"Ludzie, którzy do majątku nie doszli poprzez
wielopokoleniową pracę, którzy nie
doświadczyli trudów wolnorynkowej gospodarki
i którzy zawsze mieli w świadomości
potencjalne wsparcie ze strony polskiej niewidzialnej
ręki rynku, czyli gangsterów ze
służb specjalnych, nie są w stanie konkurować
z zagranicznym kapitałem, nie przywykli do
ciężkiej pracy. Kiedy więc kończą się naturalne
rezerwy polskiej gospodarki, kiedy ekstensywna
eksploatacja naszego rynku sprawia, że
polska gospodarka ledwo dyszy – kończy się