Melchior Wańkowicz

Obrazek użytkownika Andrzej.A
Kultura

Wczoraj czyli 10-09 minęła kolejna rocznica śmierci tego wybitnego człowieka. Nie wiedzieć czemu ani wczoraj ani też ani razu w ciągu ostatnich 20 lat nie odnotowuje się tych rocznic. No jeszcze, że w bieżącym roku przemyka to niezauważenie to można zrozumieć w kontekście tego co się wydarzyło 10-04-2010. Ale przez poprzednie lata nic, głucha cisza.
O Wańkowiczu staje się głośno gdy jest mowa o szkole jego imienia. Sądzę, że patron przewraca się w grobie po ostatnich wyczynach szefostwa tejże "uczelni wyższej".
Oj niewygodny jest Wańkowicz dla obecnych "elit", oj niewygodny.
Nawet pobieżne zapoznanie się z życiorysem musi stwarzać dla każdego absolwenta tejże "uczelni wyższej" dyskomfort moralny. Sądzę, że stwarza taki dyskomfort dla każdego pracownika, większości mediów głównego nurtu, a może po prostu nie wiedzą, że można tak jak Wańkowicz, może nikt nigdy ich nie zapoznał z życiorysem Patrona Szkoły. Może nikt im nie kazał przeczytać "Tędy i Owędy" autorstwa mistrza. Jeżeli tak, to pora aby te braki nadrobili.

Pomyślcie wy wszyscy, którzy mienicie się dziennikarzami o ogromie erudycji jakim dysponował Wańkowicz. Pomyślcie jak wielkim Patriotą On był zanim pójdziecie do pracy w GW, TVN czy innej tego typu instytucji.
Jestem pewien, że gdyby pewien cwaniaczek powiedział w obecności Wańkowicza swoje sławetne "pacta sunt servanda", to usłyszał by natychmiast z Jego ust dokończenie tejże maksymy "a rebus sint stantibus" (umowy zobowiązują w niezmienionych warunkach - tak brzmi całość tej sentencji).

Litwin, Patriota - przecież to się nie mieści w głowie. A jednak. Tylko coraz mniej ludzi o nim pamięta.
Szlachcic, który się nie wywyższał, niepojęte. Pomyślcie o Nim również wy, którym się wydaje, że poprzez ukończenie jakiejś tam szkoły wyższej staliście się kimś lepszym od człowieka, który pracuje na kasie w Tesco.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

tenora, Bogdana Paprockiego.
Oprócz informacji na pasku TVP INFO nigdzie nie słyszałam o zdarzeniu i żadnej relacji nie było.
Pozbawianie Polaków tożsamości, pamięci o przeszłości trwa w najlepsze.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#85304

 Pomija sie takie informacje w tv a zwykly szary obywatel nie ma czasu i sil na to zeby samemu podociekac co jest co i kto jest kto poprostu zajety jest codziennymi zmaganiami z zyciem i do tego bombardowany go....em z tvn...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#85318

pod koniec którejś z licznych rozmów ze specjalistami pożalił, że właściwie mieli mówić o sytuacji w PiS, ale zeszli na inne tematy i czasu zabrakło.
Biedactwa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#85319

Wdzięczny jestem niezmiernie za przypomnienie sylwetki tego człowieka. Bo dla mnie to naprawdę mistrz słowa i Polak w każdym calu (choć de facto Litwin z pochodzenia - w naszym dzisiejszym ujęciu). Choć wielu starało się mu dorównać - zadaniu nie sprostał nikt. Przypuszczam, że przewraca się w grobie widząc dzisiejszych "kolegów po piórze". Tak jak przypuszczam, że niewielu absolwentów uczelni jego imienia ma choć blade pojęcie o jego twórczości. Wańkowicz to właśnie dowód na to że można być nowoczesnym Polakiem, a przy tym pozostać wiernym tradycjom, kulturze i wartościom swego Narodu.

pozdrawiam (bez "szczypa z zakręceniem")

W. red

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

W. red

#85327

  fot. A. Jałosiński 

Zdjęcie z książki Krzysztofa Kąkolewskiego "Wańkowicz krzepi". (Pistolet na piłeczki ping-pongowe).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#85409

Będąc dzieckiem (chyba 5 klasa podstawówki) miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z p.Wańkowiczem. Przyjechał do mojej szkoły na prelekcję. Pamiętam, że mój tata jakoś w tym samym czasie dorwał wydaną chyba w Anglii książkę Wańkowicza o Monte Cassino (nie mylić ze "Szkicami" wyd.Omegi), przeszmuglowaną przez naszego znajomego z Londynu. Książka owa wędrowała jak bibuła tylko wśród bardzo bardzo zaufanych osób (coś pokryjomu udało mi się z niej przeczytać, tyle że byłam zbyt mała żeby pewne rzeczy rozumieć). Pamiętam, że na prelekcji nie padło ani słowo o niej, natomiast było o "Zielu na kraterze", o "Szczenięcych latach", "Roju", p.Melchiorze mężu i ojcu i bardzo śladowo o jego pracy jako korespondent wojenny, o gen.Andersie, a o wojnie polsko-bolszewickiej ani słowa... Po prelekcji mogliśmy zadawać pytania i.... ja smarkata, wyrwałam się żeby powiedział coś o czerwonych makach na Monte Cassino. Chyba wychowawczyni złapała mnie za rękę i wyprowadziła z sali. Do dzienniczka wpisano mi, że ktoś z rodziców musi niezwłocznie stawić się u dyra co znaczyło, że w domu mogę dostać smary. Pokazałam w domu dzienniczek, rodzice spytali o co chodzi i... smarów nie było ale kategorycznie zabroniono mi mówić w szkole o czym rozmawiamy w domu. Ojciec oczywiście poszedł do dyrektora, wrócił bardzo wzburzony i... wyciągnął ze schowka "Monte Cassino". Od tej chwili czytaliśmy ją wspólnie, na głos...
Pozdrawiam.

contessa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#85427

partyjnego S. Bratkowskiego,salonową gnidę!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#85421

Pierot
Po prawie 20-stu latach, sięgnąłem tydzień temu ponownie, po Karafkę Fontaine'a ....i myślę że dopiero dziś, mam z tego nieopisaną frajdę! Dlaczego dobry Bóg (chwilowo) nie lepi z tej gliny ludzi? Miłą jest dziś dla mnie ta lektura, ale i nie mniejszą radość sprawia mi świadomość, że nie tylko ja o Nim pamiętam. Dzięki ....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pierot

#89633