Po raporcie Millera i krakowskiej ekspertyzie
Nie było czterech podejść, nie było nacisków,
słów o debeściakach – pilot nie lądował.
Została sterta gazet, w radiu szumy, piski –
kłamstwo, oszustwo, zdrada, fałsz, obmowa…
Nie było podczas sekcji Polaków lekarzy,
nie przesiano ni grama katyńskiego piasku,
umówiono na gębę: „Będzie, co się zdarzy”.
Były wieńce i smutek – w reflektorów blasku.
...