskiego Skrzydła Myśliwskiego RAF (co Brytyjczycy wykluczyli przed Powstaniem) oraz komandosów brytyjskich, a więc zmiana uzgodnionych z SHAEF stref operacyjnych w Europie i wyłączenie Polski ze strefy operacyjnej Armii Czerwonej- de facto zablokowanie drogi do radzieckiej strefy okupacji Niemiec.
c) Sprowadzenie do stolicy obserwatorów alianckich i premiera Mikołajczyka.
d) Wymuszenie wycofania przez ZSRR wsparcia dla PKWN i Polski Lubelskiej.

4) Rozbrojenie wszystkich formacji zbrojnych niepodporządkowanych Komendzie Głównej AK (a więc Armii Ludowej, Polskiej Armii Ludowej, niescalonej części Narodowych Sił Zbrojnych). Internowanie działaczy organizacji i stronnictw politycznych, nie uznających rządu emigracyjnego (a więc Polska Partia Robotnicza, Robotnicza Partia Polskich Socjalistów, Związek Walki Młodych, Krajowa Rada Narodowa, Centralny Komitet Ludowy itp.) przez Państwowy Korpus Bezpieczeństwa AK. Rozformowanie 1. Armii WP, względnie podporządkowanie jej Naczelnemu Wodzowi PSZ na Zachodzie i zmiana jej dowództwa.

5) W przypadku odmowy przyjęcia tych warunków i uznania władzy rządu emigracyjnego w Polsce, prób rozbrajania AK przez Sowietów, internowania dowództwa zabarykadowanego pod osłoną Kedywu w Fabryce Kamlera na Woli czy wprowadzania do stolicy PKWN- zbrojny opór stawiony Armii Czerwonej w uprzednio wybranych, zabarykadowanych rejonach miasta i apelowanie do "sumienia świata". Rachuby na rozpad koalicji antyhitlerowskiej i Wielkiej Trójki na tle sprawy Warszawy. Przejęcie kierownictwa nad nową antysowiecką konspiracją, przez przygotowywaną od miesięcy organizację konspiracyjną NIE z komendantami- generałem Okulickim i jego zastępcą Fieldorfem, na czele.

6) Skłonienie USA i Wielkiej Brytanii do jednoznacznego zaangażowania się w sprawy Polski po stronie rządu emigracyjnego, przysłania do stolicy 1. SBS, Polskiego Skrzydła Myśliwskiego, komandosów brytyjskich, a więc wymuszenie na SHAEF przekształcenia Polski ze strefy operacyjnej Armii Czerwonej na strefę operacyjną amerykańsko-brytyjsko-radziecką. W przypadku walki zbrojnej Sowietów z AK w stolicy- rachuby na rozbicie koalicji antyhitlerowskiej- a przede wszystkim Wielkiej Trójki (koalicji ZSRR-USA-Wielka Brytania).

7) Uzyskanie pomocy militarnej w realizacji wyżej wymienionych celów politycznych i wojskowych, ze strony Armii Czerwonej dowodzonej przez Stalina, która powinna zniszczyć siły Niemców na przedpolach stolicy i wokół miasta, a w samym mieście- silniejsze punkty niemieckiego oporu i koncentracji (jak np. Praga silnie nasycona oddziałami niemieckimi) co było warunkiem koniecznym powodzenia planu militarnego AK.

Jak sądzicie, jakie były szanse na zmianę ustaleń i strategii kilku wielkich mocarstw, zakładaną przez przywódców Delegatury i AK? Szczególnie interesuje mnie skorelowanie punktów 1-6, z punktem 7- uzyskania wojskowej pomocy radzieckiej, jako niezbędnym elementem przejściowego choćby sukcesu Powstania.
Wyżej wymienione cele miało osiągnąć kilka tysięcy uzbrojonych w broń palną żołnierzy stołecznej AK (nie dysponujących bronią ciężką) oraz kilkadziesiąt tysięcy nieuzbrojonych w broń palną- z opaskami na ręku zaopatrzonych (i to nie zawsze) tylko w granaty produkcji konspiracyjnej i butelki z benzyną.
Według relacji byłego kierownika Wydziału Bezpieczeństwa Delegatury, mecenasa Tadeusza Myślińskiego, w sierpniu 1944 w kierownictwie Delegatury i KG AK, II etap Powstania przewidywano tak:

Rozważana była ewentualność uwolnienia stolicy przez wojska radzieckie, a w związku z tym zagadnienie- jak należy ustosunkować się do oddziałów wkraczających do miasta i ich dowództwa. Pamiętam, że za najbardziej odpowiedni uznano projekt Kauzika, który przewidywał, że oddziały AK zostają skupione w centrum miasta, gdzie ulokują się wszystkie cywilne i wojskowe władze Powstania, z delegatem Jankowskim i komendantem AK Borem-Komorowskim na czele. Cały ten obszar zostanie opasany drutami kolczastymi i zasiekami, tworząc zamknięty rejon terytorialny, symbolizujący niezawisłość Polski Podziemnej, która nawiąże z niego stosunki z wojskami radzieckimi na płaszczyźnie równy z równym. Ten stan rzeczy miał trwać dotąd, dopóki w wyniku pertraktacji podjętych tak za granicą jak i w kraju, nie dojdzie do ostatecznego ułożenia stosunków polsko-radzieckichpozwalającego na objęcie władzy nad całością wyzwolonych obszarów. Liczono na to, że utworzony rejon w centrum Warszawy da się utrzymać i będzie on znamionował o sile Delegatury i AK, gdyż Związek Radziecki dla niewywoływania powikłań międzynarodowych nie zdecyduje się na jego naruszenie.

20 sierpnia Komendant Główny AK, generał Komorowski, skierował do dowódcy Okręgu Warszawskiego AK, pułkownika "Montera" (faktycznego dowódcy Powstania), specjalne pismo, w którym stwierdzał na wstępie:
Licząc się z wkroczeniem wojsk sowieckich do Warszawy, polecam poczynić pewne przygotowania, byśmy znaleźli się w możliwie dogodnym ugrupowaniu w obliczu Sowietów.

Przygotowania te, miały się wyrazić w wytypowaniu pewnych rejonów miasta, gdzie po wejściu Armii Czerwonej do Warszawy, powinna się skoncentrować AK w odpowiednio dużych zgrupowaniach wojskowych składających się z od 5 do 6 pełnych, uzbrojonych batalionów. Rejony te miały mieć powiązania ze sobą oraz z rejonem centralnym, gdzie zamierzała potem ujawnić się KG AK, a przy niej "Delegatura Rządu ze wszystkimi niezbędnymi organami". Generał Komorowski ustalił, że rejon centralny będzie znajdował się w południowo-zachodniej części Śródmieścia i określił jego granice terytorialne. W rejonie centralnym dla ochrony KG AK i Delegatury zamierzano skoncentrować 5 pełnych batalionów AK, dobrze uzbrojonych.

Do rozmów z RKKA ale wyłącznie na swoich kwaterach (by nie dać się aresztować) zostali upoważnieni wyżsi oficerowie AK w następującej kolejności:
1) Generał Skroczyński "Łaszcz"
2) Pułkownik Chruściel"Monter"
3) Pułkownik Rzepecki "Sędzia"  

źródło: http://forum.historia.org.pl/topic/5944-realnosc-postawionych-celow-politycznych-i-wojskowych-pw/ 

W innym tekście komentuję problem "zatrzymania frontu" przez Stalina: http://niepoprawni.pl/blog/5990/jak-ruskie-zdradzili-powstanie-warszawskie .

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Usuwam swój poprzedni komentarz. Autor jest trollem, więc nie ma sensu go komentować.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#277893

[quote=alchymista]Usuwam swój poprzedni komentarz. Autor jest trollem i nie ma sensu go komentować.[/quote]Kim jest alchymista, spamując pod każdym moim tekstem to samo, mimo, że tekstu nigdy "poprzednio" nie skomentował? A trollem czyni śmiecenie, a nie - pisanie i przytaczanie otwierających oczy tekstów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#277940

czy kopiowanie cudzych tekstów to blogowanie?
niczego nie komentujesz... tylko używasz Ctrl+C/Ctrl+V , czym dobrze robisz gawnojedom.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#277910

[quote=Kuki]czy kopiowanie cudzych tekstów to blogowanie?
niczego nie komentujesz... tylko używasz Ctrl+C/Ctrl+V , czym dobrze robisz gawnojedom.[/quote]Co roku środowiska gawojedów propagandy szczującej Polaków na Rosjan (długa tradycja - 1830, 1863, 1968, parę innych dat pomijam*) aktywizują się w zakrzykiwaniu prawdy, która wyziera z dokumentów. Polecam tekst artykuł Norberta Bączyka pt. "Zatrzymany front?" z Poligonu 4 (27) / 2011, str. 13. (można go kupić przez internet tu: Poligon 4/2011).
Co do faktów przytoczonych powyżej - ich propagowanie wśród Polaków jest istotnym elementem wyrywania ich z "Dejmko-Dziadowskiego" chocholego tańca (kto tam robił klakę i w jakim celu) - i kompromitowania antynarodowego, samobójczo-idiotycznego pseudopatriotyzmu. Prawdę historyczną Polacy muszą gdzieś poznać - a o to trudno, skoro nawet Muzeum Powstania Warszawskiego zajmuje się szerzeniem propagandy (np. o 10 000 Niemców zabitych w PW'44). Po cóż pisać na nowo dobry tekst?
Jak Kuki nie pasują przedruki, niech tu nie zagląda Kuki i nie pisze banialuki.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#277939

1830, 1863, 1968???
to ty banialuki wklejasz jak ostatni ruski pachołek, czyli gównojad

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278605

Jedynka.
Na zaden komentarz to to nie zasługuje.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#277973

Życzę powodzenia w obalaniu Mitów polskich -- niewdzięczna to praca, jak m.in. widać z komentarzy/wrzutek powyżej. A przecież podane są źródła, czy nikt nie zaglądnął? Nie chciało się zweryfikować "jedynej" prawdy?

To chyba powszechne zjawisko -- niedawno w zdumieniu przeczytałem, że wzorem patriotyzmu jest dla pewnego blogera tutaj (miłościwie zapomniałem jego nicka) nie kto inny a Józef Piłsudski. Zgroza.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278000

Życzę powodzenia w obalaniu Mitów polskich -- niewdzięczna to praca,

Niewdzięczna i kompletnie pozbawiona sensu. Każdy naród ma swoje własne mity, bo to one właśnie go scalają i pozwalają przetrwać. Kto tego nie wie, ten dureń. Własne mity mają i kultywują Francuzi, Anglicy, Niemcy, Włosi, Amerykanie, a także Rosjanie.
Dlaczego Polacy mieliby byc jedyną nacją, która się ich dobrowolnie pozbawia?
Idź matołku na jakiekolwiek forum - niemieckie, rosyjskie albo francuskie i rozprawiaj się tam z ich mitami, a tutaj nie zawracaj już sempiterny i nie udawaj, że o czymkolwiek masz jakiekolwiek pojęcie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278159

Szanowna Ellenai, co na moim blogu plwasz bez myśli głębszej, a ze swojego przepędzasz, nie wszystkie mity są nieszkodliwe. Mit PW'44 jest wybitnie szkodliwy. Promuje fatalne wzorce patriotyzmu (całopalna ofiara z miasta - konspiratorzy szastają życiem cywilów, rzucają miasto na szalę, w bój bez broni), które są dobrym pomysłem na depopulację, ale nie - na przetrwanie biologiczne narodu. Mit ten usprawiedliwia najbardziej zbrodniczą i samobójcza jatkę "moralną wyższością", uniewinnia sprawców jatki i obwinia nie tych, co polską krew przelali z własnej głupoty,tylko tych, co pomocy nie obiecywali, nie mogli technicznie (minimum do końca sierpnia) jej udzielić - i na dokładkę nie mieli interesu politycznego. [quote=ellenai]Niewdzięczna i kompletnie pozbawiona sensu. Każdy naród ma swoje własne mity, bo to one właśnie go scalają i pozwalają przetrwać. Kto tego nie wie, ten dureń. Własne mity mają i kultywują Francuzi, Anglicy, Niemcy, Włosi, Amerykanie, a także Rosjanie.
Dlaczego Polacy mieliby byc jedyną nacją, która się ich dobrowolnie pozbawia?[/quote]Jeśli naród ma trwać, musi mieć niesamobójcze wzorce patriotyzmu. Jakie? Choćby takie, jakie wynikają z historii działań operacyjnych SGO "Polesie". Tam nie było rzucania się bez broni na wroga. Po wyczerpaniu możliwości prowadzenia walki - złożono broń, by oszczędzić krew żołnierza. Kleeberg szanował życie Polaków pod jego rozkazami. A Monter i Komorowski - mając możliwość skapitulowania w połowie sierpnia (na prawach kombatanckich) - co zrobili? (http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=20&t=130552#p1592516
[quote=ellenai]Idź matołku na jakiekolwiek forum - niemieckie, rosyjskie albo francuskie i rozprawiaj się tam z ich mitami, a tutaj nie zawracaj już sempiterny i nie udawaj, że o czymkolwiek masz jakiekolwiek pojęcie.[/quote]Co szanowną Panią uprawnia do zwracania się do kogoś, kto Pani nie obraża per matołek? O czym Pani ma jakiekolwiek pojęcie? O promowaniu wrzucania Polaków w niemiecką maszynkę bo mielenia mięsa w imię mrzonek jako patriotyzmu?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278191

Skąd p.e.1984 do łba przyszło, że ma prawo decydować i się mundrzyć na temat tego, jakie wzorce ma mieć naród???

Jakim wzorcem było dla wielu Powstanie Warszawskie - to najlepiej widać po średniej ocen dla twoich wypocin!

Więc pamiętaj, kimkolwiek jesteś, że to są CO NAJWYŻEJ twoje oceny i opnie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278201

zapewne zostaną przy grillu. Tylko na "chwilę" przed rocznicą dostał popędu (jakoś wysypu notek tego samego autorstwa na inne tematy nie widziałam!), aby siać ferment.

Niezmienne 1!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#278003